101

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

teksanski napisał/a:

No tak ale w tą impreze nikt nie musiał włożyć na dzień dobry tylu mln. zł ile chcą dać na nowy projekt.

Oczywiście, finansowo to zupełnie inna skala. Nikt nie wycinał setek drzew i nie stawiał wyciągów, a jednak udało się stworzyć wspaniałą imprezę. Dlatego wierzę że można inaczej, tylko brakuje koncepcji.

Brałem kiedyś udział w zebraniu grupy ornitologicznej Czaplon (Dolina Górnej Wisły, więc blisko was). Zebrani dyskutowali budowę drogi ekspresowej w Małopolsce (inwestycja wielomilionowa), której pierwotny wariant budowy zakładał konieczność osuszenia kompleksu stawów, należących do ostoi ptasiej Natura 2000. Dyskutowano różne inne warianty budowy tej drogi, których było chyba 6, z czego 2-3 z największymi szansami na akceptację urzędów. Patrzyłem jak na bieżąco powstaje pismo urzędowe. W użyciu były takie słowa, jak: "sugerujemy", "proponujemy", "wnioskujemy". Nikt nie mówił: "zabraniamy", "niedopuszczalne" pomimo tego, że obszar należał do sieci Natura2000! Takie drobne różnice, a jakie ważne! Po burzliwej dyskusji powstało kilka wariantów, które zostały przedłożone na piśmie dla Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Udało się wtedy wypracować porozumienie.

Administrator napisał o zachowaniu szacunku i słusznie.

Wiecie czym to spotkanie różniło się od tego co mamy tu na forum? Przeraża mnie, nie brak szacunku na tym forum między autorami postów, ale piorunujący brak szacunku dla inwestora! Przeczytajcie całość i zastanówcie się, jakie sygnały mu wysyłacie. Nieprzemyślanymi i głupimi wpisami sami rujnujecie szansę na ochronę Beskidu Małego. Za złe słowa nikt was nie rozliczy, ale ich skutki mogą być opłakane.

Czekam w szczególności na odpowiedź pana Staszka.

Oraz na burzę mózgów, co można przedstawić inwestorowi jako alternatywę, co nie będzie zagrażało bezpieczeństwu dzieci wędrujących poboczem do szkoły, przyrodzie, i wszystkiemu o czym była tu mowa.

102

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

pan_tadeusz napisał/a:

Całoroczną halę dla narciarzy lepiej wybudować w centrum Andrychowa niż na dziewiczych terenach

Dziękuję za tę uwagę - bardzo celna! Warto zastanowić się, czym przekonać inwestora do tego pomysłu. Niższe koszty budowy, łatwiejsza dostępność?

103

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Jeśli inwestor ma w planie pozyskać te ogromne połacie terenu w BM to pomysł z halą jest co najmniej zabawny wink
To już lepiej niech jakiś zakład wybuduje i zatrudni z 300 osób big_smile
Wg. mnie tu nie idzie o wyciągi itp ale o ziemie

Johnyd jak wiemy punkt widzenia często zależy od punktu siedzenia smile
Każdy patrzy na sprawę ze względu na swoje korzyści ,Inwestor chce zarabiać pieniądze a większość osób z forum chce mieć święty spokój idąc przez te góry .

Czy zna Pan inwestora ? Nie chcę wiedzieć kim on jest tylko taka czysta ciekawość wink

Ostatnio edytowany przez teksanski (2014-03-03 14:20:40)

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

104

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

teksanski napisał/a:

Czy zna Pan inwestora ? Nie chcę wiedzieć kim on jest tylko taka czysta ciekawość wink

Nie znam człowieka ani trochę. Nie wiem o nim nic. Wyczytałem jego nazwisko w prasie ale celowo nie operuję nim na forum - prawdopodobnie inwestor by sobie tego nie życzył. Z tego samego powodu nie podaję nazwisk innych osób zaangażowanych w tę sprawę, poza Radosławem Ślusarczykiem - prezesem Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. Jest osobą publiczną, stąd nie uznałem podawania jego nazwiska za niestosowne z mojej strony.

105

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Ok dzieki za odp .
A w jakim celu zarejestrował się Pan na tym forum tzn. w celu prowadzenia dyskusji ok ale jakie są powody? ,skąd się Pan o nas  dowiedział ?

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

106

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

teksanski napisał/a:

Ok dzieki za odp .
A w jakim celu zarejestrował się Pan na tym forum tzn. w celu prowadzenia dyskusji ok ale jakie są powody? ,skąd się Pan o nas  dowiedział ?

Znam wasze forum już od wielu lat. Pierwszy raz zajrzałem tutaj chyba w 2006 roku w poszukiwaniu informacji o faunie i florze BM. Znalazłem wtedy ciekawe informacje, więc forum to zasiadło mi w pamięci jako wartościowe i budujące.

Był czas, kiedy biegałem dużo po górach. Można powiedzieć, że wyczynowo. Potrafiłem całkiem szybko przebiec dystanse rzędu 40-50 km, cały Beskid Mały byłby dla mnie do połknięcia w jeden dzień. Teraz już forma zupełnie nie ta, ale pewne rzeczy pamięta się do końca życia.

Od kilku lat istnieje w Polsce dynamiczna tendencja wzrostu popularności sportów wytrzymałościowych. Bieganie, kolarstwo, narciarstwo, pływanie i wiele innych. Wszystkich to cieszy. Jednakże jako czujny obserwator i przyrodnik z wieloletnim stażem mam obawy, czy nadmierna popularność (w szczególności sportów górskich) nie będzie negatywnie oddziaływać na środowisko naturalne i prowadzić do konfliktu między sportem a ochroną przyrody. Dlatego postanowiłem napisać poradnik dla zawodników i organizatorów masowych imprez sportowych z punktu widzenia ochrony środowiska. Szukając materiałów, przeczytałem o planowanej w BM inwestycji, a wtedy od razu zajrzałem na wasze forum i znalazłem ten wątek.

Być może taki konflikt już istnieje, chociaż go nie dostrzegamy. Jeśli Państwo pozwolą, wtrącę element psychologiczny:

Jesteśmy zaprogramowani do myślenia schematami. Część osób dostrzegła w całej sprawie z tego wątku konflikt na linii przyroda-biznes (piękno - pieniądze, dobro - zło). To jest automatyczne skojarzenie, samo przychodzi na myśl. Pomijając, czy słuszne, czy nie - to jest skojarzenie uwarunkowane cywilizacyjnie - tym, czego uczymy się od dzieciństwa do dorosłości. Od bajki "Zwierzęta ze stumilowego lasu" do zrozumienia, że świat jest okrutny a ludzie podli. Przypisana mi wcześniej Gombrowiczowska "gęba" nieszczęśliwego chciwca jest tego dowodem. Jeśli występuję przeciwko czemuś pięknemu, zostają mi przypisane negatywne cechy.

Ale wyciągi narciarskie to już nie dymiąca fabryka i ciężki przemysł, które w naszej podświadomości są czymś szkodliwym. Tutaj jest sport, tu jest pasja ludzi, którzy z tych wyciągów będą korzystali, tu jest radość życia. Wypieramy jednak te myśli i pozostajemy przy automatycznym dobieraniu negatywnych parametrów dla kontrastu z pięknem przyrody stanowiącej wobec sportu priorytet. Intuicyjnie zakładamy złe zamiary inwestora i bezsens inwestycji (brak śniegu przez najbliższe lata, ocieplenie klimatu - choć w USA przeżywali w tym sezonie zimę stulecia).

Przenieśmy się teraz w świat tych, którzy sport uprawiają. Wyobraźmy sobie narciarzy testujących świeżo wybudowany kompleks w BM. Przyjechali z daleka specjalnie po to, żeby miło spędzić weekend. Cieszą się słoneczną aurą i świeżym powietrzem. Widok i hałas pracujących wyciągów nie są odbierane jako coś negatywnego - ci ludzie nie pomyślą o tym, że jeszcze niedawno rósł tu piękny las. Pomyślą o tym, że robią coś pięknego, zamiast siedzieć przed komputerem albo pić piwo. W ich umysłach również powstanie obraz zero-jedynkowy, który wykluczy prawdopodobieństwo refleksji nad zniszczoną przyrodą, bo odczuwane piękno (sport, rekreacja) zespoli się z zachwytem nad pięknem otaczającej przyrody. O wyrębie lasu pod wyciąg narciarz nie będzie wtedy myślał, skoro nie zaistnieje bodziec do takich refleksji.

Jeśli robimy coś pięknego, nie widzimy konfliktu z czymś, co również uznajemy za piękne. Tak już jesteśmy psychicznie skonstruowani, to zupełnie naturalne. Jaki z tego wniosek? Jeśli kilkuset ludzi ściga się w zawodach sportowych, to choćby wyrządzali przyrodzie wielką szkodę, nic nie zauważą, choćby byli całym sercem za ochroną przyrody.

Może podam konkretny przykład: Kierat. http://maratonkierat.pl/index.html

Nocny bieg na orientację na dystansie 100 km. Kilkuset ludzi przewalających się 30 godzin (także w nocy - czasie najwyższej aktywności zwierząt) przez Beskid Wyspowy, wielu z nich nie trzyma się szlaków turystycznych, bo to marszobieg na orientację. 611 zawodników w ubiegłym roku. A jeśli podobnych biegów w ciągu roku będzie tysiąc? Myślę że to kwestia 10 lat. To świetnie, sport to zdrowie! Nie, to tragedia! A może się mylę? Chciałbym to ustalić.

107

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Forum powstało zdaje się, że w 2009r.

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

108

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

jolanta napisał/a:

Forum powstało zdaje się, że w 2009r.

Patrzę na daty pierwszych wpisów Pana Dariusza Tlałki tutaj i na bio-forum.pl i przyznaję rację, że grubo przestrzeliłem. O Panu Dariuszu usłyszałem pierwszy raz jako student UJ na wykładzie z botaniki w 2006/7 roku od prof Adama Zająca i stąd błędna data. Od tamtej pory zacząłem się baczniej przyglądać temu pasmu gór. Wcześniej nie przypuszczałem, że Beskid Mały może pretendować do objęcia ochroną w formie Parku Narodowego, a słyszałem że takie propozycje były wysuwane (może więcej napisze o tym pan Staszek?). Pamiętam wasze forum z czasów, kiedy raczkowało, sądząc po ilości wejść i wpisów. To musiał być 2009 lub najpóźniej pierwsza połowa 2010 roku.

Ostatnio edytowany przez johnyd (2014-03-04 13:06:25)

109

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

johnyd napisał/a:

Patrzę na daty pierwszych wpisów Pana Dariusza Tlałki tutaj i na bio-forum.pl i przyznaję rację, że grubo przestrzeliłem. O Panu Dariuszu usłyszałem pierwszy raz jako student UJ na wykładzie z botaniki w 2006/7 roku od prof Adama Zająca i stąd błędna data. Od tamtej pory zacząłem się baczniej przyglądać temu pasmu gór. Wcześniej nie przypuszczałem, że Beskid Mały może pretendować do objęcia ochroną w formie Parku Narodowego, a słyszałem że takie propozycje były wysuwane (może więcej napisze o tym pan Staszek?). Pamiętam wasze forum z czasów, kiedy raczkowało, sądząc po ilości wejść i wpisów. To musiał być 2009 lub najpóźniej pierwsza połowa 2010 roku.

Przed moimi odkryciami Beskid Mały pteridologicznie w niczym nie wyróżniał się od reszty Polski. W 2007 roku w Beskidzie Małym dokonałem odkrycia nerecznicy pośredniej (Dryopteris remota) - paproci praktycznie nie znanej w Polsce i dzięki temu usłyszał o mnie świat botaniki. Od prof. Adama Zająca dowiedziałem o systemie kartogramu ATPOL i wtedy podjąłem decyzje o doskonałym zbadaniu Beskidu Małego pod kątem paprotników w oparciu o ten system dla kwadratów 2x2 km przyjętych jako stanowisko. Swoje szczegółowe wyszukanie stanowisk paprotników zacząłem w 2008 roku, tak że moja baza dziś stanęła na spisaniu 2122 stanowisk. Czy jest ktoś kto byłby w stanie to powtórzyć poza mną big_smile Obecnie Beskid Mały jest najbogatszym paprotnikowo obszarem w Polsce, o wiele bogatszym niż Tatry, Pieniny czy Karkonosze, a to zawdzięcza doskonałemu zbadaniu obszaru bo sam Beskid Mały geologicznie, zbiorowiskowo, obszarowo czy wysokościowo nie wyróżnia się na tle Karpat.

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2014-03-04 16:03:47)

110

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Panie Johnyd, lubię rzeczowe i konkretne dyskusje. Widzę, że Pan próbuje "robić w temacie" (tak się kiedyś mówiło o niektórych dziennikarzach), ale to Panu nie wychodzi.

Ale do rzeczy.

Nie ma "wysokich stoków". Stok może być przykładowo stromy, łagodny, długi, krótki, itp.
Rozumiem jednak, że chodziło Panu o deniwelacje. Jednocześnie mówi Pan o narciarstwie biegowym (rozumiem, że jest to pojęcie szeroko rozumiane przez Pana). Wspomina Pan również o Karpatach. W związku z tym zapewniam Pana, że pod względem orografii w polskiej części Karpat Beskid Niski jest bardziej odpowiedni do uprawiania narciarstwa biegowego niż Beskid Mały.

Kolejna rzecz.
Pomijając już przydatność BM do narciarstwa biegowego, nie widzę tutaj konfliktu z ochroną przyrody. Sam chodzę po BM na nartach skiturowych (rzadziej na rakietach) i nie spotkałem się jeszcze z żadnym protestem przyrodników, ekologów, itp. No chyba, że Panu marzy się wyrąbać trasę szerokości autostrady, przygotowywaną przez ratraki ewentualnie skutery śnieżne.

Protest nie dotyczy chodzenia, czy też biegania po BM, bo wielu Forumowiczów czyni już to od dawna. Protest dotyczy budowy dużego kompleksu narciarskiego z licznymi wyciągami krzesełkowymi i gondolowymi. Skoro upiera się Pan przy BM jako szczególnie predystynowanym do narciarstwa biegowego, to po jakie licho potrzebne są narciarzowi biegowemu wyciągi?
Jak nie chce mi się na fokach podchodzić, to wsiadam w samochód i wyjeżdzam na Przełęcz Kocierską i ruszam w stronę Leskowca lub Żaru. A jak chcę z odwrotnej strony pochodzić, to jadę na Żar i stamdąd zaczynam trasę. I cieszę się, że przemierzając obecnie BM mogę delektować się jeszcze względną ciszą, wsłuchiwać się w odgłosy natury i sledzić tropy zwierząt
Jeżeli dojdzie do powstania tego kompleksu narciarskiego to już nie będzie to możliwe. Niezorientowanym w temacie polecam pobyt przy obecnie istniejącym wyciągu i wyniki dotychczasowych badań.

Pisze Pan o autorytetach z UJ. Mam nadzieję, że te autorytety dysponują konkretnymi wynikami badań z BM, bo inaczej same autorytety mogą nie wystarczyć.

Nie rozumiem, dlaczego tak niewielu ludzi (najczęściej bardzo słabo zorientowanych w temacie) chce na siłę uszczęśliwiać tak wielu ludzi.

W necie można spotkać już osoby deklarujące bojkot produktów grupy Maspex. Pomoc w nagłośnieniu budowy kompleksu narciarskiego zaoferowała jedna ze znanych organizacji ekologicznych. Zapewne pozostali udziałowcy grupy Maspex będą wdzięczni swojemu koledze udziałowcowi za taką reklamę.

Pisze Pan o chęci inwestora do rozmów. Noooo, propozycja bardzo chwalebna, tylko nie bardzo w nią wierzę, ponieważ z tego co wiem z dokumentacji, to właśnie pozostałe zainteresowane strony zarzucają inwestorowi brak chęci do rozmów.
Ale rozumiem, że wkrótce inwestor roześle zaproszenia do rozmów do zainteresowanych stron. I że te rozmowy nie będą polegały tylko na monologu inwestora o cudach niewidach, żeby później w dokumentacji można było odnotować zaliczenie konsultacji społecznych.

Marku (czyli MK), absolutnie (!!!) się z Tobą nie zgadzam. Nie trzeba niszczyć przyrody żeby rozwijać dany region. Niszczenie przyrody wcześniej czy później się zemści. Zbyt wiele zwiedziłem zagranicznych parków narodowych, żeby wierzyć w takie niedorzeczności. Wręcz odwrotnie, na ochronie przyrody i zachowaniu jej cennych walorów można dobrze zarabiać. Kiedy prowadziłęm badania w różnych parkach marzyły mi się, i nadal marzą tamtejsze rozwiązania. Ale my Polacy już tacy jesteśmy, że z zachodu bierzemy najczęściej to, co jest złe. A później budzimy się z ręką w nocniku. Więc nie dziwię się młodym ludziom, że emigrują do innych krajów, nie chcąc marnować sobie życia w Polsce na niewolniczej pracy i budowaniu prywatnych imperiów.

111

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Ile Anglicy by dali za takie piekne dzikie góry ale niestety oni już tam nic nie mają oprócz małych parków z polami golfowymi bo kiedyś wszystko wychlastali.Wiecie co się podobno najbardziej turystą z zachodu podoba w naszej przyrodzie? to że ona jest dla nich dzika i w miarę nie zmieniona .
Zamiast robić komercję dla kasy powinniśmy być mądrzejsi a wtedy za kilkanaście , kilkadzieśiąt lat mielibyśmy coś wspaniałego czego w Europie już coraz mniej i to by się dobrze "sprzedawało"
Ale po co ? Przecież ważne jest aby Pan inwestor jeszcze więcej zarobil bo mu mało i to kosztem przyrody.

A po co wyciągi ? Jak po co ? no żeby turystów wozić do hoteli wybudowanych w górach.Sam Pan inwestor pewnie sobie  taką wille sprawi na jakiejś górze w BM.Gdyż wg. mnie tak jak pisałem to nie o żadne narciarstwo chodzi ale o coświęcej co się przepchnie przy okazji.

Ale nie dziwi mnie postawa inwestora bo on ma do tego czysto biznesowe podejście.
Dziwi mnie postawa władz Andrychowa którzy nie widzą głębszej ideii tego wszystkiego, żeby chronić swoje piękne góry a nie wszystko oddać , rozsprzedać i się szczycić że zmniejszyli bezrobocie w gminie o 0,5 % .
Przecież to jest żałosne podejście i pokazuje klasę tych ludzi i co mają w głowach.

Ostatnio edytowany przez teksanski (2014-03-04 20:53:57)

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

112

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Akurat Anglicy mają tyle kasy że mogą sobie wyjechać gdzie chcą w porównaniu do przeciętnego "kowalskiego".    A na emeryturę jadą do ciepłych krajów.
Gdy mieszkałem w Anglii mój szef Alan był zdziwiony naszą wiedzą na temat geografii świata.My Polacy mamy tą wiedze wyniesioną ze szkoły a On z wyjazdów wakacyjnych.Taka to różnica.

113

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Tomkos a gdzie mieszkałeś ? w jakim mieście ?

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

114

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Staszek napisał/a:

Panie Johnyd, lubię rzeczowe i konkretne dyskusje. Widzę, że Pan próbuje "robić w temacie" (tak się kiedyś mówiło o niektórych dziennikarzach), ale to Panu nie wychodzi.

Czasem mogę pisać w sposób mało konkretny, szczególnie jeśli - tak jak teraz - odpisuję w środku nocy, po powrocie z pracy. Mimo to spróbuję teraz odpisać Panu najbardziej rzeczowo jak potrafię.

Staszek napisał/a:

Nie ma "wysokich stoków". Stok może być przykładowo stromy, łagodny, długi, krótki, itp.
Rozumiem jednak, że chodziło Panu o deniwelacje. Jednocześnie mówi Pan o narciarstwie biegowym (rozumiem, że jest to pojęcie szeroko rozumiane przez Pana). Wspomina Pan również o Karpatach. W związku z tym zapewniam Pana, że pod względem orografii w polskiej części Karpat Beskid Niski jest bardziej odpowiedni do uprawiania narciarstwa biegowego niż Beskid Mały.

Tak, dobrze Pan odczytał co miałem na myśli a źle zapisałem. Chciałem użyć pojęcia "wybitności" szczytów ale nie byłem pewien, czy to słowo jest szerzej znane.
Prawdę mówiąc pomyślałem to samo co Pan o Beskidzie Niskim. Ale z dwóch powodów to pasmo mniej mi pasuje na kandydata dla większych ośrodków narciarskich. Po pierwsze większe bogactwo fauny i flory, kilkanaście rezerwatów, o Magurskim Parku Narodowym nie wspominając. Nie umniejszając przyrodzie Beskidu Małego, w Beskidzie Niskim straty przyrodnicze szacowałbym na większe. Drugi powód to połączenia komunikacyjne dla niezmotoryzowanych. Rzesza narciarzy corocznie wędruje pociągiem na linii Warszawa-Katowice- Bielsko - Żywiec - Zwardoń, więc do Beskidu Małego mieliby przysłowiowy rzut kamieniem. Ponadto, tu jest lepiej rozwinięta infrastruktura turystyczna.

Staszek napisał/a:

Kolejna rzecz.
Pomijając już przydatność BM do narciarstwa biegowego, nie widzę tutaj konfliktu z ochroną przyrody. Sam chodzę po BM na nartach skiturowych (rzadziej na rakietach) i nie spotkałem się jeszcze z żadnym protestem przyrodników, ekologów, itp. No chyba, że Panu marzy się wyrąbać trasę szerokości autostrady, przygotowywaną przez ratraki ewentualnie skutery śnieżne.

Absolutnie nie marzy mi się to. Proszę spojrzeć z perspektywy kogoś, kto w każdy weekend bierze udział w górskiej imprezie biegowej i widzi na starcie kilkuset zawodników. Przez pewien okres uczestniczyłem w takich biegach, na każdym był większy tłok niż kiedykolwiek na tych samych trasach poza zawodami.

Przypuszczam, że liczba amatorów biegów górskich zwielokrotni się w ciągu 10-20 lat i będzie liczona nie w setkach, ale w tysiącach na każdych zawodach. Spodziewam się też przyrostu liczby narciarzy. Póki co, biegi nikomu nie szkodzą i organizowane są nawet w parkach narodowych, oczywiście za pozwoleniem dyrekcji tych parków. Konfliktu teraz też nie widzę, ale być może przyjdzie taki czas, że jakiś konflikt się pojawi? Przykład? Zawody w nocy: natężenie światła, jakie emitują latarki czołowe. Producenci ścigają się, czyja jaśniej świecić będzie. Peleton zawodników ciągnący się kilka kilometrów, co chwilę kolejne błyski docierają w gęsty las. Zanim to minie, potrwa kilka godzin. Zwierząt to nie stresuje?

Staszek napisał/a:

Protest nie dotyczy chodzenia, czy też biegania po BM, bo wielu Forumowiczów czyni już to od dawna. Protest dotyczy budowy dużego kompleksu narciarskiego z licznymi wyciągami krzesełkowymi i gondolowymi. Skoro upiera się Pan przy BM jako szczególnie predystynowanym do narciarstwa biegowego, to po jakie licho potrzebne są narciarzowi biegowemu wyciągi?

To co Pan napisał w pełni rozumiem, wyciągi oczywiście dla potrzeb narciarstwa zjazdowego, choć osobiście zasuwałbym na piechotę. Pytany o powody dla których zaciekawił mnie ten wątek, zrobiłem dygresję od kompleksu wyciągów w temat sportu. Zgadzam się z Panem, że sportowcy bez tych wyciągów doskonale sobie poradzą.

Staszek napisał/a:

W necie można spotkać już osoby deklarujące bojkot produktów grupy Maspex. Pomoc w nagłośnieniu budowy kompleksu narciarskiego zaoferowała jedna ze znanych organizacji ekologicznych. Zapewne pozostali udziałowcy grupy Maspex będą wdzięczni swojemu koledze udziałowcowi za taką reklamę.

Nie znam sprawy, ani nawet grupy Maspex. Czyli jestem kolegą udziałowców tej grupy?

Staszek napisał/a:

Pisze Pan o chęci inwestora do rozmów. Noooo, propozycja bardzo chwalebna, tylko nie bardzo w nią wierzę, ponieważ z tego co wiem z dokumentacji, to właśnie pozostałe zainteresowane strony zarzucają inwestorowi brak chęci do rozmów.
Ale rozumiem, że wkrótce inwestor roześle zaproszenia do rozmów do zainteresowanych stron. I że te rozmowy nie będą polegały tylko na monologu inwestora o cudach niewidach, żeby później w dokumentacji można było odnotować zaliczenie konsultacji społecznych.

Pisałem o domniemanej chęci inwestora do rozmów. I to jest kluczowe co Pan teraz odpisał. Gdybym miał wgląd w tę dokumentację co Pan, to zapewne nie forsowałbym pomysłu na dialog z inwestorem. Zakładałem, że to nikt z inwestorem rozmawiać nie chciał. Nikt mnie wcześniej nie uświadomił, że odwróciłem kota ogonem - liczyłem na to że dowiem się, jeśli próby były. Dziękuję za tę ważną informację.

115

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

teksanski napisał/a:

Ile Anglicy by dali za takie piekne dzikie góry ale niestety oni już tam nic nie mają oprócz małych parków z polami golfowymi bo kiedyś wszystko wychlastali.

Sorry Teksański, ale byłem w górach w Anglii, a konkretnie w Lake District i Peak District, ba udało mi się nawet wejść na najwyższy szczyt tego kraju Scafell Pike, który mimo że niewysoki potrafi z turysty wycisnąć niezłe poty (ogromna wybitność, jak na tak niewysoką górę). Oczywiście trudno Anglii się mierzyć z naszymi górami, tak jak nam z Alpami w Austrii, czy Włoszech, ale stwierdzenie, że "oni tam nic nie mają oprócz małych parków z polami golfowymi" wydaje mi się lekko przesadzone (nota bene Richmond Park w Londynie jest całkiem sporym zalesionym obszarem, gdzie biegają nawet sarny i z jego środka nie widać właściwie samego 10 milionowego miasta).
A jak kogoś interesuje jak prezentuje się widok z najwyższego szczytu Anglii to może zajrzeć tutaj:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c … norama.jpg

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

116

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Co się tyczy Wysp Brytyjskich, tu zawsze drewno było towarem importowym, ale nie dlatego że wyrąbano wszystkie drzewa. Inny klimat i krajobraz. Angielska nazwa "spruce" = świerk została zapożyczona od polskich robotników, którzy przed wiekami handlowali drewnem "z Prus". Słowo "desk"= biurko też ma polskie korzenie.

Richmond Park jest największym miejskim parkiem w Europie i jednym z największych na świecie. Saren w nim nie ma, za to są jelenie i daniele. Ale co mnie zaskoczyło najbardziej - populacja jelonka rogacza! W parku leży dużo powalonych drzew, choć nie jest zapuszczony. Znalazłem raz martwą samicę jelonka rogacza przy lotnisku Heathrow, kilka kilometrów na zachód od parku Richmond.

W górach angielskich jeszcze nie byłem, widziałem natomiast góry w Szkocji. Wyszedłem w zimie na pobliskie "górki", bo górami trudno było je nazwać. Różnica wysokości około 300-400 m. W dolinie +5 st i lekki deszczyk, na szczycie potężna zawieja śnieżna. Góry niewysokie, za to bardzo surowe, szczególnie w zimie nie polecam wyższych partii bez kursu lawinowego i dobrego sprzętu.

Ostatnio edytowany przez johnyd (2014-03-05 10:43:57)

117

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

piotr napisał/a:
teksanski napisał/a:

Ile Anglicy by dali za takie piekne dzikie góry ale niestety oni już tam nic nie mają oprócz małych parków z polami golfowymi bo kiedyś wszystko wychlastali.

Sorry Teksański, ale byłem w górach w Anglii, a konkretnie w Lake District i Peak District, ba udało mi się nawet wejść na najwyższy szczyt tego kraju Scafell Pike, który mimo że niewysoki potrafi z turysty wycisnąć niezłe poty (ogromna wybitność, jak na tak niewysoką górę). Oczywiście trudno Anglii się mierzyć z naszymi górami, tak jak nam z Alpami w Austrii, czy Włoszech, ale stwierdzenie, że "oni tam nic nie mają oprócz małych parków z polami golfowymi" wydaje mi się lekko przesadzone (nota bene Richmond Park w Londynie jest całkiem sporym zalesionym obszarem, gdzie biegają nawet sarny i z jego środka nie widać właściwie samego 10 milionowego miasta).
A jak kogoś interesuje jak prezentuje się widok z najwyższego szczytu Anglii to może zajrzeć tutaj:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c … norama.jpg


Jak tak dalej będzie to u nas w BM też niebawem będą biegać "... nawet sarny wink

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

118

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

wszystko robia kosztem natury pewnie beda tlumaczyc ze region musi sie rozwijac ze nowe miejsca pracy itp. ja rozumiem ze mamy slaba infrastrukture jesli chodzi o wyciagi w porownaniu do naszych sasiadow z poludnia ale trzeba to robic z glowa .
Ostatnio bylem na Skrzycznym i tez w tej gornej czesci cojest ta nowy wyciag powycinali w cholere drzew i zrobili pole blota i kamieni wszystko po to by jak najwiecej pieniedzy narciarze zostawiali ( w schronisku tez drogo ale to tak na marginesie) .

119

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Jestem zdziwiony niepomiernie jednak tym planem inwestycyjnym z jednego prostego powodu. Ja wiem, że kasa i interesy pełnia przewodnią role w tej inwestycji ale...nie tak całkiem daleko jest takie pasmo jak Beskid Śląski a konkretnie pasmo Skrzycznego z największą ilością tras narciarskich w Polsce. Poniżej czyli w Szczyrku znajduje się rozbudowane zaplecze logistyczne z hotelami, kawiarniami, wypożyczalniami sprzętu narciarskiego itp. Słowem cała baza logistyczna gotowa na obslugę ruchu turystycznego, narciarskiego itp. Wystarczy tylko doinwestować w infrastrukturę, wyciagi, trasy by mieć bez wątpienia najlepszy narciarski ośrodek w kraju i to bez większej ingerencji w środowisko naturalne. Po co budować coś co jest już tak blisko ? Po co wyważać otwarte drzwi i marnować kasę ? Był plan by połączyć trasą narciarską masyw Szyndzielni i Klimczoka ze Szczyrkiem tworząc znakomity w moim przekonaniu kompleks narciarski, były palny reaktywacji ''Sahary'' na stoku Szyndzielni. Udało się ledwie ale jednak zmodernizować i uruchomić stok narciarski na zboczu Dębowca. Prawdopodobnie w Szczyrku zainwestuje słowackie konsorcjum, które zarządza wyciągami min. w Tatrzańskiej Łomnicy oraz Smokowcach czy Chopoku. Lepszy taki inwestor jak żaden, ale pokazuje to, że coś w naszym kraju jest nie tak skoro inni widzą potencjał w danym rejonie a Polacy ( zainteresowani rzecz jasna ) biorą się za mało sensowne pomysły w dodatku powodując w rezultacie niepowetowane straty w paśmie BM. Widze jak wygląda inwestycja w trasę biegową na Magurce, widzę i żal ściska serce...

120

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

aro1569 napisał/a:

Prawdopodobnie w Szczyrku zainwestuje słowackie konsorcjum, które zarządza wyciągami min. w Tatrzańskiej Łomnicy oraz Smokowcach czy Chopoku.

Tutaj trochę więcej:
http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1092393.html

121

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Faktycznie słowacki TMR kupił 97% Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego:
http://wiadomosci.onet.pl/skrzyczne-kul … zasy/1perr
Obecna zima przyniosła poważne straty wszystkim inwestorom z wyjątkiem Podhala. W przyszłości nie daję szans na więcej niż 20 - 25 dni w sezonie dla ośrodków poniżej 800 mnpm.

122

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Ja wam mówię że ten cały ośrodek narciarski w BM to przykrywka tyklo a chodzi o coś innego być może o ziemię...
Wytnie się 300 hektarów pięknych lasów i nagle się okaże że już jednak zimy nie te co kiedyś i będie trzeba sprytnie "prekwalifikowa się" bo przecież skoro już las wyrżnięty to trzeba coś wybudować.

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

123

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Wiesz jak Oni to nazywają))) "przywracanie do stanu faktycznego", bo przecież kilkadziesiąt lat wstecz były to łąki.

124

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

Aro1569 przyznaje Ci  100% racji!!!

Bo dopiero obcy inwestorzy muszą pokazać "głupim Polaczkom", że można, że się da. Za dawnej świetności Szczyrku jeździłem tam kiedyś na nartach i miło wspominam tamtejsze trasy. Skrzyczne  i Szyndzielnię do dzisiaj darzę olbrzymim sentymentem. I w żaden sposób ośle  łączki na Potrójnej nie mogą konkurować z trasami w Szczyrku, nie mówiąc już o Saharzę, która swego czasu wysoko pretendowała.

Ale obawiam się, że Teksański ma rację, stąd te absurdalne pomysły.

Ale populistyczne hasła są w modzie, więc jadąc na tej fali można dużo ugrać (czyt. wiele zniszczyć). Nasi inwestorzy dobrze o tym wiedzą.

Ostatnio edytowany przez Staszek (2014-03-12 20:15:10)

125

Odp: Zgoda na budowę ośrodka w Beskidzie Małym

aro1569, twoja wypowiedź (w całości) jest najciekawszą, jaką tu dotąd czytałem, też zgadzam się z nią w 100%

aro1569 napisał/a:

Był plan by połączyć trasą narciarską masyw Szyndzielni i Klimczoka ze Szczyrkiem tworząc znakomity w moim przekonaniu kompleks narciarski, były palny reaktywacji ''Sahary'' na stoku Szyndzielni. Udało się ledwie ale jednak zmodernizować i uruchomić stok narciarski na zboczu Dębowca.

No właśnie,  plany były - inwestycję zablokowali ekolodzy z klubu Gaja! Pewnie mieli powody. I co na to Pan Staszek?