Temat: Aparat a zima

Witam

Mam zapytanie do Was użytkownicy tego forum jak zapiezpieczacie swoje aparaty przed zimnem.
Jak wiadomo podczas przebywania w zimnie optyka zachodzi a po dłuższej wędrówce aparat aż się poci w ciepłych pomieszczeniach.

Czy macie na to jakieś swoje sprawdzone sposoby?

http://www.ziaro.pl
#ziaronaszlaku

2

Odp: Aparat a zima

Zimnem się nie przejmuj - używaj aparatu normalnie.
Natomiast warto nieco uważać po powrocie do ciepłego pomieszczenia. Najlepiej zostawić aparat w pokrowcu aż się powoli nagrzeje do temperatury pokojowej. Unikasz w ten sposób skraplania pary na zimnej powierzchni.

Odp: Aparat a zima

sprocket73 napisał/a:

Zimnem się nie przejmuj - używaj aparatu normalnie.

A czy zimno nie wpłynie jakoś negatywnie na zdjęcia, że np obiektyw będzie zachodził? Czy jak zrobię zdjęcie schowam do pokrowca a potem znowu wyciągnę to czy nie będzie mgiełki? Bowiem jak wiadomo taka mgiełka powstanie w ciepłym pomieszczeniu.

Ostatnio edytowany przez wagabunda.marcin (2014-12-27 08:19:12)

http://www.ziaro.pl
#ziaronaszlaku

4

Odp: Aparat a zima

wagabunda.marcin napisał/a:

A czy zimno nie wpłynie jakoś negatywnie na zdjęcia, że np obiektyw będzie zachodził? Czy jak zrobię zdjęcie schowam do pokrowca a potem znowu wyciągnę to czy nie będzie mgiełki? Bowiem jak wiadomo taka mgiełka powstanie w ciepłym pomieszczeniu.

W pokrowcu nie ma ciepło no chyba, że będziesz go nosił pod kurtką. Natomiast dbaj o baterie. Zimno znacznie zmniejsza ich żywotność. Ja osobiście "zapasówki" noszę albo w kieszeni polara, albo w wewnętrznej kieszeni kurtki, w każdym razie "blisko ciała" wink

W ten sam sposób "reanimowałem" już kilka razy padnięte na zimnie baterie z aparatu. Wiadomo, że nie na długo, ale godzinka czy dwie w temperaturze zbliżonej do 36 i 6 pozwoliła mi na wykonanie na nich jeszcze kilku fotek.

EDIT - To nie jest reklama!!!
Osobiście od kilku lat używam akumulatorków Sanyo Eneloop  AA 1900 mAh. Nie dość, że mają niski poziom samorozładowania (mogą leżeć nieużywane w aparacie tygodniami i nie tracą energii) to jeszcze są wyjątkowo odporne na zimno.

Ostatnio edytowany przez darkheush (2014-12-27 09:33:49)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

5

Odp: Aparat a zima

wagabunda.marcin napisał/a:

Czy jak zrobię zdjęcie schowam do pokrowca a potem znowu wyciągnę to czy nie będzie mgiełki? Bowiem jak wiadomo taka mgiełka powstanie w ciepłym pomieszczeniu.

Ja aparat noszę cały czas na szyi i mgiełki nie ma nawet przy -20. Jakbym nosił pod kurtką, to zaraz po wyjęciu wszystko by zaparowało. Jak odwiedzam schronisko, to zanim wejdę, chowam aparat do pokrowca i pokrowiec do plecaka. Po wyjściu ze schroniska wyciągam i jest OK.
W przypadku baterii akumulatorków, tak jak pisał darkheush, eneloopy są najlepsze

Odp: Aparat a zima

sprocket73 napisał/a:
wagabunda.marcin napisał/a:

Czy jak zrobię zdjęcie schowam do pokrowca a potem znowu wyciągnę to czy nie będzie mgiełki? Bowiem jak wiadomo taka mgiełka powstanie w ciepłym pomieszczeniu.

Ja aparat noszę cały czas na szyi i mgiełki nie ma nawet przy -20. Jakbym nosił pod kurtką, to zaraz po wyjęciu wszystko by zaparowało. Jak odwiedzam schronisko, to zanim wejdę, chowam aparat do pokrowca i pokrowiec do plecaka. Po wyjściu ze schroniska wyciągam i jest OK.
W przypadku baterii akumulatorków, tak jak pisał darkheush, eneloopy są najlepsze

No i bomba jednym słowem. To się nazywa wyczerpująca odpowiedź.
Co do Sanyo Eneloop  AA 1900 mAh to nie bardzo mogę je użyć bo mój Nikon ma swoją baterię. Tylko jedyne 1040 mAh. Więc nie wiem jak długo będzie trzymać smile

http://www.ziaro.pl
#ziaronaszlaku

7

Odp: Aparat a zima

wagabunda.marcin napisał/a:

...mój Nikon ma swoją baterię. Tylko jedyne 1040 mAh. Więc nie wiem jak długo będzie trzymać smile

Dedykowane aku do aparatów wytrzymują znacznie więcej niż nawet najlepsze "paluszki".