101

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Owieczka napisał/a:

Nie mogę się doszukać, kiedy Jolanto wyruszyłaś?(...)

Owieczko  smile
Projekt rozpoczęłam pod koniec stycznia tego roku wink i tak sobie dreptam ku jesieni big_smile

mały pikuś napisał/a:

Ja pędzę a Ty się delektujesz ale dzięki temu mogę w Twojej relacji zobaczyć to co mi umyka big_smile (...)

Delektujesz?  hmm Raczej jakoś muszę uzasadnić to moje ślimacze tempo tongue

No to jazda bo mam już manatki spakowane (nie na GSB) i chciałabym przed wyjazdem uporać się z relacją wink

Budzę się rankiem i oczywiście pada, a właściwie leje jak z cebra… sad

Niespieszne śniadanko, kawusia, pogaduchy z Gospodynią, plecak spakowany, a deszcz nie ustępuje. Wiem doskonale, że jeżeli dzisiaj nie ruszę to marne szanse abym na wtorek zawędrowała do Krynicy hmm

Koło południa cosik jakby mniej wody z nieba leci. Czym prędzej odziana w pałatkę opuszczam kwaterę i w drogę. Nie ma na co czekać.
To „mniej wody” skończyło się przy pierwszym zakręcie i jeszcze wiele razy deszcz słabł, a potem zwiększał natężenie.

Mokra panorama w okolicach Stajkowej  smile

https://lh5.googleusercontent.com/-J6hgYa6vJLo/U80tR8VYapI/AAAAAAAAFMk/-VKSo5C6EQ4/s912/Panorama%25201.JPG

Ciekawa kapliczka na szlaku.

https://lh5.googleusercontent.com/-P9lTme1dmWM/U80o7hzl9dI/AAAAAAAAFI0/yc9MvwvEPuI/s720/P7120056.JPG

Mokra wędrowniczka na szlaku wink

https://lh4.googleusercontent.com/-HsDcEeYIcFE/U80pEI4iV_I/AAAAAAAAFI8/_ZDAfk8Bc0Q/s512/P7120059.JPG

Pewnie wiecie, że chodzenie w pałatce nie należy do najprzyjemniejszych. Ciut mniej wink człek zmoknie, ale niestety woda zlewa się na spodnie, buty, a kaptur skutecznie przyczynia się do zaparowania bryli tongue – no chyba, że się go zaczepi o uszy wink ale wtedy wygląda się trochę jak kopia Urbana tongue plus do tego „plecakowy garb” jest pięknie! tongue

https://lh4.googleusercontent.com/-stRtzJOd4dE/U80pYLtOLKI/AAAAAAAAFJM/GEBJZc9Hs5g/s720/P7120062.JPG

Około 10 minut marszu przed Dzwonkówką idąc od strony Krościenka jest taka polanka, a za nią niewielkie wzniesienie Wisielec. Tam górale jeszcze w XIXw . porzucali ciała samobójców. By odstraszyć złe moce, ciała samobójców przykrywano stosem kamieni i obsadzano cierniem - dziką różą, głogiem, czasem też makiem.

Wędrując tym odcinkiem szlaku w 2011r. przypadkowo natrafiłam na taki krzyż opleciony pędami jeżyn, uznałam to wtedy za ciekawostkę.  Dopiero teraz w rozmowie z Gospodynią na kwaterze poznałam znaczenie tych symboli.

https://lh4.googleusercontent.com/-54D4lNTdbbk/Tvd5iPyMwzI/AAAAAAAAD6Q/SUTkoKGacVI/s512/PICT0004.JPG
fotka z 2011r.

Niestety teraz już tego krzyża tam nie ma, stoi zwykły metalowy, wielkości ludzkiej postaci.

Przed samym podejściem na Dzwonkówkę stoi drewniany domek z dość szerokim okapem. Usiadłam tam sobie na ławeczce i posiliłam się przed dalszą drogą smile

https://lh4.googleusercontent.com/-hx4p0wbEFtw/U80pNL-Gs5I/AAAAAAAAFJE/X4OS6Zssjwg/s720/P7120061.JPG

Piękny widoczek na Wysoką z polany tuż przed Dzwonkówką

https://lh3.googleusercontent.com/-U0OPzFOklFQ/U80qAn57PzI/AAAAAAAAFJk/ey9HGPlPwLU/s720/P7120066.JPG

Deszcz wyraźnie ustaje i na )( Przysłop docieram już bez pałatki.

https://lh6.googleusercontent.com/-cy0_4XKlur8/U80rHDEAJRI/AAAAAAAAFKk/puX4KQDmyNk/s720/P7120079.JPG

Podziwiam malownicze widoki na południe i w kierunku Kotliny Sądeckiej smile

https://lh3.googleusercontent.com/-mRN0gzxIxG0/U80tgAnxBeI/AAAAAAAAFM0/oJF18-wLP3M/s640/Panorama%25204.JPG

Trafia się też stadko owieczek, niestety jedyne podczas całej wędrówki do Krynicy.

https://lh4.googleusercontent.com/-JxGN19x_n94/U80q9L7Ws3I/AAAAAAAAFKc/79XCALW5kNk/s640/P7120076.JPG

Na przełęczy znajduje się pomnik poległych w 1944r partyzantów.

https://lh4.googleusercontent.com/-n-kFgAKey6U/U9DBS0dUckI/AAAAAAAAFRU/8eG-DqBzFuw/s540/partyzanci.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-oBex_FzUqVs/U9DGpBz6AqI/AAAAAAAAFSg/yhUQrFsRfJc/s669/tablica.JPG

Partyzancki motyw będzie się w czasie mojej wędrówki pojawił jeszcze wielokrotnie.

W jedynym domostwie na przełęczy można zanocować. Namiary tutaj

Dalsza droga to mozolne wspinanie się w parującej wilgoci na szczyt Skałki, gdzie znajduje się ciekawa, porośnięta „skalnymi roślinkami” skałka big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-ItTXaKVE7Cs/U80rgz2tqyI/AAAAAAAAFK8/zq_n4ftpqgM/s720/P7120084.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-yvaGX16fvnQ/U80r798X9bI/AAAAAAAAFLU/xwce77D3GaA/s720/P7120087.JPG

Teraz już jak po sznurku prosto na Przehybę smile

Niestety szlak w tym rejonie jest bardzo rozjeżdżony ciężkim sprzętem, razem z intensywnymi opadami tworzy błotne SPA hmm

https://lh3.googleusercontent.com/-F9IOI6mVS70/U80sE4gK6FI/AAAAAAAAFLc/ULF6pMMpxG8/s720/P7120088.JPG

Nim wejdę do schroniska idę obejrzeć na punkt widokowy panoramę Kotliny Sądeckiej, bo wiem że gdy zdejmę mokre buty już nigdzie nie będzie chciało mi się ruszyć.

Szału ni ma wink ale cosik tam widać.

https://lh3.googleusercontent.com/-Z2239P_Vd4s/U9DGqKeavcI/AAAAAAAAFSs/BQNVIrnTvCQ/s1024/na%2520KOtlin%25C4%2599.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-WM4eR0kgTLI/U80sexnWd9I/AAAAAAAAFL0/VfaQVnrTrVk/s720/P7120091.JPG

W schronisku nocuje nas tylko kilka osób, mimo tego włączono ogrzewanie byśmy mogli wysuszyć to co mokre. Obsługa mimo zamkniętego bufetu grzeje dla mnie żurek wink  big_smile

Jest dobrze!

Za to liczyć rezydentom 40gr za kubek wrzątku to już przesada hmm

Buty się suszą, więc tylko z okienka pokoiku oglądam cuda na niebie i zapowiedź pięknego, jutrzejszego dnia cool

https://lh3.googleusercontent.com/-zMkurQYSlsg/U80tMEjpPtI/AAAAAAAAFMc/FLTT9-Lcrds/s720/P7120103.JPG

Tutaj albumik z wędrówki tym odcinkiem w wersji „pogodnej” w 2011r. wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

102

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Wstyd się przyznać ale ten odcinek prawie w całości jest mi nieznany.
Pogodę miałaś średnią lol .Ja sam się wyautowałem z jej powodu(w pewnym stopniu wink )
Strasznie lubię deszczowe fotki,choć wiem jak przykro się je wykonuje,te Twoje są ekstra.
Pisz,pisz szybciutko,czekam na te Twoje ugotowane stopy lol

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

103

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Taka pogoda wprawia w melancholijny nastrój, ale zdjęcia bardzo klimatyczne i piękne smile

104

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

jolanta napisał/a:

Przed samym podejściem na Dzwonkówkę stoi drewniany domek z dość szerokim okapem. Usiadłam tam sobie na ławeczce i posiliłam się przed dalszą drogą smile

https://lh4.googleusercontent.com/-hx4p0wbEFtw/U80pNL-Gs5I/AAAAAAAAFJE/X4OS6Zssjwg/s720/P7120061.JPG

Też tam dychaliśmy z Kaperkiem jesienią 2013 big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

105

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

mały pikuś napisał/a:

Wstyd się przyznać ale ten odcinek prawie w całości jest mi nieznany.
(...)

Od dzisiaj wykreślasz słowo wstyd z czynnego słownika  wink po to idziesz coby poznać!  big_smile


Owieczka napisał/a:

Taka pogoda wprawia w melancholijny nastrój, ale zdjęcia bardzo klimatyczne i piękne smile

Plus do tego Wisielec - klimat jak się patrzy! lol


Po wczorajszym mokrym dniu buty z zewnątrz wyschły elegancko, a wewnętrzną wilgoć wyciągnęły gazety. Zawsze w wewnętrznej kieszeni plecaka mam ze dwa numery codziennej prasy i w razie potrzeby one cudnie osuszają buty od wewnątrz wink


Ranek na Przehybie wstał taki, że miodzio, miodzio...

https://lh3.googleusercontent.com/-VFw3QJ-uz_g/U9JrYzDlS6I/AAAAAAAAFd0/LUYj3pChoHA/s800/Panorama%25201.JPG

Szybciutko się wyzbierałam i poszłam jeszcze pofocić wokoło schroniska. A tam…

https://lh3.googleusercontent.com/-UAk29C5kz-o/U9JhnoPuAwI/AAAAAAAAFUs/2kTVOUt_UxY/s720/P7130118.JPG

Barszcz w górach wink albo...

https://lh6.googleusercontent.com/-o5AmGY4j3rM/U9JhJ0wYYwI/AAAAAAAAFUU/znlMYsU4fjU/s720/P7130115.JPG

góry w barszczu lol

Tuż za polana, na której jest schronisko znajduje się miejsce lądowania śmigłowca  smile

https://lh4.googleusercontent.com/-Agg1NESm4VA/U9JiCX9456I/AAAAAAAAFVE/5poaYSDY0Dk/s720/P7130121.JPG

a przy okazji fajny punkt widokowy na Kotlinę Sądecką

https://lh5.googleusercontent.com/-h8uEMSNpo3U/U9JhwkYcdVI/AAAAAAAAFU0/eSU8yMVMoY4/s720/P7130119.JPG

Potem nieomal po płaskim docieram do Rozdrożę pod Wielką Przehybą, gdzie widzę i słyszę Kotelniczy Potok, fotka niestety nie oddaje w pełni tego cud zjawiska hmm

https://lh6.googleusercontent.com/-MY4rflVood4/U9JiMYtuJ_I/AAAAAAAAFVM/QeT_l0S2CWQ/s720/P7130122.JPG

Cały czas towarzyszą mi piękne widoczki na południe, Tatry, Pieniny, Beskid Sądecki

https://lh4.googleusercontent.com/-MmAIXAVZgs4/U9Ji0chkkqI/AAAAAAAAFV0/QhRYPcgtcso/s720/P7130127.JPG

W końcu ukazuje się mój najbliższy cel Radziejowa smile

https://lh5.googleusercontent.com/-tx5fhY3lXcw/U9Ji-XAZijI/AAAAAAAAFV8/1hrLPHi9hiQ/s720/P7130130.JPG

Na )( Długiej trzeba podjąć decyzję, albo idziemy przez Małą Radziejową na szczyt albo razem ze szlakiem narciarskim trawersujemy zbocze spotykając szlak czerwony na )( Żłobki, gdzie znajduje się także wydajne źródło okresowe nazywane przez tubylców Smocze Gardło tongue

https://lh3.googleusercontent.com/-y52OYLYOhjA/U9JjZUFDWxI/AAAAAAAAFWU/ZyksD1N2iJ0/s576/P7130133.JPG

Ja oczywiście dreptam przez szczyt Radziejowej, przyznaję się jednak bez bicia wink że na wieżę nie wlazłam big_smile

Wszystko za sprawką rozmowy z darkheushem wink z którym jesteśmy w ścisłym kontakcie słuchowo-wyobrażeniowym od piątku tongue

Zdzwaniamy się i relacjonujemy sobie, gdzie kto jest…

- Jestem pod wieżą na Radziejowej, a Wy?
- My w drodze z Baraniej do Węgierskiej…
- Fajne widoki z wieży?
- A nie wiem, nie wchodziliśmy…
- To ja też mam nie iść ?
- Nie idź tam!  lol

No to nie idę tongue
A tak na poważnie mam te lęki wysokościowe, a wejście na wieżę jest wyjątkowo strome wink big_smile

Zejście w kierunku )( Żłobki – i widok uprzątniętych już wiatrołomów.

https://lh5.googleusercontent.com/-WryujUPtFH8/U9JjzDRKoFI/AAAAAAAAFWs/AJ4FzTSp6Xo/s720/P7130139.JPG

Dojście do Wielkiego Rogacza też dostarcza zachwytów.

https://lh5.googleusercontent.com/-x1yZyxYYpLI/U9Jj7l6sCvI/AAAAAAAAFW0/GkiD7DVCM7M/s720/P7130141.JPG

Zbliża się południe, temperatura powietrza rośnie w tempie zawrotnym, a w moich butach jakby się gotowało sad  Na szczęście już nie daleko do chatki pod Niemcową, gdzie planuję zrobić sobie odpoczynek i przeczekać najgorszy upał.

Przy chałupie rozkulbaczam się, zdejmuję buciory i w klapeczkach kręcę się po obejściu. 

https://lh6.googleusercontent.com/-I02e93KuAnE/U9Jl0QpyuPI/AAAAAAAAFYs/_1j0_kT4CJs/s720/P7130162.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-0cGcobS8y8M/U9JlS2Dat2I/AAAAAAAAFYM/m_yCPOhKNBI/s576/P7130153.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-88KYYYY4Lbw/U9Jk4vEmzUI/AAAAAAAAFX0/z34q9DTFWR8/s720/P7130150.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-Jt3INptAW48/U9JlBmCOtLI/AAAAAAAAFX8/km8xVKaH1DE/s720/P7130151.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-ndDBmWQH5A8/U9JmnwBWx4I/AAAAAAAAFZc/89JkTSV8Ats/s720/P7130168.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-xFUzE3QgGA0/U9Jru8xHwpI/AAAAAAAAFeE/KIL95FZC7Io/s800/Panorama%25203.JPG

W końcu trzeba jednak ruszyć dalej.
W okolicy spotykam nieprzebrane ilości borówek i z wielu zbierających je ludzi.

W drodze z Niemcowej w kierunku Rytra podziwiam cudne widoczki, a nogi… znowu się w butach gotują…

Na przestrzeni Niemcowa – Kordowiec znajduje się kolejno pięć polan: Kramarka, Niemcowa, Stos, Poczekaj, Kordowiec smile

Polana Kramarka

https://lh6.googleusercontent.com/-d4TKTrQSSNs/U9Jr6zvI9PI/AAAAAAAAFeM/hSkYd4XipoQ/s800/Panorama%25204.JPG

Polana Niemcowa z jedynym już gospodarstwem rolnym

https://lh3.googleusercontent.com/-LQCCShe1sYY/U9JnaCSIgDI/AAAAAAAAFaM/HX7phPlcJoM/s720/P7130180.JPG

Pamiątkowa tablica upamiętniająca „szkołę nad obłokami”

https://lh5.googleusercontent.com/-6gXj9eExjfM/U9JmwBEiD7I/AAAAAAAAFZk/oOMQ9ePOmL0/s720/P7130174.JPG

Polana Stos z mieczykami dachówkowatymi

https://lh5.googleusercontent.com/-JXsZDFsz3lo/U9JosmxIMBI/AAAAAAAAFbU/teXmDI74dkM/s720/P7130194.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-oVbJmRDPwww/U9JocCYG4kI/AAAAAAAAFbE/8rfHPGzjpxY/s720/P7130192.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-pM_uku-lWbs/U9JokG9j0PI/AAAAAAAAFbM/PlsVBMaGJs0/s576/P7130193.JPG

Polana Poczekaj, gdzie mieszkała Babcia Nowakowi – Królowa Beskidu Sądeckiego smile

https://lh3.googleusercontent.com/-OWmmUie-Sek/U9P9jblycYI/AAAAAAAAFjQ/mB8qfp_DmQM/s800/PICT0036.JPG
fotka z 2011r.

Polana Kordowiec i tuż przed nią źródło ze smaczną wodą.

https://lh3.googleusercontent.com/-Jm6yFXfgH1k/U9JpHE0IHzI/AAAAAAAAFbs/emvt0gknmew/s720/P7130197.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-2bCF6viNats/U9Jo-lQBFPI/AAAAAAAAFbk/E6ok53Pj_p0/s720/P7130196.JPG

Na Kordowcu jest kilka zabudowań, w chatce z czerwonym dachem (podchodzimy kawałek szlakiem)

https://lh4.googleusercontent.com/-e56XKp5fZPU/U9Jph8dOm4I/AAAAAAAAFcE/Sl0UurRatis/s720/P7130200.JPG

można zanocować, napić się herbaty, kawy. Gospodarz chętnie przyjmuje turystów. Zrobiłam sobie tutaj odpoczynek i pogawędziłam z nim wink

Do Rytra mam jeszcze około godziny drogi, która z powodu zmęczenia upałem i ugotowanych stóp dłuży się niesamowicie. W Rytrze trzeba jeszcze poszukać noclegu.

https://lh3.googleusercontent.com/-DWqyyKr4khk/U9JpqXtvrZI/AAAAAAAAFcM/UjQhETnYDHs/s720/P7130201.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-ZovCjhlFq98/U9Jp9O3qBpI/AAAAAAAAFcc/GBbkn9T7IPI/s800/P7130208.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-snrJeGvGltA/U9Jqo51Ml5I/AAAAAAAAFdE/ErPYz-fbIHA/s720/P7130213.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-SYZ0MJWi42I/U9JrSvHssCI/AAAAAAAAFds/T_XmIoR2xzQ/s720/P7130219.JPG

Wreszcie docieram do miasteczka i zgodnie ze szlakiem skręcam w prawo. Widzę jakąś stację benzynową, market, aptekę… spania ani widu ani słychu… nogi na rozgrzanym asfalcie dosłownie człapią… neutral

Dzwoni telefon… To darkheush, ćwierka radośnie jak to właśnie zdobyli zamek w Żywcu i że są w drodze do domu wink big_smile Skarżę się, żem z obolałymi nogami jeszcze w drodze, spania nie widać…

- A gdzie dokładnie jesteś?
- No tu… i tu…
- Nie idź tam! lol

I tu zostałam dokładnie poinstruowana, że dosłownie pół kilometra w przeciwnym kierunku znajdę cud miejsce do spania PTTK Pod Roztoką big_smile

Tak to słowa Nie idź tam! tongue  wypowiedziane w odpowiednim miejscu i czasie miały zbawienną moc ratunkową cool

O Niemcowej, Babci Nowakowej i tym fragmencie szlaku pisałam troszkę kiedyś w tym wątku wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

106

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

jolanta napisał/a:

Wszystko za sprawką rozmowy z darkheushem wink z którym jesteśmy w ścisłym kontakcie słuchowo-wyobrażeniowym od piątku tongue

Zdzwaniamy się i relacjonujemy sobie, gdzie kto jest…

- Jestem pod wieżą na Radziejowej, a Wy?
- My w drodze z Baraniej do Węgierskiej…
- Fajne widoki z wieży?
- A nie wiem, nie wchodziliśmy…
- To ja też mam nie iść ?
- Nie idź tam!  lol

No znając siebie to użyłem innych słów. Powszechnie uważanych za nieprzyzwoite i wulgarne big_smile A tak między Bogiem a prawdą. Po cholerę włazić na wieżę na Baraniej, skoro spod wieży jest widok 360 wink

jolanta napisał/a:

Dzwoni telefon… To darkheush, ćwierka radośnie jak to właśnie zdobyli zamek w Żywcu i że są w drodze do domu wink big_smile Skarżę się, żem z obolałymi nogami jeszcze w drodze, spania nie widać…

- A gdzie dokładnie jesteś?
- No tu… i tu…
- Nie idź tam! lol

I tu zostałam dokładnie poinstruowana, że dosłownie pół kilometra w przeciwnym kierunku znajdę cud miejsce do spania PTTK Pod Roztoką big_smile

Z dwoma promilami we krwi można "ćwierkać radośnie o zdobyciu zamku Habsburgów" tongue A tak na poważnie (albo i nie). Ten telefon do Ciebie to był absolutny przypadek. Ja myślał, żeś Ty już na Łabowskiej, że już po kąpieli, a tu słyszę, że kręcisz się jak kij w przerębli, tudzież że stoisz jak ten ciul na weselu big_smile w Rytrze i szukasz spania i jedzenia. Za cholerę nie mogłem sobie tylko przypomnieć nazwy tego PTTK-u w Rytrze. Wiedziałem, że "pod czymś". Ale pod czym??? "Pod Niedźwiedziem"??? "Pod Jodłami"??? Dopiero po chwili mnie olśniło!!! "Pod Roztoką"!!! I dzwonię jeszcze raz:

- Joluś!!! To się nazywa "Pod Roztoką". Kawałek niebieskim w stronę Prehyby. Nie!!! Nie idź na most na Popradzie, tylko w przeciwnym kierunku!!! Od PKP do skrzyżowania i w lewo. Vis a vis jest sklepik. Znajdziesz na bank!!!
- Właśnie stoję w wejściu!!! big_smile
- Nie mam więcej pytań lol

Trzeba by spytać Krisa jak mnie duma rozpierała, że pomogłem koleżance w potrzebie. Od tego rozpierania mało bus do Andrychowa nie pękł w najgrubszym miejscu big_smile

Ostatnio edytowany przez darkheush (2014-07-27 13:25:57)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

107

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

darkheush napisał/a:

Trzeba by spytać Krisa jak mnie duma rozpierała, że pomogłem koleżance w potrzebie. Od tego rozpierania mało bus do Andrychowa nie pękł w najgrubszym miejscu lol

Siedzę i dumam … big_smile, gdzie BUS do Andrychowa ma najgrubsze miejsce … big_smile  wink
Zaś co do dumy darkheusha nie mam żadnych wątpliwości … tongue big_smile tongue

Kolejny odcinki przeczytałam jednym tchem - pięknie Jolu smile :*

PS. Co do pogody - chciałabym zawsze przepowiadać tę dobrą big_smile , ale z pogodą jak z kobietą  ... tongue big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

108

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

nena napisał/a:

Siedzę i dumam … big_smile, gdzie BUS do Andrychowa ma najgrubsze miejsce … big_smile  wink

W okolicach rury wydechowej. Tak mówią tongue

nena napisał/a:

Zaś co do dumy darkheusha nie mam żadnych wątpliwości …

I idź, spadaj. Na busa big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

109

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

tongue big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

110

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

darkheush napisał/a:

  Trzeba by spytać Krisa jak mnie duma rozpierała, że pomogłem koleżance w potrzebie. Od tego rozpierania mało bus do Andrychowa nie pękł w najgrubszym miejscu big_smile

Duma zasłużona ze wszech miar bom ledwie żywa już była, a ugotowane stópki wink nieść mnie nie chciały sad

No i w końcu jedna górska z nas brać więc pomagać trza cool


To jest to sławetne miejsce gdy zadzwonił do mnie Darek big_smile 

https://lh4.googleusercontent.com/-dWLoo8oahXM/U-Iu5NtFXeI/AAAAAAAAFkQ/Spw4-iMn4v8/s800/P7140224.JPG

A to już PTTK Pod Roztoką w Rytrze smile

https://lh3.googleusercontent.com/-H8Y707iTSYM/U-Iuy7DJaaI/AAAAAAAAFkI/twYPoFVAgdk/s800/P7140223.JPG

Nocleg w Rytrze był bardzo udany poza tym, że spać się nie dało bo rozgrywał się finałowy mecz w mistrzostwach świata piłki nożnej tongue

Po śniadanku i kawusi ruszam w dalszą drogę. Przekraczam mocno wezbrany i kalny Poprad.

https://lh5.googleusercontent.com/-M6Z-zLA-Rn8/U-IvHi2Q5kI/AAAAAAAAFkg/bDzn78ytQd8/s720/P7140228.JPG

Zamek Rycerski oglądam ponownie tylko z oddalenia bo szlak przechodzi obok – kiedyś muszę mu w końcu poświęcić więcej uwagi. 

https://lh4.googleusercontent.com/-YvEMpNy-56I/U-pH-_fWeEI/AAAAAAAAF30/Rjo7q54ExdM/s640/zammmm.JPG

Drogę na Cyrlę mogę śmiało nazwać „drogą przez mękę” – odparzone stopy, gorąco, duchota i kamieniste podejście wąwozem, które dodatkowo utrudniały powalone drzewa.   

Chyba ze trzy godziny mozoliłam się pod tę górę hmm  (Aha, można tam dotrzeć również drogą dojazdową - męka mniejsza lol  )

W końcu jednak jestem! smile

https://lh3.googleusercontent.com/-yJPzrPc_J3c/U-Iv_wL9ztI/AAAAAAAAFlQ/FJ4HFIuU3Tg/s720/P7140235.JPG

Dobre słowa o tym miejscu pojawiały się w wielu relacjach w necie, ja się także nie zawiodłam.

Pogawędki z Gospodarzem i żarty gdy wydawał mi resztę:
- Dam pani papierową dychę bo metal… wie pani przyciąga pioruny, a parno dzisiaj wink

W samo południe rozległy się kuranty zegara, a potem co pięć minut kolejne i kolejne bo jest tych zegarów w jadalni Cyrli kilka i tak właśnie zostały ustawione, aby o południu oznajmiać jeden po drugim tongue

https://lh3.googleusercontent.com/-7SYTgVRP98U/U-IwHFlAwuI/AAAAAAAAFlY/hEAxXrZvqc8/s800/P7140236.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-2es_zGU9CPM/U-IwMjS_DAI/AAAAAAAAFlg/ioLMwh1VpQM/s800/P7140237.JPG


Schronisko czy też chata górska leży na tzw. baranim szlaku więc od razu mam ochotę pokosztować jagnięcych specjałów. Decyduję się na pierogi z jagnięciną, posypane tartym oscypkiem – pychota!

https://lh6.googleusercontent.com/-s5ybbR90gbY/U-IwWBRz6pI/AAAAAAAAFlo/0AIEDo_9X4k/s720/P7140238.JPG

Według informacji o szlaku ciągnie się on aż do Jaworzyny Krynickiej, niestety potem już na nim nie spotkałam, ani stadka owieczek, ani baranich czy owczych specjałów. Szkoda, lubię posmakować lokalnych przysmaków hmm

https://lh5.googleusercontent.com/-suUjhUH1Qyw/U-IwfboVkpI/AAAAAAAAFlw/MWB3FKT9lds/s720/P7140239.JPG

Żegnam gościnną Cyrlę, w portfeliku mam same papiurkowe pieniązki plus plastik wink - tak na wszelki wypadek tongue
Nie minęła godzinka od wyjścia z Cyrli i cosik się zaczęło na niebie kotłować

https://lh5.googleusercontent.com/-2IFgFODDutU/U-I2EMCmn0I/AAAAAAAAFqg/ZW1EqqAptAI/s800/za%2520cyrl%25C4%2585.JPG

Nie wiem jakie burze mają zwyczaje, chyba jak te owce chodzą stadami… yikes

Tak to już jakoś jest w życiu, że nawet kiedy dzieją się mrożące w żyłach krew historie pojawiają się również zdarzenia komiczne… i pokazują jak to można sobie teoretyczną wiedzę schować … do kieszeni.

No więc było tak…
Rozpadało się na dobre, ale przed rzęsistym deszcz odziałam się w pałatkę. Maszeruje raźno i nawet przyspieszam kroku bo jakoś tak grzmi coraz bliżej, trzaska coraz głośniej i to z wielu stron na raz. Kiedy grzmot i błysk następują nieomal jednocześnie nie jest mi wesoło hmm

Temat burz mam teoretycznie zgłębiony solidnie, więc nic tylko wiedzę zastosować… Jak zastosować? To zostać w tym lesie czy z niego uciekać?  A kije? Porzucić? Biegnę co sił, las się kończy, jest polana, ale tam wcale nie czuję się lepiej, nawet mam wrażenie, że te burze mają mnie jak na dłoni…  hmm

Nagle z prawej strony słyszę: paaaaaaaani, tutaj, tutaj…! Szczęśliwa, że już nie muszę podejmować żadnych decyzji rzucam się w kierunku skąd słychać wołanie… Wielkimi szusami przeskakuję kępy borowin, ale nikogo nie widać.

Paaaaaani, legej, legej tu z nami! Za nim zdążyłam się zdecydować czy legać z panami czy nie – piorun huknął nad moją głową, a ja padłam plackiem w borowiny.

Kiedy burze sobie poszły, stwierdzam, że jestem solidnie umoczona w tych borowinach, dziób podrapany, ale innych strat nie stwierdziłam. Papiurki i plastik - górą! lol

Jak się potem okazało w borowinach legały tego popołudnia całe rodzinki jagodziarzy.

Jeszcze kilka razy w tym dniu padało i przecierało się na niebie, nim dotarłam do schroniska zdążyłam wyschnąć a po zadrapaniach w ciągu tygodnia nie było śladu big_smile

Od samego Rytra do Jaworzyny Krynickiej spotykałam co 300-400 metrów zielone worki na śmieci.

https://lh3.googleusercontent.com/-Tksy4sciqXY/U-IxQlpyXrI/AAAAAAAAFmY/voi4XilMTB8/s720/P7140249.JPG

Kontrowersyjny to dla mnie pomysł. Z jednej strony to lepiej by śmieci lądowały w workach niż na szlaku, ale z drugiej – przecież worki zalegają ze śmieciami i pewnie są „jadłodajnią” dla dzikiej (?) zwierzyny. A jeżeli worków nie będzie to co? Śmieci w krzaki? I tak jakoś nie pasują mi do górskiego krajobrazu.

Wędrując tym odcinkiem szlaku raz po raz wkraczamy na rozległe borowinowe polany, z wielu z nich można podziwiać przy dobrej pogodzie ekstra panoramki. Przy gorszej pogodzie są mniej ekstra

https://lh6.googleusercontent.com/-jZh1qQv7MIg/U-Iw6LYX_RI/AAAAAAAAFmI/Vv8uVObUB5Y/s800/P7140247.JPG
Hala Jaworzyna pod szczytem Jaworzyny Kokuszczańskiej - szopka w grocie...

https://lh4.googleusercontent.com/-GbjkbziEwpk/U-IxF5HikiI/AAAAAAAAFmQ/-rlr5nBj8ok/s720/P7140248.JPG
... szopka zapłakana deszczem.

https://lh5.googleusercontent.com/-sLhiq55S3BM/U-Ixh12bRgI/AAAAAAAAFmo/-dgHZgB2xNQ/s720/P7140251.JPG
)( Bukowina

https://lh4.googleusercontent.com/-hP4wJnyDDuk/U-IyJT94E3I/AAAAAAAAFnI/SPIq7PLHZFI/s720/P7140256.JPG
Hala Martynowa

https://lh3.googleusercontent.com/-KXjuYiAznwA/U-Iycf5jU1I/AAAAAAAAFnY/-Frpoq3gYhI/s720/P7140262.JPG
Hala Krajnina

https://lh6.googleusercontent.com/-ZzPA4kTfZ_A/U-I2bdlKOVI/AAAAAAAAFqw/ESa3ZeiSRnA/s800/za%2520ikon%25C4%2585.JPG
Skotarki

Wspominałam już, że Beskid Sądecki jest pasmem, gdzie toczyły się zaciekłe boje partyzantów z okupantem i stąd wędrując szlakami często spotykamy mogiły, obeliski upamiętniające tamte czasy.

Na terenie Pasma Jaworzyny Krynickiej działał oddział partyzancki "Świerk". Został on utworzony z byłych kurierów, którzy po zajęciu przez Niemców w 1944 roku Budapesztu nie mogli kursować pomiędzy Polską a placówkami na Węgrzech.

https://lh4.googleusercontent.com/-DaGvmzbOQqM/U-otSx7OTfI/AAAAAAAAF1o/AUmsFC7s9gg/s640/hala%2520pisana.JPG
Hala Pisana wraz z symbolicznym pomnikiem Adama Kondolewicza pseudonim "Błysk" z oddziału "Świerka"

https://lh6.googleusercontent.com/-uw_6tCl4pXw/U-oztCfb3QI/AAAAAAAAF2s/Qe6dQ1jRBss/s540/groby.jpg
Tajemnicze groby w lesie między Halą Pisaną i Halą Barnowiecką.

https://lh6.googleusercontent.com/-j7Uvx5ViG9g/U-IzkMVzAnI/AAAAAAAAF20/-YHla1Mk1is/s576/P7140274.JPG
Obelisk poświęcony pamięci księdza Władysława Gurgacza i żołnierzy Polskiej Armii Niepodległościowej poległych w walkach z UB i KBW w latach 1948-1949 - rozdroże przy Hali Łabowskiej.

Na Hali Pisanej jest ciekawa kapliczka z ... wierszem smile

https://lh4.googleusercontent.com/-6xDokbCQMDU/U-ovb8tGLqI/AAAAAAAAF18/BktlM5QI148/s729/pap.jpg



Kapliczki

Małe przydrożne kapliczki
ludu wiejskiego dary
gdzieś przytulone do miedzy
wiejskie pomniki wiary

Z drewna z polnych kamieni
stworzyły je chętne ręce
z serc swoich gorących
Bogu naszemu w podzięce

Pomalowane siwo - białe
spotkasz je wszędzie w tym kraju
do drzew przytulone przyjaznych
najpiękniejszych brzozą w maju

Staniesz przed nimi w zdumieniu
hen gdzieś wysoko na hali
pokornie zmówisz modlitwy
jak ci co przed tobą zmawiali

Wokół kwiaty wieniec żywy
tworzą barwną obręcz tęczę
rozsypały się wesoło
maki dzwonki i biedrzeńce

Madonny przydrożne, drewniane
krużlowskie piękna ludowe
wam to nasz naród zawdzięcza
wciąż podniesioną głowę

Edward WŁADYSIUK
przewodnik tatrzański

W schronisku na Hali Łabowskiej jestem przed 17 – wyjątkowo wcześnie, ale zamierzam tu nocować. Jest nas tu 3-4 osoby nocujące.
W schronisku nie ma prądu. Działają baterie i kolektory słoneczne lub agregat. Jest wtedy ciepła woda, a u obsługi można doładować telefon, aparat. Atmosfera jest bardzo serdeczna, a wędrującym GSB udzielają 10% zniżki na noclegi  cool

https://lh6.googleusercontent.com/-XaVR6pmo-2c/U-I0dkT9ABI/AAAAAAAAFpI/pDvxnpCxJes/s720/P7140290.JPG

Spaceruje po okolicy, chłonę ciszę i spokój.

https://lh6.googleusercontent.com/-70nDS4HtFHU/U-I2mM0jU3I/AAAAAAAAFq4/FqdONFVGCps/s800/%25C5%2581abowska%25201.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-8U-IYkkHXuo/U-Iztqzy6rI/AAAAAAAAFog/HA667iT3TCE/s720/P7140275.JPG


Od kolegi z BMjw słyszałam o corocznych spotkaniach ludzi, którzy wędrowali GSB i znalazłam na świetlicy plakat z ubiegłego roku smile

https://lh4.googleusercontent.com/-Jsc4dcTQkX8/U-oK8IV9OhI/AAAAAAAAFwU/UOgXWM3j1E4/s576/P7150301.JPG

Kto wie, może się jesienią zdarzy wink To musi być fantastyczne spotkanie pozytywnie zakręconych ludzików cool

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

111

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

https://lh4.googleusercontent.com/-HsDcEeYIcFE/U80pEI4iV_I/AAAAAAAAFI8/_ZDAfk8Bc0Q/s512/P7120059.JPG 

Jolu - jesteś wielka smile

Ostatnio edytowany przez kris_61 (2014-08-13 20:47:18)

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

112

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolu
Miło się czyta Twą relację smile jest to przypomnienie mego rozciągniętego w czasie GSB w relacji odwrotnej – Wołosate-Ustroń. Jednak zdjęcia i relacja odświeżają wspomnienia big_smile
Przyznam, że idziesz jak burza big_smile – nie to co ja sad

https://lh3.googleusercontent.com/-iH9rmccvwwc/T-sIHwnM_pI/AAAAAAAADhQ/nabSqUDs6xU/s400/IMG_4025.jpg

Schronisko Cyrla jest dla mnie miłym wspomnieniem kiedy 17.VI.2012r. przechodziłem tędy w swoim GSB  zostałem przemiło przyjęty przez prowadzących to schronisko big_smile  Jak się okazało gospodarze pochodzą  z Kęt smile
  Jednak w tym dniu pędziłem do Rytra, do tego samego schroniska PTTK „Roztoka”co Ty,
które jest usytuowane naprzeciwko tej strażnicy smile

https://lh4.googleusercontent.com/-3_Kpm85r6bQ/T-sKyJa8LVI/AAAAAAAADoo/79WvS6qPmOU/s400/IMG_4065.jpg

Życzę powodzenia i pięknej pogody w Twej dalszej wędrówce do Wołosatego smile

P.s.
A taaaaaaaakich  wink  mokrych przygód na szczęście, na swej trasie nie miałem big_smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

113

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolanto piękny odcinek,opisany i sfotografowany jak zwykle u Ciebie wybornie.
Burzowe przygody w borowinach miodzio big_smile
Cyrla ma swój klimat,przepyszne żarełko,tylko jak dla mnie to tam za elegancko jest.Ubłocony człek trochę dziwnie tam się może poczuć wśród warszawki.Wiem że to nie jest typowe schronisko,bardziej pensjonat.To tylko moje prywatne odczucie,każdy ma inne wink
Łabowska za to rewelacyjna pod każdym względem i ten brak prądu.Genialne! Pozdrawiam serdecznie.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

114

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

MK napisał/a:

Jolu
Miło się czyta Twą relację smile jest to przypomnienie mego rozciągniętego w czasie GSB w relacji odwrotnej – Wołosate-Ustroń. Jednak zdjęcia i relacja odświeżają wspomnienia big_smile
Przyznam, że idziesz jak burza big_smile – nie to co ja sad

Dziękuję Marku za miłe słowa. Jak na pewno zauważyłeś każdy idzie w swoim tempie, tak jak mu zdrówko, czas i inne uwarunkowania na to pozwalają smile
Przyjdzie i czas na Ciebie smile

MK napisał/a:

Życzę powodzenia i pięknej pogody w Twej dalszej wędrówce do Wołosatego smile

P.s.
A taaaaaaaakich  wink  mokrych przygód na szczęście, na swej trasie nie miałem big_smile

Każdy z nas będzie miał z tego szlaku piękne wspomnienia, póki... nam ich Alzheimera nie zabierze. Jak wiadomo, ten Niemiec... wszystko chowa wink  lol


mały pikuś napisał/a:

Cyrla ma swój klimat,przepyszne żarełko,tylko jak dla mnie to tam za elegancko jest.Ubłocony człek trochę dziwnie tam się może poczuć wśród warszawki.Wiem że to nie jest typowe schronisko,bardziej pensjonat.To tylko moje prywatne odczucie,każdy ma inne wink

Na Cyrli byłam pierwszy raz więc za wiele nie mogę powiedzieć. Pewnie jest jakaś racja w tym co piszesz.

Odpoczywając pod Niemocową i rozmawiając z wędrującą po GSB z namiotem parą - usłyszałam, że właśnie na Cyrli gospodarze pozwolili im skorzystać z prysznica i wysuszyć mokre ciuchy.

Bo we wszystkim trza być człowiekiem! smile
I tego się trzymajmy big_smile

PS.
Od trzech dni mam problem z picassą i nie mogę dostać się do fotek, aby dokończyć relację z Sądeckiego hmm

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

115

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

jolanta napisał/a:

https://lh3.googleusercontent.com/-8U-IYkkHXuo/U-Iztqzy6rI/AAAAAAAAFog/HA667iT3TCE/s720/P7140275.JPG

Przyznaj się komu ukradłaś pomysł na kadr tongue
https://lh5.googleusercontent.com/-jKDUnNrDzWU/Uj2GF-Uso3I/AAAAAAAAJq8/nFlsszaZXKM/s640/DSCN0317.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

116

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

darkheush - taki już ze mnie podkradziej  tongue

Po porannej zabawie z tygryskami wink które upodobały sobie rabatkę z łubinami przy schronisku czas ruszać dalej  big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-dAOEO90lXRY/U-oLMrhKdYI/AAAAAAAAFwk/3FMvAFz40Fo/s640/P7150303.JPG

Ugotowane stópki  wink  buntują się, ale raczej mnie tragarze nie zniosą w dół, więc do przodu marsz!  tongue

https://lh4.googleusercontent.com/-eEJYJloqNfE/U-oLVUYc61I/AAAAAAAAFws/3TjGRSpTeh8/s640/P7150312.JPG

Odcinek z Hali Łabowskiej do Krynicy niczym specjalnym się nie wyróżnia. Sporo idzie się lasem, droga mocno rozjeżdżona od sprzętu usuwającego skutki wiatrołomów.

https://lh4.googleusercontent.com/-lTHVUu3EIh4/U-oLnOdtTTI/AAAAAAAAFw8/MCKsSerXWTk/s640/P7150314.JPG

Zdarzył się ładny widoczek na Hali Jawor

https://lh3.googleusercontent.com/-si_E4lqO1A4/U-oPXxAJPFI/AAAAAAAAF0Y/KHPVVjtU6t4/s912/za%2520tablica.JPG

W drodze napotykam dalsze ślady historii.

https://lh3.googleusercontent.com/-5VUtTiozjvA/U-vOTA2vHcI/AAAAAAAAGAY/uIueCii7B8Y/s640/part.jpg

W tym rejonie walczyła z hitlerowskim najeźdźcą 9 Kompania 3 Batalionu 1 Pułku Strzelców Podhalańskich-AK pod dowództwem majora Juliana Żubka Tatara.

https://lh6.googleusercontent.com/-iBzxEkb8NP8/U_GZ87S9MaI/AAAAAAAAGBA/EwZwZrVBlk8/s640/p222.JPG

Kolejny pomnik nawiązujący do czasów II wojny światowej. Tym razem, tablica upamiętniająca, że w tym miejscu 15 IX 1944 r. zginął Stanisław Wilga "Bury" - partyzant 9 Kompanii 3 Batalionu 1 PSP-AK.

https://lh3.googleusercontent.com/-pYc7PvvCRPE/U-oMZuACKoI/AAAAAAAAFxs/Oxvi4wiZpgc/s640/P7150328.JPG

Około godziny drogi z Łabowskiej znajduje się wiata, która może przydać się na awaryjny nocleg. Ja odpoczęłam sobie tutaj od letniego skwaru i zrewidowałam koszyki grzybiarzom  tongue

https://lh4.googleusercontent.com/-n1seSlMdpzI/U-oMROBdesI/AAAAAAAAFxk/rtQzd86_d5A/s640/P7150324.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-bMJaZCcP09s/U-oMitN8hQI/AAAAAAAAFx0/h9XVedJyk8I/s512/P7150329.JPG

A potem - raz, dwa, trzy… Runek – czyli sławetna połowa szlaku. Taka jakoś mało wybitna ta połowa szlaku  lol 

Dalej prosto pod Jaworzynę, „pod” bo najpierw odbijam i dreptam do schroniska, które przy szlaku GSB nie leży.

https://lh3.googleusercontent.com/-A4aO0cTrvbg/U-oPkPKU5AI/AAAAAAAAF0g/fHchDzQpGEI/s912/schro%2520jaworzyna.JPG

a dopiero potem drapię się na sam czubek tejże górki, gdzie wita mnie stacja kolejki  hmm

Jestem tutaj pierwszy raz w życiu  tongue

Poświęcam trochę czasu na piękne panoramy nieomal dookoła głowy cool

https://lh6.googleusercontent.com/-t6-sin2cv80/U-oNyFkn7TI/AAAAAAAAFy8/wsOB9bygOVM/s800/P7150355.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-etsWYnyCGLQ/U-oQAni9WjI/AAAAAAAAF00/vlYc2CMS3hk/s912/jaworzyna%25202.JPG

wypijam szybką kawę i zmykam w dół po stoku.

https://lh5.googleusercontent.com/-P3lSFpw-vN8/U-tfHLIR9MI/AAAAAAAAF9s/rAohDtaSs_E/s800/zej%25C5%259Bcie%2520z%2520Jaworzyny.JPG

Schodząc w dół czerwony szlak wchodzę na nartostradę i przecinam ją w sumie ze dwa razy.

Podziwiam diabelski kamień  wink

https://lh5.googleusercontent.com/-v_BzfJP2BJs/U-taCB0lmqI/AAAAAAAAF6A/lPJFV0yIWuI/s640/P8090006.JPG

Potem chwilkę odpoczywam i pstrykam fotki pod zadaszeniem z ławeczkami i dalej w dół.

https://lh6.googleusercontent.com/-aCjJcI1RGAY/U-taVdQ9O0I/AAAAAAAAF6U/AX8HzCsnvV4/s640/P8090008.JPG

Szlak wchodzi na leśną ścieżkę, która idzie aż do drogi gruntowej z Doliny Czarnego Potoku. Jeszcze kilka sympatycznych polanek

https://lh4.googleusercontent.com/-7zfGbn0ui8M/U-tazU_vQgI/AAAAAAAAF6s/q7jnLXEqdmc/s640/P8090017.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-MehvW-2_cJk/U-ta88vBIQI/AAAAAAAAF64/EtJUaun2lp0/s640/P8090020.JPG

i jestem w Czarnym Potoku smile

A tam same luksusowe ośrodki, po chwili z radością wracam na leśna ścieżkę big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-LLkL4z2Ifos/U-tb3vpEzFI/AAAAAAAAF78/smlQ_rauWrI/s640/P8090026.JPG

Schodzę do Krynicy Zdroju obok Prywatnego muzeum przyrodniczo-łowieckiego „Łuczakówka”

i tuż przed miastem dostrzegam taki oto obrazek cool

https://lh3.googleusercontent.com/-cMZU1mUxaj0/U-terknx8pI/AAAAAAAAF9U/Do8ksuszDOU/s640/P8090041.JPG

Cerkiewka i koniki – czyż może być piękniejsza zapowiedź Beskidu Niskiego?
Cały albumik z etapu w Beskidzie Sądeckim po kliku w obrazek wink 

Kiedy po powrocie obczytywałam się w necie – dotarło do mnie, że Huzary – następna górka na szlaku, już za Krynicą należą jeszcze do Beskidu Sądeckiego – niemniej etap Sądecki uważa się za zamknięty  lol

Wędrówkę kończę w okolicach dworca PKP i tutaj mam zamiar wrócić. Kiedy?
Myślę, że nie prędzej niż około połowy września.

Ostatnio edytowany przez jolanta (2014-08-19 15:55:40)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

117

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Niezła jazda z tą burzą w borówkach … big_smile

Jolanta napisał/a:

Każdy idzie w swoim tempie, tak jak mu zdrówko, czas i inne uwarunkowania na to pozwalają smile

Nie ma sensu gnać do przodu na łeb na szyję, pomijając po drodze to co najcenniejsze, patrzyć tylko pod nogi, nie mieć czasu na zatrzymanie się, rozmowę z drugim człowiekiem, zrobienie fotki, wypicie piwa, czy najzwyklejsze złapanie oddechu. Wędrówka wtedy traci sens.

Jolanta napisał/a:

Bo we wszystkim trza być człowiekiem! smile

właśnie ... smile

Jolanta napisał/a:

Cerkiewka i koniki – czyż może być piękniejsza zapowiedź Beskidu Niskiego?

https://lh3.googleusercontent.com/-cMZU1mUxaj0/U-terknx8pI/AAAAAAAAF9U/Do8ksuszDOU/s640/P8090041.JPG

Nie może ! big_smile Czekam (nie)cierpliwie na relację z Beskidu Zielonego smile Tymczasem gratuluję wytrwałości Jolu i podziwiam za odwagę ! smile :*

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

118

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolu ale miałaś śliczną pogodę na koniec etapu...u mnie tak dobrze nie było hmm
Z tym Runkiem i połową GSB to róznie jest podawane.
W przewodniku Compassu połowa wypada przy Diabelskim Kamieniu czyli ok.4km od Runka.
Z drugiej strony patrząc na zmiany w przebiegu szlaku rzeczywista połowa GSB zapewne wypada gdzieś w rejonie Runka albo nawet przed nim.W sumie to mało istotne ale pogadać możemy big_smile
Konisie i cerkiewka,piękne ujęcie i świetna namiastka tego co przed Tobą/nami wink
Piszesz o połowie września,też myślałem o podobnym terminie(ok.10)
Nie wiem jednak czy mi się uda w tym roku,mam dużo zaległości zawodowych roll
Jeżeli znajdę big_smile(a zrobię wszystko żeby znaleźć)10 dni to będę chciał przejść Niski/Bieszczady w jednym etapie.
Pozdrawiam serdecznie.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

119

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

nena napisał/a:

Czekam (nie)cierpliwie na relację z Beskidu Zielonego smile Tymczasem gratuluję wytrwałości Jolu i podziwiam za odwagę ! smile :*

Oj, już bym tam chciała być - no, ale...  hmm
Co do odwagi, cóż do końca nie wiadomo czy to, aby nie głupota i ignorancja niebezpieczeństwa... nie spierajmy się jednak o to wink
Z pewnością jednak tam "na górze" czuwali nade mną cool



mały pikuś napisał/a:

Z tym Runkiem i połową GSB to róznie jest podawane.
W przewodniku Compassu połowa wypada przy Diabelskim Kamieniu czyli ok.4km od Runka.
Z drugiej strony patrząc na zmiany w przebiegu szlaku rzeczywista połowa GSB zapewne wypada gdzieś w rejonie Runka albo nawet przed nim.W sumie to mało istotne ale pogadać możemy big_smile

No, ale jakby nie patrzył pół już mamy!  cool


mały pikuś napisał/a:

Piszesz o połowie września,też myślałem o podobnym terminie(ok.10)
Nie wiem jednak czy mi się uda w tym roku,mam dużo zaległości zawodowych roll
Jeżeli znajdę big_smile(a zrobię wszystko żeby znaleźć)10 dni to będę chciał przejść Niski/Bieszczady w jednym etapie.

Ja chciałabym zrobić Niski "na raz", ale nie wiem czy dostanę tyle urlopu bo potrzebuję z moim tempem około 8-9 dni wink plus dojazd.
W razie konieczności podzielę go na dwa mniejsze kawałki bo zależy mi, aby jednak skończyć go w tym roku. Im bliżej zimy, będzie trudniej, już i tak mam poślizg. Oczywiście jeżeli z jakichś powodów stanie się inaczej - końca świata nie będzie tongue

Miałam troszkę nadzieję, że uda się samą końcówkę czyli odcinek z Ustrzyk do Wołosatego pokonać razem i razem stanąć na finiszu  wink ale niczego jeszcze nie przesądzajmy smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

120

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Teraz miała być przerwa "na reklamę" wink  ale jakoś nie było pomysłu, a nie chciałam reklamować byle czego tongue No, ale jest! Jest pomysł! smile

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

W sobotę mój Idol Łukasz Supergan opublikował bardzo ciekawy artykuł  smile Przeczytałam jednym tchem i... już mam własne przemyślenia!

Zapraszam do lektury smile

Lekkie buty na długi szlak

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

121

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Wróciłam z Beskidu Niskiego! smile

mały pikuś napisał/a:

Wilki mnie nie chciały zjeść,niedźwiedzie rozszarpać,żubry stratować,żmije pokąsać lol (...)

Takoż i u mnie było tongue Najwidoczniej gadzina wszelka ludzkim mięsem się nie żywi  lol

Wsparcie miałam baaaardzo silne i dlatego pewnie wszystko dobrze się udało!

https://lh6.googleusercontent.com/-E03NECGwO3A/VB8gNJuSNJI/AAAAAAAAOF4/5AhL9gQP0PU/s720/P9210003.JPG

Zeznam wszystko dokładnie jak tylko się troszkę ogarnę  tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

122

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

BAAARDZO DZIELNA DZIEWCZYNKA big_smile  big_smile  big_smile

Jeszcze raz gratuluję!

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

123

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolu jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej odwagi i wytrwałości ! smile :* Gratuluję tego co udało Ci się dokonać i trzymam mocno kciuki za Bieszczady smile ! To kawał drogi, mało tego, niemal całkiem „dzikiej drogi”. big_smile Po Twoim pięknym mms-ku z Niskiego przypomniało mi się od razu nasze wspólne wędrownie po Beskidzie Zielonym 3 lata temu smile. Ale było wtedy pięknie.! big_smile

Jolanta napisał/a:

Wsparcie miałam baaaardzo silne i dlatego pewnie wszystko dobrze się udało!

Chyba całkiem sama nie byłaś … big_smile To skarb mieć takiego opiekuńczego wirtualnego przewodnika ! smile Cieszę się, że mamy na Forum takie fajne osoby ! smile

Takiego ślicznego mms-ka dostałam od Joli smile I jak tu w pracy widząc coś takiego usiedzieć … !? big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-DkEwMh2zz3w/VDAT0UVRD_I/AAAAAAAATc0/TOjBW4auofM/w442-h307-no/2014-09-24_14.27.05-1.jpg

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

124

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolu gratuluje przejścia już tak dużego etapu GSB. Świetnie jest to zobrazowane poprzez obszerną fotorelacje. Taka wędrówka to na pewno dużo nas uczy, dlatego warto stawiać sobie wyzwania smile

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2014-10-04 20:07:01)

125

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jesień – Beskid Niski

Wyprawa piata
Trasa:  Krynica Zdrój -  Mochnaczka Niżna -  Hańczowa -  Kozie Żebro -  Regietów – Bcówka   
w Bartnem – Magura Wątkowska - )( Hałbowska – Kąty – Chyrowa – Pustelnia św. Jana – Cergowa – Iwonicz Zdrój – Rymanów Zdrój – Puławy – Tokarnia – Komańcza.

W zasadzie byłam przygotowana w Niski, czekałam tylko na urlop. Miałam przesznupane wink galerie od MK (wędrówka pokazała różnice na szlaku jakie w międzyczasie zaistniały), kamykus wypożyczył mi po sąsiedzku swojego gps-a, a tuż przed wyjazdem dostałam od małego pikusia baaaardzo długiego maila z szczegółowymi wskazówkami i poradami. Już będąc w drodze Stasio z Trzyńca podesłał mi plik z  dodatkowymi informacjami o noclegach.

No nie mogło się nie udać, chociaż kryzysy i zawirowania były. Przygody muszą jednak być! lol

Beskid Niski udało się szczęśliwie przedreptać i zakończyć kolejny etap GSB – ciężkostrawny – tak nazwał go mały pikuś i coś w tym jest  tongue
Wiadomo wszak, iż wiele dań ciężkostrawnych ma wyborny smak i za nic w świecie ich sobie nie odmówimy wink

Wymieniliśmy się z małym pikusiem fonikami tongue i chciał/nie chciał – a chciałam chętnie – meldowałam się z kolejnych etapów.

Rzecz więc będzie o tym jak to mały pikuś holował mnie przez Beskid Niski.

Jaki jest Beskid Niski?

Niski! lol
Ma jednak bardzo strome podejścia/zejścia i często jest tak, że trzeba się ostro drapać pod górę, a potem schodzić bardzo stromo i nisko wink

Błotnisty!  tongue
W czasie dotychczasowej wędrówki nie utaplałam się tyle w błocie co podczas tego etapu lol

Fantastycznie dziki! cool
Można wędrować i całymi kilometrami nie spotkać człowieka, chociaż cywilizacja dociera już i tutaj. Tak jak pisał mały pikuś powstało sporo gospodarstw agroturystycznych i da się wędrować bez namiotu. Biwakowanie dużo lepsze, ale jak człek idzie w pojedynkę to ciężko tachać ze sobą jeszcze namiot wink

Wędrówkę  rozpoczynam od Krynicy-Zdroju, tam gdzie ją ostatnio zakończyłam. Wyjeżdżam po pracy z międzylądowaniem w Krakowie, skąd bladym świtem ruszam dalej i około 9 rano jestem na miejscu  smile

https://lh6.googleusercontent.com/-sqEj53TjcTM/VD2ITVMDL9I/AAAAAAAAGRc/Ik0JTJbvI-4/s640/P9240001.JPG

Pogoda jak marzenie. Szlak prowadzi mnie obok pięknych uzdrowiskowych budowli.

https://lh5.googleusercontent.com/-bAM8oDpyxxI/VD2IZ5bQ29I/AAAAAAAAGRk/TdD2JQe9OcU/s800/P9240002.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-gZr7Elo5_8o/VD2JB4-W_MI/AAAAAAAAGSM/JT5nO234fS4/s912/P9240007.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-HZMwFCKKzXw/VD2JJm93tkI/AAAAAAAAGSU/fS6cdqXWyFc/s640/P9240008.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-wmVZQNJrloM/VD2JRO516tI/AAAAAAAAGSc/iBwfhPpaLhs/s800/P9240009.JPG

Kurort chyba jeszcze śpi lub korzysta z sanatoryjnych dobrodziejstw i niestety nie mogę się napić kawy na dobry początek dnia. Kawy w tym dniu nie będzie wcale! hmm

Za to jestem czujna i nie przegapiam skrętu na Huzary wink
Wierzchołek jest zalesiony i tylko ozdobiony jesiennymi liśćmi świerczek zatrzymuje mnie na nim na chwilkę

https://lh3.googleusercontent.com/-tGmoZ5XB5k4/VD2J5R6UrDI/AAAAAAAAGS8/QDH4bc9JwWI/s720/P9240014.JPG

Wkrótce rozpościerają się przede mną rozległe łąki, idzie się wygodnie, spodnie z lekka tylko podwinięte... co też ten mały pikuś z tym błotem...  tongue

https://lh6.googleusercontent.com/-9PPW9a7H-eo/VD2KCLWoXzI/AAAAAAAAGTE/IYJ24UuV7Oc/s720/P9240015.JPG

Pogoda wymarzona cool

https://lh4.googleusercontent.com/-W1bcKy9uPgo/VD2KKdudNLI/AAAAAAAAGTM/uFk9ooU_DV4/s720/P9240016.JPG

Dość sprawnie docieram do Mochnaczki, najpierw jednak muszę przeprawić się przez rzeczkę o takiej samej nazwie wink

https://lh5.googleusercontent.com/-UXwZERxYXC0/VD2KTxnYe5I/AAAAAAAAGTY/wRX71bGERZ0/s720/P9240017.JPG

Pan Traktor dał radę – dam radę i ja big_smile

Regułą w Beskidzie Niskim jest to, że mostków, kładek jak na lekarstwo wink

Po takich emocjach zgłodniałam i wykorzystałam przystanek obok sklepu, aby się posilić, po czym ruszam dalej i wspinam się na Swarne z podejścia podziwiając piękną panoramę okolicy z cerkwią św. Michała Archanioła smile

https://lh4.googleusercontent.com/-X2fEHh7yDwM/VD2Kjfu9-eI/AAAAAAAAGTo/ddN7qdxKfvs/s512/P9240019.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-cGicbE8EdIk/VD2OYfbAWiI/AAAAAAAAGXI/eC89MrHMQWo/s1152/za%2520Mochnaczk%25C4%2585.JPG

Wędruje się bardzo przyjemnie, co rusz coś mnie zachwyca i „każe się” focić tongue

https://lh4.googleusercontent.com/-A0UlSl8i52M/VD2K-af9WXI/AAAAAAAAGUI/-ej4HHAqTcw/s720/P9240028.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-VIkS_7zuNqg/VD2LGBE7UaI/AAAAAAAAGUQ/pOKzG6uMeqk/s576/P9240029.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-AkMNrNdOSm0/VD2LNWcrNLI/AAAAAAAAGUY/Z4gHJBGpl3I/s640/P9240031.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-Mm4Oa62sUr4/VD2LV0_argI/AAAAAAAAGUg/DkVIDo7M-SQ/s512/P9240032.JPG

Schodząc do Banicy podziwiam rozległą panoramę na Lackową – najwyższy szczyt Beskidu Niskiego smile

https://lh5.googleusercontent.com/-xX5cg3gBfhI/VD2LcRPGjoI/AAAAAAAAGUo/F-gh84M2-_o/s1024/P9240040.JPG

wersja bez koników wink

https://lh6.googleusercontent.com/-PNMTva_9Abg/VD2LhcADukI/AAAAAAAAGUw/_oROqxm5w-c/s912/P9240041.JPG

wersja z konikami smile
Ech!!!  cool

Niebawem przede mną kolejna rzeczka Banica – mostek jest, ale prywatny hmm strzeże go groźny pies.

https://lh4.googleusercontent.com/-9mY7F7yHdHQ/VD2LpntA38I/AAAAAAAAGU4/IBhsw1hjO4I/s720/P9240042.JPG

Nie ma rady, brodzimy...

https://lh3.googleusercontent.com/-HB-wnGrtCXI/VD2LyMRhiDI/AAAAAAAAGVA/UcLZxqLm29w/s512/P9240043.JPG

Za rzeczką droga asfaltowa i jakieś zamieszanie hmm

https://lh6.googleusercontent.com/-wT7a7mfsOV4/VD2MRexrjwI/AAAAAAAAGVg/mNh3YNyUorg/s912/P9240047.JPG

Czyżby objazdowy sklepik? Nie, objazdowy skupik wink grzybów big_smile w Banicy big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-_-yKkru9px8/VD2L5305TZI/AAAAAAAAGVI/sBpDzokApUk/s512/P9240044.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-i7AEgz73-6w/VD2MCjW4PHI/AAAAAAAAGVQ/aAyKtXIVl4M/s720/P9240045.JPG
kurki

https://lh4.googleusercontent.com/-NQZaoKldQVI/VD2MKVz5N9I/AAAAAAAAGVY/ZL3nynhgPbE/s800/P9240046.JPG
rydze

W nadchodzący weekend w okolicy będzie Święto Rydza! big_smile

Kolejne wspinanie to wzgórze Sołdywiec i wielkie połacie kwitnącego wrzosu. Popas i posiłek obowiązkowe! big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-JFBYaZi0oVQ/VD2MXJOekEI/AAAAAAAAGVo/1Q2cJsF6fr8/s1024/P9240050.JPG

W drodze do miejscowości Izby kolejne piękne polany, cisza, spokój, nie ma żywego ducha cool

https://lh3.googleusercontent.com/--CyJRRHxCLU/VD2O6GYpTGI/AAAAAAAAGXQ/u4DHoZTwPBE/s912/do%2520Mochnaczki.JPG

I tak mnie te polany wymanewrowały, że gdzieś mi się szlak potracił... co tam, odpalimy w końcu gps-a ... odpalamy... Działałby, gdybym go nie zostawiła na czuwaniu … baterie siadły... radź sobie sama  lol

Z mapy wynika, że trza iść ku rzece... idę!
Tylko ta rzeka – Biała wcale nie taka mała. Brodu nie widać, pewnie jest przy szlaku, ale szlaku nie ma...

Zakładam stuptuty i w najpłytszym wypatrzonym miejscu, szybko przebierając nogami pokonuję rzekę.
Ufff!!! I buty i stuptuty zdały test wody! cool

Szlak odnajduję 300 metrów niżej przy drodze. 

Przez Zieloną Lipkę schodzę do Ropek. Słonko chyli się ku zachodowi smile

https://lh4.googleusercontent.com/-Nfiem1KZNpo/VD2M6_cXcFI/AAAAAAAAGWI/3mPWEljVVW8/s1024/P9240056.JPG

Przydrożny krzyż w Ropkach smile

https://lh4.googleusercontent.com/-8ns9V6Mh3uE/VD2NEZbB4XI/AAAAAAAAGWQ/JPVMpD69U0g/s512/P9240057.JPG

Ostatnia fotka tuż przed Hańczową smile

https://lh5.googleusercontent.com/-LwXyIJFC3UM/VD2N-hKpp2I/AAAAAAAAGXA/fiZNOcY74Dk/s912/Panorama%25202.JPG

Zapada powoli zmrok, a ja docieram do Baru u Romana w Hańczowej smile

Nad barem gospodarz ma pokoje i miejsca noclegowe. Gawędzimy, odnajdujemy wspólnych (!) znajomych  tongue
Całkiem po ciemku docierają Asia i Bartosz, z którymi bliżej poznam się następnego dnia wink

Ostatnio edytowany przez jolanta (2014-10-17 19:32:23)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile