Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Piękny filmik, z przyjemnością na niego patrzyłem.
Brawa dla autorów ![]()
Mam tylko jedną refleksję, że ta promocja Wadowic jest spóźniona co najmniej o 10 lat!!!
A zawdzięczamy to obecnej pani Burmistrz i jej poplecznikom, piastującej tą funkcje od „na….stu lat” Po prostu zaprzepaściła promocję Wadowic w odpowiednim czasie, zaprzepaściła (miedzy innymi) by powstała droga szybkiego ruchu z Bielska do „zakopianki” biegnącej przez Wadowice, by turyści mogli szybko dojechać i zwiedzić nasz piękny region.
Wadowice wraz z Kalwarią Zebrzydowską (najbardziej „święte mista”) w obrębie Beskidu Małego – stały się głównym przeciwnikiem, hamulcem tej inwestycji!!!
Czyżby – im mniej turystów tym lepiej dla regionu i miasta???
Ale wiem, że wielu forumowiczów z BM, tego sobie życzy – dla mnie, to egoiści ![]()
P.s.
Mieszkam w Kętach, ale też utożsamiam się z Wadowicami i dlatego mi wstyd,
za obecne władze tego miasta!
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Wadowice – z natury ciekawe !
– to hasło chyba najlepiej oddaje MK dlaczego ten film promocyjny jest (wg Ciebie) spóźniony o co najmniej 10 lat!!! Może właśnie dlatego tego miasta całkiem nie zadeptano i zajeżdżono i jest jeszcze dzisiaj co pokazać w nim i najbliższej jego okolicy. ![]()
Czyżby – im mniej turystów tym lepiej dla regionu i miasta???
Ale wiem, że wielu forumowiczów z BM, tego sobie życzy – dla mnie, to egoiści
Tu nie chodzi całkiem o ilość, choć ta też ma oczywiście znaczenie, ale bardziej o to, kto i w jakim celu odwiedza daną miejscowość, czy wędruje po górach. Można np. w ten sposób (zdjęcie) uwielbiać góry, że już nie wspomnę o rozjeżdżających na prawo i lewo szlaki, a nawet las, quadowcach, crossowcach, a także niektórych kierowcach, którzy kpią sobie ze wszystkich zakazów. Zresztą nikt też ich wyczynami się specjalnie nie interesuje. Czy zależy Ci bardzo na takich turystach ?
Zanim otworzy się szlaban i pozwoli na wszystko, może warto nieraz zastanowić się czy cel uświęca środki. To wcale nie jest egoizm Marku tylko w pewnym sensie rodzaj troski. Nie żyjemy sami na tym świecie, nasze dzieci, wnuki, też będą chciały coś zobaczyć.
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Nieźle ten filmik jest zmontowany. Wiecie może kto to sfinansował i nakręcił? A ja zawsze myślałem, że Wadowice to zapyziała dziura ![]()
Nie żyjemy sami na tym świecie, nasze dzieci, wnuki, też będą chciały coś zobaczyć.
Obawiam się, że jeśli dalej tak beztrosko będziemy się oddawać konsumpcji zasobów naturalnych jak robimy to teraz to nasze wnuki, a już na pewno prawnuki będą oglądać piękne lasy, czyste jeziora i rzeki jedynie na starych pocztówkach.
Ostatnio edytowany przez piotr (2014-11-13 17:00:49)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Pięknie pokazane miasto... tak do życia!
Na wszystkim można zarobić pieniądze, tylko czy warto?
Nie znam władz miasta, więc nie będę w tej kwestii dyskutować, ale uważam, że czasami trzeba dużej odwagi, aby nie ulec komercjalizacji. Trzeba odwagi, aby iść pod prąd - do źródła! ![]()
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Filmik zrobili miejscowi chłopcy z firmy Tokksa.
Możecie sobie o tym poczytać np.tutaj:
http://wadowiceonline.pl/kultura/4681-t … y-wadowice
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Jeszcze raz podkreślę:
Piękny filmik, z przyjemnością na niego ponownie patrzyłem.
Brawa dla autorów
Krzysztofa Saragata i Tomasza Kotasia
Co do Twego zdjęcia Alu, to mnie bardzo ucieszyłaś, że wstawiłaś go na forum ![]()
(...)
Miałem przyjemność jakieś trzy lata wstecz spotkać pewnego starszego pana (w moim wieku) na trasie )( U panienki a Hrobaczą Łąką niosącego, zbierającego śmieci pozostawione w naszym BM-ie przez pseudo turystów. Okazało się, że co jakiś czas czyści szlaki „po nas”
Na pytanie dokąd to zanosi, do Porąbki, czy do Kóz? Odpowiedział, że na przełęcz U Panienki
tam pozostawia, a ktoś wyznaczony z Gminy Kóz odbiera to z tego miejsca i zwozi do segregacji w Kozach. Piękna inicjatywa, piękne zachowanie władz gminnych Kóz.
Widzę, że mimo upływu lat, ten wspaniały człowiek po prostu robi swoje za co mam mu możliwość publicznego podziękowania.
(...)
Zanim otworzy się szlaban i pozwoli na wszystko, może warto nieraz zastanowić się czy cel uświęca środki. To wcale nie jest egoizm Marku tylko w pewnym sensie rodzaj troski. Nie żyjemy sami na tym świecie, nasze dzieci, wnuki, też będą chciały coś zobaczyć.
Właśnie Alu, nie żyjemy sami na tym świecie. Pokazujmy to co najpiękniejsze w naszym regionie. Mamy na obrzeżach Beskidu Małego aż trzech świętych:
Św. Jan Kanty z Kęt
Św. Józef Bilczewski z Wilamowic
czy św. Jan Paweł.II (Karol Wojtyłła) z Wadowic
Czy byłoby zbrodnią, że turyści z całego świata wzorem pielgrzymek innych np. do Santiago de Compostella, w której sama uczestniczyłaś , wędrowali naszymi górskimi szlakami do Wadowic, poznając piękno naszego Beskidu? Na przykład szlakami z Bielska, Suchej Beskidzkiej, Makowa Podhalańskiego, …. . Można by wiele atrakcyjnych tras pielgrzymkowych przewidzieć, utrwalić i cieszyć się z tego, że mamy co pokazać, a pielgrzymi mogli by nieść swe intencje, modlitwy do „naszych” świętych ![]()
Ale by tak się stało, potrzeba szybkich dróg, pociągów, aby można było pielgrzymom po dojściu do celu szybko i bez uciążliwości dla mieszkańców opuścić nasz region.
Co zrobiły władze Wadowic z Pociągiem Papieskim?
Taka była straszna promocja, wylano mnóstwo pieniędzy na odnowienie stacji na trasie Kraków –Wadowice- Bielsko Biała, Pociąg przejechał jeden raz i po pociągu!!!!
Kpina, nieudolność, brak promocji!!!
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Filmik bardzo ciekawy. Wadowice znam tylko ciut, ciut i wielu rzeczy, które były w tym promującym spocie nie widziałem.
Co do )( Przełęczy u Panienki gdy byłem 1 listopada to przyznaję, że te śmieci mnie bardzo zdziwiły i zasmuciły jeśli chodzi o ilość. Lecz jeśli to tak działa jak piszecie u góry to zupełnie zmienia postać rzeczy.
#ziaronaszlaku
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Co zrobiły władze Wadowic z Pociągiem Papieskim?
Bądźmy szczerzy - w takiej postaci jak dotychczas (chodzi mi o czas przejazdu, częstotliwość kursowania - przykładowo w dniu dzisiejszym tj. 14 listopada znalazłem tylko jedno bezpośrednie połączenie kolejowe itp.) pociąg nie ma szans w konfrontacji z busami i autobusami. Jeśli mam być wieziony 3 godziny zamiast 1,5 i drałować z wadowickiego dworca 15-20 minut zamiast 2 minuty z ul. Lwowskiej to jest oczywiste, że wybiorę busa. Czas to pieniądz.
Ostatnio edytowany przez piotr (2014-11-14 09:42:39)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Co do Twego zdjęcia Alu, to mnie bardzo ucieszyłaś, że wstawiłaś go na forum
A ja jakoś się wcale nie ucieszyłam ani wstawieniem tego zdjecia, ani tym co zobaczyłam na przełeczy i na całej długości szlaku.
Miałem przyjemność jakieś trzy lata wstecz spotkać pewnego starszego pana (w moim wieku) na trasie )( U panienki a Hrobaczą Łąką niosącego, zbierającego śmieci pozostawione w naszym BM-ie przez pseudo turystów. Okazało się, że co jakiś czas czyści szlaki „po nas”
Marku zbieranie śmieci po kimś (czyt. pseudoturystach) w górach nie należy do niczyjej pracy ani myślę tym bardziej nie jest to chyba czyjeś hobby ...
. Inicjatywa, nie przeczę – piękna i Panu, o którym piszesz, należą się podziękowania, tylko, czy tak to ma wyglądać i działać ? Możemy śmiecić w lesie gdzie popadnie, bo przejdzie KTOŚ i po nas posprząta i my go za to wychwalimy i po sprawie, nic się złego nie stało. A jeśli nie przejdzie ? Ilu mamy takich dobrych starszych Panów ? To tak jakbyśmy dawali przyzwolenie na takie zachowania. Chyba nie tędy droga Marku. Takie jest moje zdanie.
Właśnie Alu, nie żyjemy sami na tym świecie. Pokazujmy to co najpiękniejsze w naszym regionie.
Pokazujmy tylko z GŁOWĄ ! ![]()
Czy byłoby zbrodnią, że turyści z całego świata wzorem pielgrzymek innych np. do Santiago de Compostella, w której sama uczestniczyłaś , wędrowali naszymi górskimi szlakami do Wadowic, poznając piękno naszego Beskidu? Na przykład szlakami z Bielska, Suchej Beskidzkiej, Makowa Podhalańskiego, …. .
Marku piszesz tak, jakby trasy pielgrzymkowe, szlaki nie były wytyczone i nie było możliwości po nich chodzić. Sam wiele pięknie oznaczyłeś. Niektóre wychodzą nawet poza granice naszego państwa. Mamy przecież 7 odcinkową Beskidzką Drogę św. Jakuba, czy Małopolski Szlak Papieski. Wiele odcinków prowadzi przez miejscowości , które wymieniłeś, w tym przez Beskid Mały. Szlaki Jakubowe rozsiane są przecież po całej Europie, w tym po niemal całej Polsce. Zostały stworzone z myślą o pielgrzymach, albo po prostu o osobach lubiących wędrować, aktywnie spędzać wolny czas, ale niekoniecznie zwiedzać obiekty sakralne i miejsca kultu.
I naprawdę jest ich dużo.
Filmik bardzo ciekawy. Wadowice znam tylko ciut, ciut i wielu rzeczy, które były w tym promującym spocie nie widziałem.
Zgadzam się z Tobą Marcinie
, Wadowice i okolice pokazane z innej strony, bardzo ciekawie i z naciskiem na aktywne spędzanie wolnego czasu. Ja np. nie wiedziałam nic o istnieniu w Wadowicach prywatnego Polsko - Amerykańskiego muzeum Hells' Angel, którego eksponaty związane są z historią naszego regionu.
Jeśli mam być wieziony 3 godziny zamiast 1,5 i drałować z wadowickiego dworca 15-20 minut zamiast 2 minuty z ul. Lwowskiej to jest oczywiste, że wybiorę busa.
Pomysł z "Pociągiem Papieskim" był ciekawy, ale jak czas pokazał – chybiony. Zanim go uruchomiono, chyba wzięto pod uwagę to (bo nie wierzę, że o tym zapomniano) - nie sądzę, że liczono na to, że zarabiać będzie się tylko na samej postaci Ojca Świętego
- jaki jest stan infrastruktury na tym odcinku i warunki terenowe, a wszyscy wiemy jaki/e były/są. Pomimo jakiś modernizacji linii nie uzyskano wcale większego przyspieszenia pociągów i zainteresowanie podróżowania tym środkiem lokomocji znacznie zmalało. Nie pomogło też to, że odcinek z Kalwarii Zebrzydowskiej Lanckorony do Wadowic jest częścią "Szlaku papieskiego" z Krakowa Głównego. Pielgrzymi też jakoś nie byli tym zainteresowani. Zbyt długi czas przejazdu, ograniczona ilość kursów wygrały w tym przypadku z ideą. Nie ma się co dziwić, że ludzie wybierają tańsze i szybsze busy czy autobusy. Czas jest dzisiaj w cenie.
Ostatnio edytowany przez nena (2014-11-14 15:05:10)
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
(...)
A ja jakoś się wcale nie ucieszyłam ani wstawieniem tego zdjecia, ani tym co zobaczyłam na przełeczy i na całej długości szlaku.
(...)
A ja tak !!!
Jeżeli chcemy, by nasz Beskid Mały był piękny, czysty, trzeba też pokazywać
- niechlujstwo turystów i niechlujstwo niektórych gospodarstw domowych
okalających nasz BM.
Trzeba to oficjalnie ganić!!!
Jeżeli uważasz neno że to nie ma sensu, to po co wraz z Jankiem Zielińskim, naszym autorytetem ochrony Beskidu Małego robisz akcje z młodzieżą zbierania śmieci nad
np. rzeką roku???
Po co???
Ma to sens???
Myślę, że oboje chcemy tego samego, czystości w obejściu, wioskach i na szlakach ![]()
(...)
Pomysł z "Pociągiem Papieskim" był ciekawy, ale jak czas pokazał – chybiony. (...)
Na ten temat napiszę innym razem, by nikt nie zarzucił stronniczość przez to złamanie ciszy
wyborczej.
I tutaj mój apel!
Nie lekceważmy demokracji.
Tego w komunie nie było, nie mieliśmy takiej możliwości.
Partia wybierała, tego, kogo uznała za swego podnóżka. Możemy to zmienić!
Jeżeli chcemy dyskutować na różne problemy, bierzmy udział w wyborach, byśmy mogli z czystym sumieniem i mieli prawo rozliczać władze i z nimi dyskutować, szukać kompromisu!
Jeżeli tego nie zrobicie,
to powinniście zamilknąć i przyjmować w ciszy, wszystko, czy dobre, czy złe.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
nena napisał/a:(...)
Pomysł z "Pociągiem Papieskim" był ciekawy, ale jak czas pokazał – chybiony. (...)Na ten temat napiszę innym razem, by nikt nie zarzucił stronniczość przez to złamanie ciszy
wyborczej.
Pomysł z pociągiem, to zwykły "trik" by wyciągnąć pieniądze z UE. "Tfurcy" projektu i kilka firm remontujących szlak kolejowy nieźle na tym zarobiło. To jest wszystko dobrego (dobrego?), co można o tym powiedzieć. Gdy tylko plany takiej inwestycji pojawiły się w mediach większość mieszkańców min. Kalwarii i Wadowic pukała się w głowy wiedząc, że jest to chybiony pomysł. Nic tu nie zmieni marketing i promocja. Ale w głowach kolejowych prezesów miał to być sukces (czyt. dochód).
pozdrawiam
M.
ps
Pociąg Papieski jest obecnie traktowany jako zwykły skład jeżdżący na trasie Kraków-Wadowice. Co jakiś czas wracam nim z Krakowa. Nie mam PKPofobi ![]()
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
Jak Wadowice po wyborach? Coś się zmieniło we władzy?
Jakie perspektywy?
#ziaronaszlaku
Odp: Wadowice jakich nie znacie?
A ja tak !!!
Jeżeli chcemy, by nasz Beskid Mały był piękny, czysty, trzeba też pokazywać - niechlujstwo turystów i niechlujstwo niektórych gospodarstw domowych okalających nasz BM.
Trzeba to oficjalnie ganić!!!
MK problem jest złożony i pewnie znajdą się osoby, które poprą Twoje poglądy, jak i takie, które je odrzucą. Oficjalnie gani się takie postawy od zawsze i jakoś z marnym skutkiem … Na naganie i pokazywaniu mało estetycznych zdjęć (im brzydsze, tym lepsza oglądalność) się kończy, a problem jak był, tak jest. Nie na pokazywaniu to polega tylko na uczeniu odpowiednich postaw. Niestety, i tu się będę znowu powtarzać, jeśli brak edukacji proekologicznej w domu, już właściwie od „kolebki” to z obserwacji i doświadczenia wiem, że szkoła ma potem bardzo trudne zadanie, żeby naprawić spaczone postawy dzieci. Musi bowiem walczyć z niewłaściwymi poglądami i postawami dorosłych wobec przyrody i w tym momencie niestety, ale w dużej ilości przypadków, przegrywa. Tak więc trzeba by najpierw zacząć od edukacji i uświadamiania dorosłych.
Jeżeli uważasz neno że to nie ma sensu, to po co wraz z Jankiem Zielińskim, naszym autorytetem ochrony Beskidu Małego robisz akcje z młodzieżą zbierania śmieci nad np. rzeką roku??? Po co??? Ma to sens???
Dobrze wiemy że wszelkie akcje typu sprzątanie lasów, rzek itp. to kropla w morzu potrzeb i tak naprawdę walka z wiatrakami. Posprzątany np. w tym roku kawałek rzeki już następnego dnia zaśmiecono. Podobnie rzecz się miała/ma ze szlakami turystycznymi. Co roku organizuje się szereg akcji, którym przyświeca idea ochrony środowiska i co roku narzekamy na to samo - ogromną ilość zebranych odpadów (nierzadko bardzo niebezpiecznych), zlokalizowanych dzikich wysypisk śmieci itd… . W takim razie chyba najwyższy czas szukać innych rozwiązań, skoro dotychczas stosowane słabo się sprawdzają.
Czy tego typu akcje mają sens ? Zdania w tej kwestii są podzielone. W jakiś jednak sposób musimy pokazywać młodemu pokoleniu problem śmieci, którego nie da się ukryć, ponieważ widać go gołym okiem. I nie jest to tylko zadanie dla nauczycieli. Sęk w tym, żebyśmy go wszyscy widzieli, a tak nie jest. Zdecydowanie ja, Janek jak i dzieci, wolelibyśmy żywe lekcje przyrody w czystym lesie i nad niezaśmieconą rzeką, ponieważ to one są częścią naszej pracy dydaktycznej. Oczywiście uczenie proekologicznych postaw też należy do naszych zadań, ale niekoniecznie (a nawet najmniej lub w ogóle) takimi sposobami, że dzieci czy młodzież wyciąga brudy czy niebezpieczne odpady z krzaków czy wody, bo ktoś po prostu jest brudasem i je tam porzucił. Wiele osób, w tym rodziców, twierdzi, że dzieci absolutnie nie powinny tego typu rzeczy robić i na takie akcje je nie posyłają i mają do tego prawo. Zresztą nikt nie powinien się tym zajmować, ponieważ te miejsca powinny być – po prostu – czyste !
Myślę, że oboje chcemy tego samego, czystości w obejściu, wioskach i na szlakach
Oczywiście, że chcemy, ale ich czystość nie zależy od tego czy wyjdziemy z młodzieżą i posprzątamy kawałek rzeki, albo czy ktoś posprząta za nas pozostawiony bałagan w lesie, ale tylko od aktywnej proekologicznej postawy nas wszystkich i każdego z osobna !
PS. Chyba lekko zeszliśmy z tematu i zrobiliśmy off-topa ... ![]()
Ostatnio edytowany przez nena (2014-11-18 16:32:03)