Temat: Potrójna solo
Chłopaki zachorowali nagle i gwałtownie
więc poszedłem sam...Z Praciaków o 8.10 żółtym do chatki "Pod Potrójną" ,ale tam ekipa warszawskich miłośników białego szaleństwa, trzeźwiała po nocy , więc poszedłem na kawę na Potrójną, którą wypiłem w towarzystwie miłych gospodarzy:) stamtąd koło starej szkoły wróciłem do auta na Praciaki.
Szlak przetarty, ale wąziutko
z drzew prysznic bogaty... A i twardość śnieżnego podłoża daleka od ideału...Ale za to jak smakował obiad po takim spacerku ![]()

