51

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Z jednej strony to dobra decyzja , a z drugiej strony trochę mi  szkoda,  bo mieliśmy przecież przejść razem część trasy w BM  wink .

Ale  w  takim razie zrobimy to innym razem . Aha , zapomniałbym o najważniejszym - wielki szacun  smile

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

52

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

nena napisał/a:

Powiem szczerze, że bałam się o nią.

nenuś wiemy, że bardziej się bałaś o psa niż właściciela tongue

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

53

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

piotr napisał/a:

nenuś wiemy, że bardziej się bałaś o psa niż właściciela tongue


Dokładnie, Kamykus był na drugim  planie smile

54

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Przeca to pies rasy husky , dla których takie śnieżne eskapady to największa radocha   cool   smile  big_smile

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

55

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

lowell79 napisał/a:
piotr napisał/a:

nenuś wiemy, że bardziej się bałaś o psa niż właściciela tongue


Dokładnie, Kamykus był na drugim  planie smile

lol  lol  lol  lol  lol  lol

56

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Kamykus - wielkie gratki brachu!!! big_smile

Do wypowiedzi moim poprzedników dodam tylko .... te górecki, te łącki, przełącki i hole bydom tam na Ciebie czekać wink Nikaj se nie pódom. big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

57

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

piotr napisał/a:

nenuś wiemy, że bardziej się bałaś o psa niż właściciela tongue

O właściciela się nie bałam, ponieważ w przeciwieństwie do psa, ma rozum i wiedział co robi smile, natomiast pies, jak to pies wiernie podąża za właścicielem i pójdzie za nim nawet w ogień. Ale kamykus okazał się rozsądnym facetem i na dodatek szanującym „kobiety” wink, co dobrze o nim świadczy big_smile. Mnie ten pies na typowego polarnego huskiego jakoś nie wygląda. Dla tej rasy, owszem takie śnieżne eskapady to radocha, bowiem one codziennie pokonują długie dystanse w śniegu, natomiast dla innej rasy, wcale nie musi to być tak samo przyjemne przeżycie i to trzeba też mieć na uwadze i stąd moja obawa o tego właśnie pieska smile. Ale wszystko szczęśliwie się skończyło wink. I nie róbcie ze mnie takiej zołzy big_smile tongue

Ostatnio edytowany przez nena (2013-12-01 22:34:53)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

58

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

nena napisał/a:
piotr napisał/a:

nenuś wiemy, że bardziej się bałaś o psa niż właściciela tongue

O właściciela się nie bałam, ponieważ w przeciwieństwie do psa, ma rozum i wiedział co robi smile, natomiast pies, jak to pies wiernie podąża za właścicielem i pójdzie za nim nawet w ogień. Ale kamykus okazał się rozsądnym facetem i na dodatek szanującym „kobiety” wink, co dobrze o nim świadczy big_smile. Mnie ten pies na typowego polarnego huskiego jakoś nie wygląda. Dla tej rasy, owszem takie śnieżne eskapady to radocha, bowiem one codziennie pokonują długie dystanse w śniegu, natomiast dla innej rasy, wcale nie musi to być tak samo przyjemne przeżycie i to trzeba też mieć na uwadze i stąd moja obawa o tego właśnie pieska smile. Ale wszystko szczęśliwie się skończyło wink. I nie róbcie ze mnie takiej zołzy big_smile tongue

Neno, no nie gumuj się już tak bardzo. I tak nie wierzymy.  tongue

59

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Staszek napisał/a:

Neno, no nie gumuj się już tak bardzo. I tak nie wierzymy.  tongue

I bądź tu człowieku szczery ... ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

60

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

To ta zemsta za zrobienie ze mnie tyrana.
lol  lol  lol

61

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Staszek napisał/a:

To ta zemsta za zrobienie ze mnie tyrana.
lol  lol  lol

Domyśliłam się, sama słodycz w tym rechocie ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

62

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Cześć, my już w domu smile
Zapewniam że psiak jest cały i zdrowy, i choć bywał zmęczony nic mu się więcej nie działo. Aaaa, i szczęśliwy choć to nie Husky smile
Za kilka dni podsumowanie całego wypadu i użyteczności sprzętu.

Mam więc jeszcze kilka dni wolnego, które przydało by się wykorzystać. Nie wiem kiedy znów taka okazja się nadarzy, więc jedziemy na Jurę. Podreptać po tamtejszych lasach.

Naprawdę dzięki wielkie za kibicowanie, niesamowite jak zwykły komentarz "Dasz radę" potrafi dać kopa.

Ostatnio edytowany przez kamykus (2013-12-02 01:47:25)

Outdoor & Trip - Fb
PS: Napełniam jednorazowe kartusze turystyczne smile

63

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Cieszę się jednakowo z powrotu Was obu big_smile (żeby nie było ... ! tongue). Właśnie, na psa rasy husky mi nie wyglądał smile, ale bardzo dzielna psina i wesolutka smile. Fajna towarzyszka wędrówek ! wink. Dreptanie po Jurze będzie dla niej łatwiejsze. big_smile Pozdrawiam i życzę w takim razie ciekawych leśnych przygód. big_smile No i oczywiście czekamy na pełną relację kamykusie. smile

Ostatnio edytowany przez nena (2013-12-02 18:17:44)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

64

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Też się cieszę i jeszcze raz powiem , że cały wypad był bardzo ciekawą inicjatywą   smile , chociaż dostępną tylko dla niektórych . Tylko tak dalej  smile .
A co do pieska rasy nie husky  tongue  to powiem , że na głównej fotce z blogu kamykusa wygląda na 100 procentowy oryginał  cool .

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

65

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Kamykus, jestem Tobie winien podziękowania, bo gdyby nie Ty to pewnie nie wypaliłaby piękna wycieczka na Halę Boraczą, którą odbyłem 1 grudnia ubiegłego roku. Opisałem ją na swoim blogu pod adresem http://www.gdanskwgorach.blogspot.com/2 … racza.html

Rzeczywiście leżała wtedy w górach masa śniegu. Ja i moja przyjaciółka doszliśmy spod Węgierskiej Górki do Hali Boraczej tylko dzięku temu, że jedna osoba wcześniej przetarła szlak. Jakbyśmy nie mogli iść po tych śladach to chyba nie dalibyśmy rady w tak głębokim śniegu. Czytając Twoją relację wnioskuję, że tą osobą która przetarła szlak byłeś Ty wink Bo skoro szedłeś tamtędy 28 listopada, a pamiętam że 29 i 30 listopada nie było żadnych opadów... Więc wielkie dzięki! smile

Ostatnio edytowany przez emil (2014-05-12 00:30:55)

66

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Nie wiem jak na Boraczej. Ja pamiętam że do przed ostatniego dnia waliło mi śniegiem po pysku smile I nieźle wiało. Z malutkimi przerwami.  smile Noce były najlepsze bo zakopywałem się w śniegu, robiłem daszek z tarpa i było miodzio  big_smile

Outdoor & Trip - Fb
PS: Napełniam jednorazowe kartusze turystyczne smile