Temat: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

... w zasadzie to wstępnie miało się nazywać "Chatki trzy". Potem w związku z tym, że miałem już dość życia w dolinach miało być pod tytułem "Czasami człowiek musi, bo inaczej się udusi". W końcu stanęło na tym.

Zawsze lubiłem samotne wędrówki po Małym. Mam w sumie niedaleko, więc postanowiłem się przy wolnym dniu odstresować. Celowo wybrałem piątek.

Start w Praciakach kilka minut przed dziewiątą.

http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO5araPT1I/AAAAAAAAUyQ/LwaM8h3lp7o/s800/DSCN4546.JPG

Dobrze sobie znanym skrótem podchodzę na Trójkątną. Jednak w pewnym momencie zbaczam i idę na samiuśki szczyt. Do chatki Ani i Rafała. Droga na przeł Zakocierską zostaje daleko pode mną.

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO51S4OqpI/AAAAAAAAUy8/1herL-MCjaE/s800/DSCN4569.JPG

Tuż przy chatce zaczepiam miejscowego:
- Czy zastałem Anię i Rafała???
- Tak. Są tam powyżej. Kopią studnię

Podchodzę kilka kroków i przedstawiam się, że ja z forum BM. Ania ma duże opory i wstępnie mówi mi per Pan, co spotyka się z moją nieukrywaną dezaprobatą. Mam nadzieję, że to się zmieni wink Uzupełniam złocisty płyn u Rafała i ruszam w stronę Trójkątnej. Tu postanawiam podenerwować kilka osób sms-ami o treści "Pozdrowienia z Trójkątnej".

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO55rygHjI/AAAAAAAAUzI/GQWwfc8mxf8/s576/DSCN4577.JPG

Na odzew nie muszę długo czekać. Pierwsza reaguje Brombella
"No zajebiście się masz wink A ja w pracy zasuwam qrde..."

Kolejna jest xaga - krótka piłka:
"Dzięki smile"

Niemal jednocześnie odpowiadają: Jolanta i Djinn:
" smile ale mi żal, ja w pracy do nocy"
"Ale Ci fajnie. Nawet pogoda chyba nie jest zła. Mam nadzieję, że za tydzień i my gdzieś ruszymy na szlak wink"

Angi:
"Pozdrów Lucjana i Ewę". Załatwione Ujku wink

Pan Prezes:
Pozdrowienia zza biurka sad wrrrrr" big_smile

A więc sms odniósł oczekiwany skutek big_smile

Powoli zmykam na chatkę pod Potrójną. Miejscami zaczyna kropić.

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO5-xU02oI/AAAAAAAAUzY/5d40hSEMMfE/s800/DSCN4588.JPG

Dochodzę. A tu pusto. Zachodzę aż pod stodółkę. Cisza. Nadle gdzieś z ganku odzywa się dobrze znajomy głos:
Ej!!! Chodź no tutaj. Gdzieś polazł???

Nie mogę się mylić - to Lucjan big_smile

W chatce zostaję przedstawiony rodzicom Lucjana, wypijam kawkę i złocisty płyn i... w dól do doliny Kocierzanki tuż obok znanej sławojki.

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO6YRZqL-I/AAAAAAAAU0U/TB4tNUGKyIw/s576/DSCN4605.JPG

Teraz do szlabanu. Lekko pod górkę i... rozbijam się o kłódkę na drzwiach w Staszkowej chacie hmm Chatara nie ma. Jest w Żywcu i wróci późnym wieczorem. Chwilę siedzę przy znanym Czubom stoliku...

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO6xxerw5I/AAAAAAAAU1I/QC-2-VzEU-k/s800/DSCN4623.JPG

Myślę. A może by tak zejść na Kocoń??? Nie widzę problemu. Kilka porad technicznych przez telefon i śmigam. Na Gałasiach jestem w pół godziny. Odżywają wspomnienia z tych cholernych Walentynek 2009. Zaczepiam Gaździnę. Pamięta doskonale całą sytuację. Mówię, że to ja byłem jednym z tych czworo. Wspominamy, gadamy dobre pół godziny. Pyta co u nas, opowiada co u niej i u właścicielki chałupy, w której uratowaliśmy wtedy życie.

http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO7ZoZHrOI/AAAAAAAAU2Q/2zHJroZqgDY/s800/DSCN4643.JPG

Schodzę dalej. Jeszcze koza jak się patrzy...

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO7bhzplsI/AAAAAAAAU2U/lnk88Jk-6eA/s800/DSCN4645.JPG

... i nagle Kocoń Przydawki.

http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO7iKVR7TI/AAAAAAAAU2o/-0gNN_eiRQE/s800/DSCN4653.JPG

Całość zdjęć po kliku w obrazek poniżej (na razie niepodpisane - z tym uporam się jutro w nocy wink)

http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/TJO6kOlJ8RI/AAAAAAAAU0o/2dPslRD7Ioc/s800/DSCN4615.JPG

P.S. Djinn, musisz tu przyjechać!!! Jesień się zaczyna!!! wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

jeszcze jedną osobę zdenerwowałes dzisiaj eskiem darkheush ale widzę , że o niej zapomniałeś <foch> tongue

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

3

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

siedze sobie, nagle telefon od jakiegoś numeru (hehe chyba nigdy go nie zapisze, juz kilka podejść było:)
- Cześć Mateusz, tu Darek
- Czesc yyyyy jaki Darek
- Małecki:)
- AAAAA siema co tam?
- Powiedz mi jak moge się dostać do Bielska;)

4

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

Motyla noga, faktycznie, już prawie jesień !! 9-10 październik ..... póki co jedyny, najbliższy wolny termin ...... kusisz Darku, kusisz smile

5

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

darkheush napisał/a:

Myślę. A może by tak zejść na Kocoń??? Nie widzę problemu. Kilka porad technicznych przez telefon i śmigam. Na Gałasiach jestem w pół godziny. Odżywają wspomnienia z tych cholernych Walentynek 2009. Zaczepiam Gaździnę. Pamięta doskonale całą sytuację. Mówię, że to ja byłem jednym z tych czworo. Wspominamy, gadamy dobre pół godziny. Pyta co u nas, opowiada co u niej i u właścicielki chałupy, w której uratowaliśmy wtedy życie.

wink

Darku fajny, zachecający  opis smile Czy gdzieś w Koconiu jest jakaś baza oclegowa?

Ostatnio edytowany przez kris_61 (2010-09-18 06:47:54)

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

6

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

Darku jak już wcześniej pisałem na Gadulcu.... Zainspirowałeś mnie, będę chciał powtórzyć Twój wyczyn, być może w bliższych mi rejonach wink

7

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

... Jak czytałam sms od@ darkheusha to mi d... pościskało i postanowiłam sobie że jutro też się poszwendam gdzieś tam smile

Ostatnio edytowany przez Brombella (2010-09-18 17:47:38)

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

8

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

Foty już opisałem wink

Kris_61, nie mam pojęcia o bazie noclegowej w Koconiu. Może Szymskim coś wie. W końcu "prawie" autochton wink

P.S. Wszystkich z pościskaną d.... przepraszam. Już się więcej nie będę wygłupiał z eskami ze szlaku big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

9

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

lowell79 napisał/a:

Zainspirowałeś mnie, będę chciał powtórzyć Twój wyczyn

Nie rób tego, na pewno nie w takim stylu!!! W sumie to miałem to przemilczeć, ale jednak mnie sprowokowałeś.

Docieram "Pod Dęby", wchodzę do knajpy, zamawiam piwko. Instaluję się na balkonie i nagle dosiada się miejscowy Jasiek. Nasza rozmowa wygląda mniej więcej tak:

- Ło turysta, a skund idzies???
- No od Staszka, a w sumie to z Praciaków
- Łod Staska Krzoka???
- No dokładnie od tego z Gibasów
- No to sie musymy napić, bo jo go znom. Łun z Lasa pochodzi jak i jo, ino jo się tu w Koconiu ożenił a łun siedzi na górze coły czas. Jo go znom. Baśkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Dejze dwie pińdziesiątki!!!

- A skund żeś jest???
- No przecież mówiłem, że z Andrychowa!!!
- A toś ty Plackorz. Wypiłeś??? Nie??? To pij ze!!! Baśkaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Dejze jesce dwie!!!

I tak od słowa do słowa pęka chyba pół litra hmm Dziękuję z tego miejsca chłopakom za wsparcie techniczne, z tym, że na niewiele się przydało. Cholera w międzyczasie dwa busy mi uciekły wink Późniejszą drogę do BB prawdę mówiąc przespałem. Nie polecam takiej formy turystyki nikomu. Dziś obudziłem się rano chory jak "stopińdzisiąt", a do roboty trza było wstać big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

10

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

darkheush napisał/a:

Docieram "Pod Dęby", wchodzę do knajpy, zamawiam piwko. Instaluję się na balkonie i nagle dosiada się miejscowy Jasiek. Nasza rozmowa wygląda mniej więcej tak:

- Ło turysta, a skund idzies???
- No od Staszka, a w sumie to z Praciaków
- Łod Staska Krzoka???
- No dokładnie od tego z Gibasów
- No to sie musymy napić, bo jo go znom. Łun z Lasa pochodzi jak i jo, ino jo się tu w Koconiu ożenił a łun siedzi na górze coły czas. Jo go znom. Baśkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Dejze dwie pińdziesiątki!!!

- A skund żeś jest???
- No przecież mówiłem, że z Andrychowa!!!
- A toś ty Plackorz. Wypiłeś??? Nie??? To pij ze!!! Baśkaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Dejze jesce dwie!!!

no ten tekst jest zajefajny
jakbym cię darku nie znał to bym nie uwierzył tongue

Ostatnio edytowany przez baca (2010-09-19 14:42:14)

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

11

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

Osób napastowanych sms-ami było zdecydowanie więcej wink. Na przyszłość, jak jestem w robocie to wyłączę jednokomórkowca, żebym się nie musiał denerwować tekstami typu: "Pozdrowienia z Trojkatnej wink"

P.S. Zdjęcie nr 4 to chyba z ręki robiłeś, albo już po kilku głębszych, bo takie jest zamazane tongue

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-09-20 07:32:31)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

12

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

Światło było marne, a chciałem co by mi się ta woda rozmazała jak na Twoich z Dusicy. Statywu nie zabrałem, w sumie to nawet nie wiem dlaczego hmm . Do kilku głębszych brakowało mi jeszcze sporo drogi tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

13

Odp: Zabeskidział mi świat, tysiącem barw...

darkheush napisał/a:

Światło było marne, a chciałem co by mi się ta woda rozmazała jak na Twoich z Dusicy. Statywu nie zabrałem, w sumie to nawet nie wiem dlaczego hmm . Do kilku głębszych brakowało mi jeszcze sporo drogi tongue

tak też myślałem, że Darku na trzeźwo to ci fotka nie wyjdzie bez statywu tongue

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz