łysy z łysiny napisał/a:I dobrze że wsadził. Ktoś słusznie zauważył: Kiedyś, jak zaczynałem biegać, byle jaki bieg, jak mówi trener Darek „wokół trzepaka”, kosztował 20 góra 30 zł. Dzisiaj znalezienie imprezy za poniżej 50 zł (i to na pół roku przed, bo w dniu startu 100 zł to już norma) graniczy z cudem.
Słabo szukasz. Zapisałem się na ten rok (w tej chwili) na trzy biegi w tym jeden maraton, wszystko w cenie poniżej 50 zł, w zeszłym roku biegłem w jednym biegu powyżej 50 zł (a wziąłem udział w kilkunastu).
Z drugiej strony, weź poprawkę na to, że wszystko kosztuje, a skoro jest duży popyt (a jest!), to ceny WSZYSTKIEGO również rosną - więcej kosztuje (do pewnego momentu) pomiar czasu, etc. Mechanizm rynkowy, oczywiście, działa w dwie strony.
łysy z łysiny napisał/a:Czy bieganie staje się sportem elitarnym? Czy za chwilę za renomowaną imprezę trzeba będzie już płacić jak na Zachodzie 200-300 zł? I czy naprawdę tego chcemy?
Jeśli taka będzie średnia cena to wygrają ci, którzy zrobią biegi tańsze. Ale wszystko kosztuje, na start i metę trzeba dojechać, etc. Lekko nie ma, a ja będę osobiście w tym roku organizował dwa biegi górskie w cenie poniżej 50 zł 
http://mkarweta.vot.pl - szczyt łebdizajnu, stworzę każdemu za dwa piwa.