Temat: Relacja PRS z Małego Szlaku Beskidzkiego
Założyłam nowy wątek bo Twoja wyprawa jest tego warta ![]()
Przeczytałam na chybcika
Teraz będę trawić, a potem napisze komenty
![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym » Relacja PRS z Małego Szlaku Beskidzkiego
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Założyłam nowy wątek bo Twoja wyprawa jest tego warta ![]()
Przeczytałam na chybcika
Teraz będę trawić, a potem napisze komenty
![]()
Witam
Przeszedłem MSB. Nigdy więcej
Dziękuję za porady, przydały się. Oczywiście z perspektywy szlaku wszystko wygląda inaczej, a z perspektywy czasu...
Nie wiem czy to dozwolone więc, ew admin usunie - moja relacja na http://www.forum.outdoor.org.pl/beskidy … #msg262545
Pozdrawiam
Paweł
Przeszedłem MSB. Nigdy więcej
Gratulacje. Jesteś trzecią osobą na tym forum, która tego dokonała, a pierwszym facetem. I chwała Ci za to, bo do tej pory nas tu kobity strasznie po doopach lały robiąc przejścia nr 1 i 2
Nie wiem czy to dozwolone więc, ew admin usunie - moja relacja
Dozwolone. Przecież nie robisz spamu. A relacyja godna MSB i czyta się świetnie
Jednak szkoda, ze nie wrzuciłeś tu, na forum oryginału relacji, bo byłaby szansa na główną
Tak przy okazji - dlaczego "przemilczasz" temat "schroniska górskiego Kudłacze"???
muszę przyznać że zajebista relacja no i brawo za MSB
Fajnie poczytać jak tą trasę zrobił ktoś inny, każdy widzi nieco inaczej
Ustrzelić pogodę sprzyjającą dłuuuugiej wędrówce to prawie jak wygrać w totolotka
Turyści plecakowi wędrujący na długim dystansie to dzisiaj rzadkość, Ty jednak trafiłeś na tokowych znaczy duch w narodzie nie ginie
Informacja o zaporze ciekawa, a miotła "na plecach" kapliczki U Panienki ekstra – nie wiedziałam, a od stu lat tam chadzam...
Tak męska ta relacja - świetnie się czytało - wielkie gratki za samozaparcie i wielki finał na Luboniu Wielkim ![]()
Przepraszam za ortografy i literówki oraz trochę nieskładne zdania. Chciałem napisać relację na świeżo. Pewnie gdybym ją pisał codziennie było by pełniej. A tak myśli i przemyślenia uleciały.
Tak na szybko to wydaje mi się, że przejście od strony Lubonia jest łatwiejsze.
Idąc od strony Bielska od razu dostaje się w kość ( wystarczy zobaczyć podliczenia darkheush'a odnośnie sumy podejść i zejść). Z mojej strony wielki szacun dla tych co robili odcinki jednorazowe Zembrzyce-Myślenice.
Obok PTTK w Myślenicach są kwatery prywatne. W PTTKu 50 zł os. na kwaterze 35 zł os. łazienka, woda i czajnik.
Odnośnie Kudłaczy to także szacunek z mojej strony dla Krzyśka za włożony ogrom pracy i samozaparcie. Nie można tego niedoceniać czy zapominać o tym ( to samo oczywiście tyczy się Lubonia). Ale od schroniska górskiego oczekuję czegoś innego dlatego ,,dyplomatycznie" pomilczę
Do Ani i Rafała napewno wrócę i przyciągnę jeszcze kogoś.
W tym samym czasie MSB przeszły jeszcze 2 osoby o czym wspominałem. Jednak ,,kobity" górą bo Ola miała niesamowite tempo. Od nich wiem, że nocleg w ,,białym dworku" w Zembrzycach kosztuje 125 zł od os. Dom rekolekcyjny nie przyjmował (rekolekcje???).
Śmiało pytać o wszystko - chętnie odpowiem.
I jeszcze raz dziękuję za pomoc.
PRS rewelacyjnie opisałeś swoje przeżycia z MSB
. Super się czytało i oglądało, wiele cennych uwag, które na pewno przydadzą się kolejnym śmiałkom ...
. Trzeba przyznać, że z pogodą to się akurat średnio wstrzeliłeś, przez to i wędrowanie było na pewno bardziej męczące i widoczki ograniczone, chociaż maszerować w skwarze też źle …
. Gratuluję przejścia całej trasy !!!
Daję na główną ! ![]()
Dzień trzeci
Namiot rozbiłem na skraju lasu pod stokiem Żurawicy.
Pod stokiem ŻurawNicy – tak mi się rzuciło w oko
, bom tam ostatnio z Jolą była.
![]()
Poczytałem i pooglądałem. Gratki i szacun
Też chciałbym kiedyś podjąć się takiego wyzwania ![]()
Również gratuluję!
Mam zamiar przejść Główny Szlak Beskidzki kiedyś w odległej i nieokreślonej przeszłości. Jednak MSB wydaje się dużo lepszym pomysłem na początek (Kto wie może tego lata?). Część MSB biegnącą przez BM w większości przebyłem na rowerze, ale to nie to samo co samotne i mozolne dreptanie.
Przepraszam możecie coś wyjaśnić w "kwestii Kudłaczy". Byłem tam kilka razy przechodem, raz nocowałem - spostrzeżenia poniżej (styczeń 2009, fragment dłuższej relacji, reszta bez związku z tematem):
(...)Moja noc w schronisku skończyła się ok. godziny 6:30 i nie obfitowała w dramatyczne zdarzenia – o dziwo nieźle spałem, nikt specjalnie mocno i uciążliwie nie chrapał, a uczestnicy pokazu slajdów, mimo że biesiadowali do późna, nie byli bardzo hałaśliwi. Natomiast bardzo przydał mi się mój stary, pamiętający jeszcze czasy schyłkowego PRL-u, puchowy śpiwór, bo w budynku panował duży chłód i „wywleczenie cielska z kokonu” (wyjście ze śpiwora :-) nie należało do rzeczy specjalnie przyjemnych. Szybko przekonałem się też, że oba schroniskowe ustępy są zamknięte na cztery spusty i jedynym miejscem, gdzie można załatwić swoje potrzeby jest sławojka na podwórzu. Zatem trzeba się ubrać i wyjść na całkiem spory mróz. Umyć się tutaj można, ale tylko prowizorycznie, korzystając z umywalki z zimną wodą. Pal licho umywalkę, ale czemu jadalnia jest zamknięta dla gości (nie ma ani jednego stołu poza jadalnią) i otwiera się ją razem z kuchnią dopiero o godzinie 8:00, to już chyba tylko wiedzą gospodarze schroniska. Z konieczności więc przygotowuję swój skromny posiłek na korytarzu, na jakiejś starej pralce obok umywalki. Przy okazji przeklinam fakt, iż byłem taki głupi, że wczoraj wypiłem całą moją herbatę z termosu, gdyż woda z kranu jest niezdatna do picia, o czym zresztą lojalnie informuje stosowny napis nad umywalką. No, ale bądźmy realistami: za 19 zł trudno dzisiaj wymagać specjalnych luksusów (dla bardziej wymagających jest pobliskie gospodarstwo agroturystyczne).
PRS - Relacja w dechę. Gratuluję "menelskiego" poczucia humoru ![]()
Również gratuluję!
Mam zamiar przejść Główny Szlak Beskidzki kiedyś w odległej i nieokreślonej przeszłości. Jednak MSB wydaje się dużo lepszym pomysłem na początek (Kto wie może tego lata?).
Polecam świetną relację Jacka Piotrowskiego z ub. r. z 1/3 GSB (do znalezienia w necie).
Akurat niedawno przeczytałem ją w końcu do końca
czyli do Krościenka.
Z jakichś podobieństw (jeżeli można mówić o podobieństwach) pierwsze co mi się rzuciło w oczy to także tachanie namiotu i tylko 2 początkowe noclegi w nim. Później jeszcze tylko raz koliba a tak schroniska. Różnica, że w tamtych schroniskach można się wyprysznicować. Choć zamysł był mocniej namiotowy. W lecie na pewno użyłbym bivy (można przyimprowizować z plandeką budowlaną 2x3 m) zamiast namiotu.
Z tą Żurawnicą to wtapiam na całej linii. Ale jeszcze się naumiem
@piotr odnośnie schroniska to bez zmian. Ale mnie pocieszyłeś, że nie nabrałem kranówki. Gorąca woda była. Pralki użyłem jako siedziska by wymoczyć nogi w umywalce. W schronisku jest czysto.
Dobra, było minęło
Już palcem po mapie planuję kolejną trasę. Szedł ktoś może z Kalwarii Zebrz. do Łopusznej niebieskim? ![]()
Jestem pod wrażeniem Twego tempa wędrówki i formy relacji z trasy MSB.
Szkoda, że w odcinku Beskidu Małego miałeś pecha co do widoków ![]()
Zapewne, byś tu powrócił i ściągnął grupę kochających góry kompanów ![]()
Beskid Mały jest Piękny, wielu turystów jest zszokowanych dużą ilością ostrych podejść
- na MSB w naszej części, jest zaledwie garstka.
Może byś wpadł na dwa dni by pokonać drugi co do długości w Beskidzie Małym zielony szlak?
Jest odludny, z pięknymi formami skalnymi (np. Skały Zamczyska na Ściszków Groniu), jaskiniami, … .
Miło by było znów przeczytać Twą relację ![]()
… ale
też na naszym forum ![]()
Jesteś trzecią osobą z forum, która dokonała przejścia MSB.
Wszystkie zdały relację z trasy, nawet Ci którym nie udało się dojść do końca.
Ty, to zrobiłeś, tylko dając link z innego forum, czym
wprawiłeś mnie w zakłopotanie ![]()
Myślę jednak, że jako uczestnik naszego forum zasłużyłeś na złoty szlakowskaz ![]()
Złoty
Jest to praca rzemieślnicza, więc to trochę potrwa (wykonanie).
Miło, by było wręczyć Ci go podczas Twego pobytu w Beskidzie Pięknym,
dla nie wtajemniczonych w Beskidzie Małym ![]()
Gratulacje
Ostatnio edytowany przez MK (2013-05-09 18:49:29)
Acha ![]()
Dla pozostałych forumowiczów, którym uda się pokonać jednym tchem MSB, zdają relacje,
będą czekały w nagrodę identyczne, tylko … czerwone szlakowskazy ![]()

Zachęcam do wędrówki.
![]()
A ja proponuję Marku dla Ciebie, honorowy szlakowskaz Piyrwsego Gazdy Beskidu Pięknego, za Twoje dotychczasowe , wiekopomne, dokonania na rzecz Beskidu Małego Pięknego !!!!!!!
Chyba musimy zrobic forumową sciepę i zamówić u Ciebie taki zacny honorny szlakowskaz, a u zaprzyjaźnionych z naszym forum kamieniarzy z Łysiny jakiś pomnik Znakarza-Szlakowskaza MK, który postawimy w jakimś honornym miejscu w naszym Pięknym Beskidzie!!! ![]()
Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2013-05-09 19:32:22)
Harnasiu
żeby już nie robić off-topa - w przy najbliższej możliwej okazji pogadamy o Twojej propozycji osobiście. Mam pewien pomysł!
![]()
Jolu cytując klasyka Ferdynanda Kiepskiego - też mam POMYSŁA !!! ![]()
Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2013-05-12 18:31:09)
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.023 sekund, wykonano 12 zapytań ]