Temat: Na fioletowej polance 2025 :)
Jednym z najdelikatniejszych i najbardziej subtelnych zwiastunów wiosny są krokusy. Te drobne, a zarazem pełne gracji kwiaty, niczym pierwszy uśmiech wiosny, rozkwitają wśród liści i traw, malując świat cudownymi odcieniami fioletu. Ich piękno jest ulotne, jak chwila między snem a przebudzeniem, przypominając nam, że największe cuda kryją się często w pozornie najmniejszych detalach.
Dzisiaj przebywając z nimi sam na sam przekonałam się o tym, jak są niesamowicie delikatne i kruche, tylko na krótko ozdabiają nasz świat, by zaraz ustąpić miejsca kolejnym odsłonom wiosennego spektaklu
. Są miejsca w Beskidzie Małym, takie jak m.in. „Polanka u Zielińskiego”, gdzie możemy nacieszyć oko tymi delikatnymi fioletowymi klejnocikami
.
Odwiedziłam dzisiaj polankę i trochę się zmartwiłam, ponieważ część z niej, ta, która bardziej przylega do drogi, niestety bardzo zarosła jeżyną. Krokusów jest tu zdecydowanie mniej, niż np. w roku ubiegłym. Więcej można ich znaleźć nad potokiem, gdzie krzewów jeżyn jest zdecydowanie mniej. Jeśli łąka nie będzie koszona z roku na rok będziemy mieli na niej mniej krokusów
. Kiedyś bardzo dbał o jej utrzymanie Jan Zieliński, teraz też, tylko sam Janek, co jest zresztą zrozumiałe, nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć.
Pytanie do Janka, czy jesteśmy w stanie jakoś pomóc, żeby krokusowa łąka „U Zielińskiego” przetrwała ? Jeśli tak, napisz nam w jaki sposób moglibyśmy się do tego przyczynić. ?
Ostatnio edytowany przez nena (2026-03-09 20:50:21)