1

Temat: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Trasa rodziła się tydzień wcześniej. Z dwóch wariantów wybrałyśmy za radą Staszka – trzeci big_smile i nie żałujemy ! smile Może odrobinę darkheush kręcił nosem i chciał nam to wszystko poprzestawiać, ale weź tu przegadaj kobiety big_smile. Nie miał szans ! big_smile Do Palenicy ruszyliśmy w komplecie wcześnie rano: Jolanta, Darek T., darkheush i ja. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-d0RCPIT3UGE/UhD86iuA8ZI/AAAAAAAAJFQ/BV55k1cwE3Q/s912/100_7857.JPG

Jak się potem okazało, „wcześnie” to pojęcie względne big_smile, ponieważ parking w Palenicy był już w połowie zawalony, a przed kasą TPN-u zaczynała się tworzyć długa kolejka. Zdecydowanie sierpniowy weekend to najgorszy czas na wyjazdy w Tatry, no może jeszcze sezon krokusowy. big_smile Ponoć w świąteczny czwartek zawracano wypełnione po brzegi autokary jadące z turystami w Tatry … hmm. Nie wyobrażam sobie, że mogłaby być jeszcze większa masa ludzi niż była tego dnia … hmm. Żeby zrobić fotkę górom trzeba się było dobrze nagimnastykować, a potem pobawić w fotoshopie …. big_smile

Chcąc stracić na chwilę z oczu dzikie tłumy i końskie taksówki pędzące do Moka, zawitaliśmy do Starej Roztoki, w której też ludzi nie brakowało big_smile, za to schronisko z klimatem i nieco mniejszy gwar niż na asfalcie. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-lr6tZvjBqqY/UhED02wrDKI/AAAAAAAAJlo/1sjn8_WcCYM/s912/Panorama%25202.JPG

Po małym odpoczynku, ruszamy dalej. Na Włosienicy przeżyliśmy cudowne zniknięcie Joli, która na szczęście równie cudownie nam się odnalazła … . big_smile wink.

https://lh4.googleusercontent.com/-E8q9-TEUk-E/UhED3CuWSmI/AAAAAAAAJl4/s1ONQyVYxBs/s912/Panorama%25205.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-ggP5JjBm23Y/UhD9tYchaUI/AAAAAAAAJI4/tpIeiimNK-8/s912/100_7901.JPG

Moko wyglądało jak nadmorski kurort w pełni sezonu sad. Gdyby nie to, że byłam tu tylko raz jako dziecko i niewiele pamiętam, nie wybrałabym się tu w ogóle. Żal by mi jednak było tych pięknych widoczków. Innej opcji dotarcia tu jak tym koszmarnym asfaltem nie ma, szkoda. Po tym co tu zobaczyliśmy ewakuowaliśmy się w ekspresowym tempie żółtym, w kierunku Szpiglasowej Przełęczy.

https://lh5.googleusercontent.com/-K3LSOVj2QhE/UhCBMj222vI/AAAAAAAAI6c/i3S-5QFZwrM/s912/DSCN0034.JPG
fot: darkheush

Z żółtego widoki przednie więc wędrówka się trochę ślimaczy. big_smile darkheush na umowę zlecenie dorabia jako nauczyciel topografii. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-8kp-tV1W5l4/UhD-OTl4jUI/AAAAAAAAJLo/aAYDFiYLOAA/s912/100_7928.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-BxjyvnZm_Q4/UhCBilYzBFI/AAAAAAAAI8M/UJqFmjPWoXM/s912/DSCN0048.JPG
fot: darkheush

https://lh5.googleusercontent.com/-IpSqQ-tg_TQ/UhEjcYmqsMI/AAAAAAAAJy4/1mjg7SEdu1o/s912/P8170045.JPG
fot: Jolanta

https://lh4.googleusercontent.com/-lIq83tk30fI/UhD_M2wM4fI/AAAAAAAAJQI/qP96AOVxc5U/s912/100_7978.JPG

Trochę lansu też przecież nie zaszkodzi ! big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-KUPyhGufGZ4/UhD-pvpH_zI/AAAAAAAAJNo/cfVYoJSAAd8/s912/100_7946.JPG

Jakiś kwiotek i motylek również musi być, tym bardziej, że zaczyna się sezon na wrzosy smile. Darek T. nawet wśród nagich skał doszukuje się paprotników. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-TY3DqQaKlpo/UhD-v6aXCEI/AAAAAAAAJOI/Nu267L6f9ec/s912/100_7952.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-U4WC-GEwbSc/UhEAd2HuhOI/AAAAAAAAJWI/PNs4dQMcAHU/s912/100_8044.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-uU5tOyK7__s/UhEBDnYMz0I/AAAAAAAAJXg/ovbmRGcrvgE/s912/100_8061.JPG

I pomyśleć, że ta niepozorna kupka kamieni po lewej to Mnich big_smile Kolejny raz sprawdza się powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-FY2cDxTtpsw/UhEAautQQVI/AAAAAAAAJV4/xKHXHBOwRyY/s912/100_8041.JPG

Wrota Chałubińskiego zostają „na zaś” wink.

https://lh4.googleusercontent.com/-M0a0r3JdoGI/UhEAY1yLN0I/AAAAAAAAJVw/rY_yrLF7lx0/s912/100_8039.JPG

Tak sobie dreptając w pełnym słoneczku, delektujemy się widoczkami.

https://lh4.googleusercontent.com/-BBwZgt5SWkg/UhEBIXO1a7I/AAAAAAAAJX4/hx-Jo9ZdbjA/s912/100_8064.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-1K7CQi_RBik/UhEAnr-ICGI/AAAAAAAAJWw/xJX4iOayET4/s912/100_8054.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-EP5dW0TX5Gw/UhEEIMNWuzI/AAAAAAAAJnw/tAy5NToTu-Q/s912/Panorama%252021.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-vHLaXaQrDsE/UhEBdL_heAI/AAAAAAAAJZo/jxLBvQDo-nM/s912/100_8080.JPG

W końcu docieramy na Szpiglasową Przełęcz i wdrapujemy się na Szpiglasowy Wierch. big_smile Porę już mamy raczej na popołudniową kawę … big_smile wink. Ludzi na przełęczy, szczycie i na łańcuchach przy zejściu do Piątki jak mrówek. Trzeba więc trochę czekać, żeby się tłum przerzedził.

https://lh3.googleusercontent.com/-PKQaZ01g_ZY/UhEB2nmf5FI/AAAAAAAAJbw/ouMjI9zyOSg/s912/100_8104.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-eddo0XJC-ts/UhEBgWZ7SsI/AAAAAAAAJZ4/4E0ZIZh-FIc/s912/100_8082.JPG

Widoczki po drugiej stronie wynagradzają nam to czekanie smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-68Ch-j07cnc/UhEBx2hqdmI/AAAAAAAAJbY/aiihG3wXlfc/s912/100_8101.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-AgIcnR_cyO8/UhEBnKcHy3I/AAAAAAAAJag/GBqkFGwFnec/s912/100_8089.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-61H_1Jyup3Q/UhECPcTj1eI/AAAAAAAAJdw/MAh9zsxIliE/s912/100_8127.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-uiNVGxrlHGk/UhEE5vmQEbI/AAAAAAAAJro/UhUuzGxveYU/s912/DSCN0095.JPG
foto: darkheush

Po zejściu z przełęczy kierujemy się w stronę schroniska w DPSP.

https://lh6.googleusercontent.com/-kxwABj1baqE/UhECQor-0JI/AAAAAAAAJd4/yi8o7bcapRo/s912/100_8130.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-V9vwy7vgLto/UhEC9JwYH3I/AAAAAAAAJhA/3S-w0vhl24Y/s912/100_8168.JPG

Nie mogę się napatrzyć na kwitnące wrzosy, cool

https://lh4.googleusercontent.com/-kgb4xrO4RHI/UhECzDFeDXI/AAAAAAAAJgY/8jMtDP0l_0A/s912/100_8161.JPG

źródliska z owocującą wełnianką, smile

https://lh6.googleusercontent.com/-SQFATTWNCgY/UhECcaA7zNI/AAAAAAAAJew/rt6c_QIWrF8/s912/100_8147.JPG

szemrzący cichutko potok Roztoka, cool

https://lh4.googleusercontent.com/-XSL8dGFdDl4/UhEClJzG69I/AAAAAAAAJfg/S0u-KmPU6EI/s912/100_8153.JPG

kwitnącą wierzbówkę kiprzycę. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-lhaNf4LeNQU/UhEEUpbrWuI/AAAAAAAAJpQ/6jcA1WBNMQ0/s912/Panorama%252034.JPG

Do przepełnionego schroniska docieram z Jolantą o wiele za późno big_smile, ale nie da się iść DPSP patrząc tylko pod nogi. tongue Niektórzy zdążyli już za ten czas wypić pifo/a big_smile i zawrzeć nowe znajomości big_smile. Część turystów rezerwuje sobie ławki na zewnątrz, gdzie spędzą noc. Mają szczęście, bo ta akurat zapowiadała się wyjątkowo ciepła. 

Wiemy już, że schodzić będziemy po ciemku …. Zresztą wiedzieliśmy to już na Szpiglasowej … . wink, a ja chyba już rano pakując czołówkę jako pierwszą rzecz do plecaka. big_smile Nie zatrzymujemy się więc długo przy schronisku, chcąc jak najszybciej pokonać ten najtrudniejszy odcinek Doliny Roztoki jeszcze za dnia. Łapiemy w ostatnich promieniach słońca Opalone i Miedziane.

https://lh4.googleusercontent.com/-fPyKQTl34pQ/UhEEX7e7s5I/AAAAAAAAJpo/PxnZIJXrcrk/s912/Panorama%252037.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-nJWTns5sCc4/UhEjdPhnrjI/AAAAAAAAJzA/J4Qaw8iffvo/s912/P8170108.JPG
fot: Jolanta

Obowiązkowo jeszcze krótki postój i fota przy Siklawie. big_smile Wodospad, podobnie jak Wodogrzmoty, ubogi po gorącym lecie w wodę.

https://lh4.googleusercontent.com/-wLVFeWUGsHg/UhEDuqqEY_I/AAAAAAAAJlI/WdpWf-QKC-w/s912/100_8235.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-412D0b6AjGQ/UhEDqMqxxJI/AAAAAAAAJ2E/IVrsZ5rZNFs/s580/100_8230.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-O5Tq_25Q05c/UhEDtK6rnxI/AAAAAAAAJ18/k8CQPTAMY8s/s580/100_8232.JPG

I zrobiło się ciemno … neutral. Najgorszy odcinek mieliśmy jednak już za sobą. Mimo wszystko schodzenie po ciemku, strasznie się dłuży. Zmęczenie po całodniowej wędrówce dawało o sobie znać, ale dobry humor nie opuszczał nas do końca dnia, no ba, do niedzieli ... . lol W głowach mieliśmy cały czas sława psalmu śpiewanego tuż przed wyjazdem przez darkheusha „Choćbym nawet szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę [...] / Psalm 23/.”. big_smile Prorok, czy co … lol ???

Było cudownie smile. W DPSP chciałbym jeszcze wrócić wiosną. smile Dziękuję moim towarzyszom wędrówki za tą pełną wrażeń i humoru sobotę big_smile, Staszkowi za wariant nr 3 big_smile wink, a Tatrom, że tak pięknie się nam tego dnia pokazały i pozwoliły przejść te prawie 25 km w pełnym słońcu smile. Znowu mieliśmy szczęście ! big_smile

Poniżej po kliku na zdjęcie mój albumik z wycieczki
https://lh5.googleusercontent.com/-L5SM4Kmaspk/UhEDOFiTXQI/AAAAAAAAJiY/eQ9wdgy_Y9U/s912/100_8191.JPG


PS. Jeżeli coś poknociłam przy podpisywaniu szczytów, to proszę poprawić ! big_smile I tak jak coś zwalę na nauczyciela tongue big_smile wink


A pod zdjęciem poniżej wersja wydarzeń darkheusha, proroka buntownika ! big_smile (oczywiście za zgodą autora big_smile)

https://lh4.googleusercontent.com/-2OjXUCy188A/UhDg9rA9fVI/AAAAAAAAJDI/UDWHncbbk84/s912/100_8102.JPG

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

To moja pierwsza taka wycieczka kiedy wstaje o 3:00 rano by pójść spać po 24 godzinach czyli o 3:00 rano big_smile Minęło już kilka lat od mojej ostatniej wizyty w Tatrach. Jestem wdzięczny za tak emocjonującą i dłuuugą wyprawę, a chodzenie w ciemnościach po Tatrach już kiedyś zaliczyłem i dokładnie w Dolinie Roztoki big_smile Natomiast przy naszym najwyższym polskim wodospadzie Siklawa jestem pierwszy raz smile Mimo niskiego stanu wody ten 82-metrowy wodospad robi wrażenie.

nena napisał/a:

Darek T. nawet wśród nagich skał doszukuje się paprotników. big_smile

Pierwotnie planowałem zrobić tutaj zdjęcia 5 gatunków paprotników których nie posiadam w swoich zbiorach, a skończyło się tylko na widliczce ostrozębnej. Ale za to jakie foto smile

3

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Pogoda w tym roku dopisuje w górach smile  niestety przez to duże tłumy na szlakach sad ale dobrze że wybraliście późną porę schodzenia bo i ludzi pewnie mniej a i widoki na góry przy zachodzącym słońcu nie dość że inne to jakieś ładniejsze smile

4

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Cieszę się, że dobrze bawiliście się.   smile

5

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Darek Tlałka napisał/a:

[…]skończyło się tylko na widliczce ostrozębnej. Ale za to jakie foto smile

Darku wrzuć nam to foto i napisz coś o tej rzadkiej roślince.  wink

jardo napisał/a:

Pogoda w tym roku dopisuje w górach smile  niestety przez to duże tłumy na szlakach sad ale dobrze że wybraliście późną porę schodzenia bo i ludzi pewnie mniej a i widoki na góry przy zachodzącym słońcu nie dość że inne to jakieś ładniejsze smile

Tłumy okropne, to prawda, ale rzeczywiście pod wieczór znikają i robi się znacznie spokojniej smile, dlatego tak bardzo nie chciało się stamtąd odchodzić. big_smile Przy zachodzącym słońcu jest najpiękniej. smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

nena napisał/a:

Darku wrzuć nam to foto i napisz coś o tej rzadkiej roślince.  ;)

Foto wrzuciłem na twojego maila :) Napiszę coś o tej ciekawej i mało znanej roślince. Roślina ta znana jest przede wszystkim botanikom i ogrodnikom (niektóre gatunki egzotycznych widliczek są popularne jako rośliny doniczkowe). Ale mało kto wie że ten egzotyczny rodzaj widliczka reprezentowany jest w Polsce przez dwa gatunki rodzime (całkowicie wymarłą u nas widliczkę szwajcarską i występującą w górach widliczkę ostrozębną) :)
Widliczka ostrozębna (Selaginella selaginoides) z pozoru wygląda jak przedstawiciele klasy widłakowych do których należy m. in. widłak goździsty. Ale to tylko pozór. Przy uważnym przyjrzeniu się kątom między liściami możemy zauważyć podział na dwa rodzaje zarodni, są to: makro- i mikrosporofile i dlatego widliczki zaliczono do klasy poryblinowych i są spokrewnione z zupełnie nie podobnymi poryblinami występującymi na dnie jezior lobeliowych głównie na Pomorzu. Poryblinowe to paprotniki różnozarodnikowe a widłakowe to paprotniki jednakozarodnikowe.
Widliczka ostrozębna występuje w Polsce przede wszystkim w Tatrach gdzie jest częsta, natomiast rzadko w pozostałej części Karpat Zachodnich i w Karkonoszach. Rośnie na upłazach z sączącą się wodą i murawach górskich głównie w piętrze subalpejskim (kosodrzewiny) :)

Widliczka ostrozębna (Selaginella selaginoides)
https://lh6.googleusercontent.com/--T232JQ8seo/UhJANybIV4I/AAAAAAAAAzM/mGvHPvdqScE/w958-h719-no/Widliczka+ostroz%25C4%2599bna+%2528Selaginella+selaginoides%2529.jpg

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2013-08-19 16:59:00)

7

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Cudowna wycieczka. smile Gratulując ciesze się z relacji, mogłem choć trochę powędrować po otoczeniu MO.. smile

https://lh5.googleusercontent.com/-K3LSOVj2QhE/UhCBMj222vI/AAAAAAAAI6c/i3S-5QFZwrM/s912/DSCN0034.JPG


Tylko tego pospólstwa się boje...  big_smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

8

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

kris_61 napisał/a:

Tylko tego pospólstwa się boje...  big_smile

Najgorsze jest to, że przy takich tłumach brzegi Moka zostaną w ekspresowym tempie zdewastowane. Flora i fauna jeziora też jest zagrożona, gdyż ludzie, o zgrozo mad, dokarmiają ptaki i ryby wrzucając do wody jedzenie. Nie rozumiem dlaczego zarząd TPN-u pozwala na zejście do samego jeziora, pozwala na plażowanie jak nad morzem i nie wiem, czy w ogóle ktoś tego pilnuje.? Umieszczenie na brzegu samych znaków zakazu, na niektórych zupełnie nie działa. Przecież można podziwiać je z tarasu przy schronisku. Poprowadzenie czerwonego szlaku wokół jeziora też nie jest wg mnie mądrym pomysłem. Już samo dojście do schroniska i ten taras widokowy wystarczyłyby, oczywiście gdyby zapanowano jeszcze nad tymi dzikimi tłumami tzn. w żadnym wypadku nie dopuszczano do obecności tak dużej ilości osób naraz w tym miejscu. Zadeptają Moko to znajdą sobie coś innego. Wiem, tu rządzi pieniądz, przyroda jest na drugim miejscu … , smutne. sad.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

9

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Neno, były już ze strony TPNu próby ograniczenia ilości turystów na Trasie Palenica - M. Oko, ale takie próby zawsze wywołują burzę. Strażnicy Parku są raczej restrykcyjni, ale w przypadku takiego tłumu, to trudno egzekwować przepisy.
Tatrzański Park Narodowy odwiedza rocznie ok. 2,5 mln turystów, podczas kiedy w kolejności inne parki ok. 1,5 mln.
Park ten jest pod silna presją różnych lobby i trudno jest coś zdziałać bez protestów jednych lub drugich. Chyba żaden inny Park w Polsce nie jest pod takim ostrzałem mediów, polityków, turystów, naukowców, zielonych, tubylców, itd.

Nie wszystkie pieniądze za bilety wstępu do Parku idą do kasy Parku. Bodajże około połowy wędruje do Warszawy do dziury budżetowej. Z otrzymanych pieniędzy Park bardzo dużo wydaje na utrzymanie szlaków (stan techniczny, śmieci, toalety, itp).

Ostatnio edytowany przez Staszek (2013-08-19 20:07:00)

10

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

gratuluję całej ekipie smile , sam tą trasę dokładnie rok temu robiłem z młodym( jak ktoś ma ochotę to zapraszam https://picasaweb.google.com/1085890102 … /Szpiglass ) osobiście uważam, że jest to jedna z piękniejszych tras przez nasze Tatry i polecam ją wszystkim. Wielki szacun za 2172 m n.p.m. dla nie których chyba to był rekord?

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

11

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Koszmar te tłumy. Dobrze, że byłem wtedy gdzie indziej. A nasze Tatry to proponuję odwiedzać pod koniec września lub w październiku. Przy okazji pewna refleksja, za którą zaraz dostanę po makówce - idąc tam wtedy sami przyczyniacie się do tworzenia tłumu  tongue

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

12

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Staszek napisał/a:

Strażnicy Parku są raczej restrykcyjni, ale w przypadku takiego tłumu, to trudno egzekwować przepisy.
[...] Nie wszystkie pieniądze za bilety wstępu do Parku idą do kasy Parku. Bodajże około połowy wędruje do Warszawy do dziury budżetowej. Z otrzymanych pieniędzy Park bardzo dużo wydaje na utrzymanie szlaków (stan techniczny, śmieci, toalety, itp).


Staszku, ale sam przyznaj, gdyby postawiono szlaban przy zejściu do jeziora przychodziłoby czy przyjeżdżałoby z tego powodu w to miejsce mniej ludzi ? Nie sądzę. Zakaz to zakaz - byłoby to na pewno z dużą korzyścią dla samego jeziora, bo o nie mi najbardziej tu chodzi. Kawałek rury i znak zakazu chyba niewiele kosztuje. Komuś ewidentnie na tym nie zależy, albo są nieświadomi zagrożenia, w co nie bardzo chce mi się wierzyć. Do pozostałego zarządzania parkiem jak: stan szlaków, śmieci no i toalety nie mam zastrzeżeń bo przy takim letnim zalewie ludźmi to cud, że to całkiem nieźle na terenie parku funkcjonuje. Łatanie dziury budżetowej pieniędzmi, które mogłyby być wydane z pożytkiem dla parku jest żenujące.



kisiel byłeś widzę tydzień później i o wiele wcześniej nad Mokiem. Szczyty we wschodzącym słońcu – przepiękny widok.  smile No i kurczę zero luda niemal na całej trasie ! – aż zazdroszczę big_smile Z tego powodu udało Ci się uchwycić widzę świstaki i płochacza halnego - ptaszka zagrożonego wyginięciem, zapisanego w Polskiej Czerwonej Księdze. smile Przy tych tłumach, co my byliśmy, szanse na to były zerowe.

https://lh3.googleusercontent.com/DMgtN6n87Gxi_mz0LJpOgIOZCcMliRZmt_zc2qksmdE7=w958-h638-no
foto: kisiel

https://lh3.googleusercontent.com/-coS5FjwbVzQ/UDZitmB8J-I/AAAAAAAARdw/KJm4Ydnpros/w958-h638-no/kisiel1864.jpg
foto: kisiel

Dzielny chłopak z tego Twojego synka big_smile ! Piękne zdjęcia smile !



piotr napisał/a:

Przy okazji pewna refleksja, za którą zaraz dostanę po makówce - idąc tam wtedy sami przyczyniacie się do tworzenia tłumu  tongue

Zgadza się piotrze i wcale nie mam zamiaru Ci za to sklepać makówki big_smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

13

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Neno, jednorazowe postawienie szlabanu i znaku zakazu zbyt wiele nie kosztuje, ale stawianie go od nowa każdego ranka to już spory wydatek.   big_smile

Zamach na taką świętość, jaką Ty proponujesz (odcięcie od M. Oka, szlaków na Rysy i Pod Chłopka), nie śnił się zapewne nawet największym i najbardziej radykalnym ochroniarzom.   smile

14

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Staszek napisał/a:

Neno, jednorazowe postawienie szlabanu i znaku zakazu zbyt wiele nie kosztuje, ale stawianie go od nowa każdego ranka to już spory wydatek.   big_smile

Nie sądzę, w krajach zachodnich byłoby to nie do pomyślenia. Są przecież sposoby na tego typu zachowania, no chyba, że robiliby to Ci sami, co postawili te szlabany … Myślę jednak, że dla chcącego nic trudnego smile. To tylko kwestia dobrej woli.

Staszek napisał/a:

Zamach na taką świętość, jaką Ty proponujesz (odcięcie od M. Oka, szlaków na Rysy i Pod Chłopka), nie śnił się zapewne nawet największym i najbardziej radykalnym ochroniarzom.   smile

Racja, tu by mogło być ciężko big_smile, ale odcięcie tej części, która nie prowadzi do szlaku, a jest tylko "deptakiem" już by coś dało. Najwięcej chyba jednak szkody robi ta plaża pod schroniskiem, bo widać, że tam się zbierają największe tłumy.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

15

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

nena napisał/a:
Staszek napisał/a:

Neno, jednorazowe postawienie szlabanu i znaku zakazu zbyt wiele nie kosztuje, ale stawianie go od nowa każdego ranka to już spory wydatek.   big_smile

Nie sądzę, w krajach zachodnich byłoby to nie do pomyślenia. Są przecież sposoby na tego typu zachowania, no chyba, że robiliby to Ci sami, co postawili te szlabany … Myślę jednak, że dla chcącego nic trudnego smile. To tylko kwestia dobrej woli.

Ale my żyjemy w Polsce, a "Polska to taki dziwny kraj." 

Nie tak dawno temu pewne instytucje cięły sobie wzajemnie szlaban na drodze do M. Oka.  mad

16

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Jakoś sobie nie wyobrażam zamknięcia szlaku na Rysy i Chłopka. MOKo zawsze przyciągało tłumy, to jest biznes dla zbyt wielu osób. To jak ludzie się zachowują to jest inna sprawa. Ale równie dobrze można zamknąć całe Tatry, bo są niemiłosiernie zadeptywane.

17

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Staszek napisał/a:

Nie tak dawno temu pewne instytucje cięły sobie wzajemnie szlaban na drodze do M. Oka.  mad

No to już wszystko wiemy …  mad

Staszek napisał/a:

"Polska to taki dziwny kraj."

Dziwny ? – raczej chory ! smile

lowell79 napisał/a:

  MOKo zawsze przyciągało tłumy, to jest biznes dla zbyt wielu osób.

I tu jest pies pogrzebany.

lowell79 napisał/a:

To jak ludzie się zachowują to jest inna sprawa.

I właśnie o te naganne zachowania cały czas chodzi. Takie wakacyjne „rozdeptywanie” wręcz brzegów jeziora, na które się pozwala, robi przecież więcej szkód temu zbiornikowi niż odwiedzanie go w przez resztę roku w „przyzwoitej” ilości turystów. Ale tak jak napisałeś – wtedy spływa najwięcej kasy i kto by tam myślał o jeziorze.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

18

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Ja akurat bardzo lubię siąść sobie na kamieniu nad brzegiem stawu (nie mam na myśli plażowania), i czy w ten sposób nie zadeptuję tych rejonów? Myślę, że nie jedna osoba zamoczyła rękę, przemyła zmęczoną twarz. Ja tak robię. Myślę, że to czy jesteśmy tymi dobrymi turystami czy tymi złymi to bardzo subiektywne pojęcie. I każdy ma swoje własne przykazania dobrego turysty. Wracając na temat zamykania MOKa to na Tatry tez przecież można popatrzeć z Krupówek. To jest  moje zdanie smile

19

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Widzę że ciekawa rozmowa się nawiązała na temat ogólnej sytuacji w Tatrzańskim Parku Narodowym. To jak będzie wyglądała sytuacja Morskiego Oka i w ogóle Tatr to zależy od nas wszystkich i naszych decyzji, to czy uszanujemy tutejszą przyrodę która przyznajcie sami jest perełką w skali Polski. Nad niektórymi sytuacjami nie da się zapanować zwłaszcza gdy rządzi pieniądz big_smile Czas tylko pokaże jak będą wyglądały Tatry za kilkadziesiąt lat, czy wygra człowiek czy przyroda big_smile

nena napisał/a:

Z tego powodu udało Ci się uchwycić widzę świstaki i płochacza halnego - ptaszka zagrożonego wyginięciem, zapisanego w Polskiej Czerwonej Księdze. smile

Za raz to tego płochacza halnego musiałem widzieć na naszej trasie. Niby nazwa płochacz a wcale nie był płochliwy tylko siedział sobie w ciemnym miejscu między kosodrzewiną. A może wyczuł przyrodnika smile

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2013-08-20 10:00:49)

20

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

lowell79 napisał/a:

Ja akurat bardzo lubię siąść sobie na kamieniu nad brzegiem stawu (nie mam na myśli plażowania), i czy w ten sposób nie zadeptuję tych rejonów? [...] Wracając na temat zamykania MOKa […]

lowell79 owszem zadeptujesz, tak jak my i reszta zadeptaliśmy pojawiając się tam w sobotę. Ja nie mówię o całkowitym odcięciu dostępu do Moka (kilka postów wyżej), tylko o zlikwidowaniu tego wakacyjnego plażowiska na brzegu. A żeby to zrobić trzeba by wprowadzić zakaz zejścia do jeziora, ale to nie jest w niczyim interesie. big_smile A co za problem np. wprowadzić taki zakaz tylko na czas największego oblężenia ludziskami, a po skończeniu sezonu go znieść ? Jeszcze nikt nie umarł od tego, że nie leżał plackiem nad Mokiem. big_smile.

lowell79 napisał/a:

Myślę, że to czy jesteśmy tymi dobrymi turystami czy tymi złymi to bardzo subiektywne pojęcie. I każdy ma swoje własne przykazania dobrego turysty.

Ale też każdy Marcinie ma trochę oleju w głowie i coś go tam kiedyś uczono, albo sam doczytał, a przynajmniej powinien. Co to znaczy „zły turysta” ? Nikt z nas przecież zły się nie rodzi. Rozumiem, że chodziło Ci raczej o nieuświadomionego albo niedouczonego człowieka. Moglibyśmy tę rozmowę ciągnąć w nieskończoność, wiadomo, ile osób, tyle opinii, a prawda jest jedna, gdzie pieniądz rządzi tam dyskusja na niewiele się zda. big_smile A najlepiej podsumował ją Darek Tlałka smile.

Datek Tlałka napisał/a:

Zaraz to tego płochacza halnego musiałem widzieć na naszej trasie. Niby nazwa płochacz a wcale nie był płochliwy tylko siedział sobie w ciemnym miejscu między kosodrzewiną. A może wyczuł przyrodnika smile.

Schował się pewnie przed nami … wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

21

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Czytając wcześniej o zakazie obchodzenia  MOKa i dostępie do brzegu przy schronisku, jednoznaczne wydaje mi się to z zamknięciem MOKa smile Nawet jeśli masz na myśli sam obszar przed schroniskiem to co z innymi stawami w Tatrach, choćby Czarnym Stawem Gąsienicowym, tam też chodzi dużo osób?

A czy to jest w czyimś interesie, to myślę, że jest. Co zrobisz z tymi ludźmi z "plaży", gdzie oni się pomieszczą?  Ile spędzą czasu przy barierce a ile nad brzegiem?  Jakby na to nie patrzeć to z punktu biznesu to jest dobrze zagospodarowana przestrzeń.

Tak na prawdę możemy sobie pisać różne mądre rzeczy, a na rzeczywistość nie mają one znaczącego wpływu.

22

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

lowell79 napisał/a:

Tak na prawdę możemy sobie pisać różne mądre rzeczy, a na rzeczywistość nie mają one znaczącego wpływu.

big_smile ... dokładnie, zostawmy już to. wink Biznes to biznes ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

23

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

A ja wszystkim zwolennikom zamykania napiszę jedno - słowackie Tatry są zamykane na ponad pół roku (1 listopada - 15 czerwca). W różnych latach (np. w 70. zeszłego wieku) polikwidowano tam masę szlaków. Chcecie tego i u nas? Naprawdę chcecie oglądać piękne tatrzańskie szczyty tylko przez lornetkę na Krupówkach? Ja dziękuję. Wydaje mi się, że lepsze byłoby wychowanie i karania szczególnie uporczywych wandali za niszczenie i śmiecenie - młodzież trzeba wychowywać, że to co przyniosłeś w plecaku masz ze sobą zawieźć do domu (a nie ciepnąć gdzieś pod kamień lub do potoku), górskie kwiatki nie służą do robienia bukietów, a zwierząt się po prostu nie dokarmia (dlatego między innymi nie ma w TPN śmietników, bo uczy to zwierzynę, że może tam się darmowo posilać). Zasada jest prosta - ZOSTAW GÓRY W TAKIM STANIE, W JAKIM JE ZASTAŁEŚ (-AŚ). I tutaj jest pole dla popisu dla rodziców i nauczycieli. Niestety mam wrażenie, że u nas kładzie się nacisk głównie na edukację, a na wychowanie brakuje już czasu. Wielka szkoda.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

24

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

wyjście w góry tak wczas rano ma swoje plusy, jeszcze jest cisza i można spokojnie podglądnąć zwierzynę lub jakiegoś ptaszka. Drugim plusem jest to, że w razie gdy zapowiadają burze po południu jest się już bezpiecznym w schronisku smile A ja osobiście lubię też wcześniej wyjść na szlak, mam czas na wszystko smile na zdjęcia, piwko i nawet na drzemkę cool

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

25

Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D

Piotrze, i tak, i nie!

Na okres zimowy w TANAPie szlaki są zamykane, ale powyżej schronisk.
Jak sobie wynajmiesz licencjonowanego przewodnika, to i w zimie zlikwidowanym szlakiem z chaty  Teryho do chaty przy Zielonym Stawie przejdziesz zupełnie legalnie. 

Początki zamykania w słowackich Tatrach części szlaków w zimie sięgają głębokiego komunizmu i jak głosi obiegowa opinia robiono to, aby zapewnić prominentnym politykom spokój i dyskrecję podczas polowań.

Niestety, to zimowe zamykanie części szlaków bardzo silnie kontrastuje z dużą wycinką lasów pod trasy narciarskie.

Cieszmy się, że lobby ochroniarskie w Polsce jest jeszcze na tyle silne, że nie musimy oglądać takich inwestycji w polskich Tatrach, jakie oglądamy w Tatrach słowackich.

W Tatrach słowackich sprawę bardzo komplikuje fakt, że teren ten jest zarządzany przez trzech właścicieli.