Temat: Minął (kolejny) rok...
Napiszcie co Wam się udało w 2009, co się nie udało również. Jeśli chodzi o mnie, to był dla mnie wyjątkowy rok górski. Dzięki ludziom, których poznałem
Zaczęło się od Nocy zaginionych, na Gibasach. Potem był zlot z forum beskidzkiego na Luboniu. Tam zostałem przyjęty do towarzystwa. Dzięki ludziom z beskidzkiego trafiłem tego roku w Gorce i Biesy. Kilkukrotny Luboń po drodze, Beskid Mały, Żywiecki, Tatry... i na zakończenie urodzinowe Gibasy i mikołajkowy Luboń. Historia zatoczyła koło
Dobra, dość tych słodkości, moje podsumowanie roku:
Jeśli chodzi o plany na 2010, to mam zamiar z lowell'em przejść Mały Szlak Beskidzki, może, jeśli Bozia pozwoli i Partia wesprze, kolejne Biesy, może Gorce, może... Na pewno będę nie raz i nie dwa w Beskidzie Małym, wszak tu mam najbliżej. W nadchodzącym Nowym 2010 Roku, życzłbym Wam forumowicze i sobie pierwszego, górskiego zlotu Forum Beskidu Małego. Tak, co byśmy się nie potykali na szlakach Beskidu Małego (i nie tylko) anonimowo
Do siego!!!
Jan Himilsbach