Temat: Ostatni wycof w 2012...

Miało być na ostro. Z tzw. "grubym pierd**nięciem". Czyli miał być szczytowy łomot od Królowej Beskidów na zakończenie sezonu 2012. Jadąc na Krowiarki z Tomem i Memezio nie liczyłem na to, że Królowa potraktuje mnie jakoś ulgowo. No i nie przeliczyłem się, ale tym razem padłem pod ciężarem własnych słabości...

https://lh5.googleusercontent.com/-rNvu80p-Y80/UN6tnYyxs6I/AAAAAAAAFFk/3-oU1ytIGt4/s576/DSCN7741.JPG

Niestety - świąteczne obżarstwo i rozpusta (Jasiu Wędrowniczek poprzedniego wieczora) w sposób znaczący wpłynęły na moją kondycję. A właściwie na jej brak hmm Zrobiłem wycof z Brony... Ale czułem, że mogę chłopakom zdechnąć gdzieś po drodze. A trochę siary narobiłbym sobie, gdybym znalazł się w kronice GOPR big_smile

Moment decyzji o wycofie. (foto: Tom)

https://lh3.googleusercontent.com/-jfNhKJoGbO0/UN6tyZk7ztI/AAAAAAAAFGU/n5jh5MetBzA/s800/DSCF6720.JPG

Schodzę do Markowych. Wcześniej umawiam się z chłopakami, że jak będą już ruszać ze szczytu w stronę Lipnickiej, to mają dać znać. Ja wtedy wyjdę z Markowych niebieskim na przełęcz. No cóż - Baba tym razem nie dla mnie.

Na Markowych nie mogę się doczekać kontaktu. Wychodzę ze schroniska "na pałę" około południa. Tak to sobie jakoś wyliczyłem, że musieli tam dotrzeć jakieś 20 minut wcześniej i zaczęli schodzić. Dzwonię - "abonent chwilowo niedostępny" - e no bez jaj!!! Przecież tam na górze jest wszędzie zasięg!!!

W okolicy skrętu na Perć Akademików oddzwania Memezio - "Schodzimy"... i komórka znów milknie - "abonent chwilowo niedostępny" sad

Ja idę. Łaskawa Pani traktuje mnie nawet w lesie wiatrem. A co mają powiedzieć ci na górze???

https://lh4.googleusercontent.com/-crq9I2Q5lRc/UN6tvXbIXTI/AAAAAAAAFGE/pUA3FhzZRV4/s576/DSCN7743.JPG

Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co się dzieje na grani Królowej. Lepiej nie, dziś i tak bym nie dał rady. Dochodzę na Lipnicką. Godzina oczekiwania. Telefon milczy. Nagle sms - "Jeszcze 10 minut". No to OK. Dochodzą. Byli na szczycie. No i git chłopaki!!!

(foto: Memezio)

https://lh4.googleusercontent.com/-QoJCm0e1U8E/UN6t1a70FMI/AAAAAAAAFGk/UK8NmDcWOps/s800/20121226.jpg

Pakujemy się do auta, wracamy w doliny. Przychodzi refleksja - "darkheush - czy to był nieudany wypad???". Nie, chyba nie. Na pewno nie. Co prawda nie byłem na szczycie, ale wiedziony własnym doświadczeniem, wiem że wolę się wycofać 10 metrów za wcześnie, niż iść o krok za daleko i zrobić sobie krzywdę. A Babcia poczeka na lepsze czasy smile

P.S. Panowie, to był piękny wypad. Dziękuję i do następnego... w 2013 big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Warto wiedzieć kiedy się wycofać, to mądrzejsze niż chora ambicja smile

3

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Darek nie martw się smile  smile  smile Zaś będzie okazja Babę Jędze odwiedzić.   lol

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

4

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Rozsądna decyzja,a co trudniej zdobyte lepiej smakuje.

Góroczub.

5

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Dareczku wiem co to wycof i smak porażki. Uwierz mi, że niektóre trasy do dzisiaj za mną "chodzą"  hmm

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

6

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Właśnie wróciłem ze wschodu słonka  big_smile
To, co ta wredna Baba zaserwowała, na długo pozostanie w mej pamięci. Takiego wydmuchu jeszcze nie doświadczyłem  tongue Najnormalniej, nie dało rady zrobić fotki, w porywach wiatr przekraczał ponad 100/h.
Pewnie bym dłużej został, ale na 1130 musiałem być w domu.
PS1. nie ma takiej mocy, która przeszkodziła by mi fotkę zrobić  tongue  tongue  tongue  Jak ogarnę wieczorem kuwetę, to coś wrzucę na P.
PS2. Na B.G. dzisiaj szły PIELGRZYMKI !!!! Nawet spotkałem podobne "buty" jak Darkheush, ale aparat miałem schowany  smile

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

7

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Umiejętność zawrócenia to przecież żadna porażka. To się chwali, że znamy swoje możliwości i wiemy kiedy powiedzieć stop. Góry stały, stoją i stać będą  i fajnie jest mierzyć się z nimi po raz kolejny … smile.

marekk500 napisał/a:

Właśnie wróciłem ze wschodu słonka  big_smile

Marku czekam na te "rozwiane" fotki ze wschodu big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Darek to była mądra decyzja, tym bardziej że było was dwóch Ty i Jasio. wink

9

Odp: Ostatni wycof w 2012...

Taki wycof to tylko oznaka Twojej umysłowej sprawności.Miałem w życiu kilka podobnych sytuacji(głównie w kapuścianych górach które najbardziej znam i kocham tj.Bieszczadach).

"marekk500:
PS2. Na B.G. dzisiaj szły PIELGRZYMKI !!!" 

Na Leskowcu dzisiaj ciężko było wleźć do schronu,nawet Lizakowie nie przewidzieli takiego ruchu w interesie i nie wyrabiali bo kolejka wielka a w kuchni obstawa zimowa(2os).Babia była bajkowie widoczna,podobnie jak Koskowa,Polica,Pilsko,Rysianka i kawałki Taterek.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

10

Odp: Ostatni wycof w 2012...

marekk500 napisał/a:

Właśnie wróciłem ze wschodu słonka  big_smile
To, co ta wredna Baba zaserwowała, na długo pozostanie w mej pamięci. Takiego wydmuchu jeszcze nie doświadczyłem  tongue Najnormalniej, nie dało rady zrobić fotki, w porywach wiatr przekraczał ponad 100/h.
Pewnie bym dłużej został, ale na 1130 musiałem być w domu.

Od razu marku przypomniało mi się listopadowa spotkanie na Kępie Ty schodziłeś a ja wychodziłem Wtedy tez mocno wiało Nawet na szczycie nie dało się wysiedzieć

Darku a tobie cóż - będzie jeszcze nie jedna okazja szczytowania

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

11

Odp: Ostatni wycof w 2012...

mały pikuś napisał/a:

"marekk500:
PS2. Na Babiej Górze dzisiaj szły PIELGRZYMKI !!!" 

Na Leskowcu dzisiaj ciężko było wleźć do schronu,nawet Lizakowie nie przewidzieli takiego ruchu w interesie i nie wyrabiali bo kolejka wielka a w kuchni obstawa zimowa(2os).

I o czym to świadczy? Ludzie lgną do gór. Szczególnie jak taka słoneczna "jesień" tej zimy  tongue  tongue  tongue  Tu spacerek, tam jakiś wschodzik... fajnie  wink  big_smile  Szczególnie jak jest "przewiane" i widoki prostują zwoje w mózgu  big_smile  smile  tongue

nena napisał/a:

"Marku czekam na te "rozwiane" fotki ze wschodu"


Będą wieczorem  smile    Edit:  Już

baca napisał/a:

"Wtedy tez mocno wiało...

wtedy gdyśmy się spotkali, taki "wiaterek" to było malutkie conieco - jakby rzekł Kubuś Puchatek - w porównaniu z wczoraj  big_smile

Ostatnio edytowany przez marekk500 (2012-12-31 20:41:09)

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd