1

Temat: przez kamyki do jaśkowej chaty, czyli pętla po kozińcu

Dzisiaj wybrałem się w trasę z SMN . Wyjazd zaplanowaliśmy na 8 i wszystko w dobrym kierunku zmierzało, kiedy tuż przed naszym wyjazdem mocno zaczęło ciupać śnieżyskiem. Pomimo małej widoczności kierujemy się autem na nasz przystanek startowy. W końcu zobaczymy jak dojedziemy czy trzeba będzie zmieniać plany. Wraz z każdym przejechanym kilometrem zaczyna się pogoda minimalnie poprawiać. Plan na dzień był ambitny ale z pogodą nie ma co igrać. Przed 9 jesteśmy na miejscu i kierujemy się na dzikusa na Kamień. Początkowo idziemy sobie potoczkiem by znaleźć oznaki wiosny i udaje nam się - lepiężników a lepiężników. Miejsce zajefajne bo i tez głazy nam się pojawiły, o których wcześniej mi nie było wiadomo. Zaczyna się więc dzień ciekawie. Z każdą minutą pogoda się zaczyna poprawiać. Chmury są coraz wyżej ale i też wiaterek swoje robi. Kierujemy się dalej do Doliny, bo w końcu są tam najwyżej położone chaty w Kozińcu i widoki ekstra. Wcześniej zahaczamy na tor krosowy skąd SMN-owi pokazuje widoki na Jaroszowicką i Beskid Makowski. Chmurki na niebie zaczynają popuszczać i pojawiają się pierwsze promyki słońca, co za tym idzie - będzie pogoda. Z uśmiechem na twarzy wspinamy się do góry i zahaczamy o piękne formy skalne. Na jednej z nich znajduje się bardzo duże skupisko paprotki zwyczajnej To coś dla Darka i Neny jak tam jeszcze nie byli wink Nie mija kilka dobrych minut i dochodzimy na przełęcz pomiędzy szczytami Żar i Kamień. Widoki spod niej są rewelacyjne i dla tych co mają chwilkę polecam odejście od szlaku jakieś 300 m (idąc za głosem szczekających psów wink ) Nacieszeni widokiem kierujemy się na dobrze znane nam skały na Kamieniu. Tu pierwsza przerwa i zupa chmielowa. Jak na pierwsze 1,5 godziny trasy same atrakcje. Po pół godzinie podążamy na Jaśkową drogę. Wcześniej pokazuje SMN Chudulę i opowiadam mu ciekawostkę o Janie Kazimierzu i walce górali ze Szwedami. Po zdobyciu Magurki Ponikiewskiej decydujemy się, że jeszcze nie idziemy do Jaśkowej chaty Naszym celem staje się Groń Jana Pawła II (Jaworzyna) i Leskowiec, gdyż pogoda robi się rewelacyjna. Prawie żadnych chmur. W godzinę udaje nam się dotrzeć do celu. Tu krótki posiłek i napatrzenie się widokami dobrze znanymi. Gdyby nie pozostawiony samochód w Kozińcu pewnie nasza trasa by pociągła dalej grzbietem. W miedzy czasie kilka osób dochodzi na Leskowiec więc my uciekając przed tłumem kierujemy się z powrotem. Na 13 dochodzimy pod naszą Magurkę tym razem odwiedzając dom po Jaśku. Stoi dalej na swoim miejscu i cieszy mnie fakt, że nikt nie niszczy tego cudu nad cudami. Ja znowu opowiadam SMN to co wiem o Jaśku, aby przybliżyć mu historię jednego pustelnika w BM. Nasza trasa dalej wiedzie przez Jaszczurową Górą w kierunku Świnnej Poręby (przysiółek Jamnik) Droga taka sobie Sam las Mało widoków i ponad godzinę marszu, aż wyjedzie się zza las góry Suszyce Jedyną atrakcją tego odcinka to chyba pojedyncze sztuki buków i jodeł, które mają potężne rozmiary. My dochodzimy już na Warmuzówkę i podziwiamy piękne widoki na Beskid Makowski. Ze względu na to iż słońce zaczeło się obniżać i było za naszymi pleckami to ostrość na pobliskie szczyty była bombowa. Niestety naszą wycieczkę trzeba było już kończyć więc odbijamy znowu na dziko w dól aby dojść do naszego szanownego środka transportu. Nasza trasa przed 15 dobiegła końca a my byliśmy zadowoleni z pogody, która nam splatała za rana figla.

Poniżej kilka fotek
https://lh4.googleusercontent.com/_A22hZot4HrQ/TVbSyLWZMOI/AAAAAAAAE7Y/sH4vr7sa96g/koziniec%2C%20%C5%BCar%20kamie%C5%84%2C%20magurka%20ponikiewska%2C%20leskowiec%2C%20jaszczurowa%20g%C3%B3ra%2C%20suszyce%2C%20koziniec%20142.jpg

Ostatnio edytowany przez baca (2011-02-12 21:18:59)

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

2

Odp: przez kamyki do jaśkowej chaty, czyli pętla po kozińcu

ech!  lepiężniki przyprószone lekko świeżym śniegiem wyszły Ci cudnie baca smile. I w ogóle przypomniała mi się nasza trasa na Kamień tj.  Joli i moja big_smile. I widzę , że przy tej „zabazgranej skale” też byliście smile. Pomimo tego, że rano pogoda była fatalna, później się słońce do Was uśmiechnęło i widoczki z Gronia i Leskowca piękne smile.
A ta Arka Jaśkowa to tak z jednej strony pochylona była ??? ( fot. 76 i 78) , czy to tak na zdjęciach wyszło. ?

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

3

Odp: przez kamyki do jaśkowej chaty, czyli pętla po kozińcu

Ładne fotki i wycieczka też. W dość krótkim czasie taką piekną trasę zrobiliście smile Ja mam wrażenie, że tabliczka na Główniaku trochę błędnie  pokazuje to miejsce. Chyba powinna byś dalej w kierunku Skawy. Ale to tylko moje odczucie. Może być  błędne wink

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

4

Odp: przez kamyki do jaśkowej chaty, czyli pętla po kozińcu

Do Kamienia mam szczególny sentyment  smile     (Jest już ciemno, ale wszystko jedno...  lol  )

Fajnie się oglądało tę miłą okolicę.

Muszę tylko Arkowe zaległości nadrobić wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

5

Odp: przez kamyki do jaśkowej chaty, czyli pętla po kozińcu

kris_61 napisał/a:

Ładne fotki i wycieczka też. W dość krótkim czasie taką piekną trasę zrobiliście smile Ja mam wrażenie, że tabliczka na Główniaku trochę błędnie  pokazuje to miejsce. Chyba powinna byś dalej w kierunku Skawy. Ale to tylko moje odczucie. Może być  błędne wink

Ale ja nie byłem na Główniaku Na Żar - Kamień wspinaliśmy się bez szlaku a wracaliśmy przez Jaszczurową Górą i widoki na zaporę czy Wadowice są właśnie spod Suszyc

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

6

Odp: przez kamyki do jaśkowej chaty, czyli pętla po kozińcu

nena napisał/a:

ech!  lepiężniki przyprószone lekko świeżym śniegiem wyszły Ci cudnie baca smile

No miałem nadzieję, że trochę więcej roślinek spotkam na polanach w dolinie ale niestety pokrywa śnieżna spłatała mi figla więc poszukiwania były utrudnione  smile

nena napisał/a:

A ta Arka Jaśkowa to tak z jednej strony pochylona była ??? ( fot. 76 i 78) , czy to tak na zdjęciach wyszło. ?

Jedna ściana jest pochylona od dachu do podłoża więc może ona cię tak mylić Natomiast chata stoi prosto

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz