Temat: W niedzielę w chatce po sezonie
Sobota upłynęła nam pod znakiem Operacja Jawornica.
Wracając do domu doszłyśmy do wniosku, że „gór nam jeszcze mało” jak na jeden weekend. Niedziela, zapowiadała się pięknie, pogoda śliczna, słonko przygrzewało.
Postanowiłyśmy odwiedzić w niedzielny poranek Ufoka z Izą, Angiego i Brombe z Wojtasem, Pita na Gibasach. Wyruszyłyśmy z Koconia około 8.00 rano spod Dębów niebieskim szlakiem prowadzącym pod Mladą Horę, a następnie odbiłyśmy na szlak zielony idący przez Gibasy.
Sprawdziłyśmy czy MK rzeczywiście umieścił 7 tyczek w miejscu, gdzie Darek miał zimową przygodę.
Miałyśmy okazję podziwiać widoki na góry wyłaniające się z porannych mgieł.
Około godziny 10.00 dotarłyśmy na Gibasy. Przyniosłyśmy na śniadanie pyszne sery bunca i ser wędzony. Z przerażeniem wysłuchałyśmy opowieści o koniu i Brombie. Czas leciał leniwie i spokojnie.
Staszek jak zawsze gościnny częstował swoją pyszną herbatką. Po sesji fotograficznej część ekipy puściła nas, a my dalej z Angim leniuchowaliśmy.
Nadszedł niestety czas powrotu do domu, ale wrażenia z soboty i niedzieli zostaną nam na długo w pamięci.
Po kliknięciu w obrazek albumik z fotkami.