Temat: Gorczański Lubań po raz pierwszy na zimowo
Witam!
Ostatni weekend, jak wiele tej zimy, nie zachwycał pogodą niemniej nie dokuczał też ani mróz ani opady śniegu, więc wybrałem się znowu na zimową wycieczkę w góry. Pierwotnym celem miały być Pieniny Spiskie zwane Hombarkami, ale po rozmowie z Jolantą, która jakoś szczególnie nie zachęcała mnie do odwiedzenia tej nie znanej mi jeszcze części Pienin, postanowiłem je połączyć w przyszłości w jeden wspólny projekt - przejście całych Pienin od Dursztyna po Przełęcz Rozdziele. A tymczasem swoje zainteresowanie przeniosłem na wznoszący się niedaleko od Pienin gorczański Lubań (1225 m). Na szczycie byłem już w 2009 r. kiedy udało mi się przejść całkiem spory odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego od Krościenka aż po Turbacz (z powrotem przez okolice Gorca i Ochotnicy Dolnej), ale jeszcze nigdy nie wchodziłem tam od Przełęczy Snozka, ani nie byłem na nim zimą. Nastąpił więc atak jednoosobowego oddziału rakietowego i Lubań został zdobyty. Trasę przeszedłem nie spotykając po drodze ani jednego człowieka. Dopiero na drodze z Krościenka do Nowego Targu spotkałem sympatyczną parę turystów z Krakowa - Mateusza i Agatę, którzy wracali do domu z kilkudniowej tury po Pieninach i łapali samochody na stopa. Mieli do wyboru albo czekać w tym miejscu na jakiś samochód albo iść ze mną jeszcze jakiś kilometr na Przełęcz Snozka z nadzieją, że zawiozę ich do samego Krakowa. Jak nie trudno się domyślić wybrali to drugie rozwiązanie
. A w drodze powrotnej okazało się, że mamy wspólnych znajomych w środowisku górsko-biegowym, baa kolega Mateusz jest również biegaczem, a do tego chętnie się wspina w Tatrach. Swój ciągnie do swego heh. Żeby już więcej nie zanudzać zapraszam do galeryjki:
https://picasaweb.google.com/1055423125 … WRakietach
Pozdrawiam Piotrek
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa