26

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

Ok, to wszystko oczywista oczywistość. Ktoś czegoś nie chce to tego nie robi. Różni ludzie różne potrzeby. Jest to jedyny wniosek z tej dyskusji, który chyba jest trywialny. Pytanie co zrobić, aby się komuś chciało? I czy delikatnie mówiąć niechęć do spotkania się niektórych osób nie jest czymś czego nie przeskoczy nawet najlepszy plan?

27

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

lowell79 napisał/a:

[…]Ktoś czegoś nie chce to tego nie robi. Różni ludzie różne potrzeby. Jest to jedyny wniosek z tej dyskusji, który chyba jest trywialny. Pytanie co zrobić, aby się komuś chciało? I czy delikatnie mówiąc niechęć do spotkania się niektórych osób nie jest czymś czego nie przeskoczy nawet najlepszy plan?

Oczywiście, że tak smile. Poza tym trzeba tu zauważyć jedną rzecz. Jak na internetowe Forum, to wielu z nas już się spotkało w realu, wspólnie wędrowało i co najważniejsze – trochę poznało smile. To nie jest myślę kwestia „chęci” tylko raczej tego co napisał lowell79 w ostatnim zdaniu. Żeby z kimś wędrować, oprócz wolnego czasu, trzeba jeszcze lubić towarzystwo tej /tych osób, z którymi się wybieramy na wspólną wędrówkę. Nikt bowiem chyba z nas nie jest masochistą. Nie dziw się więc maurycy, że powstały mniejsze forumowe grupy, które z jakiś powodów trzymają się razem i wspólnie chcą spędzać wolny czas. Nie uważam tego wcale za coś złego, wręcz przeciwnie. Fajnie, że w ogóle chcemy razem wędrować.

maurycy napisał/a:

[…]ale co to za forum, w którym ludzie nie dzielą wspólnie swoich pasji .

Dlaczego twierdzisz, że nie dzielimy wspólnie swoich pasji ? To, że ktoś pisze relacje ze swoich wycieczek, wrzuca zdjęcia, bierze udział w dyskusjach, w ogóle to, że się u nas udziela w jakikolwiek sposób, że do nas trafił (bo chciał, miał taką potrzebę), a nie chodzi razem z nami w góry, nie uczestniczy w zlotach, to co ? Nie dzieli z nami swoich pasji ? Skreślasz go ? Ja tak nie uważam. Może być 1000 powodów, dla których ta osoba robi tak, a nie inaczej i każdy powinien to zrozumieć i uszanować.

maurycy napisał/a:

Dodam tylko tyle, że ktoś jest na forum i czuje czaczę, albo nie tongue

Raczej dziwne byłoby to Forum gdyby przebywanie na nim zależało od „albo …albo…” . Załóż takie –życzę Ci powodzenia big_smile.

Nasze Forum, już kiedyś to pisałam, nie chcę się już powtarzać, więc krótko - jest wyjątkowe pod wieloma względami i dlatego chętnie jest odwiedzane i czytane. To, że przy okazji nawiązały się /nawiązują się tu nowe przyjaźnie to jego dodatkowy atut. Dodatkowy ale nie jedyny. Nie jest to bowiem Forum stworzone wyłącznie do organizowania wspólnych zlotów czy wycieczek, tak jak np. w KCh. To właśnie to, że daliśmy możliwość wypowiadania się tu na różne tematy, również poza górskie spowodowało, że grono forumowiczów raczej z tego co ja obserwuję, wolno, ale systematycznie się powiększa, z czego należy się cieszyć. To, że ktoś odszedł, bo nie znalazł u nas miejsca nie uważam za żaden problem, ani porażkę. Każdemu przecież wolno odejść. Nikt nikogo nie trzyma tu przecież na siłę i całe szczęście. big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

28

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

nena napisał/a:

Nie jest to bowiem Forum stworzone wyłącznie do organizowania wspólnych zlotów czy wycieczek, tak jak np. w KCh.

A po czym niby wnosisz, że KCh zostało stworzone do organizowania wspólnych wycieczek??? Jest tam jednak po uważniejszym przyjrzeniu się całości forum sporo o literaturze, muzyce, sztuce, sporcie, piwie, herbacie, polityce (i to czasami ostro) i wbrew pozorom dział "Ruszajmy na szlak" nie jest specjalnie bogaty.

A że dominującym tematem na forum są sprawy "okołogórskie" z relacjami z wycieczek raczej nie może być traktowane jako zarzut wobec KCh. W końcu to forum górskie.

Ostatnio edytowany przez darkheush (2014-05-28 15:43:55)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

29

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

Powtórzę to co już dziś raz  napisałem  - niestety ale my nigdy się w tym temacie z pewnymi osobami nie zrozumiemy .
Dalej mam swoje wyrobione zdanie na ten temat. Ale na żadne argumenty już się nie wypuszczam na tym forum .
Przekonałem się, że nie warto .

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

30

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

darkheush napisał/a:

A po czym niby wnosisz, że KCh zostało stworzone do organizowania wspólnych wycieczek??? Jest tam jednak po uważniejszym przyjrzeniu się całości forum sporo o literaturze, muzyce, sztuce, sporcie, piwie, herbacie, polityce (i to czasami ostro) i wbrew pozorom dział "Ruszajmy na szlak" nie jest specjalnie bogaty.

M.in. z tego zdania cyt. „Na forum o którym piszesz (powiedzmy to otwarcie - Góry Bez Granic) jest w ludziach chęć przebywania we własnym towarzystwie, chęć organizowania wspólnych wycieczek przy okazji zlotów, chęć poznawania czegoś nowego.”, chociaż może rzeczywiście powinnam opuścić słowo „wyłącznie”, co Cię widzę ubodło wink.  To, że, jak piszesz, poruszane są na nim także inne tematy, w tym nie związane z górami, to myślę że i z tego powodu znajduje wielu zwolenników (podobnie, jak nasze big_smile). Na samym organizowaniu zlotów i wycieczek pewnie by długo nie ujechało, ale kto wie … ? smile

darkheush napisał/a:

A że dominującym tematem na forum są sprawy "okołogórskie" z relacjami z wycieczek raczej nie może być traktowane jako zarzut wobec KCh. W końcu to forum górskie.


Nigdzie nic KCh nie zarzuciłam, co mi próbujesz wmówić wink. Podałam tylko to forum jako przykład, jedno z wielu (bo zapewne inne też istnieją), gdzie, jak napisałeś, ludzie mają chęć przebywania we własnym towarzystwie i chęć organizowania wspólnych wycieczek. I tyle.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

31

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

darkheush napisał/a:
nena napisał/a:

Nie jest to bowiem Forum stworzone wyłącznie do organizowania wspólnych zlotów czy wycieczek, tak jak np. w KCh.

A po czym niby wnosisz, że KCh zostało stworzone do organizowania wspólnych wycieczek??? Jest tam jednak po uważniejszym przyjrzeniu się całości forum sporo o literaturze, muzyce, sztuce, sporcie, piwie, herbacie, polityce (i to czasami ostro) i wbrew pozorom dział "Ruszajmy na szlak" nie jest specjalnie bogaty.
A że dominującym tematem na forum są sprawy "okołogórskie" z relacjami z wycieczek raczej nie może być traktowane jako zarzut wobec KCh. W końcu to forum górskie.

Mnie to też ubodło bo jestem tak samo jak darkheush na forum KCh  . Skąd Neno możesz wiedzieć po co powstało forum Góry Bez Granic ? Jesteś tam, udzielasz się ?  . Co ma znaczyć słowo ' wylącznie ' w tym zdaniu  ? . Co tym chcesz innym zasugerować ?

Neno piszesz gdzieś tam w tym temacie o forumowiczach BM , w tym sensie, że niektórzy się lubią, a niektórzy nie tongue
W takim razie spytam na ilu naszych zlotach Ty byłaś ? Bo jakoś ja Cie z żadnego nie kojarzę  cool . Nie dziwne to ? . Byłaś długi czas drugim adminem , masz już prawie 3700 postów na forum i mieszkasz w środku Beskidu Małego gdzie były te zloty .
Mam rozumieć, że jesteś w tej grupie na nie ?  tongue

Ostatnio edytowany przez maurycy (2014-05-29 10:32:39)

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

32

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

Pozwolę sobie dodać od siebie trzy grosze w toczonej dyskusji na temat spotkań, zlotów. Otóż nie tylko to forum boryka się z takim ''problemem''. Z czego to wynika ? Moim zdaniem z natury obecnego swiata. Jesteśmy zabiegani, na nic nie mamy często czasu, ciągle gdzieś się spieszymy i nękają nas różne mniej lub bardziej ważne sprawy. Długie planowanie temu nie sprzyja a zarazem trudno inaczej zorganizować się w wiekszej grupie. Nie wiem, tak sobie myśle, może pewnym rozwiązaniem byłyby akcje typu: w najblizszy weekend bądz za dwa dni wybieram się na Rogacz, jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć to prosze o kontakt ?Potem wymiana nr tel i dogranie szczegółow. Może takie spontaniczne akcje będą skuteczniejsze nawet kosztem mniejszej ilości uczestników ? Pozdrawiam

33

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

aro1569 napisał/a:

[…]Nie wiem, tak sobie myśle, może pewnym rozwiązaniem byłyby akcje typu: w najblizszy weekend bądz za dwa dni wybieram się na Rogacz, jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć to prosze o kontakt ?Potem wymiana nr tel i dogranie szczegółow.?[…]

I właśnie to rozwiązanie się u nas, z tego co obserwuję, a inni pewnie też zauważyli, najlepiej sprawdza. Ktoś rzuca hasło, że się gdzieś wybiera, a inni jeśli mają ochotę i czas to kontaktują się i dołączają, bądź też nie. Jest to związane m.in. z tym, co napisałam powyżej.

aro1569 napisał/a:

Może takie spontaniczne akcje będą skuteczniejsze nawet kosztem mniejszej ilości uczestników ?[…]

Najczęściej takie właśnie spontany są najfajniejsze i najlepiej się je później wspomina smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

34

Odp: Moja odpowiedż do zamkniętego tematu

Dziękuję aro1569 za zabranie głosu w temacie. Niewiele forumowiczów o mniejszym stażu zabiera głos w dyskusjach a mają one dla admina bardzo duże znaczenie.