Temat: Trasy biegowe na Magurce
Trasy na Magurce są ogólnie dostępne i bezpłatne, utrzymywane przez GOSiR Wilkowice
W niedzielę były bardzo dobre warunki śniegowe i zauważyłam założone chyba ze trzy - cztery ślady, które tworzą ponoć około 4km pętlę wokół szczytowych partii Magurki.
Piszę ponoć
bo jakoś sposób oznakowania nie przekonywał mnie o tym.
Spod schroniska w stronę Czupla prowadzi wygodna droga, która również wykorzystywana jest jako trasa biegowa. Środkiem było widać ślady obuwia turystycznego, ale po obu stronach szlaku założone były ślady i o dziwo nie zadeptane.
Miałam też wrażenie, że od tej głównej dróżki odchodzą w bok różne inne biegowe – mniejsze i większe pętelki. Tak więc niewątpliwie jest gdzie na biegówkach hasać
Na Magurce były pustki. Z biegówek korzystało w niedzielne, późne popołudnie około 10 osób. Ja dreptacz
dwu zawodników trenujących łyżwą i kilku klasyków.
Na polanie przy schronisku usytuowany jest budynek, który ma służyć obsłudze zawodów.
Na stronie www.gosir.wilkowice.pl/ możecie korzystając z kamery internetowej obserwować aktualne warunki śniegowe.
Jak dostać się najszybciej na szczyt Magurki:
- z Wilkowic z tzw. Wilczyska z pętli autobusowej drogą – pieszo ok. 1 godz.
- z )( Przegibek niebieskim szlakiem – pieszo ok. 50 min.
- szlakiem zielonym (500m poniżej )( Przegibka w stronę Bielska, szlak za leśnym szlabanem do góry), ok. 50min.
Moja wycieczka
Z domu wyruszyłam dość późno, około południa i pierwszym zaskoczeniem był luz na parkingu na )( Przegibek. Można sobie było wybrać miejsce do parkowania – to wprost niebywałe
Na Magurkę ruszyłam niebieskim szlakiem narciarskim. Było bajecznie.
Ślad miałam już założony ![]()
Według drogowskazów, to 4 km. Pierwsza część trasy około 2km to teren pofalowany, trochę w górę, trochę w dół, bez emocji, aż do tzw. Narciarskiego Winkla
Kolejne kilometr to narty na ramionach i ostre podejście w górę, po czym ostatni kilometr raczej spokojne podejście wprost do schroniska.
Po drodze mijało mnie kilka osób zjeżdżających na skitourach.
W plecaku miałam schowane na wszelki wypadek buty trekkingowe (śniegu było tak około 30-40cm), ale spokojnie poradziłam sobie drepcząc w obuwiu biegowym. Śnieg był uklepany od nart tourowych i dlatego nie zapadałam się.
W schronisku odpoczynek, tradycyjnie kawka i coś słodkiego. Ludzi tyle co nic
Potem ruszyłam na trasy. Trochę popróbowałam na tych „zawodniczych”, ale nie robiłam całej pętli, a potem jeszcze nieco w kierunku Czupla
No i w końcu trzeba było się zbierać w dół bo słonko chyliło się ku zachodowi.
Schodziłam na )( Przegibek - szlakiem niebieskim i dotarłam tam już w ciemnościach
Mały albumik z niedzielnej wycieczki.
Polecam gorąco trasy biegowe na Magurce ![]()