Temat: Ostro na Rohaczach
W drugi dzień pobytu w słowackich Tatrach Zachodnich , po dobrej rozgrzewce na nasz celownik poszła grań Rohaczy . Próbowaliśmy znależć jak najkrótsza trasę , ale tak i tak wychodziło co najmniej 10 h 20 minut w minimalnej wersji
. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na odwróconą wersje jardo
czyli : parking Zverovka - Adamcula - Tatiakowa Chata - sedło Smutne - Rohacz Płaczliwy - Rohacz Ostry - Wołowiec - Rakoń - parking Zverovka .
Po 5 godzinach snu po sobotnich atrakcjach
http://www.beskidmaly.pl/pun/topic2144.html wystartowaliśmy na trasę . Auto zostawiliśmy na tym samym co ostatnio parkingu w Zverowce ( 3 EURO za dzień ) . Tym razem najpierw rozpoczeliśmy od asfaltingu drogą do Tatiakowej Chaty u stóp Wołowca i Rohaczy . Stamtąd mozolnie do góry modrym ( czyt. niebieskim
) szlakiem na Smutne Sedlo na grań Rohaczy , pomiędzy Trzy Kopy a Rohacz Płaczliwy .
tutaj widok od strony Trzech kop na grań Rohaczy , na pierwszym planie Rohacz Płaczliwy
a tutaj widok w drugą stronę czyli na masyw Trzech Kop i Banikova
z każdą chwila trasa robi się coraz ciekawsza ![]()
i coraz bardziej stroma
i stromsza ![]()

spokojniejsze momenty też się trafiają
szczyt Rohacza Płaczliwego od strony Ostrego
i w końcu główny cel naszej wycieczki - Rohacz Ostry .
To jeden z dwóch tzw. rogów Rohacza od którego wzięto nazwę
nasza ekipa prawie w komplecie
Angelika z PTT Kozy oraz nasi znajomi z Warszawy Men In Black ![]()
brakuje z nami tylko Ani z Krakowa , która niestety nie dała rady i została przy jeziorku obok Tatiakowej Chaty

zejście z Ostrego Rohacza przez Rohackiego Konia to już naprawdę ' ostra ' jazda ![]()
chociaz co niektórzy jadą bez trzymanki
![]()
łańuchy na Rohackim Koniu od strony Wolowca
na koniec były nawet autografy dla fanów ![]()
zbliżenie z Rakonia na Osobitą 1687 m , która też ( chociaż daleka ) łapie się do szczytów tatrzańskich .
Niestety wejście na szczyt jest zabronione z uwagi na rezerwat
już całkiem na koniec troszkę zieleni dla oczu
- widok spod Rakonia na masyw Wołowca ( z lewej ) i grań Rohaczy ( z prawej ) .
Generalnie cała trasa zajęła nam niecałe 8 godzin czystego chodzenia . Licząc z odpoczynkami i robieniem zdjęć prawie 10 . Tak więc nie było tak żle , a my nie tacy słabi po sobocie jakby mogło się wydawać
.
Pozdrowienia dla forumowiczów
.
Maurycy
Ostatnio edytowany przez maurycy (2013-09-16 11:24:43)
