1

Temat: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

http://off.sport.pl/off/1,111171,142455 … _maja.html

Nie wiem jakie są jeszcze szanse. Ale wierzę ,że wróci sad

Ostatnio edytowany przez Anusia (2013-07-10 10:43:31)

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Ja też.... sad

duszą w górach zbłądziłam, bo chciałam....

3

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

A ja obawiam się najgorszego. Po zimowym Broad Peak'u też wielu mówiło - "jeszcze wrócą", "jest nadzieja". Życie to szybciutko zweryfikowało.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

4

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Jak myślisz, Wielicki pociągnie PHZ? Mogą być problemy ze sponsorami.

Ostatnio edytowany przez Anusia (2013-07-09 16:18:44)

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

5

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Sponsorzy??? Wątpię. Wielicki ma tak ugruntowaną pozycję, że myślę, że znajdzie sponsorów na każdą swoją wyprawę. Bardziej obawiam się czego innego. Artur Hajzer, który był (choć nie przesądzajmy dopóki nie będzie oficjalnego potwierdzenia - a może to oficjalne potwierdzenie jak w przypadku Wandy nigdy nie nastąpi, a przyniesie je po prostu czas) motorem "PHZ 2010-2015", może nie mieć godnego następcy. A że robił to w sposób dość oryginalny (mam na myśli choćby osobę Adama Bieleckiego, dość kontrowersyjną w swoich górskich zachowaniach)??? No cóż, zapewne było w tym jakieś założenie, być może takie, aby dać szansę zaistnienia tym młodym, którzy mieliby przejąć pałeczkę po starej gwardii z lat 80-tych.

Wielicki??? Uważany jest za spadkobiercę Zawady i miałby do tego moralne prawo, jednak czy po ostatnich wydarzeniach (Makalu - odmrożenia i amputacje, Broad Peak - wiadomo, teraz Gasherbrum) nie pojawi się medialna krytyka tych "młodych", którzy w górach wysokich mogliby coś zdziałać w przyszłości???

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

6

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Krytyka to się już pojawiła dawno temu. Dlatego pytałam o sponsorów, bo nie wiem tak dokładnie czy ich pozyskiwanie nie zależało głównie od osoby Hajzera właśnie. Przynajmniej sprzętu mieli pod dostatkiem z HiMountain. Ale nie wiem jak to wygląda rzeczywiście.

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

7

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

http://www.pza.org.pl/news.acs?id=2001150

Strony Polskiego Związku Alpinizmu i Polskiego Himalaizmu Zimowego wyglądają bardzo smutno sad Chociaż znam tekst modlitwy proszącej o uchowanie od śmierci w dolinach, trudno pogodzić się z tym co się przytrafiło człowiekowi, który powtarzał ,że dla góry nie warto stracić nawet paznokcia...

Ostatnio edytowany przez Anusia (2013-07-10 10:30:43)

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

8

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Tragiczny rok dla polskiego himalaizmu. Mnie kojarzy się tylko z 1989, kiedy zginęli Kukuczka, Chrobak, Heinrich, Falco Dąsal, Gardzielewski i Otręba.
Jeden z nielicznych sensownych (i krótkich) tekstów o tym jak wygląda "polskie piekło", które rozpętało się wokół ostatnich wypadków: http://natemat.pl/53409,sad-nad-arturem … ch-pieklo#
A wszystkim moralizatorom w fotelach mogę napisać tylko tyle - nie było cię tam!

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

9

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Bardzo to smutne, szczególnie gdy miało się okazję zobaczyć tego wielkiego himalaistę na żywo. Dyskusje na pewno będą się toczyć, ale najbardziej szkoda człowieka.

10

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

„Górska śmierć jest nieodłącznym elementem górskiego życia”
                                                        /Aleksander Lwow/


Już niejednokrotnie słowa Alka okazały się prawdziwe, a w tym roku jakoś szczególnie … . Cóż, wiadomo, żal człowieka, dużo uczynił dla polskiego himalaizmu i pewnie wiele mógłby jeszcze uczynić. Zginął w górach, w miejscu, które kochał i robiąc to, co kochał. smile Uszanujmy to po prostu w ciszy i pamiętajmy o Nim/o Nich i tyle … |*|.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

11

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Jeden z wielkich ludzi polskiego himalaizmu, niech spoczywa w pokoju (*)

Ostatnio edytowany przez Macieks (2013-07-10 21:34:21)

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Jakaś czarna seria nawiedziła w tym roku polski himalaizm sad powoli zaczynam się bać otwierać wiadomości, włączyć radio, żeby o czymś się nie dowiedzieć sad Ale jak już wspomniała Nena „Górska śmierć jest nieodłącznym elementem górskiego życia”....

duszą w górach zbłądziłam, bo chciałam....

13

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Cześć i chwała Lodowym Wojownikom !

14

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

TNT'omek napisał/a:

Cześć i chwała Lodowym Wojownikom !

Przydomkiem „ice warriors” obdarzono naszych rodaków już w latach 80 bo to oni udowodnili, że można iść w góry, gdy temperatura spada do minus 50 stopni Celsjusza, a wiatr wieje z siłą, która uniemożliwia ustanie na nogach.
Polacy sami przyznali, że wspinanie zimą to sztuka cierpienia, a oni opanowali ją do perfekcji.

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

15

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Film nie chodzi na stronach - można obejrzeć tylko na You Tube

https://www.youtube.com/watch?v=Q50athn0KSc

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

16

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Nie bardzo wiedziałem gdzie to wrzucić ale jest już Raport zespołu, który analizował wypadek na Broad Peaku. Warto się z nim zapoznać bo wskazuje konkretne uchybienia w akcji górskiej, w szczególności taktyczne, łącznościowe (nie działające krótkofalówki) i związane z zestawami tlenowymi:
http://pza.org.pl/download/2117948.pdf

A tu komentarz Anny Czerwińskiej, Wielickiego, Bieleckiego:
http://off.sport.pl/off/1,111379,146300 … NajCzytSST

Najbardziej smuci, że:

Anna Czerwińska napisał/a:

Na razie krajowych zimowych wyjazdów na ośmiotysięczniki raczej nie będzie. Nie ma Artura Hajzera, nie ma sponsorów... Raport sprawi, że Bieleckiemu będzie trudno znaleźć miejsce na krajowych wyprawach. Zdajemy sobie z tego sprawę, ale uważamy, że na to zasłużył.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

17

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Nie wiem co myśleć do końca o tym raporcie, ale jedno jest pewne  - cała akcja, która zapoczątkował Hajzer będzie miała swój koniec.

18

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Trudno jest to oceniać, ale faktem jest ,że zespół się rozwalił i i generalnie współpraca była do bani. To jest chyba niepodważalne i to mi się nie podoba. Wygląda to jak jeden, wielki szczytowy bajzel.

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

Podejrzewam, że Czerwińska ma rację i teraz trudno będzie znaleźć Bieleckiemu towarzyszy do wspólnych wypraw.
Ja osobiście go nie znam, ale z opowiadań ludzi, który mieli "przyjemność" z nim zdobywać szczyty, niestety nie usłyszałam o nim dobrego słowa. Każdy zgodnie stwierdził "z tym panem w góry nigdy więcej"

duszą w górach zbłądziłam, bo chciałam....

20

Odp: Wypadek na Gaszerbrum. Artur Hajzer nie żyje

A mnie bardzo ciekawi, co o tym wszystkim będzie się mówiło na tegorocznym już 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (http://www.kfg.pl/, 6-8 grudnia 2013). W końcu oba tragiczne wypadki odbiły się bardzo szerokim echem w mediach, nawet tych, które zazwyczaj nie odróżniają Karakorum od Himalajów. Czy będzie jakiś specjalny reportaż, odrębna dyskusja lub coś podobnego?

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa