3,001

(8 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Ten zielony szlak jest moim ulubionym zimowym, jak chcę powalczyć ze śniegiem. Przeważnie nie jest przeterty.
Już dwa razy znalazłem się na nim w takich ekstrenalnych warunkach (lata: 2005, 2009) i musiałem być naprawdę dzielny:

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/snieg.jpg

a tu filmik z torowania:
http://www.youtube.com/watch?v=Mry6VX-P … e=youtu.be

3,002

(8 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Najlepsza widoczność w kierunku B.Śląskigo... jak na dłoni.
Nie widziałaś przypadkiem mnie, jak tam wędruję? wink
Pogoda była wczoraj łaskawa... ale to już chyba koniec zimowego wyżu.

Lodospad na Grocie jeszcze większy niż na zdjęciach Ferdynansa. Rewelacja!
Aż mi się wierzyć nie chce, że są tacy, którym chciało się przynieść tam raki, żeby niszczyć ten cud natury.

Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłem w zimie przy Grocie Komonieckiego wink

- 26 było tylko nad ranem, w dnach dolin... potem w górze jak wyszło słońce to było całkiem ciepło i przyjemnie. Gorzej jak zaszło... moment ściął mróz.

Nena, jak to NIGDY nie byłaś w B.Śląskim??? Taki wstyd....musisz szybko nadrobić zaległości wink

Zima wciąż trzyma!
Tym razem odwiedziłem Beskid Śląski. Zapraszam do obejrzenia i przeczytania fotorelacji.

https://lh4.googleusercontent.com/-eJtfoSpZYxA/Tzi8B6nQg7I/AAAAAAAAIGY/tNrJy1GJVXs/s600/IMG_7755.jpg

Bardzo ładnie wygląda zamarznięta Grota. Miałeś ucztę dla oczu smile

3,007

(16 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

hmm... jak to mówią - nocny Marek smile
ciekawa odmiana - nocna zimowa wycieczka

W ostatni weekend pewnie wszyscy widzieli piękną zimę w górach. Jeżeli jednak komuś mało, zapraszam do obejrzenia fotorelacji z Beskidu Żywieckiego.

https://lh4.googleusercontent.com/-6OlB2UPwtd4/TyZc5qcbloI/AAAAAAAAH1A/w0ORU_hOjW4/s600/IMG_7058.jpg

Zgodnie z obietnicą relacja na picasa.
Zdjęcia mi się podobają - mam nadzieję, że Wam również smile

https://lh4.googleusercontent.com/-6OlB2UPwtd4/TyZc5qcbloI/AAAAAAAAH1A/w0ORU_hOjW4/s600/IMG_7058.jpg

Poprostu poszliśmy niebieskim ale nie wtym kierunku

ajajajaj...  yikes
no to mieliście jak ja to nazywam "dodatkowe atrakcje"
najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze... uff...

Spotkanie wyglądało tak:
Powyżej Hali Boraczej szukałem czarnego szlaku łącznikowego do żółtego. Drzewa wycięte. Pełno śladów narciarzy, skuterów. Idziemy w mniej więcej dobrym kierunku, ale przydałoby się jakieś potwierdzenie. Widzę, że od góry prostopadle do naszej ścieżki dochodzi dwóch gości. Pytam się więc czy tam jest czarny szlak. Na to Teksanski podaje mi swą prawicę i pyta czy będę jaskółki robił smile
Zamieniliśmy parę słów. Poszliśmy razem parę metrów. Czarny szlak się znalazł szybko, ale Teksanski z Towarzyszem się zgubili... tzn. pognali przodem, a ja zostałem parę zdjęć zrobić i tyle ich widzieliśmy smile

Tak w ogóle było to moje pierwsze spotkanie kogokolwiek z forum górskiego... a na forach udzielam się rok czasu. Na FBM najkrócej.

3,012

(37 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy...
Moje doświadczenie z Wyrypą jest takie, że w zeszłym roku chciałem... ale mi nie pozwolono.

Myślę, że dla amatora fajnie jest wziąć w czymś takim udział. Można dotknąć swoich "granic możliwości", a na starość jest co wspominać.

Spokojnie - fotki będą smile
Na razie aparat się powoli ogrzewa, w końcu schłodziłem go do -15 stopni przez całodniowe noszenie na szyi.
Jeżeli okaże się, że udało mi się uchwycić jak bardzo pięknie tam było, to chyba zrobię fotorelację na picasa smile

Zaczynam się martwić o Teksańskiego. Mam nadzieję, że nie utknął gdzieś pod Romanką - nie było przedeptane.

No i udało się spotkać na szlaku.
Chociaż myślałem, że będziemy się jakoś mijać wiecej razy (info dla innych: bo okazało sie, że idziemy w tą samą stronę).
Niestety piękno zimowego lasu, a co za tym idzie koniecznosć zrobienia wielu zdjęć, spowolniło mnie tak bardzo, że spotkanie było tylko jedno.

Myśmy właśnie wrócili, plan wykonany w całości. Romanka przepiękna!!! Mam nadzieję, ze też tam trafiliście smile

Tak, będziemy z dwoma psami, więc na pewno poznacie. Spotkanie powinno wypaść w okolicach Rysianki. Obiecaj, że się ujawnisz smile
Myślę, że zaczniemy wędrówkę ok 9:00 chociaż jakby to tylko ode mnie zależało, to wolałbym wcześniej. Zobaczę o której uda mi się zwlec Ukochaną z łoża.

Druga połowa zdjęć z tego albumu (12 sztuk) jest właśnie z tej trasy, idąc w stronę, w którą Wy jutro planujecie.
https://picasaweb.google.com/sprocket19 … yZima2008#

3,016

(9 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Cód miód malina!
Jak to mówią... kto rano wstaje... smile
Tylko dlaczego tak wcześnie w domu? wink

Z Żabnicy chcecie iśc czarnym szlakiem ? To chyba na Słowiankę, a nie Słomiankę.
Auto można zostawić tam gdzie ten szlak przecina drogę. Jest tam jakaś zatoczka w okolicy.
Prawdę mówiąc też tam się jutro pojawię. Tylko my mamy plan iść w kierunku Boraczej i potem na Rysiankę. Jak warunki pozwolą to wracać przez Romankę i Słowiankę, a jak nie to zielonym z Rysianki w dół. Robiłem dokładnie takie kółko w zimie już 2 razy. Piękna trasa i bardzo widokowa. Wszystko zależy od warunków śniegowych i tego czy ktoś to przedeptał.
Powodzenia i do zobaczenia na szlaku smile

3,018

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Mój prywatny ranking fabularnych filmów o górach wygląda tak:

Czekając na Joe (Touching the Void) - absolutnie naj naj naj. Prawdziwość i realizm na najwyższym poziomie. Ja tego filmu nie oglądam, tylko przeżywam. Mistrzostwo świata.

Krzyk kamienia (Cerro Torre: Schrei aus Stein), Północna ściana (Nordwand), Cisza (ten o licealistach na Rysach) - te 3 filmy określiłbym jako bardzo dobre, chociaż już nie tak porywające. Uważam że to pozycje obowiązkowe dla miłosnika gór.

127 godzin , K2 - amerykańskie kino akcji w górskiej scenerii. Obejrzeć można, ale dla mnie to zupełnie inny poziom jakościowy niż poprzednie pozycje.

Granice Wytrzymałości (Vertical Limit), Na krawędzi (Cliffhanger), serial Ratownicy - to już filmy, któych bym nie rozpatrywał w kategorii górskich... nawet jeżeli na ekranie widać wiele gór, ogólnie jest to nieporozumienie.

Jako ciekawą pozycję trudną do sklasyfikowania podam jeszcze polski film Legenda Tatr.

3 limby (w tym największa z wszystkich) znajdują się w miejscu oznaczonym tabliczką szczytową z Emalkentu. Jak tam staniesz to nie sposób ich nie zauważyć. Trzeba tylko uważać, żeby nie pomylić z miejscem położonym kilkadziesiąt metrów na zachód, gdzie jest szczytowy betonowy słupek. Ogólnie Bukowski Groń jest dość płaski więc trudno powiedzieć które miejsce jest wyżej.

3,020

(11 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

A więc jednak wiało smile
Dobrze, że udało Ci się mieć sytuację pod kontrolą.

kris_61 napisał/a:

Na picasie fotek więcej nie ma sad

Ano nie ma... i nie będzie.
Na picase wrzucam relacje z najlepszych (pod wzgledem zdjęć) wyjazdów.
Dodatkowo od niedawna robię też mini-relacje, które wrzucam na fora - tak jak w tym wątku.
Powody są dwa. Przygotowanie mini-relacji jest dużo mniej pracochłonne. Poza tym doszedłem do wniosku, że wrzucanie wszystkich wyjazdów na picase byłoby pójściem w ilość, a nie w jakość.

3,022

(41 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Dorzucę do tematu fotkę największej limby od dołu.
I przy okazji dzięki za inspirację. Parę lat temu wędrując szlakiem zielonym trafiłem na tabliczkę "Aleja Limb 10 minut" czy coś w tym stylu. Poszliśmy w tamtym kierunku, ale być może miałem inne wyobrażenie słowa "aleja" i nie udało się. Obecnie dzięki wskazówkom w tym temacie wiedziałem już czego szukać i odnalazłem wszystkie 5 sztuk.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f2.jpg

Wreszcie wybraliśmy się obejrzeć zimę w górach.
Miałem dylemat z wyborem trasy, bo podobno śniegu z górach napadało bardzo dużo, a bieżące prognozy wspominały coś o silnym wietrze.
Pojechaliśmy do Bukowca i na przełaj doszliśmy do zielonego szlaku idącego grzbietem z Porąbki. W dole martwiłem się, że śniegu jest za mało - ledwie kilka, kilkanaście centymetrów, ale im wyżej tym więcej, zrobiła się piękna zima i można było radośnie zasuwać w rakietach.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f1.jpg

Zostawiliśmy zielony szlak, który omija Bukowski Groń i wyszliśmy na szczyt - w końcu udało się znaleść "Aleję Limbową". Parę lat temu jej szukałem, ale nie znalazłem, bo rozglądałem się za szpalerem drzew po obu stronach drogi. Teraz bogatszy o wiedzę, że limb jest 5 i nie rosną w rządku odnalazłem wszystkie.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f2.jpg

Wróciliśmy na zielony szlak i dalej wędrowaliśmy grzbietem. Były nawet widoki aż po Skrzyczne.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f3.jpg

Ale psiarnia - połowa naszych.
W okolicach Trzonki droga była odśnieżona przez pług.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f4.jpg

Beskid Mały zalesze kojarzy mi się z tabliczkami z Emalkentu smile

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f5.jpg

Dalej Odbiliśmy na żółty. Przez Porębski Groń doszliśy do Złotej Góry, a następnie wróciliśmy do zielonego, ale nie po szlaku, tylko grzbietem odchodzącym od Porębskiego Gronia na południowy-wschód. Według mnie to jedno z najładniejszych i najbardziej widokowych miejsc w Beskidzie Małym. Poniżej widok z tej drogi na Wielką Bukową.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f6.jpg

A tutaj na czerwono zaznaczony ten fragment trasy.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/mapka.jpg

Fragment kapliczki na Trzonce.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f7.jpg

Bezszlakowe zejście północnymi stokami Bukowskiego Gronia.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f8.jpg

Widok na Kotlinę Oświęcimską.

http://sprocket_73.republika.pl/bmaly/bukowski/f9.jpg

I to by było na tyle. Bardzo udana wycieczka. O dziwo nic nie wiało i już myślałem, że prognozy się kompletnie nie sprawdziły. Ale okazało sie że w wyższych górach wiało - Na Babiej i Baraniej GOPR prowadzi akcje ratunkowe. A w B.Małym cicho i przyjemnie smile

3,024

(13 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

No super - Was przynajmniej warunki nie zaskoczyły smile
Piękna zima - kupa śniegu smile

Jak zima porządna to nawet Beskid Mały ma trudność Himalajów smile
Ciekawa sprawa z tymi zaspami. Też mam takie wspomnienia, że właśnie tutaj robią się największe w okolicach grzbietu. Choć to musi być tylko jakieś złudzenie. Może kluczową kwestią jest bagatelizowanie górek o wysokości poniżej 1000m. Tatry, Babia, Pilsko - tam się ciągle słyszy o akcjach ratowniczych. A w B.Mały idzie się z nastawieniem, że tu nie może się  wydarzyć nic strasznego.

Zaciekawiła mnie sprawa gigantycznej winiety ne Twoich zdjęciach?
To tak celowo? Czy masz nakręcony jakiś filtr na obiektyw?

p.s.
Popraw sobie literówkę w opisach na picasa (Gancarz).