Temat: dla mnie była tylko chata Téryego
zapraszam na małą fotorelację, reszta w linku https://picasaweb.google.com/1085890102 … taTeryego#
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
zapraszam na małą fotorelację, reszta w linku https://picasaweb.google.com/1085890102 … taTeryego#
kisielu nie mogłam oczu oderwać od Twoich zdjęć
. Powtórzę jeszcze raz, masz talent do focenia i wykorzystuj go ! ![]()
Te żółte kwiatuszki to pięciornik złoty
, a fotka sasanki alpejskiej - prześliczna.
Widzę, że już zaczęły kwitnąć.

Do płochacza halnego to Ty masz szczęście, albo on Cię tak bardzo lubi
. ! Fajnie mu na fot.43 „halny” w plecki dmuchnął
.
I na koniec
– Ty się nie przejmuj tym „niepowodzeniem”. To, że znasz dobrze siebie i swoje możliwości to cecha godna pochwały. Góra, jak to góra, będzie na Ciebie czekać
, a miejsce jest tak piękne, że jak Cię znam, zapewne niebawem znowu tam będziesz.
!
Podobają mi się słowa Kingi Baranowskiej, która o swoich odwrotach spod szczytu powiedziała kiedyś tak:
cyt. „Człowiek nigdy nie jest silniejszy od góry. Nie da się walczyć z naturą.[…] możemy być świetnie przygotowani do danej wyprawy, ale – czy chcemy tego, czy nie – musimy podporządkować się występującym tam warunkom. Dopiero wtedy możemy się wspinać. Jeśli robimy coś wbrew temu, nie kończy się to dobrze.”
I jeszcze jeden : Na pytanie: co jeśli trzeba zawracać. Co się wtedy czuje? - odpowiedziała:
cyt: […]„Takie sytuacje przytrafiły się mi kilka razy. Pierwszy raz na Dhaulagiri, sto metrów przed szczytem. Była to dla mnie wtedy najtrudniejsza decyzja w życiu. Ale jedyna słuszna. I właśnie w takich sytuacjach, kiedy trzeba zawrócić, gdy szczyt jest już niemal na wyciągnięcie ręki, odczuwa się jedynie słuszność podjętej decyzji. Dojrzałym alpinistą jest się wówczas, kiedy, w odpowiednim momencie, umie się zawracać. Trzeba na tyle siebie poznać, by rozumieć, że nie należy robić ani jednego kroku dalej. Potrafię zawrócić przed szczytem, ponieważ są niesprzyjające warunki pogodowe albo mój partner źle się czuje – to jest przejaw dojrzałości i odpowiedzialności wspinacza.
Brr... Taterki dość takie zimowe ![]()
Rzeczywiście mocno zimowe klimaty w Tatrach. Myślę, że każdy może mieć gorszy dzień, stąd pewnie ta gorsza forma. Co nie znaczy, że następnym razem nie będziesz ciągnął ekipy do góry i oglądał się za innymi
Ja od momentu gdy zacząłem regularnie biegać zauważyłem jak wiele czynników wpływa na nasza wytrzymałość, od jedzenie, przemęczenia, stresu, ciśnienia itp.
teraz też zrozumiałem dlaczego Słowacy otwierają szlaki powyżej schronisk dopiero od połowy czerwca. Podchodząc pod Durnego zapadaliśmy się w śniegu po kolana. Zima na całego
, a schodząc widziałem turystów, którzy szli w krótkich spodenkach i przymierzali się wejść na Czerwoną Ławkę
masakra
a co do samego wypadu, to wcale się tak nie przejmuję, ogólnie było super
osobiście nie był to najlepszy moment dla moich ideałów, poczekam trochę i wyjdę tam spokojnie tak jak wyszedłem na Gerlacha
https://picasaweb.google.com/1085890102 … lach30IX13
a co do samego wypadu, to wcale się tak nie przejmuję, ogólnie było super
osobiście nie był to najlepszy moment dla moich ideałów, poczekam trochę i wyjdę tam spokojnie tak jak wyszedłem na Gerlacha
https://picasaweb.google.com/1085890102 … lach30IX13
I tak trzymać !
A ja i tak Ci zazdroszczę tych przeżyć i pięknych widoków
!
Kisiel - podziwiam, że masz odwagę pisać o swoich porażkach. Ja do dzisiaj nie mogę przeboleć swojego "upadku" na jednym z alpejskich szczytów i zdjęć z podejścia do dzisiaj nigdzie nie opublikowałem i chyba już nie opublikuję ![]()
Kisiel - podziwiam, że masz odwagę pisać o swoich porażkach. Ja do dzisiaj nie mogę przeboleć swojego "upadku" na jednym z alpejskich szczytów i zdjęć z podejścia do dzisiaj nigdzie nie opublikowałem i chyba już nie opublikuję
piotrze upaść zawsze można, porównując nas do gór to jesteśmy przy nich tacy malutcy i bezsilni wobec ich potęgi. Najważniejsze żeby później próbować się podnieść i zacząć od nowa
jak to w życiu ![]()
Ostatnio edytowany przez kisiel (2014-06-04 19:18:45)
^^^
I to jest super podejście ![]()
[...]upaść zawsze można, porównując nas do gór to jesteśmy przy nich tacy malutcy i bezsilni wobec ich potęgi. Najważniejsze żeby później próbować się podnieść i zacząć od nowa
jak to w życiu
![]()
Jak w życiu.
a tu http://www.andrychow.pl/modules.php?op= … p;sid=7779 relacja z grani ![]()
Czy celem kolegi był Durny ? Jeśli tak to witaj w klubie
W tym roku również w moim przypadku pogoda pokrzyżowała plany wejścia zimą na ten szczyt. Tak czasem bywa, odwrót ujmy nie przynosi choć z pewnością czasem jest niedosyt ale jak ja to zawsze mówię sobie - dobre rzeczy wymagają czasu ![]()
Czy celem kolegi był Durny ? Jeśli tak to witaj w klubie
W tym roku również w moim przypadku pogoda pokrzyżowała plany wejścia zimą na ten szczyt. Tak czasem bywa, odwrót ujmy nie przynosi choć z pewnością czasem jest niedosyt ale jak ja to zawsze mówię sobie - dobre rzeczy wymagają czasu
pierwotnie miała być Łomnica ale ktoś stwierdził, że można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i dorzucił Durny. Chłopaki z którymi byłem są na fali zdobycia Wielkiej Korony Tatr i ostatnio robią tylko te szczyty. Osobiście takiego parcia nie mam, i brak motywacji był też przyczyną porażki.
Wszystko poczytałam, pooglądałam... a góry... one tam na Ciebie poczekają, nikaj sie przeca nie ruszą ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.022 sekund, wykonano 11 zapytań ]