Temat: Mój GSB

Od dawna chciałem to zrobić.
Główny Szlak Beskidzki kusi chyba każdego z nas.
W tym roku wreszcie udało się dopiąć to i owo i wyruszyć przed siebie.
Szlak można przejść w całości,jednym ciągiem ale można go dzielić na etapy wg.uznania a nawet na pory roku(jak znakomicie to czyni nasza forumowa Jolanta wink ).
Ja miałem plan na przejście połowy GSB w 8 dni,chciałem ruszyć z Ustronia i zawędrować do Krynicy.
W przeddzień wyprawy gdy zważyłem plecak to lekko się wystraszyłem big_smile ,ponad 19 kg to chyba deczko za dużo,pomyślałem.
Nigdy nie chodziłem z tak ciężkim plecakiem i choć kondycje mam całkiem całkiem,to trochę ten plecak mnie przeraził(i całkiem słusznie,niestety).
W plecaku znalazły się w sumie wszystkie niezbędne rzeczy pozwalające na swobodny biwak pod namiotem.
Miejsca zabrakło m.in.na lustrzankę z dobrym szkłem(wtedy zdjęcia byłyby ładne)ale pod tym względem byłem nastawiony minimalistycznie na 3xn tj.najmniejsza,najprostsza i najtańsza małpka Canona do kieszeni i...dobre i to big_smile

W niedziele 6 lipca o godz.5,40 melduje się w Ustroniu przy magicznej czerwonej kropce.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613748_Obraz-002.jpg

Pogoda piękna +18,ruszam więc ostro na Równicę.
Przy Kamieniu Ewangelików 3 panów odprawia nabożeństwo,pozdrawiam ich a oni mnie błogosławią na dobrą drogę.
Po godzinie od startu melduje się na Równicy gdzie w ciszy i spokoju(co tutaj będzie się działo za kilka godzin big_smile ),zjadam sobie śniadanko i wcieram w ciało krem przeciwko komarom,kleszczom i inszym meszkom.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613878_Obraz-006.jpg

Po śniadanku jazda w dół,przecież trzeba wreszcie sprawdzić prawe kolano.
Tymczasem na horyzoncie pojawia się główny cel dzisiejszego dnia: Stokłosica i Wielka Czantoria

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613885_Obraz-011.jpg

Fajnie i szybko schodzę do Jaszowca(kolanko na razie jest super),przechodzę Wisłę i już jestem w...Ustroniu Polana.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613894_Obraz-015.jpg

Jest punkt 8,miasteczko jeszcze śpi...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613918_Obraz-017.jpg

No nic,koniec tego opieprzania,czas wreszcie się spocić.
Ruszam w górę,600m przewyższenia robi swoje,dostaje pierwsze baty,pierwsza butelka wody się kończy.
Po godzinie i 20 minutach jestem na górze i wsród pierwszych wyciągowych turystów robię za misia z Krupówek.
Patrzcie dzieci na tego pana,on na nogach i z takim plecakiem i w takim skwarze lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613958_Obraz-023.jpg

Szybciutko uciekam z tego miejsca by po kilku minutach leżeć w trawce pod Wielką Czantorią.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/613985_Obraz-029.jpg

Na wieże nie chce mi się iść,zjadam jakiegoś batonika,popijam czymś dobrym wink i w drogę.
Ludzie znikają,jestem sam,samiusienki.Cóż za cudowne uczucie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614028_Obraz-035.jpg

Około południa melduje się na Soszowie.
Wyciąg chodzi więc i turystów moc big_smile
Tymczasem schron zamknięty,jakiś remont chyba robią.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614065_Obraz-040.jpg

Obiad będzie więc na Stożku.
Tymczasem w oddali,po słowackiej stronie zaczyna grzmieć hmm
Szybko mijam Cieślar

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614086_Obraz-048.jpg

i Stożek Mały

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614089_Obraz-050.jpg

W Śląskim podoba mi się duża ilość koszy na śmieci,bardzo ładnie smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614105_Obraz-051.jpg

W schronisku na Stożku jem obiad w postaci żurku z jajkiem i kiełbaską.
Zapijam to wszystko zimnym piwkiem(wszak jestem na wakacjach big_smile )
Na koniec kupuje butelke wody mineralnej za...8zł ,moim zdaniem ta cena to skandal ale cóż hmm
Piwo w schronisku niech kosztuje nawet 20zł ale woda,bez gazu,za 8zł to już przegięcie!
Cóż,trzeba iść dalej.O jaka fajna data:

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614132_Obraz-052.jpg

Podchodzę na Kiczory(989m)
Tuż przed szczytem spotykam chłopaczka big_smile  w moim wieku,który dzisiaj kończy GSB.
Wędruje z Bieszczadów 13 dzień więc niezły z niego kozak!
Robi odcinki po 40km ale idzie na lekko z 8kg plecakiem.
Bardzo sympatycznie nam się rozmawia ale trzeba ruszać dalej.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614155_Obraz-056.jpg

Przy zejściu z Kiczor,GSB jest troche zmieniony i zarazem wydłużony o około 1 , 1,5km.
Prowadzi utwardzoną drogą,w odkrytym terenie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614177_Obraz-059.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614179_Obraz-060.jpg

Idąc tą zmienioną częścią GSB,w palącym słońcu(w cieniu było ponad 30st.)miałem skojarzenia z włoską autostradą słońca lol

Szlak gwałtownie odbija w lewo i po kilkuset metrach wspinania dochodzę do starych znaków.
Na starym przebiegu szlaku było jedno domostwo,być może jakiś konflikt sprawił że przebieg szlaku został zmieniony roll

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614219_Obraz-063.jpg

Około 17g dochodzę do Kubalonki,Stecówka tuż,tuż.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614240_Obraz-065.jpg

A co mi tam,idę na lewo.
Na dzisiaj wystarczy kamieni i korzeni.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614251_Obraz-067.jpg

Przed 19g jestem na Stecówce,schron zamknięty na cztery spusty.
Dzwonię,szefo mówi że likwiduje biznes ale mogę się rozbić obok wiaty.
To mi wystarcza,jestem szczęśliwy lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614277_Obraz-073.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614278_Obraz-076.jpg

Robię kolację sobie i kumplowi wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614307_Obraz-068.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614306_Obraz-071.jpg

Potem jeszcze mały obchód po terenie

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614330_Obraz-082.jpg

będzie nowy kościółek smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/614329_Obraz-085.jpg

W namiocie zerkam na garmina który naliczył mi ponad 35km,choć Compass podaje 33,2km.
Być może to wina tej zmiany na szlaku przed Kubalonką.
Zresztą czy to ważne?
Jest pięknie,jestem zmęczony ale bardzo szczęśliwy.
Dobranoc...

cdn

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

2

Odp: Mój GSB

Mam pytanie techniczne,schronisko na Stecówce będzie zlikwidowane?

Góroczub.

3

Odp: Mój GSB

Mirku dzwoniąc do właściciela usłyszałem tekst że: zwijam interes.Ja byłem tam około 19g w niedziele i wszystko było pozamykane przy czym wiem że wcześniej było otwarte ale chyba głównie dla piwoszy co na wozie konnym z Kubalonki podjeżdżali.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

4

Odp: Mój GSB

Dzięki, pytam się dlatego że w piątek koledzy tam nocowali i o niczym takim nie pisali.

Góroczub.

5

Odp: Mój GSB

No i się doczekałam!  cool

Tadam, tadam... oto słynny zielony kapelusz na GSB i pikusiowa relacja - w oddzielnym temacie - super! big_smile
Z przyjemnością będę podczytywać Twoje zeznania wink i spoglądać na ten szlak z Twojej perspektywy smile

Plecak 19kg, wiadomo miałeś dodatkowy sprzęt do biwakowania, ale cosik podejrzewam, że tak jak i u mnie z wyprawy na wyprawę staniesz się bardziej skrupulatny w doborze rzeczy do zapakowania tongue

mały pikuś napisał/a:

(...) Po godzinie i 20 minutach jestem na górze i wśród pierwszych wyciągowych turystów robię za misia z Krupówek.
Patrzcie dzieci na tego pana,on na nogach i z takim plecakiem i w takim skwarze lol

... jeszcze się spoci biedaczysko... a to niezdrowo wink  tongue  lol


Nie zauważyłam tej zmiany szlaku zimą... musiało się to wydarzyć chyba później... hmm

Pięknie wystartowałeś z pełnometrażową relacją na forum cool

Pisaj dalej, pisaj... cool

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

6

Odp: Mój GSB

Dzięki Jolu wink ,choć wiem że to taka kurtuazja z Twojej strony bo reportażysta ze mnie marny ale od czegoś trzeba zacząć.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

7

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Tymczasem schron zamknięty,jakiś remont chyba robią.

A niech robią, byleby nie robili z ludzi (w sensie turystów) wała. Na stronie Soszowa stoi jak byk - zmiana obsady od 1 lipca 2014. Zadzwoniłem na numer kontaktowy, umówiłem się na nocleg i... ehhh, szkoda gadać...

mały pikuś napisał/a:

Na koniec kupuje butelke wody mineralnej za...8zł ,moim zdaniem ta cena to skandal ale cóż

Na Przysłopie po Baranią mineralka kosztuje 6 zyli. Za to browar osiąga ceny kosmiczne big_smile

mały pikuś napisał/a:

A co mi tam,idę na lewo.
Na dzisiaj wystarczy kamieni i korzeni.

Też poszliśmy asfalcikiem wink

mały pikuś napisał/a:

Przed 19g jestem na Stecówce,schron zamknięty na cztery spusty.
Dzwonię,szefo mówi że likwiduje biznes ale mogę się rozbić obok wiaty.

Tak się teraz zastanawiam, czy aby na pewno rozmawialiśmy z tym samym gościem. Taki niski, siwiejący??? Mi mówił, że Stecówka jednak będzie czynna, o ile się do niego zadzwoni i ugada na nocleg.

jolanta napisał/a:

oto słynny zielony kapelusz na GSB

Zawsze chciałem być celebrytą tongue

mały pikuś napisał/a:

reportażysta ze mnie marny ale od czegoś trzeba zacząć.

Każdy chyba tak zaczynał wink Czekam na obiecane CDN... wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

8

Odp: Mój GSB

Kolejna relacja z GSB, na pewno dla wielu (w tym i zapewne kiedyś dla mnie) będzie to mini przewodnik. Choć nie wiem już czy taki mini. Ważne są prywatne odczucia, które nam przekazujecie, tego nie ma w żadnym przewodniku! Pozdrawiam!

9

Odp: Mój GSB

Darkheush co do Stecówki to gościa nie widziałem na oczy.Zaszedłem na miejsce ok.19g,wszystko pozamykane,oprócz kociaka(normalny kot big_smile ),żywej duszy nie widzę.Miałem telefon do właściciela to dzwonie.Pytam o nocleg,czy mogę rozbić namiot? On pyta w który dzień a ja że teraz.On mi na to że ok,mogę ale jak najbliżej wiaty i żebym syfu nie zostawił i takie tam.Później ni z tego ni z owego mówi mi że zwija interes i w ogóle jakieś takie smutne teksty ale nie ważne...Może miał ciężki dzień choć to niedziela była hmm .Pozdrawiam Cię i Admina oczywiście także;)

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

10

Odp: Mój GSB

Poniedziałek 7 lipca.
Budzik ustawiłem na 4g ale wstaje dopiero o 5 lol
Poranek jest cudny,blisko 20stopni i ani chmurki na niebie.
Oj będzie dzisiaj żar...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619483_Obraz-088.jpg

W Gołębiewskim takiego śniadania bym nie dostał,fajnie że za żadną kasę takiego nie serwują.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619482_Obraz-087.jpg

Mój towarzysz też już nie śpi i ma chętke na pasztecik.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619481_Obraz-089.jpg

Stecówka jest przepięknym miejscem.
Delektuje się więc blisko godzinę tym pięknym porankiem.
Kawusia,jakiś chińczyk,troszkę chleba z pasztecikiem.
W 10 minut składam namiot i normalnie...łezka w oku kręci się na odchodne.
Stecówka to naprawde miejsce magiczne,polecam wszystkim.

Troche poniżej mojej wiaty i  spalonego kościółka jest gospodarstwo w którym i zanoclegować można.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619486_Obraz-093.jpg

Ruszam ostro w stronę Baraniej Góry.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619484_Obraz-095.jpg

Po drodze spotykam jedno ze źródełek z pyszną wodą(o których Jola wspominała w swojej relacji wink )
Robię przy okazji małą kąpiel i napełniam pustą butelkę.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619485_Obraz-098.jpg

Szybciutko dochodzę do schroniska na Przysłopie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619491_Obraz-102.jpg

Z powodu wczesnej jeszcze pory omijam schron i mały popas robię tuż nad nim.
W oddali podziwiam deczko Małej Fatry(moja małpka niestety tego nie widzi).

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619490_Obraz-103.jpg

Koledze z którym wczoraj rozmawiałem a który szedł z Bieszczadów nie zazdroszczę tego zejścia.
Do góry też daje w kość ale w dół to musi być masakra.
Ciekawe jak się idzie zimą, po lodzie?
Wiem że fajnie,Jola to przerobiła niedawno lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619489_Obraz-104.jpg

Umierający las w rejonie Baraniej to smutny obraz.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619492_Obraz-106.jpg

Szczyt tuż,tuż

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619752_Obraz-108.jpg

Przed 9g.podziwiam widoki z Baraniej Góry,słońce pali jak na jakiejś Majorce tylko ludzi jakoś mniej...tylko jeden golas lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619747_Obraz-114.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619750_Obraz-109.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619749_Obraz-111.jpg

Wcinam jakiegoś snickersa,popijam wodą źródlaną wink  i czas na mnie.
W palącym słońcu idę przed siebie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619748_Obraz-116.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619751_Obraz-118.jpg

Kierunek Magurka Radziechowska.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619754_Obraz-121.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619756_Obraz-124.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619757_Obraz-128.jpg

Żywiec i w oddali kochany Beskid Mały smile
Moja mała ojczyzna,miejsce które kocham najbardziej na świecie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619755_Obraz-130.jpg

Przysiadam na chwile przy Najświętszej Panience przed Węgierską Górką.
Lubię to miejsce.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619758_Obraz-135.jpg

Tropikalnie upalna Węgierska Górka tuż,tuż.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619829_Obraz-137.jpg

Słońce daje w kość niesamowicie,litry potu płyną po mnie jak woda po kąpiących się w Sole.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619828_Obraz-139.jpg

Planując dzisiejszy dzień myślałem o jakimś dobrym obiadku w mieście ale jak już tutaj doszedłem to chciałem jak najszybciej opuścić to zaasfaltowane i zabetonowane miejsce.
W sklepie kupuje jogurt pitny(sztuk 3)+3 kajzerki+serek topiony.
W centrum miasteczka spożywam ten pożywny obiad i ruszam w stronę Żabnicy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619826_Obraz-142.jpg

Idąc przez Żabnicę klnę i to nawet całkiem głośno.
Nie wiem kto jest włodarzem tej gminy ale brak chodnika przy tak ruchliwej trasie jest karygodny.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619830_Obraz-144.jpg

Cześć Bohaterom!!!

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619827_Obraz-145.jpg

Pod koniec tego przykrego odcinka robię większe zakupy w sklepie(Jola wink ) i wreszcie wchodzę w dzicz lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619831_Obraz-148.jpg

Od tej pory zaczynam ucieczkę...przed burzą która szaleje tam gdzie rankiem było tak pięknie.
Droga przez Abrahamów okropnie mi się dłuży,do Słowianki idę chyba dłużej niż Compass podaje.
Jestem cholernie zmęczony,jest okropnie duszno i ta burza od Baraniej mnie goni.
Nie mam siły na ukłon dla Świętych Panienek,tylko kapelusz lekko unoszę...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619832_Obraz-149.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619837_Obraz-155.jpg

Na około mnóstwo dżownic różnej maści lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619835_Obraz-151.jpg

Przed 19g dochodzę wreszcie do Słowianki(ani jedna kropelka mnie nie dosięgła a kotłowało się blisko 4 godziny)

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619916_Obraz-161.jpg

Jestem zmęczony więc namiotu rozbijać mi się nie chce.
Jestem sam w całym schronie.
Płace 30zł za nocleg,oprócz tego kupuję wode za 4zł i piwo za 4,50zł
Gospodarze przesympatyczni,żeby każde schronisko pttk chciało tak funkcjonować to byłoby świetnie.
Na Słowiance gospodarz ma taki nowoczesny ciągnik do zwózki siana:

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619836_Obraz-159.jpg

Pije piwko,gospodarze zapraszają do kuchni z której można w cenie noclegu korzystać do woli.
Długo nie zasiadam bo jestem zmęczony,słońce dało mi dzisiaj w kość.
Biorę prysznic,jakiś esemes tu i tam(zasięg bardzo słaby)i lulu.
Kolorowych snów wink

cdn

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

11

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Gospodarze przesympatyczni,żeby każde schronisko pttk chciało tak funkcjonować to byłoby świetnie.

Akurat o Słowiance mam całkiem odmienne zdanie. No chyba, że coś się zmieniło od ostatniej mojej wizyty tam. Na przykład obsada. Potraktowano mnie tam kiedyś "z buta" i takie wrażenie pozostanie.

Odnośnie obiektów "spod znaku PTTK". PTTK-i jakie są, takie są. I lepsze i gorsze. Jednak nie spotkałem się nigdy z sytuacją jak np. ostatnio na Soszowie, gdzie pomimo telefonicznej rezerwacji pocałowałem klamkę. Z resztą. Nie tak dawno temu była wielka awantura o jedno ze schronisk PTTK (dokładnie chodzi o Łabowską), gdzie nie przyjęto turysty po zmroku na nocleg. Napisał skargę do PTTK-u i dzierżawca wyleciał na zbity pysk. A w prywatnych obiektach możesz sobie pisać skargi nawet do Najwyższego i nic im nie zrobisz.

Czekam na CDN wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

12

Odp: Mój GSB

Darkheush to przykre,ja o Słowiance naczytałem się wiele dobrego i to mnie się sprawdziło(nocowałem tam pierwszy raz).Przy Twoim luzackim big_smile  podejściu do wędrowania to musieli Ci ostro zajść za skórę.Sam prowodzę swój mały biznes i raz/dwa razy na miesiąc mam gorszy dzień w którym klient zapewne czuje się potraktowany deczko niesympatycznie/z buta/etc.Trafiłeś zapewne na ten dzień...następnym razem zapewne będzie sympatyczniej,tylko daj im szansę,pozdrówka.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

13

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Przy Twoim luzackim big_smile  podejściu do wędrowania to musieli Ci ostro zajść za skórę.Sam prowodzę swój mały biznes i raz/dwa razy na miesiąc mam gorszy dzień w którym klient zapewne czuje się potraktowany deczko niesympatycznie/z buta/etc.

Pikuś problem polega na tym, że Ty prowadząc swój biznes i traktując ludzi "z buta" nie wyrządzisz potencjalnemu klientowi krzywdy. Najwyżej sobie. Tak mniemam.

Natomiast decydując się na prowadzenie chaty w górach, czy też dzierżawę obiektu PTTK można swoim właśnie "luzackim" nastawieniem do potencjalnego klienta wyrządzić wiele złego. Bo wyobraź sobie sytuację - umawiasz się na nocleg, dochodzisz do schronu mając ileś tam km w dupie, na mokro bo lalo i... zonk!!! A w pobliżu żadnej alternatywy. Tak właśnie wspominam m.in. Słowiankę.

Jasne - chodzę na pełnym luzie, chyba o to w turystyce biega, ale wyssałem z mlekiem matki przynajmniej dwie zasady. Być punktualnym i być słownym. No i odnośnie tej drugiej mam wiele zastrzeżeń do prywatnych "schronisk".

I wybacz, że ci śmiecę temat, ale po Soszowie musiałem się wykrzyczeć big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

14

Odp: Mój GSB

Na początek wielkie gratulacje za super inicjatywę i ciekawą relacje smile Stecówka jako obiekt przewidziana jest do sprzedaży. Obserwując podejście personelu i nastawienie do turystów (tych prawdziwych) nie dziwię się,  że ludzie nie chcą płacić za niską ofertę i byle jakość obsługi. Nie mniej trochę mi żal tego schronu  sad Przez dlugi czas był w posiadaniu rodziny Kukuczkow.Teraz nie wiem kto tam gospodarował. Pozdrawiam i życzę powodzenia smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

15

Odp: Mój GSB

Znając życie to długo pusty nie będzie stał,stoi  w atrakcyjnym miejscu.Natura nie znosi pustki.

Góroczub.

16

Odp: Mój GSB

mały pikusiu z przyjemnością i ciekawością przeczytałam Twoją pierwszą relację z odcinka GSB ! Gratuluję! Fajnie poczytać o tym samym z męskiego punktu widzenia big_smile. Zdjęcia z trasy świetne. ! smile

To poniżej robi smutne wrażenie …  sad

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/152/619750_Obraz-109.jpg

Czekam na ciąg dalszy smile. !

Ostatnio edytowany przez nena (2014-07-20 14:56:52)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

17

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Dzięki Jolu wink ,choć wiem że to taka kurtuazja z Twojej strony bo reportażysta ze mnie marny ale od czegoś trzeba zacząć.

pikusiu - ja to już z pół wieku wink z okładem żyję na tym świecie i z racji siwych włosów w kurtuazję bawić się nie muszę tongue Strzelam focha  lol i obiecuję Ci solennie, że pobujam Cię za te słowa na jakim smreku w Biesach - bo cosik czuję, że właśnie tam się spotkać możemy big_smile


Póki co jednak wracamy do Twojej relacji smile

Ciśniesz mimo upału te kilometry równo!  cool
Fajnie, że różne info przydają Ci się, ja także w oparciu o relacje z sieci miałam to opracowane logistycznie coby zbytnio za dużo nie tachać wink

Widać, że to był wyjątkowo upalny dzień hmm Wędrowanie w takim żarze to prawdziwa katorga.

O noclegach w gospodarstwie na Stecówce nie wiedziałam, a Słowiankę wspominam bardzo sympatycznie. Co prawda nie nocowałam tam, ale kiedy zawitałam w jej progi gospodarz oderwał się od swoich zajęć w obejściu, aby zrobić mi porannej kawusi wink No jak nie szanować takiego człowieka? big_smile Podoba mi się ta przestronna kuchnio-jadalnia cool

Pisaj dalej... bom strasznie ciekawa, gdzie zaszedłeś wink Nic wcześniej jednak nie zdradzaj big_smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2014-07-20 19:49:38)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

18

Odp: Mój GSB

Ooo widzę Jolanto że chyba pociągłaś sporego odcinka skoro dopiero w Bieszczadzie mam Cię dogonić.
Nie znasz jeszcze moich możliwości przy pełnej mobilizacji lol .W takim razie powiem Ci tylko tyle że Bieszczady to moje ulubione górki,które znam jak własną kieszeń(skromniś big_smile )i tam mogę się czaić za różnej maści smrekami/smerekami i innymi czadami.
Już się więc ciesze na to bujanie zresztą w Niskim też może być fajnie i tajemniczo bo znam go najsłabiej wink

Nocleg na Stecówce to jakaś agroturystyka,troszke poniżej resztek kościółka,wyglądał sympatycznie(fotki jakoś nie pstryknąłem hmm ).

Dzięki wszystkim za zainteresowanie,skoro to czytacie to jeszcze coś skrobnę w przyszłym tygodniu bo kawałek jeszcze przeszedłem wink

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

19

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

(...) W takim razie powiem Ci tylko tyle że Bieszczady to moje ulubione górki,które znam jak własną kieszeń(skromniś big_smile )i tam mogę się czaić za różnej maści smrekami/smerekami i innymi czadami (...)

... a zielony kielonek - masz? wink  tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

20

Odp: Mój GSB

Jolu jako porządny turysta big_smile  staram się mieć na wyprawie pełen ekwipunek.Nie wszystko jest zielone ale na miłe spotkanie na dnie plecaka zawsze coś dobrego się znajdzie lol .

No to lecimy dalej.

Wtorek 8 lipca.

Wstaje o 5 rano,toaleta,kawka czarnulka i jakiś pasztecik.
Na zewnątrz +22,całkiem fajnie jak na tą godzinę.
Leniwie zbieram graty,miło będę wspominał to miejsce.
No to pa,lecimy na Rysiankę.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630691_Obraz-164.jpg


http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630693_Obraz-169.jpg

Wczoraj tam byłem(Abrahamów).

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630688_Obraz-172.jpg

Trawersuję Romankę dość sprawnie,choć upał już zaczyna doskwierać.Co będzie w południe?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630694_Obraz-174.jpg

Kilka minut po 8g.jestem na Przełęczy Pawlusiej gdzie zalegam na kwadrans wink
Rysianka na wyciągnięcie ręki.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630689_Obraz-178.jpg

O,widać Babuszkę,jest dobrze.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630690_Obraz-182.jpg

Szybciutko dochodzę do schroniska na Rysiance.
Postanawiam coś przekąsić i choć to pora śniadaniowa ja zamawiam żurek.
Polecam wszystkim pyszny żurek na Rysiance.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630697_Obraz-185.jpg

Po żurku mam lenia,dumam przy stoliku i napawam się cudnymi widokami.
Rysianka ma wielki urok,zawsze gdy tam jestem(a jestem tam często)odkrywam ją na nowo.

Fotka jak z kamerki wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630698_Obraz-188.jpg

Czas w drogę,rzucam okiem w kolejne ulubione miejsce,Krawców Wierch.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630695_Obraz-189.jpg

Na szlaku pojawiają się pojedyńcze przeszkody.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630699_Obraz-190.jpg

Palenica i odpoczynek.
Czuje zmęczenie,upał daje w kość.
Do tego dochodzi ból palców u nóg,który bagatelizuje i nawet butów nie ściągam żeby sprawdzić co się dzieje.
Ja i moje świetne Meindle,nie ma takiej opcji żeby coś ze stopami się podziało roll

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630700_Obraz-194.jpg

To miejsce ma swój urok.
Za każdym razem podobny syf!!!

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630701_Obraz-195.jpg

Ups,grzmieć zaczyna w oddali.
Koniec odpoczynku,do Miziowej jeszcze kawałek drogi.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630929_Obraz-196.jpg

Hala Cudzichowa to wyjątkowo piękne miejsce.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630930_Obraz-203.jpg

Przed Tanecznikiem pojawiają się kolejne przeszkody(około 10 powalonych drzew).

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630933_Obraz-204.jpg

Udaje mi się przed burzą dotrzeć na Miziową.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630926_Obraz-205.jpg

A co mi tam: słit focie na fejsa przed tym hotelem sobie strzele big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630928_Obraz-208.jpg

Wchodzę do środka i zamawiam bigos za 12zł i lane za 8zł
Odpoczywam z pół godziny,jednak bez przyjemności z powodu niesamowitego tłumu i jego zachowania...
W czasie gdy zajadam się bigosem zapijając go złocistym napojem na zewnątrz pada deszcz.
Gdy wychodzę ze schroniska troche się uspokaja a burza szaleje już nad Babią.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630927_Obraz-209.jpg

Ruszam więc żeby jak najszybciej wejść w las.
Gdy dochodzę do linii lasu znowu zaczyna padać,zakładam więc pierwszy raz ponczo na siebie i plecak, i ruszam ostrożnie w dół.Długo schodzę na Przełęcz Glinne.Jest bardzo ślisko,stopy a przede wszystkim palce dość mocno mnie bolą.
Gdyby nie kijki byłoby średnio ciekawie na tym zejściu.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630932_Obraz-212.jpg

Zasiadam na ławce,ściągam wreszcie buty.
Paluchy nie wyglądają za dobrze ale co tam,trudno.
Spotykam też przy granicy sympatyczną parę z Krakowa.
Młodzi ludzie idą ze Suchej Beskidzkiej na Lipowską.
Daje im kilka wskazówek a sam wypytuje o Bazę na Głuchaczkach gdzie właśnie nocowali.
Ruszam na Studenta wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630934_Obraz-214.jpg

i kolejne górki,pagórki...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630936_Obraz-220.jpg

Trasa do Głuchaczek wybitnie mi się dłuży,podobnie jak wczorajszy odcinek Żabnica-Słowianka.
To już chyba taki urok końcówek po ciężkim dniu lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630937_Obraz-218.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/630935_Obraz-221.jpg

Po godzinie 18 dochodze wreszcie do Bazy.
Miejsce bardzo sympatyczne,bazowe to przeurocze dwie dziewczyny.
Oczywiście nie chce mi się rozbijać namiotu biorę więc full wypas tj.spanie w bazowym,wojskowym namiocie za 9zł.
Natrysk to istny cud techniki lol (zdjęcia bazy rabiłem następnego dnia o poranku).

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/631128_Obraz-222.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/631136_Obraz-224.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/631131_Obraz-223.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/631134_Obraz-225.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/153/631133_Obraz-227.jpg

W namiocie 9os.śpię z sympatycznym chłopaczkiem z Krakowa który przyjechał tutaj na tydzień żeby sobie pobiegać po górkach.
Bieganie po górach od dawna mnie fascynuje więc gadamy dość długo.
O moich stopach nie będę pisał bo to dla mnie ciut przykra sprawa ale zarazem nauczka na przyszłość wink

cdn

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

21

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Jolu jako porządny turysta big_smile  staram się mieć na wyprawie pełen ekwipunek.Nie wszystko jest zielone ale na miłe spotkanie na dnie plecaka zawsze coś dobrego się znajdzie lol

Już się cieszam  tongue cool


Relacja zaczyna nabierać polotu, ma coraz więcej swoistych cech, świetnie się czyta big_smile
Jest przecież tych relacji z GSB w sieci całe mnóstwo i wcale nie jest łatwo nadać swojemu opisowi zdarzeń cechy indywidualności, chociaż przecież wiadomo, że każda z tych wędrówek ma w sobie to coś i jest niepowtarzalna smile 
Już sobie w duchu robię typowania, gdzie w rzeczywistości doszedłeś tongue

Upał widzę dawał Ci w kość tak samo jak i mnie  wink ale Babuszka od "tamtej" strony prezentuje się ciekawiej... a może to tylko takie wrażenie bo zbyt często widzę ją od tej "naszej" strony hmm

Lubię wędrować halami smile  Jest ślebodnie!  cool

Głuchaczki - rewelacja  big_smile i cud techniki, a woda jaka smaczna!  smile

Nie wiem co przydarzyło się Twoim palcom, ale u mnie było niestety tak, że odparzyłam w upalny dzień całe, dosłownie całe stopy sad 

Jak do tego doszło? Przecież to ja się wymądrzałam o bąblach na piętach wink

Te nowe buty, które kupiłam po Babiej mają gore... i to jest dobre w każdy czas, ale nie w upały. Buty mnie nie obcierają w żadnym miejscu, ale miałam wrażenie, że stopy mimo, iż ubrane w odpowiednie skarpety - zwyczajnie się w tych butach gotują neutral
Ciężko było, oj ciężko...

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

22

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Natrysk to istny cud techniki  lol (zdjęcia bazy rabiłem następnego dnia o poranku).

Natryskowe cuda techniki cool - wiem coś o tym ! big_smile Chwała i część wynalazcom !!! lol cool

mały pikuś napisał/a:

O moich stopach nie będę pisał bo to dla mnie ciut przykra sprawa ale zarazem nauczka na przyszłość wink

O rany … , czyżby trzeba było dezynfekować i operować  … ?  wink

Tak czy owak bardzo miło się czytało ciąg dalszy ! smile

Ostatnio edytowany przez nena (2014-07-21 22:35:13)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

23

Odp: Mój GSB

Dzięki Dziewczynki wink .
Tak to było że 7 lat zdzierałem jeden model meindli.
Byłem z nich tak zadowolony że w tym roku postanowiłem kupić identyczne,tym bardziej że cena z racji końca serii była rewelacyjna jak na te buty.
Nie brałem pod uwagę faktu że stopa w ciągu tych 7 lat troszkę u mnie urosła(może 1/3 numeru),chociaż generalnie to już nic nie powinno u mnie rosnąć z wyjątkiem brzucha lol
Kupiłem taki sam rozmiar,niby ok.ale jednak przy upale,opuchniętych stopach wyszło szydło z worka big_smile
Tak jak piszesz Jolu u Ciebie tak i u mnie całość w środku jest goreteksowa a skarpetka...wilgotna.
Przy zejściach paluchy cierpiały wybitnie...co się stało później każdy łazik może się domyslić...

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

24

Odp: Mój GSB

https://lh5.googleusercontent.com/-XhCx … 6-no/3.JPG

Fajne relacje mały pikusiu, dobrze się czyta i ogląda zdjęcia, jest to przypomnienie dla mnie, bo sam robię GSB tylko odwrotnie od Wołosatego do Ustronia. Niestety robię to w żółwim tempie  sad  big_smile   
Przeszedłem wink „już” Babią G. i doszedłem do Przełęczy Jałowieckiej („Tobakowe Siodło”- zszedłem do Zawoi Czatoży czarnym szlakiem).  Wydawało mi się, że im bliżej „domu” będzie łatwiej, A tu się okazuje, żeby dokończyć GSB trzeba pokonać wiele niespodziewanych dodatkowych trudności sad
Była szansa się spotkać osobiście na trasie, jednak los zechciał inaczej.
Jesteś drugą osoba z forum BM która podjęła się tego przejścia i niestety nie mam szczęścia Was spotkać big_smile
A teraz idziemy dalej - Wy w swoją stronę a ja w swoją big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-LLq9 … 1%2529.jpg

Ostatnio edytowany przez MK (2014-07-23 10:11:14)

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

25

Odp: Mój GSB

MK napisał/a:

https://lh5.googleusercontent.com/-XhCxdSN8CCQ/TqlHbjYZrYI/AAAAAAAAABA/AQCMX_ZG0xw/w768-h576-no/3.JPG
(...)

A teraz idziemy dalej - Wy w swoją stronę a ja w swoją big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-LLq9Ni5mmkI/U1QFgv62DDI/AAAAAAAAFrE/kMkFpDVCmik/w958-h719-no/GSB+Rabka-Babia+%2528191%2529.jpg

To jest szansa, że pod koniec sezonu będziemy mieli finisz trzech wypraw na GSB smile

mały pikuś napisał/a:

(...) Tak jak piszesz Jolu u Ciebie tak i u mnie całość w środku jest goreteksowa a skarpetka...wilgotna.(...)

Moje nie powinny być wilgotne, miały trzymać wilgoć z dala od stopy, a jednak nie trzymały... hmm
Muszę nad tym popracować  wink

mały pikusiu - dawaj dalej wink  big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile