1

Temat: Dawno nas tu nie było

Przeglądając kalendarz i relacje, stwierdziłam, że na Leskowcu i Groniu JP II byliśmy ostatnio w marcu 2019 roku. Szok! yikes Postanowiłam więc, że w Nowym Roku odwiedzimy jako pierwsze, te właśnie miejsca.

Niedziela pomimo niezbyt ciekawej prognozy pogody, wg której niebo miało być zasnute chmurami, wręcz przeciwnie, okazała się bardzo pięknym, słonecznym dniem z lekkim mrozem, wymarzonym wręcz na górską wycieczkę. Na szlaki ruszyły w tym dniu tłumy turystów. Od samego rana sznury samochodów kierowały się w stronę Rzyk Mydlarzy. Na pętli w Rzykach Jagódkach za namową Staszka zmieniamy trasę tzn. zamiast tradycyjnie od Kuźni, wychodzimy z Doliny Zielińskiego. Chcieliśmy w ten sposób uniknąć „obijania się” o turystów. Jak się okazało, pomysł był bardzo trafiony, ponieważ tę trasę wybrało jedynie kilka osób i to głównie do schodzenia ze szczytu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f9QRsZKb5-UCSDQUStuZXnBOCZOCWVx-qFSN8Vy5GU-8dW8gDXm1mmHXdxJj4pCjrl8up_tnw9i1Ml3R4yHYC-XaezHBN-4sW-Pz1SPDCOEE2gd7_7afeFn39y3huf8wLG3oahQtVmozqnD77KDAxOQg=w1280-h720-no

Trasa z Doliny Zielińskiego była bardzo dobrze i szeroko rozjeżdżona, mocno ubita, miejscami śliska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cvZ30IT_6unyH1epJKUJLr02dATnQjxQXBZ0iryf5zbPIsxNfbhRozMgmNOvlPmzKnN1xFZRvqmsgHVWfHBzQn6638Jv4Imb8iM1o674A689UxnWapER4qmxAZaHVPSW1VQDqdfOau2HFeKcnROGc7Aw=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fz9IjOmaBGV-KsEBHuZuLU995IFuhJidQbJIysb2eccTUzKbnsDhBj5j-Bk4q79ckaZB5K-Eob2Nw8UxZGrWcMgHiJWY-YaWjMCEjEsUB1RnjWs0IRdRgUXBGMO2DGt50mNrFZpCyLtcNNZaFcqTEo7Q=w1280-h720-no

Wychodziło się przyjemnie, lekko zmrożony śnieg skrzypiał pod butami. smile

                                  https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f3am9g6uLt5-9UvTzqiK5N3zDlY9L83EUo-KPF66ERnSYmy1RUnmSOx9vQalDy8Mh6Q8ovuGRmNBRpfVoDB-5NdnF0hHW8HUtqUeVjV5AFgMT3qb5s2JkrGhvL1H04xwEEmigykreJXgH30ib8OXmoig=w492-h873-no

                                  https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cZ2-oQhJS0dhTlQxC85smGqnlNdtogGOKRA9_oFmNQinjwYM63Ua-phKnbB1KvpzxVLhH2ZQPni9az3MAVH1g4i0ej-niMQ118avAcEARzd2civg6WC-aBUpyl-Yl7fJpw9Sq914jo5Rme0nNNRCzfeg=w492-h873-no

Idąc nieco na skróty wyszliśmy na czerwony szlak, a stąd kierowaliśmy się w stronę Leskowca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cLesRv2eDSAxT_MMyrJCvyJml6eVZFRb_wPcAyIaPAR5EP8EeHnf1VieygEwBDDYcMkXoShlVJj987Lk5S-t5EvLtJlGbyu2Ko_ldawAMrcWV8pXZNmuc30XbOIzNqY1Gw3JdctB49_62iXVR9nk7aOA=w1280-h720-no

                                  https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cB-TnC-nlmqj4xYG1YN8CtoXTfe3l7Y1yVQbVOwQhPHJCq8K1nFNBwJb6E9To8NHglyurU_aNzi_bnrYE5bIS-CNbQPeFJXJkVRAH4Y0CZcLX8LIYFvfsxdaSHu-Ji_1by7psv7Trn5pxycDLjUlYDBw=w492-h873-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dUf8EH_eqZ_lMprLcZvTA89NVqQMYVbUvR5zV2Qoo7CNf77IZlr1JRqLE-HZ4uuLlJian5kkYHIonJG-M8NNYM7BQdNC-RfhGBx6ZhdVeh1m9NJJMmrdUSU4xY6JeZLsx9fjS3QTsJmiH8VPygjMK5JQ=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eBp_TbDL0ppFZhTKVLqOvWM75owRkVyC_wULSWlrd21VnKKiLnlz-EKj2mV_rpImKcQs1_Yn3LA0JwkXFsV2kUubv6PUtf4-sW5sM1zgPpHWeQr1Xb9Ps-7O1MWNz6_UodUXrTZ2G9nT9cNh0xCoDh5g=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dZu0breiY0qf78NSspR1_X-mtcqqez1YqahOSTraVoVLVUy--xrHafNG_8y53k6WC0RWFzkvHN8DLfgE8c9ipZt-3iSS1CJ_Z3YTgeC90n4KdK4Jzjo-mlJiRPtDt0OvMrxuX0XTrGktqAQrnienwh1A=w1280-h720-no

Tu już bez przerwy mijali nas wychodzący albo schodzący ze szczytu turyści.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d_AFstjdcFDnLu18EEwVKxZUDvHoxBrUsNxPIWn5B9SFiCEHXHfZPNeqi8GZqJyX2lzQVrxdrBwsWgZUdCWDkzgiRHIc_9O9S0KgL_sb7ZaTqSn1E_U-Q_LLybrn1jfORmtf-jUEMpMAjpQ9DL9d64Ug=w1280-h720-no

Na niebie w tym czasie pojawiało się nieco więcej chmur. Na szczycie tłumy. Śnieg na polanie od butów był tak ubity, że utworzyła się na niej twarda jak beton powierzchnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fo-gxT436ZpAjMa6K3QOKugw-BO3NZTRjrj5wZ_HI5imRe6LFWT-_n3344p_3KF-YG8jRQJsbRBGtwS3Blqk8Pk7P13981w5VrP9B6HkXspo_iz3CLX1Dh0B5xw8GEBOE87VWnjnbTdVgvb5o6H9PtNg=w1280-h720-no

Zerkamy na Babią. W tym momencie wisiała nad nią spora chmura. Nie czekaliśmy aż zniknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cW06P6Tencxrb57pqy01FNnERFsmJccVQFLmGDPY0RhXSxsrMGQpToeaP1T1kY_jKHmZXlRxAWlGvwTosCLjuehVQ7V6yY2Dm_DIuiL5HaPvtSZoAT1uZ-aZo_UCKD68pXOcDc_K5SE-dK3h9gEF1dbA=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d-uWx1-oDCpfVStULH7Jc2UBFJpAzC8jplUTnd9UyTVnADzzm7mUhehiz2iliYlGxc2NF2H2ozdPe-NYu3HUkBSMHGYHud5KnABAF6Ksw_BwzVB_ehbaffUYS9wb3vn6v0yrTM26lGJZ-35olFKLjngQ=w1280-h491-no

Nasz wzrok zatrzymał się jeszcze na polskiej fladze …. Jaki kraj, taka flaga ? sad …Wiejemy stąd big_smile.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e-6tuWtwBNqTU_37fitpWVdWB4T0fA9lqJyhv48vIpdRej0fmWLiGWafutrw2hYnWKcpO8JEmzsQApQgp_1UMx5GbLKXseM7w_oNtjiUc1jLbJ_hu2eBMX6cfAl8Tke2XCdliIzHqcUeGLHe3mQNTehw=w1280-h720-no

Na )( Midowicza z daleka widzimy co się dzieje przy schronisku. Polanę Bargłową opanowały dzieciaki i psy. big_smile Wokół schroniska wre. Omijamy zatoczoną drogę i wychodzimy aleją buków na szczyt Groń JP II.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dXdZNBq5yd8XpU9eez_PE6kwFYLT0Nc_l-vcDWxClMO8Sxj6zO4jCcjxmaoCnBoKBuyQ9D8Tk_Cysgoslw8MkNhxvNngQeuP1K26XGJPNIRydekTwmprylo8rAHPKxF_7kHu46_ODe3YX8VYnb-eTFvQ=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dPhIcSxwwotR3m1Hg3hMeSIYtP9P4evCFZF_Y-oHbOCIe76UXSP07SYkxcSBDerrxp71R4Q2QU4Ju4X5NEoQ2cwou2_LP3FlhuRMOFQFFbAed-7DuD2g6BnTRH6NqhFntCHdWnkUhuFMG7RFTn99lVIA=w1280-h720-no

Tu za to spokój, cisza, piękna szadź i szerokie widoki na północ i północny wschód.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3epxABcyfngyPRSUfWJBrI-bi2i8zOcbKiYl3cXOS2F3bhss1T7pieaJW0qmSmzQvX3Jk5K1yYIfBGdAv1lEgOWm2Dcxiw1FEaP5IYttoxskcz_LUSdtE5SJXze01uIwsPwXYdeAoWyc_hoL0vAA_fZJw=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ed0TOtY-OZkO-mN6imMN22iuPqZfdJ2DE92Jje0ip6QRMUmESA8XnO6Il7zgIsPohTn8hc3xEfTj6htp1MLGHtyhuagt0cafrvps1evnacQIXaHJT3u6i4gd8gGsEvMv1WdiLefBCJgx08MmG-EooO3Q=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fOKLSOyYuGbKS-t58C8lk45BEgAODT1YDTjHFUpd20ZeqqYMAZqRjwqIkJnk6DfhbUmKIl5IJLrqOCs_ME_EETj9JGl5B7St_-pWmqLDX2bQlJZR-VuRLV_deivsi45UcpFpw1vQOpJHMY8hMIbMaJBA=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dmG1lcLcSw20foat77pfLowMZAw1I1KUK5_H2ElxB79ESbFdDMDcHF0vCZHGz2wcD711Ms6BzyL2Hz0bx8WQGuJtH7XlkkTPMo5bbzl6Ugko4kpl_buYLaPVu2KK1wI6f0N4PQb9eYV9sJ6JZC4E6UDA=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fEFHJ8t9k_DkZ8A6jWZWniusnYBTqs8Omm8UoloH6mFGDajgVSdoHRQkBeKVzUWMFDzTdeQLaqBGFDXwIvsU6s2yuqz0iJNibugp5fEwZmchOoPqpr24LlhhIU_nY96s5IHuEJ84GHZ2NFwHtc7C2HWQ=w1280-h640-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dtkFNeMmzuB26YffImA3bVPr9vSIWuXF9ov2hyucIlqEdvgm8YXOXTwFtF-DLH_-6h44b7nqC9DY2pMNtlnjXAkvzPYOJ1oADgud4Wi7gr5BsVaEc_FgQy8FfOkUJA41-Kc4oyBmoTELdJjUUCndU26g=w1280-h640-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3djoWnye-Q_EIASQD6XOMs0AiZeSvTi3w91C5hWGZyw7CgN3JClDsIcLAvH-EhbAhJS4LzJCOJ9EsoPZGUyy4Ker8wGIGYdpTp6nXCIZ7SjNsb4z2LsYqCNqgOplpGOelPuPDrHL1ZijtDeiq7G730rOA=w1280-h509-no

Schronisko pracuje, wydaje posiłki na wynos, gospodarze nie mają tego dnia ani chwili odpoczynku. Taras na zewnątrz i ławeczki wokół są pełne ludzi. Słychać nawet obce języki big_smile. Wypiliśmy na szybko gorącą czekoladę i udaliśmy się w stronę )( pod Gancarzem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ebNtXhzMuWAEkSQnam5VdNZLNgwbBYtnp_z-zYnx94Hyhn68hn8-_ZxGmSRpgV-ajMGckyFWpV3df71-08jzXK8JD854LtMRHgbXLmsxHVeuFOO9mRs9VME6FZdyFw4dWnYAtl7swtQlalLoxFn8d_VA=w1280-h398-no

Turystów spotykaliśmy na szlaku praktycznie aż do Gancarza, dlatego ominęliśmy szczyt odbijając w lewo, do lasu, kierując się w stronę Doliny Rzyczańskiej. Między drzewami mieniły się przez całą drogę ogniste promienie zachodzącego słońca. Wreszcie byliśmy sami. Co krok natrafialiśmy na świeże ślady dzikich zwierząt, głównie dzików, saren i zajęcy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIerJa9RoZC5-tnpOnzmyk4VgUwKWJvQLvmniRZfWS7LYMl6Bw1yc8BYaYsbF35pO_AJ6NcpCy9eH5TsahRS_IZpUx2XAwRwRRuoFRGk03TEPUo4MXWaNUh_TfG84F4SHXeX0WP2XINwYDiczao3LmqA=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f1OvwBBE-47HF-ItlMi3zeWu3UXztQiTA2hDJVgqgQ610t8nXsFJa671Lec6MWRWl1lo0j-dE4KNulqwcxsVwHn-RPSuxNLCBZ8lWgFmbgkINpUx3Lq6MNdCg-PvKmT8lk0LeAmDUxSNgBGHS-qQ6mRA=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIKFYw4npJTKgouQxYKF-M7J5KjMdwCQOJaMtipAMo6Dti0QT-66r5jBoWBNpnOjNccMQNtfaYZpi4652Ze1kUvVi1Lx2MA2g5equXhf1-WKKWOH5_OUAuj1NQRnkZAVHHOBBx0IbZ1LBb8ZEWcj52_Q=w1280-h640-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dz0GUhXDxDNkWeB64ha53p-JCgpiAXY-60DVtDF8QRPCnL8_s_ORzdvizPcOw93OZBtY_EuZ-Cd-2y6KvROMJ-kYXVVFWJmJIf98w4jHwGT2EGxScuJPbuKCHyH_jvcCcpCg6pBpZLcYW4ynkQzxs5Xw=w1280-h547-no

Naszą wycieczkę zakończyliśmy tradycyjnie po zapadnięciu zmroku w blasku i cieple płonącego ogniska z pieczoną na patyku kiełbaską. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d_8jaUQgzgLjjYLeRQrkdZWouRZKOLYS_KcZjyk4YmsLsCMQH_WKm_rPai_Yp5NcTv7Um0i9XkDb5sxsHV0mwicqRXMFxCfonF1rzHndGM5mGWdN9nPUWcy-oPli2Q82JZ-ALWyCrveXsSfW1eoAaKTA=w1280-h720-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dceMxseQcgZ_oBcwprfRBjw3LA5wOOesSLD8CILi_dcboK5kiAkAVpIqRmhk3nukDuOMsZs6iTXQfpKs5-MLFqcbxgA29IQLvMFRD35BJsFkt7mQgHdBcOtMT_H8hIa_INGtch6kkrzNcLr3HlqBYi8w=w1280-h720-no

Ostatnio edytowany przez nena (2021-01-11 23:39:06)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: Dawno nas tu nie było

Niby tłumy, a na zdjęciach pusto. Jedynie na szczycie widać ludzi. Czyli jak się zna teren, to nawet w znane i oblegane miejsca można dojść kameralnie smile

Odp: Dawno nas tu nie było

Taki aktywny tłum w górach cieszy ale dobrze jest go ominąć na swój sposób choćby ze względów zdrowotnych big_smile To zdjęcie ogniska nr. 1 świetne. Ja jak na razie zamiast wędrówki po górach to mam wędrówkę po telewizjach. Wkrótce kolejny wywiad smile

4

Odp: Dawno nas tu nie było

Zimka bardzo ładna, ale fotka ogniska jest NAJmilsza   cool

Na wszystko jest jakiś sposób wink
Iść wcześnie rano, iść późnym popołudniem, chodzić poza szlakiem, zapalić ognisko... każdy ma swoje pomysły - i dobrze! big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

5

Odp: Dawno nas tu nie było

Ależ mam czerwoną twarz na tej fotce na podejściu. Niestety nie pamiętam czy się zalałem, czy też krew mnie zalała.   big_smile

6

Odp: Dawno nas tu nie było

Staszek napisał/a:

Ależ mam czerwoną twarz na tej fotce na podejściu. Niestety nie pamiętam czy się zalałem, czy też krew mnie zalała.   big_smile

Oj tam, oj tam, wykluczając od razu "zalanie" lol, myślę, że to od tego przyjemnego mrozu na podejściu cool

Ostatnio edytowany przez nena (2021-01-12 23:51:11)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

7

Odp: Dawno nas tu nie było

nena napisał/a:
Staszek napisał/a:

Ależ mam czerwoną twarz na tej fotce na podejściu. Niestety nie pamiętam czy się zalałem, czy też krew mnie zalała.   big_smile

Oj tam, oj tam, wykluczając od razu "zalanie" lol, myślę, że to od tego przyjemnego mrozu na podejściu cool

Być może, nie pamiętam.  wink