Temat: Długodystansowcy w Tatrach Wysokich (23.07.2013)
Po przejściu Czerwonych Wierchów - co opisał już Piotrek - czekała nas wędrówka ku Tatrom Wysokim.
Ten dzień zaczęliśmy wcześnie rano a czterogodzinna droga ze schroniska na Hali Kondratowej do schroniska Murowaniec okazała się tylko rozgrzewką przed całodziennym chodzeniem.
Było wszystko: piękny, cichy poranek; kozice na szlaku, chodzenie "na ciężko" i "na lekko", wspinanie, łańcuchy, mordercze podejścia i monotonne zejścia. Był też strach i mnóstwo emocji a na koniec było piwo, po którym traciliśmy ostrość widzenia ... a może to ze zmęczenia?
Krótka relacja w wersji zdjęciowej po kliknięciu w obrazek
"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka
