Temat: Wróciłem do żywych ;)
Oj namawiano mnie. Najpierw brak gotówki, potem brak butów. Kłopoty finansowo-zatrudnieniowe mam już za sobą, więc postanowiłem gdzieś ruszyć. Miał być Koprowy, ale dziewczęta się wystraszyły. No to padło na Mały. Kaper już jakiś czas temu mi pisał na Gadzie, że będzie urodzinował. Wyszło na Potrójnej.
Rano dochodzę na znajome BP w Andrychowie, a tam Piotr. Czekamy chwilkę, na Djinn'a i Lisicę i wspólnie uderzamy na Praciaki. Cały czas goni nas burza. Tuż przed wyjściem na os. Hatale zaczyna lać.
Nic to w sunie. Twardym trza być, a nie miętkim ![]()
W dobrym deszczu dochodzimy na Chatkę, a w środku Ewa, Lucjan Kaper, Iskaria i Dawid. Jak ja tego wstrętnego pyska dawno nie widziałem!!!
Potem chatkowanie, piffko, zupki i takie tam śmichy-chichy
Piotr, Djinn, i Gosia zbierają się wcześniej do KRK, a ja zostaję z resztą ekipy. Po kolejnych 2 godzinach zaczynamy zejście chatkowym do Basi. Tam jest jakaś cywilizacja ![]()
W Basiach lądujemy tradycyjnie w knajpie, obchodzimy Kaprowe urodziny, a potem asfalting. Do auta pozostawionego przy Kaplicy w Rychwałdzlim. Na szczęście łapiemy stopa i przesympatyczna parka podwozi mnie i Dawida do zaparkowanej furmanki
Powrót po resztę i ciupiemy na zaporę w Tresnej i do Andrychowa. U mnie w mieścinie pożegnanie i .... no cóż... już we wtorek (24 sierpnia) kolejna wizyta u Lucjana
Już się doczekać nie mogę...
Chwilowo jedna fotka...
Reszta będzie jak ogarnę tą kuwetę ![]()
Jan Himilsbach