Te wieże widokowe mają super nowoczesne i funkcjonalne , za to na szczęście schroniska po staremu
.
Zauważyłem , że w Czechach jest coraz większa moda na różnego rodzaju tarasy i wieże ( typu latarnie ) widokowe . Jardo skąd u nich taki trend ?
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez maurycy
Te wieże widokowe mają super nowoczesne i funkcjonalne , za to na szczęście schroniska po staremu
.
Zauważyłem , że w Czechach jest coraz większa moda na różnego rodzaju tarasy i wieże ( typu latarnie ) widokowe . Jardo skąd u nich taki trend ?
Je to dobre
.
Tylko dlaczego większość po słowacku
?
maurycy napisał/a:Niewielkie ale urocze góry
Wcale nie takie niewielkie Maurycy
ale ja wiem Ty ostatnio to tylko po Taterkach i wszystko Ci się teraz małe wydaje
![]()
świetnie to ująłeś
.
Jardo co z tą kwaterą ? bo chciałbym wiedzieć ![]()
Niewielkie ale urocze góry
.
Yardo zastanawia mnie ten szałas , kwatera prywatna ...
Gdzie takie cuś można wynająć ?
Całkiem całkiem ![]()
O tak bardzo szkoda , będzie Was brakować w tej funkcji
.
Mam nadzieję , że dalej równie często już jako normalni użytkownicy , będziecie się pojawiać na forum ![]()
Super!
czekamy na wersję Piotra
![]()
Czekamy
Piotrze może dasz chociaż parę swoich fotek ? ![]()
nena - Twoja relacja powaliła mnie na kolana
. Cud malina a do tego niebiańskie fotki
.
Możesz śmiało sama pisać przewodniki
.
Po ciężkim dniu
i jeszcze cięższym wieczorze
nasza ekipa pod wezwaniem ' gniotsja , nie łamiotsja '
( to z takiej przypowieści o ruskim czołgu
) ruszyła z Chopoka w kierunku Dereszy - o poprzednim dniu można poczytać tutaj :
http://www.beskidmaly.pl/pun/topic2200.html .
Chociaż na następny dzień wstaliśmy stosunkowo wcześnie , to na wschód słońca nie zdążyliśmy się załapać . Mimo tego poranne widoki i tak były zachwycające
. Proszę popatrzeć ...


ostatni rzut oka ze szczytu Chopoka przed startem w trasę
i na szczyt Chopoka po przejściu paru metrów w kierunku Dereszy . Jak widać porannych chmur i mgieł było coraz mniej , aż prawie zupełnie znikły

Tutaj widok w drugą stronę w kierunku Dereszy

a to już na Dereszach

przy zejściu z Dereszy spotkaliśmy grupę ponad 50 biegaczy z Horskiej Służby (odpowiednik polskiego TOPR ) , którzy w taki dość ciężki sposób trenują do akcji
teraz parę widoczków z Bóra Polany i okolic



widok z Sinej na dolinę Liptowskiego Mikulasza . Ten żółty znaczek to szczyt Sinej
na zejściu do Demianowskiej

Na koniec zeszliśmy do auta zaparkowanego dzień wcześniej na parkingu przed jaskinia Demianowską . Podsumowując obie trasy bardzo wymagające kondycyjnie , długie , strome i mozolne podejścia i zejścia , łącznie samych podejść nazbierało się ponad 3000 m ( w tym pierwszego dnia ponad 2000 m )
. Jest się gdzie wyżyć i zresetować he he
. Pozdrawiam maurycy ![]()
maurycy zdjęcia przecudnej urody
– aż mi strasznie żal
!
Bo jesień już na całego
. Było tak przepięknie , że cykaliśmy fotki jedną za drugą

nawet kozice podchodziły wprost pod obiektyw
na koniec szkaradztwo o , którym wspominał Piotr - nowy kompleks narciarski ze szkła i metalu pod samym
szczytem Chopoka
( w budowie )

Imprezę ze Słowakami i Twoje tany ze Słowaczkami z Koszyc litościwie pomijam, bo miałeś do tego prawo po takim ciężkim dniu i Boroviczce, która jest gorzka, że fuj :
Piotr o tym już nie musiałeś pisać ![]()
Zgadza się wszystko co do joty
. Gwoli uściślenia dodam , że ten porywisty wiatr dopadł nas dopiero na grani pod Dumbierem , na samym końcu pod wieczór , gdy do schroniska mieliśmy jakąś godzinę
z okładem .
Poza tym przez cały czas mieliśmy przepiękną pogodę i widoczność hen aż na Tatry Wysokie , Zachodnie , Mała Fatrę i grupę Wielkiego Chocza i oczywiście na Niżne Tatry
.
Co do schroniska kamienna Chata to tak jak już wspominałem jest bardzo klimatyczne
.
Integracja polsko - słowacka poszła nam błyskawicznie
. Po nie
turystycznych
atrakcjach , o których pisał Piotr , poszliśmy ze Słowakami na nocne zdjęcia z Chopoka . Jeden z naszych nowych znajomych okazał się bardzo uznanym , chociaż młodym wiekiem fotografem
. Aparat miał trzy razy większy od mojego
, do tego mega statyw i cuś jeszcze do robienia ruchomych zdjęć .
Jak się ogarnę napisze relację z drugiego dnia pobytu w przepięknych Niżnych Tatrach

..
Wstawiam jeszcze parę fotek z doliny Prosieckiej
I na koniec dowód , że nie tylko w Polsce działają wandale
Nie wiadomo dlaczego wszystkie szlakowskazy Prosieckiej były potraktowane w ten sam sposób ![]()
Korzystając z pięknej pażdziernikowej pogody wybraliśmy się w niedziele z Piotrem w najpiękniejszą część Niżnych Tatr
. W ostatnich godzinach przed zamknięciem tras . Dla nas to trochę niezrozumiałe powody , żeby zamykać na sezon zimowy tak piękne szlaki i to już od 15.10 aż do 30.06
.
No cóż Słowacy mają przepiękne góry , ale nie za bardzo chcą się nimi dzielić z turystami . Za to narciarzy aż przesadnie hołubią . Dla nich nie ma żadnych ograniczeń . No trudno ... pieniądz rządzi , ale mówi się , że za niedługo ma to się zmienić na lepsze
.
Liczymy na to
Co prawda nie wszystkie szlaki w tym rejonie są zamykane na zimę , ale te którymi akurat szliśmy niestety
tak
Za logistyka wyprawy robił Piotr , tak więc wszystko było na tip top
.
Umówiliśmy się w Chyżnem , gdzie przesiedliśmy się do jednego auta . Samochód zostawilismy na jednym z parkingów pod jaskinia Demanowską . Jako , że zdązylismy przed 9.00 czyli przed otwarciem parkingu udało nam się uniknąć opłaty za parking ( całkiem słono 5 EURO za dzień ) .
. ( a w poniedziałki nie kasują ) .
Nasza trasa na niedzielę to : Demianowska Jaskyna Slobody - niebieskim szlakiem - Puste - Krakova Hola - żółtym szlakiem - Tanecnica - Prasiva - Krupova hola - Dumbier - czerwony szlak - Chopok (nocleg w kamiennej chacie) . Trasa na ponad 8 h z małym okładem
( dla mnie tak na oko ponad 10 h
) , o przewyższeniach nie wspomnę
. To cały Piotr , bardzo ostry zawodnik
. Nie powiem , trasa baaardzo wymagająca kondycyjnie ..

Dumbier w pełnej krasie

słoneczko powoli zachodzi rzucając przecudne cienie
Taterki jak na dłoni


schronisko Kamienna Chata położone na wysokości 2.000 m.n.p.m. - nasz nocleg na niedzielę .
Pięknie położone , bardzo klimatyczne
, jedyne do czego moge sie przyczepić to brak wody
.

impreza integracyjna z ekipa z Krakowa
. Pózniej dołączyła do nas lokalna reprezentacja Liptowskiego Mikulasza . Było przemiło ![]()
Nie zakładam osobnego wątku z relacją z krótkiego wypadu do doliny Prosieckiej , bo jak już pisałem wcześniej wyskoczyliśmy tam od razu po zejściu z Trzech Kop i Banikova . Czasu mieliśmy akurat w sam raz
. Z gór zeszliśmy koło 16 tej , tak więc zostały nam jeszcze trzy wolne godziny do zagospodarowania przed zachodem słońca .
Zjedliśmy szybki obiad w knajpie w Zubercu i ruszyliśmy do Velka Borova u wylotu dolin Kwacańskiej i Prosieckiej . Można tam stanąć bez żadnych opłat na parkingu pod cmentarzem ( poniżej kościoła w centrum miejscowości ) . Stamtąd poszliśmy niebieskim szlakiem do upatrzonej doliny . Niestety nie wiadomo jak długo trzeba iść do celu, bo nie wiadomo dlaczego ale wszystkie szlakowskazy do i z Prosieckiej są ułamane
.
Bez wątpienia Prosiecka jest przepiękna
. To mój 4 raz jak tam jestem , ale na pewno nie ostatni
. Naszym punktem końcowym był przepiękny wodospad , który w lecie często tak ma , że nie ma ani kropli wody . Tym razem było ok
. Do auta wróciliśmy tą samą drogą zaliczając na koniec przepiekny zachód słońca
W dolince nie robiliśmy wiele zdjęć , gdyż czas nas gonił , a poza tym światło też juz nie takie jak trzeba .

Wracając udało nam się ' ustrzelić ' parę fajnych fotek z zachodzącym słońcem nad Prosiekiem


GRATKI
![]()
Maurycy, koniecznie! To takie święto biegowe dla każdego
My jeszcze mamy w planach 11-tkę na 11 listopada w Oświęcimiu.
Cholera dopadła mnie jakaś wredna grypa
. Forma spada mi katastrofalnie
, ale może wpadnę przynajmniej jako wasz kibic
.
Też bym się z wielka chęcią wybrał , ale niestety obowiązki wzywały ...
.
Za to z wielką przyjemnością przeczytałem całą relację i obejrzałem wszystkie fotki z ogniska . Kurna chata .... noo żal w dooope ściska
. Coś wiecej ? ![]()
Myślę , że na obstawianie terminu jest jeszcze za wcześnie . Tak i tak letni termin już przepadł .
Co do zimowego to proponuje dogadać szczegóły gdzieś na kolejnym wypadzie w góry . Ale na to jest jeszcze trochę czasu ...
W każdym razie ja jestem lekko na tak i będę ciągnął temat do końca ...............
NO BO JAK NIE JAK TAK
Wątek dla chętnych pojawi się w stosownym czasie i w osobnym poście
Ciekawa relacja
. Trochę brakuje lepszej jakości fotek , ale i tak można sobie wyobrazić jak fajnie było
.
Jak słyszę trasa po lekku górska ;P pasująca naszym góralom ![]()
Panowie, ale mnie Mędralowa spodobała z jeszcze innego powodu - jest tam szałas i jest źródełko, czyli wymarzone miejsce na...
biwakowanie
. To byłby doskonały pomysł tylko czy chodzi o wersje zimowa czy też letnią ?
Maurycy - oglądając Twoje zdjęcia stęskniłem się za tymi widokami. A tu jeszcze Dolina Prosiecka się zapowiada...
Mieliśmy tylko jeden dzień do dyspozycji , ale udało się zaliczyć obie trasy
.
Zresztą Dolina Prosiecka po Trzech Kopach to już pikuś ![]()
Szczyt marzenie
. Czekam na relację ...
Po przejściu głównej grani Rohaczy , po kilku tygodniach postanowiliśmy dokończyć to , co tak fajnie i z niezłym skutkiem zaczęliśmy . Nasz kolejny cel to Trzy Kopy - Hruba Kopa - Banikov . I tym razem trafiliśmy w cudną pogodę
. Jedynie na szczytach pojawiło się trochę mgieł i szronu , ale dodało to tylko innego uroku
. Tak jak ostatnio wystartowaliśmy z parkingu Zverovka do Chaty Tatiakowej i nastepnie na Smutne Sedlo .
Oto nasz główny cel ( uprzedzając fakty
)


na dole były cudne jarzębiny

Nasza ekipa - Angelika z forum , Ania i Adam z Krakowa , maurycy foci . Niestety całą trasę przeszli tylko nieliczni
. Wcale się nie dziwię , bo nie raz nie dwa były trudne momenty na trasie .

Na grani od Trzech Kop do Banikova mieliśmy niesamowite widoki
. Z jednej strony mgły , mleko i chmury , z drugiej słoneczko
. Tak było już cały czas podczas przejścia grania .

Generalnie szlak można porównać do takiej Słowackiej Orlej Perci . Uważam , że jest nawet trudniejszy niż odcinek Rohacz Płaczliwy - Rohacz Ostry - Wolowiec . Momentami nawet gorszy od naszej Orlej Perci . Ci co byli to wiedza

łańcuchów i mocno eksponowanych miejsc było co niemiara .
Jako , że do wieczora było jeszcze stosunkowo daleko , po zejściu z gór przemieściliśmy się szybko do pobliskiej Doliny Prosieckiej . Ale o tym będzie w następnej relacji ....
Pozdrawiam maurycy
Faktycznie ciekawy
, brakuje mi tylko spotkania z jakimiś bardziej znanymi ludżmi .
To jest kałuża
Dla mnie kałuże są raczej okrągłe
, ale nieważne . Wycieczka przednia ![]()
Maurycy, koniecznie! To takie święto biegowe dla każdego
My jeszcze mamy w planach 11-tkę na 11 listopada w Oświęcimiu. Potem chcę trochę zwolnić i jeśli będą jakieś starty to raczej dla fun'u typu bieg Sylwestrowy, Walentynkowy.. może wcześniej jakiś Mikołajkowy czy cuś
A później przygotowania do Biegu o Złote Gacie gdzie padnie New World Record hahaha
![]()
No a w najbliższy weekend Piotrek i Marcin biegną w Biegu Trzech Kopców
Oświęcim mam tak bliziutko , że chyba faktycznie się skusze
. Albo jeszcze lepiej coś z fun'u ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez maurycy
[ Wygenerowano w 0.039 sekund, wykonano 5 zapytań ]