Temat: )( Panczakiewicza i Łysa Góra
Do tej pory nie byłam na )( Panczakiewicza, ani w jej okolicach. Najszybciej na przełęcz (wg mapy 30 min.) można się dostać niebieskim szlakiem spod kościoła w Ponikwi. Szlak niebieski jest pierwszym i najstarszym szlakiem turystycznym wyznakowanym z Wadowic w 1929 r. Wytyczył go Czesław Panczakiewicz, aktywny działacz wadowickiego Koła PTT, animator i pedagog (uczył wych. fiz. m.in. Karola Wojtyłę w wadowickim gimnazjum). Wraz z Władysławem Midowiczem zainicjował budowę schroniska pod Leskowcem, osobiście nadzorując przy nim prace.
Ponikiew to mała wieś w gminie Wadowice, położona we wschodniej części Beskidu Małego, w dolinie Ponikiewki. Tego dnia było mgliście, mokro, w dolinie bez śniegu, miejscami dosyć błotniście. Czuć było w powietrzu dużo wilgoci, ale powyżej 500 m n.p.m. las był świeżo „przypudrowany” śniegiem. Snująca się między drzewami mgła i świeży śnieg nadawały mu tajemniczego charakteru. Bardzo miło się spacerowało w takiej ciekawej scenerii.
.
Mała rundka wokół XIX - wiecznego murowanego kościoła pod wezwaniem św. Aleksego.
Szlak niebieski w Ponikwi zaczyna się wśród domostw i pnie się dosyć ostro pod górę. Do samego krzyża na Łysej Górze towarzyszą mu stacje Drogi Krzyżowej, małe tabliczki namalowane na pilśniowej płycie, zawieszone na drzewach.
Po pokonaniu stromego podejścia - spacer po równym terenie. ![]()
Powyżej 500 m do mgły dołącza śnieg !
Tuż przed )( Panczakiewicza.
Jest i szlakowskaz, który pokazuje, że do Iłowca jest tylko 15 min. To chyba troszkę zbyt krótki czas, żeby tam dotrzeć. Z mapy wychodzi coś innego …
Na )( Pod Łysą Górą stoi XVIII-wieczna kapliczka, drewniany krzyż, oraz granitowy obelisk poświęcony Janowi Pawłowi II z okazji wejścia w nowe tysiąclecie. W tym miejscu co roku odbywają się nabożeństwa majowe. Biorą w nich udział ludzie z pobliskich miejscowości m.in. Ponikwi, Zawadki i Wadowic.
Jest tu też ostatnia stacja Drogi Krzyżowej i fajne ławeczki.
Im wyżej tym więcej śniegu, robi się coraz bardziej tajemniczo.
Mimo że pora wcale nie jest taka późna, z powodu mgły szybko zapada zmrok.
Kolejne dosyć strome podejście.
I znowu spacer po równym, aż do samego szczytu Łysej Góry (554 m n.p.m.).
Ścieżkę w stronę doliny trzeba było pokonywać tradycyjnie po zmroku
, momentami w dosyć nieprzyjemnym błocie
.
Polecam tę trasę np. na krótki spacer. Urokliwy fragment niebieskiego szlaku, który niemal cały czas prowadzi lasem mieszanym z przewagą buczyny i brzezin.
. Osobiście wybiorę się jeszcze w tamte strony wiosną
.
Reszta zdjęć z wycieczki ![]()
Ostatnio edytowany przez nena (2016-08-19 19:16:55)