51

(15 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Niestety Darku nie widziałem śladów głuszca i obawiam się, że przy tak zadeptanym śniegu, jaki tam był, były małe szanse żeby je wypatrzeć. Nawiasem - czy te płochliwe ptaki są jeszcze w tak popularnym turystycznie miejscu?

Chciałem być. Niestety - nie wyszło  hmm

53

(15 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

nena napisał/a:

Ta focia mi się spodobała , ciekawe ujęcie smile

Mnie też. Jak widać czasem warto obejrzeć się za siebie wink
P.S. Przy okazji - dobijasz piękna do 4000 postów wink

Jasień i Mogielicę:
https://lh4.googleusercontent.com/-UOup4d4EqBU/VOLsmlwzJMI/AAAAAAAAYvs/HhHLr2iAVc4/s640/IMG_6431.JPG
Nie będę się rozpisywał, bo to trzeba zobaczyć. Pozdrawiam

Ja w tym roku planuję Półmaraton Marzanny:
http://www.polmaratonmarzanny.pl/
Szykuje się duża impreza - jest już prawie 3800 zgłoszonych zawodników wink

Zimowy biwak - super sprawa - ale my z Jolantą mamy najpierw do skończenia tej zimy inny projekt, prawda Jolu?

No tak, ze szlaku na Przełęcz Panczakiewicza z Ponikwi coś tam widać, choć bez szaleństwa, a tego widoku ze wschodu Łysej Góry to nie znam. Pozdrawiam!

Dariusz Tlałka napisał/a:

widoki też są niezłe, ale przy dobrej widoczności, zwłaszcza poza szlakami smile

Dareczku, gdzie ty masz widoki z Przełęczy Panaczkiewicza i Łysej (powinno być chyba z "Owłosionej") Góry?

Przełęcz pod Łysą Górą to miejsce gdzie bywam w BM najczęściej, bo... łatwo tam dobiec z Wadowic wink

Nareszcie!!! To teraz jeszcze reszta smile

Wilcze echa - polski western

W zasadzie powinno być "eastern", jako że nie o dziki ZACHÓD tu chodzi wink

nena napisał/a:

Dobra fucha nie jest zUa ! big_smile Chyba wyślę CV do PKW big_smile

Koniecznie! Zamiast brzydkich, starych i śpiących dziadków będziemy mieli ładną młodą kobitkę  wink

61

(4 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

emil napisał/a:

Jak mogłem tam zajrzeć, jak nie ma tam szlaku?

Był, ale go zlikwidowali. Niemniej to blisko, więc... smile

Nb. Zejście to taki głupi horror, że aż... strach  tongue Ale ładne dziewczyny tam grają, więc można na czymś oko zawiesić. Szkoda tylko, że z czasem jest ich coraz mniej  lol

62

(4 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

całkiem łatwa jak na Tatry pętla z Kir przez Dolinę Kościeliską, Dolinę Tomanową i Chudą Przełączkę

I nie zajrzałeś na Tomanową Przełęcz? Koniecznie uzupełnić następnym razem wink

Przejście przez Jaskinię Mylną było naprawdę wyjątkowym doświadczeniem.

Mylna miażdży! Nie wiem czy wiesz ale jeden ksiądz lata temu marnie w niej skończył:

Historia odnotowała jeden śmiertelny przypadek pobłądzenia w podziemnych labiryntach korytarzy Jaskini Mylnej. 25 lipca 1945 roku na wycieczkę górską wybrał się ksiądz Józef Szykowski, nie podając nikomu jej celu. Prowadzona przez dwa tygodnie akcja poszukiwawcza TOPR nie przyniosła efektu. Dopiero w styczniu 1947 roku pewien badacz odnalazł w odległym korytarzu jaskini zwłoki. Dzięki portfelowi i przewodnikowi udało się zidentyfikować ciało zaginionego księdza. Ustalono, że Szykowski pobłądził w wyniku utraty światła, a następstwem tego była śmierć z głodu.

(źródło: http://gorskiewedrowki.blogspot.com/201 … iej-4.html )

Poczuliśmy się niczym w filmach przygodowych, gdzie bohaterowie uciekają przez pogonią przez podziemia.

Zejście?

63

(261 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Wizjonerze, czemu nas przykrytych miejskim smogiem epatujesz takimi pięknymi widoczkami?

Ale się zrobił totalny misz masz. Fajnie, że ujawniacie swoje biegowe pasje (o niektórych przedmówcach nie wiedziałem, że w ogóle biegają i widzę, że bieganie zrobiło się modne - jak zaczynałem swoją przygodę z bieganiem koło roku 2003-2004 nie było jeszcze tylu chętnych na imprezach biegowych i tylu amatorskich grup biegowych), ale tu jest temat dla chętnych do OGÓLNEGO gadania o bieganiu: http://www.beskidmaly.pl/pun/topic1676.html Adminie możesz przenieść posty niezwiązane z głównym tematem do tego działu? Dzięki.
P.S. Przy okazji - czas biegnie szybko, a zmiany następują z dnia na dzień - pokłóciliśmy się z Darkiem Kaczmarskim, poobrażał kilka osób, jego wizja klubu jest skrajnie odmienna od naszej, więc odbyło się w niedzielę burzliwe zebranie i zapadła decyzja, że będzie nowy klub - zmieniamy nazwę na Eskadra Masters (to pierwsze to nawiązanie do Parku Lotników, gdzie od początku istnienia klubu - 2006 r. - mamy treningi, to drugie to utrzymanie tradycji, bo Mastersi wyrobili już sobie markę, której nie chcemy wyrzucić do śmieci). Nie będziemy już działać pod auspicjami AZS AWF, być może pojawią się nowi trenerzy i nowe inicjatywy - nie tylko biegowe - bo w grupie są też zapaleni pływacy, triatloniści i morsowie. A na razie - jesteśmy w fazie organizacyjnej. Spotykamy się jak zawsze we wtorki, czwartki i niedziele w krakowskim Parku Lotników.

O karcie: http://www.tvp.info/17797533/oplata-za- … e-biegacza

Chcę wszystkich uspokoić, że mogą spokojnie biegać po lasach, po parkach, gdziekolwiek chcą. Nikt ich nie będzie ścigał za brak licencji – mówi Janusz Szydłowski.

Uff! Odetchnąłem  wink Swoją drogą wyobrażacie sobie te sprinty np. przed strażnikami miejskimi (dla wyczynowców - ucieczka przed radiowozem)? Niektórzy mogliby w ten sposób nieźle podkręcić swoją kondycję biegową.

I Wojciech Staszewski (nieco ironicznie): http://swiat.newsweek.pl/karta-biegacza … 535,1.html

warunkiem do przedłużenia licencji powinien być egzamin teoretyczny z techniki biegania, należałoby dodać coroczne badanie grubości bieżnika w obuwiu, a biegający z muzyką powinni przedstawiać playlisty do akceptacji, itd.

big_smile

To ja zauważyłem  wink

paru innych rzeczach, czyli Darek Kaczmarski "wsadził kij w mrowisko":
http://masters.azs-awf.pl/2015/polska-t … -biegacza/
Do dyskusji i pod rozwagę.

łysy z łysiny napisał/a:

Wypiliście czy nie?

A to już nasza słodka tajemnica wink

Witam wszystkich!
Widzę, że forum zarasta już trochę pajęczynami  lol, więc odświeżam temat Czterech Pór Roku na Głównym Szlaku Beskidzkim:
https://lh5.googleusercontent.com/-8y0fEZNCpSI/VLWCzxE0zOI/AAAAAAAAXGA/Ups4Cz7tJ_o/s640/IMG_6265.JPG
Joli dziękuję za te 6 dni spędzone w górach - przywieźliśmy stamtąd masę wrażeń, doświadczeń i zdjęć. Myślę, że właściwą relację napisze już Jolanta, bo w końcu to jej temat. A tymczasem pozdrawiam wszystkich którzy jeszcze tutaj zaglądają Piotrek

70

(4 odpowiedzi, napisanych Rowerem przez Beskid Mały)

Ja pedałuję zimą na rowerze do... pracy, ale zdarzyło mi się też zrobić zimą 30 km wycieczkę wzdłuż Wisły po wałach z domu do Stopnia Wodnego Kościuszko koło Tyńca (dość ostro wtedy było - dzień był mroźny i wietrzny). A jak się ma zimą Twój rower MF?

71

(8 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Lowellowi i Hanusi życzę więcej wolnego czasu i pieniędzy, Darkowi Tlałce wyjścia na finansową i zawodową prostą, Joli wielu udanych trekkingów, Krisowi_61 nowego domu, Forum Beskidu Małego żeby wreszcie odbiło się od dna i przestało nas dzielić, a zaczęło znowu łączyć, a wszystkim pozostałym spokojnych i pogodnych Świąt i realizacji wszystkich marzeń w nadchodzącym nowym roku.

72

(5 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

To ty zacząłeś temat więc pisz śmiało wink Nie wykluczam, że się wybiorę, z tym że dla mnie dużo zależy od miejsca, wszak do BM mam kilkadziesiąt km jazdy i nie wszędzie mogę się łatwo i szybko dostać.

73

(5 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

To może napisz gdzie i skąd się chcesz wybrać.

74

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Jak ja wchodziłem to nie było już żadnego łańcucha. Wygląda na to, że teraz jest trudniej. Ciekawe kto i kiedy go zdjął?

A propos porażek - ja chyba dwa razy próbowałem zimą wejść na Kozi i mi się nie udało. Za pierwszym razem popełniłem błąd nie zakładając na dole raków (wyżej już się nie dało). Za drugim razem siadła mi psyche. Do Zawratu od strony 5 Stawów zabrakło mi może 20 metrów i też musiałem się poddać ze względu na ciężki, kopny śnieg. Szkoda...

75

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

No tak. Za młody jestem wink