darkheush napisał/a:A ja powiem tak. Dorota, a Ty myślisz, że tu od początku było "słodko"??? Trochę wody w Wiśle upłynęło zanim ...
Słodko nie jest nigdzie. tylko jeżeli jesteśmy przekonani o słuszności swego zadania to trwajmy w nim. Nie zrażajmy się niepowodzeniami, że ktoś pokazuje w czoło – głupi jesteś, wręcz mówi wariat, inni chcą stawiać przed sądem (jak w moim przypadku), nie poddałem się, wręcz doczekałem się od niektórych krytykantów uznania i przeprosin
, ale dużo wody w Wiśle upłynęło! A, że robi się czasami błędy (tak jak mi się zdarzyło), to trzeba umieć się do tego przyznać i przeprosić, a suma sumarów satysfakcji jest co niemiara! 
Czy musi być duża grupa by coś zrobić?
Nie wiem. W wypadku Jawornicy tak. Ale jest wiele spraw które można dokonać, pokonać w pojedynkę, tak jak ja.
A szczęściem jest i satysfakcją, jak spotka się taką grupę jak FORUM BM, do którego się można „przypiąć”, użalić , przekazać swój pogląd, uzyskać dobre rady a co najważniejsze uzyskać wsparcie moralne, a może się zdarzyć że i „fizyczne”
- przykład akcja bacy; schron PTT, krzyż na Jaworniccy 