Dobra wiadomość dla narciarzy. Trwają przygotowania do uruchomienia na górze Żar nowej stacji narciarskiej. Trasa i nowoczesny wyciąg powstaną na północnej stronie, a w szczytowych partiach połączą się z istniejącym już ośrodkiem
Na południowym stoku góry Żar w Międzybrodziu Żywieckim od kilku lat kursuje kolejka linowo-terenowa. Na górę można wjechać wagonikami, które Polskie Koleje Linowe po remoncie przeniosły z zakopiańskiej Gubałówki. Wzdłuż kolejki jest długi, naśnieżany i oświetlony stok narciarski. Dużo ludzi korzysta z kolejki także latem, wtedy mogą m.in. wwieźć na szczyt rower, a potem zjechać jedną z dwóch tras.
O takiej atrakcji turystycznej od lat marzy sąsiednia gmina Porąbka, w granicach której leży północny stok Żaru. - Dla nas turystyka to jedyna szansa rozwoju. Dlatego od dawna dążymy do stworzenia na naszych zboczach Żaru stacji narciarskiej, która również będzie ściągać przyjezdnych - mówi Czesław Bułka, wójt Porąbki.
Wszystko wskazuje na to, że marzenie się ziści. Na początku października wójtowie Porąbki i sąsiedniego Czernichowa, prezes Polskich Kolei Linowych z Zakopanego oraz spółki Żar-Ski podpisali się pod listem intencyjnym w sprawie budowy stacji narciarskiej w rejonie północnego zbocza Góry Żar oraz Kozubnika. Projekt popierają także starostowie bielski i żywiecki.
Jak wyjaśnia wójt Bułka, lokalizacja przyszłej stacji jest znakomita, zwłaszcza pod względem warunków śniegowych. Ponieważ jest to północny stok, pokrywa śnieżna utrzymuje się tu o miesiąc dłużej niż na południowym zboczu. Przed laty działał tu zresztą wyciąg należący do zakładów chemicznych w Oświęcimiu, ale potem został zlikwidowany, a łąki po których biegła trasa, zarosły samosiejkami.
Gminny plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje budowę stacji narciarskiej na terenie Kozubnika oraz zaplecza hotelowo-gastronomicznego i parkingów. Według planów na północnym zboczu może powstać przynajmniej jedna trasa narciarska o długości około 1,4 km, którą będą obsługiwały nowoczesne czteroosobowe kanapy. W planach jest też mniejszy wyciąg dla dzieci. Co ważne, nowa stacja połączy się w szczytowych partiach góry z ośrodkiem istniejącym po południowej stronie.
Jerzy Laszczyk, prezes Polskich Kolei Linowych, potwierdza poważne zainteresowanie inwestycją. - Dzięki niej obszar góry Żar stanie się ośrodkiem narciarskim i turystycznym z prawdziwego zdarzenia. Narciarze będą mogli korzystać z tras po południowej i północnej stronie, co będzie dla nich dużą atrakcją. Żar będzie atrakcyjny zarówno zimą, jak i latem - mówi Laszczyk. Dodaje, że w ciągu najbliższych miesięcy trzeba załatwić sprawy formalno-prawne. Jeżeli pójdzie to sprawnie, to nowa stacja na Żarze będzie działać już w przyszłym sezonie narciarskim.