Temat: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Oczywiście i tak będzie, że kłamię, ale moja wersja wydarzeń wygląda następująco.

Zaczęło się niewinnie. Pojechaliśmy sobie z neną na Praciaki. Pogoda była wymarzona. Co tu dużo mówić - złota jesień.

https://lh4.googleusercontent.com/-vpB45GIENaA/UILvGMrZFRI/AAAAAAAAEPE/onDzcyisl0s/s800/DSCN7335.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-6_JkvGKuqrs/UILvRzejWKI/AAAAAAAAEPk/vow8tdRSd_8/s800/DSCN7339.JPG

Zaproponowałem podejście inne niż zwykle, czyli wprost z pętli autobusowej pod skałę na Anuli. Na początku się Ciotce podobało, tym bardziej, że znalazła kilka grzybów. Potem zaczęły się jakiś nieśmiałe marudzenia, że zrobiło się cholernie stromo (od kogo ona się tego nauczyła??? lol ). Na szczęście tego podejścia nie ma dużo i szybko doszliśmy do skały. Marudzenia się skończyły wink

https://lh4.googleusercontent.com/-uVTJ_2CkJyM/UILvV27iFCI/AAAAAAAAEP0/P4l5DSAfm90/s800/DSCN7344.JPG

Na Anuli zrobiliśmy mały rest i zaczęło się zejście do Komonieckiego. Grzyby, gorejące buki, a między drzewami czasem wyskoczyły Babjuszka i Tatry.

https://lh5.googleusercontent.com/-Q035BQUG4Sc/UILvnOWufgI/AAAAAAAAEQU/s0s--QyqBJ8/s800/DSCN7349.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/--NE5uE8cHiA/UILvo6U0SFI/AAAAAAAAEQc/GQ-9rTLL4sg/s800/DSCN7350.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-x9MVy7uAxfY/UILvHzgX1QI/AAAAAAAAEPM/BC4vwH1NtNQ/s800/DSCN7336.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-zATZ7Iw9dn8/UILv2fKXRnI/AAAAAAAAERI/zoxGFwrYcsU/s576/DSCN7355.JPG

W grocie trafiliśmy na jakąś nocującą ekipę i ... potworny syf (zaznaczam lojalnie, że syf nie był zasługą tejże ekipy). Po prostu należy pogratulować komuś wyznakowania tego "dzikusa" ze Ślemienia mad No ale zrobiliśmy znów mały popas. Kanapeczki, kawusia, a ja piwko i oczywiście sesja foto wink

https://lh6.googleusercontent.com/-Y775OPB8h_4/UILwOGrXM_I/AAAAAAAAER4/A0gCivxX9eA/s576/DSCN7363.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-RLww3_hx60g/UILwRFz1UgI/AAAAAAAAESA/3Kjlii-zayc/s576/DSCN7364.JPG

Skoro już tu jesteśmy, to idziemy na Dusicę. Mała refleksja - nie było mnie w Grocie ze dwa lata i otoczenie niesamowicie zarosło. Z niemałymi problemami przebijamy się przez młode drzewka do wodospadu.

https://lh3.googleusercontent.com/-b7vmtONZpdk/UILwWQdnWII/AAAAAAAAESQ/QP5DdO8uDb0/s800/DSCN7370.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-WZOb06GgkFc/UILwZyj4VEI/AAAAAAAAESg/zkrYCAzadbc/s576/DSCN7374.JPG

Czas wracać, bo nas ćmok zastanie. I tu zaczyna się część zasadnicza przypowieści. Postanawiam nie wracać tą samą drogą, ale wypróbować jakąś ścieżkę, która pnie się w górę zbocza. Nena mi przytakuje, żeby nie było, że to tylko moja wina tongue Drepatmy leniwie, upał robi się spory do tego stopnia, że ściągam polara. Ścieżka ciągle jest, może faktycznie trochę węższa niż na początku, ale jest wink Znów grzybobranie, znów widoki na Królową i Tatry. Nagle ścieżka znika, a my jesteśmy w czarnej du... znaczy się w środku chaszczy w środku lasu. No nic coś trzeba wymyślić. Zaczynam trawersować zbocze aby za wszelką cenę wydostać się na drogę którą przyszliśmy. Ale z chaszczy robi się dżungla.

Nagle za sobą słyszę: "Darek, a czy wybór tej drogi był dobrym pomysłem???". Profilaktycznie przytakuję. A co miałem zrobić??? Polemizować z kobietą??? Podejrzewam, że zagłada Sodomy i Gomory była niewinną igraszką, wobec tego, co by mnie spotkało gdybym się sprzeciwił big_smile

Na szczęście dla mnie po kilkunastu minutach mega-chaszczingu wyłażę na drogę, którą przyszliśmy. Jestem mokrusieńki i nie do końca wiem, czy to wina upału, czy też strachu przed zemstą kobiety idącej za mną lol

Nena wygląda jakby dopiero co wyszła spod prysznica. No ale jesteśmy w domu. Znaczy nadal w lesie, ale przynajmniej wiem gdzie big_smile

Kilka chwil i jesteśmy znów na Anuli. Jeszcze w życiu nie widziałem żeby ktoś z taką łapczywością pił wodę. Nenuś wodą organizmu nie oszukasz, piwko trza było prasnąć tongue

Reszta wycieczki w zasadzie bez sensacji. Chatka pod Potrójną (przy okazji poznałem nowych chatkowych), odwiedziny u Ani i Rafała, orgia barw, widoki nieziemskie na świat ze szczytu. Przy okazji tych widoków skończyło się definitywnie marudzenie osóbki idącej za mną. Tak mi się przynajmniej wydaje ponieważ starałem się trzymać bezpieczną odległość i nie zbliżać się w zasięg strzału, więc mogłem nie słyszeć lol

https://lh4.googleusercontent.com/-XKUp83UpJgY/UILxHi73pKI/AAAAAAAAEUk/yFQXBR9fSWU/s800/DSCN7394.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-N13bhBXmKJU/UILxV7-cPXI/AAAAAAAAEVU/JntixAuRc6E/s576/DSCN7408.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-RzsLqoPL56Q/UILykzVZ1mI/AAAAAAAAEWI/1el_rv_ZBNg/s800/DSCN7414.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-O0fd-RKDt_g/UILynlP9ASI/AAAAAAAAEWY/YFzjzU2EHts/s800/DSCN7416.JPG

Powoli słoneczko kładzie się za Skrzyczne, więc i nam trzeba w dolinę.

https://lh3.googleusercontent.com/-YX9KPqoOJ5E/UILysKlY6NI/AAAAAAAAEW4/39RAcon3Tjo/s800/DSCN7425.JPG

Prawie po ciemku dochodzimy do Ośrodka Czarny Groń. Chwila oczekiwania na busa i zmykamy do domciu.

Nenuś - dziękuję za tę sobotę i proszę o nie zabijanie mnie za tę relację (w sumie to za to, że znów okrutnie nakłamałem) tongue

P.S. Komplet zdjęć będzie jak ogarnę.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Oj darkheush dołożyłeś do pieca. smile Foty wymiatają. big_smile  Czyli Nena nie jest wszystkiemu winna tongue.

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

3

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

kris_61 napisał/a:

Czyli Nena nie jest wszystkiemu winna tongue.

Jak napiszę, że jest, to poleje się krew. Więc niech Wam będzie tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

4

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

O Boziu, barwy jesieni są przepiękne. Jeszcze nigdy nie widziałam chatki Pod Potrójną w takiej scenerii smile

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

5

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Oczywiście, że nakłamał big_smile , bo moja wersja wydarzeń wygląda ździebko inaczej i wersja darkheusha tak łatwo nie przejdzie ... big_smile wink

Widząc co jesień wyczynia dookoła nas przez ostatni tydzień nie mogłam już wysiedzieć w piątek w pracy. big_smile To ja namówiłam darkheusha na spacer po Małym i o dziwo się zgodził big_smile tongue, co mnie ucieszyło, bo w towarzystwie zawsze milej się wędruje wink. Nawet start zaproponowałam z Praciaków, myśląc, że najkrótszą drogą będzie ta wzdłuż wyciągu narciarskiego … 

https://lh5.googleusercontent.com/-EUP70Oz23K8/UIMXaWhkLFI/AAAAAAAAHOA/j7qmih2qL7Q/s800/Panorama%25201.JPG?gl=PL

Tu się zdziwiłam, kiedy darkheush zaproponował mi w zastępstwie wyciągu, coś nowego …

darkheush napisał/a:

Zaproponowałem podejście inne niż zwykle, czyli wprost z pętli autobusowej pod skałę na Anuli. Na początku się Ciotce podobało, tym bardziej, że znalazła kilka grzybów. Potem zaczęły się jakiś nieśmiałe marudzenia, że zrobiło się cholernie stromo

Nieprawda ! big_smile Trasa całkiem fajna, większa jej część to szlak żółty, który potem skręca w lewo, a my najpierw odbiliśmy w prawo, żeby później przeprawić się przez mały strumyk, a dalej wdrapywać się big_smile drogą zrywkową pod skałę pod Anulą. Na trasie ładne widoczki na Potrójną i Czarny Groń oraz Dolinę Rzyczańską. Na tym odcinku darkheush stwierdził, że też dzisiaj nazbiera grzybów i próbował mnie w ich znajdowaniu prześcignąć. tongue ( nie udało mu się wink )

https://lh5.googleusercontent.com/-qWtrtmKQPuU/UIMT7dCgt6I/AAAAAAAAG7g/HoDDZnUCct8/s912/100_1210.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-D5mPH5RHUiI/UIMT2o2z1BI/AAAAAAAAG7A/LeeQb3ZxHFg/s912/100_1206.JPG?gl=PL

Końcowe podejście pod Anulę jest trochę strome, ale do przeżycia … big_smile tongue , za to sama skała jak i widoczek z niej, robią wrażenie. smile

https://lh6.googleusercontent.com/-bpTBHHGlq_Y/UIMXdlG4z3I/AAAAAAAAHOU/r1PLGm6XjAM/s912/Panorama%25204.JPG?gl=PL

Przez ten czas, który spędziliśmy na Anuli przewinęło się kilka osób, wśród których była pani, która klęcząc na ziemi, przykładała ucho z komórką do kamienia i wrzeszczała do niego wniebogłosy ... big_smile - próbowała w ten sposób dodzwonić się do męża, notabene zbierającego niedaleko grzyby big_smile. Dodzwoniła się ! big_smile Sprawdzony sposób na znalezienie męża w górach. big_smile. Cała sytuacja wyglądała tak komicznie, że ja nie mogłam powstrzymać się od głośnego śmiechu big_smile. Po małym reście chciałam przejąć inicjatywę i sama poprowadzić do Groty, a tu znowu usłyszałam … : „nie …. pokażę Ci inną drogę” . Hmm … nie wiedząc czemu zgadzam się po raz drugi na coś nowego … i już na wstępie dziwnie mi „to nowe” wygląda (czytaj: skrót przez chaszcze), ale nic nie mówiąc, zajęłam się szukaniem grzybów i foceniem raz po raz wyłaniających się zza drzewek widoczków na świat z Taterkami włącznie. smile Nawet nie spostrzegłam jak dotarliśmy do żółtego dzikusa.

https://lh6.googleusercontent.com/-XZN7sSMtfo0/UIMUKF3mh0I/AAAAAAAAG88/yKPDZqo_5HM/s912/100_1233.JPG?gl=PL

Na szczęście mój towarzysz wędrówki dzikusa zauważył big_smile, ale zamiast podążyć nim w dół, wybrał strasznie już zarośniętą dróżkę, którą wskazuje znana kapliczka z rozbitą figurką. Przejście przez bukowy las spowodowało, że w naszych pseudo koszykach trochę przybyło grzybków. smile. Grota przywitała nas dymem z ogniska i tak jak wspomniał Darek strasznym syfem, zarówno w samym środku, jak i przed wejściem … hmm.
Próbuję uchwycić chociaż kawałek tego cudu Beskidu Pięknego bez śmieci i mam z tym spory problem, a potem pozostaje już tylko ciężko westchnąć …

https://lh5.googleusercontent.com/-0BNOemBVOFM/UIMXe01mCkI/AAAAAAAAHOc/2UXOLnmfUW8/s912/Panorama%25205.JPG?gl=PL

https://lh4.googleusercontent.com/-xeVhjyM93J4/UIMXi9p9dzI/AAAAAAAAHO4/aoPoMJtm7t4/s912/Panorama%25208.JPG?gl=PL

Czując mały niedosyt i nasłuchując cały czas dosyć głośnego szemrania potoku Dusica zaciągam darkhuesha 50 m w dół do wodospadu, który w tej kolorowej scenerii prezentuje się naprawdę pięknie smile.

https://lh4.googleusercontent.com/-LO6k7Cx-zes/UIMVQPI0YeI/AAAAAAAAHCA/U_olP3XsJ5w/s912/100_1297.JPG?gl=PL

Teraz trzeba wrócić na Anulę, ponieważ postanawiamy dzisiaj odwiedzić jeszcze dwie Chatki, na i pod Potrójną  wink. Co za czort każe mi po raz trzeci posłuchać faceta i wybrać jego „nową drogę”, tego do teraz nie wiem ...  big_smile

darkheush napisał/a:

Postanawiam nie wracać tą samą drogą, ale wypróbować jakąś ścieżkę, która pnie się w górę zbocza.Nena mi przytakuje, żeby nie było, że to tylko moja wina tongue

Nie przytaknęłam, tylko uwierzyłam ślepo facetowi na słowo, ech ... . neutral Dopiero jak znaleźliśmy  się w… , jak to sam nazwał cyt : ”czarnej du...” , zrozumiałam jak strasznie mnie zaślepiło tongue big_smile. Próbowałam jeszcze ratować całą sytuację zadając bardzo mądre wtedy pytanie, którego darkheush celowo pozbawił dwóch, jakże ważnych słów mad : „ "Darek, jesteś pewien , czy wybór tej drogi był dobrym pomysłem???". Odpowiedział – NIE i miał szczęście, że znajdowaliśmy się w istnej dżungli i zobaczyliśmy się dopiero na Anuli, gdzie wyczerpana psychicznie i nerwowo, nie miałam już sił, żeby się na niego rzucić  … lol. A wina ewidentnie była faceta, big_smile który po prostu wziął sobie na serio słowa piosenki Budki Suflera  „Nie wierz nigdy kobiecie” i sukcesywnie przez całą naszą sobotnią wycieczkę wprowadzał je w życie. big_smile

darkheush napisał/a:

Reszta wycieczki w zasadzie bez sensacji.

No jak bez sensacji … wrrr …. Dla mnie każdy wczorajszy jesienny widok był sensacją smile. To co jesień i słońce wyprawiały wczoraj ze światem powodowało, że człowiek automatyczynie ładował się pozytywna energią smile.

https://lh6.googleusercontent.com/-dN9NPtoHGXE/UIMVrUn5kQI/AAAAAAAAHD4/lLGeeLosl4k/s912/100_1318.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-0dnj9vqLGMw/UIMUVQzuvUI/AAAAAAAAG98/3ID-xCLTFrs/s912/100_1244.JPG?gl=PL

Odwiedziliśmy dwie chatki. U Ani i Rafała delektowaliśmy się zimnym piwkiem i zachodem słońca na tarasie. Potem obowiązkowy zachód na szczycie Potrójnej smile

https://lh4.googleusercontent.com/-HPF4wSM_7-8/UIMXtFBcvxI/AAAAAAAAHQI/fVPpcYs0POM/s912/Panorama%252019.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-0c519EweyNo/UIMXqCz5PPI/AAAAAAAAHPw/-Gl8-nmGbIg/s912/Panorama%252016.JPG?gl=PL

https://lh4.googleusercontent.com/-tyiCloQEeQ0/UIMXv6YRD0I/AAAAAAAAHQg/GEi3mIXo0wM/s912/Panorama%252022.JPG?gl=PL

O zgrozo !!! przy zejściu z Potrójnej znowu się daję namówić „chłopu” na  „inną drogę hmm. Tym razem Darek proponuje mi zejście czarnym szlakiem. Nie znam tego szlaku, więc tylko z tego względu, podkreślam tylko z tego względu tongue big_smile się zgadzam big_smile. Tym razem nie żałuję. big_smile  Widoki z tego szlaku na Gancarz, Groń, Leskowiec, Klimaskę w taką piękną jesień, przy zachodzącym słońcu są niesamowite smile

https://lh5.googleusercontent.com/-qBynuPRrxoA/UIMXJBB5sAI/AAAAAAAAHMM/xDqMKVYadyU/s912/100_1434.JPG?gl=PL

https://lh6.googleusercontent.com/-zwcENiNujCQ/UIMXxUp1waI/AAAAAAAAHQw/L95qmS3JfT4/s912/Panorama%252024.JPG?gl=PL

Rozpisałam się strasznie, ale myślę, że teraz darkheush będzie się musiał grubo tłumaczyć z tego co nakłamał … big_smile wink tongue

Reasumując te moje wypociny big_smile

Darku po raz kolejny miło mi było spędzić z Tobą chwile w górach smile. Bardzo dziękuję za tą sobotę. smile Co złego to nie ja, chociaż wiem, że potrafię być marudna i jak to ktoś kiedyś nazwał „upierdliwa” …. big_smile wink

Po kliku na nasze miłe gęby big_smile mój albumik z sobotniej wycieczki wink

https://lh3.googleusercontent.com/-i8vBQVkMKg0/UIMWrLN7v_I/AAAAAAAAHI0/jo3EdG8uUTQ/s912/100_1380.JPG?gl=PL

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

6

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

nena napisał/a:

o dziwo się zgodził

Pokażcie mi takiego kozaka, który by się sprzeciwił babie. Jak to mawiają - kobieta jest doskonałym szewcem - nawet z kozaka pantofla zrobi wink

Końcowe podejście pod Anulę jest trochę strome, ale do przeżycia …

Ychy big_smile Polemizowałbym tongue

Cała sytuacja wyglądała tak komicznie, że ja nie mogłam powstrzymać się od głośnego śmiechu

Głupawka rodem z Czerwonych Wierchów, tylko tego nie można brakiem tlenu wytłumaczyć tongue

„nie …. pokażę Ci inną drogę” . Hmm … nie wiedząc czemu zgadzam się po raz drugi na coś nowego … i już na wstępie dziwnie mi „to nowe” wygląda (czytaj: skrót przez chaszcze)

Ma się ten urok osobisty lol

zaciągam darkhuesha

Taaaa, bo ja koń jestem, żeby mnie zaciągnąć tongue

Próbowałam jeszcze ratować całą sytuację zadając bardzo mądre wtedy pytanie, którego darkheush celowo pozbawił dwóch, jakże ważnych słów „"Darek, jesteś pewien , czy wybór tej drogi był dobrym pomysłem???".

A skąd do jasnej, ciasnej ja to miałem wiedzieć jak byliśmy w jakimś gąszczu tongue

Darku po raz kolejny miło mi było spędzić z Tobą chwile w górach

Pomijając marudzenie po drodze, mnie również tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

7

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

darkheush[/b napisał/a:

Ychy big_smile Polemizowałbym tongue

ehm … Tobie, też było ciężko ?  big_smile tongue wink ?

darkheush[/b napisał/a:

Ma się ten urok osobisty lol

Następnym razem dwa razy się zastanowię, zanim sę zgodzę …  big_smile tongue

darkheush[/b napisał/a:

Taaaa, bo ja koń jestem, żeby mnie zaciągnąć tongue

tu bez komentarza … big_smile tongue

darkheush napisał/a:

A skąd do jasnej, ciasnej ja to miałem wiedzieć jak byliśmy w jakimś gąszczu tongue

I w takich sytuacjach należy posłuchać głosu serca kobiety, która zawsze najlepiej wie co i jak … big_smile tongue wink – (wiem, wiem narażam się, ale co mi tam  … ) big_smile tongue

a i jeszcze jedno ... nie sama nena w krzaki wpadła ..., jak już coś tongue ... to jak to w końcu było Panie darkheush ...  hym ... ??? big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

He he. Napiszę krótko - trzeba było z marudą jechać w Tatry to by nie było chaszczowania wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

9

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

piotr napisał/a:

He he. Napiszę krótko - trzeba było z marudą jechać w Tatry to by nie było chaszczowania wink

buehhh .... no też powiedział ... big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

10

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Piękna ta jesień w Małym, zdjęcia pięknie ją uchwyciły! A Chatka pod Potrójną rzeczywiście w tych barwa wygląda cudnie!

11

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

na takie relację to się czeka czasami miesiącami Super zdjęcia Barwy nie do opisania

P.S. Patrzyliście może za skrzyneczką czy jeszcze jest?

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

12

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Pochaszczować sobie trochę to przecież sama radość. A zgubić się w terenie, który się doskonale zna to wyższy stopień wtajemniczenia smile
Jesień piękna. Mam podejrzenie, że w tym roku nawet pięniejsza niż ustawa przewiduje wink

13

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Będę się powtarzał: Piękna jesień w Beskidzie Pięknym!   cool

14

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

baca napisał/a:

Patrzyliście może za skrzyneczką czy jeszcze jest?

Wstyd przyznać, ale ja przynajmniej zapomniałem o niej. Może było to spowodowane tym, co zastaliśmy w Grocie.

sprocket73 napisał/a:

A zgubić się w terenie, który się doskonale zna to wyższy stopień wtajemniczenia

A kto się zgubił??? My tylko mocno improwizowaliśmy big_smile

nena napisał/a:

to jak to w końcu było Panie darkheush

Nie będę się kłócił. W każdej kłótni ostatnie słowo MUSI należeć do kobiety. W przeciwnym razie, to ostatnie słowo faceta jest początkiem większej awantury lol

Jest i komplet zdjęć (po kliku w obrazek). Podpiszę jak będę miał chwilę...

https://lh3.googleusercontent.com/-oBWX_HWJi6s/UILvqkgm6yI/AAAAAAAAEQo/tcVZGMHDPxA/s800/DSCN7351.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

15

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Dzieki za piekne foty! Ja tez bylem w rejonie Praciakow ze swoimi czterema dziewczynami plus szwagierka z dwoma corkami i jeszcze kuzynka (czyli razem 8 dziewczyn wiekszych i mniejszych i ja :-)). Wyszlismy wzdluz wyciagu, a potem w kierunku Zbojnickiego Okna. Na szlaku duzo ludzi, ale niestety tez sporo motorow i quadow! Masakra! Dobrze, ze pomiedzy warkotem silnikow mozna bylo spokojnie popatrzyc na kolory.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions … 2rgi91.jpg

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/5000/25168/thumb/p17a3jpv1o7p81l4v7b1tff10p1.jpg

16

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

https://lh3.googleusercontent.com/-i8vBQVkMKg0/UIMWrLN7v_I/AAAAAAAAHI0/jo3EdG8uUTQ/s912/100_1380.JPG?gl=PL

Piękna para i szczęśliwa . smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

17

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

kris_61 napisał/a:

Piękna para i szczęśliwa . smile

małe sprostowanie kris_61 .... szcześliwa, ale nie para, żeby potem nie było ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

18

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

kris_61 napisał/a:

Piękna para i szczęśliwa .

No ja to szczęście mam wprost wymalowane na gębie lol

W zasadzie to to zdjęcie się powinno nazywać "Piękna i bestia" (a może na odwrót???) cool

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

19

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

darkheush - Ciebie widać, to duma rozpiera. smile Nena, ja maiłem na myśli, że to para "turystyczna"  lol

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

20

Odp: Przypowieść o tym jak Nena wpadła w krzaki ;)

Już wczoraj czytałam te prawdziwe i prawdziwsze historie wink i pokulana ze śmiechu byłam  lol

Czasy ciężkie...  sad  więc każdy uśmiech na wagę złota wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile