Temat: Gniotsja , nie łamiotsja :)
Po ciężkim dniu
i jeszcze cięższym wieczorze
nasza ekipa pod wezwaniem ' gniotsja , nie łamiotsja '
( to z takiej przypowieści o ruskim czołgu
) ruszyła z Chopoka w kierunku Dereszy - o poprzednim dniu można poczytać tutaj :
http://www.beskidmaly.pl/pun/topic2200.html .
Chociaż na następny dzień wstaliśmy stosunkowo wcześnie , to na wschód słońca nie zdążyliśmy się załapać . Mimo tego poranne widoki i tak były zachwycające
. Proszę popatrzeć ...


ostatni rzut oka ze szczytu Chopoka przed startem w trasę
i na szczyt Chopoka po przejściu paru metrów w kierunku Dereszy . Jak widać porannych chmur i mgieł było coraz mniej , aż prawie zupełnie znikły

Tutaj widok w drugą stronę w kierunku Dereszy

a to już na Dereszach

przy zejściu z Dereszy spotkaliśmy grupę ponad 50 biegaczy z Horskiej Służby (odpowiednik polskiego TOPR ) , którzy w taki dość ciężki sposób trenują do akcji
teraz parę widoczków z Bóra Polany i okolic



widok z Sinej na dolinę Liptowskiego Mikulasza . Ten żółty znaczek to szczyt Sinej
na zejściu do Demianowskiej

Na koniec zeszliśmy do auta zaparkowanego dzień wcześniej na parkingu przed jaskinia Demianowską . Podsumowując obie trasy bardzo wymagające kondycyjnie , długie , strome i mozolne podejścia i zejścia , łącznie samych podejść nazbierało się ponad 3000 m ( w tym pierwszego dnia ponad 2000 m )
. Jest się gdzie wyżyć i zresetować he he
. Pozdrawiam maurycy ![]()
Ostatnio edytowany przez maurycy (2014-05-11 22:33:08)