Temat: Jeden dzień w Tatrach - Dolina Kieżmarska
Luty 2015, sobota. Zapowiada się piękny, bezchmurny dzień. A więc można planować wyjazd w góry. Wybór padł na nieznaną mi Dolinę Kieżmarską, w słowackich Tatrach Wysokich, na granicy z Tatrami Bielskimi.
Wschód słońca wita mnie na Głodówce, kilkanaście kilometrów przed celem. Trzeba się zatrzymać by zachłysnąć się jednym z najpiękniejszych tatrzańskich panoram.
![]()
Parking - Biała Woda Kieżmarska przy Drodze Wolności między Kieżmarskimi Żłobami i Matlarami, 6 euro. Drugie śniadanie i w drogę. Żółty szlak w kierunku schroniska nad Zielonym Stawem rozpoczyna się przy parkingu i wznosi się lekko w górę doliny, przez zniszczony las. Według drogowskazu TANAP 3 godziny i pięć minut. Ładne widoki w kierunku Łomnicy szybko się kończą.
Prosta droga wiedzie wzdłuż zasypanego grubą warstwą śniegu potoku. Pięknie wyglądają śnieżne czapy pokrywające kamienne głazy. Po dłuższym marszu - rozdroże. W lewo, przez mostek, skręca żółty szlak. Prosto odchodzi szlak niebieski w kierunku Białego Stawu – mój szlak powrotny. Przynajmniej tak sobie zaplanowałem. Miało się to jednak zmienić. Droga przez las zaczyna być nużąca. Kiedy wreszcie pojawi się coś ciekawego? Przynajmniej śnieg jest ubity - to dzięki skuterom śnieżnym zaopatrującym schronisko.
![]()
Czarno-białe zdjęcia lepiej się prezentują?! Cdn.