Temat "krzyże w górach" pojawił się i zniknął w ciągu czterech miesięcy. Wielka szkoda. Teraz na ten temat natrafiłem, był ukryty. Jest tyle krzyży historycznych, że można je długo opisywać, nie stawiając nowych, szczególnie w Tatrach.
Krzyż lotaryński, podwójny, to godło Słowacji. Dlatego jest tak często eksponowany. Także dlatego, że państwowość Słowacji jest bardzo krótka i liczy zaledwie ostatnie 24 lata. Można ewentualnie dołożyć 5 lat w czasie wojny, to razem 29 lat. Herb ten był i jest eksponowany samodzielnie tylko w tym czasie. Przed i 15 lat po wojnie widniał na piersi Lwa czeskiego. Około 900 lat jest stale w herbie Węgier i to do dzisiaj. Słowacja należała do Węgier do końca monarchii, granicząc wtedy z Galicją, jako tzw. Górne Węgry.
Bardzo ciekawy jest pokazany krzyż-gabion w Dolomitach.
Daję wizerunki czterech krzyży. Jeden na widokówce, gdyż już od 70 lat nie istnieje. Był bardzo znany.
Nie mam zdjęcia historycznego krzyża, fundowanego przez Maksymiliana Nowickiego na Polanie Waksmundzkiej w Tatrach, przy wyjściu z lasu od strony Psiej Trawki. Żeliwny, odlany w Kuźnicach ok. 140 lat temu / dokładnie nie liczyłem / poświęcony jest pionierskiej ochronie przyrody w Tatrach. Skromny, ale bardzo piękny.


