piotr napisał/a:nenuś wiemy, że bardziej się bałaś o psa niż właściciela 
O właściciela się nie bałam, ponieważ w przeciwieństwie do psa, ma rozum i wiedział co robi
, natomiast pies, jak to pies wiernie podąża za właścicielem i pójdzie za nim nawet w ogień. Ale kamykus okazał się rozsądnym facetem i na dodatek szanującym „kobiety”
, co dobrze o nim świadczy
. Mnie ten pies na typowego polarnego huskiego jakoś nie wygląda. Dla tej rasy, owszem takie śnieżne eskapady to radocha, bowiem one codziennie pokonują długie dystanse w śniegu, natomiast dla innej rasy, wcale nie musi to być tak samo przyjemne przeżycie i to trzeba też mieć na uwadze i stąd moja obawa o tego właśnie pieska
. Ale wszystko szczęśliwie się skończyło
. I nie róbcie ze mnie takiej zołzy

Ostatnio edytowany przez nena (2013-12-01 22:34:53)
"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej" /E. Stachura/