Temat: W krainie elfów, dziwnożon, duchów i entów czyli...
...Jawornica na Trójkątnie ![]()
Znów wolny piątek więc Dareczek w terenie
Znów startuje z Praciaków dobrze znanymi skrótami. Zaczyna się ciekawie.

Jesień!!! Nareszcie!!! Kawałek wyżej zaczyna być jeszcze ciekawiej. Czasem zastanawiam się czy aby tu nie spotkam Marion tarzającej się w liściach ![]()

Zmykam dalej do chatki Ewy i Lucjana jednak na Hatalach napotykam takie cudeńka:


Towarzyszą mi wierni kompani aż do samego szczytu. Zawsze mnie tam odprowadzają odkąd miałem słynną kiełbasę ![]()

U Lucjana chwila pogawędki, załatwianie pewnych spraw, odzyskiwanie "zapomnianych" fantów sprzed tygodnia. Godzinka mija jak 5 minut. Trza się brać. Idę do Ani i Rafała (tak teraz już pamiętam
) Droga na Trójkątną tonie we mgle. No może nie do końca. Wreszcie docieram.

Chodzę wokół chatki, a tam żywej duszy, ino mnie obszczekują. W końcu z wołanie z okna - "Hej wszyscy siedzą w domu, dawaj do środka". Pakuję się w tych ubłoconych buciorach
A w chatce... Pan Tadeusz Płonka z Wadowickiego PTTK-u. Gadamy, pijemy kawusię, piwko, podziwiamy zdjęcia Pana Tadeusza. Czas się zbierać. Gdy wychodzę na zewnątrz...

... widzę mleko. Cholera ktoś rozlał całego TIR-a
Na Trójkątnej widoki powalają... a właściwie to pozwalają na jedyne zdjęcie na którym jestem ![]()

Uderzam dalej w stronę Jawornicy. Znów w lesie szukam Marion. ![]()

Niestety na moje wołanie o dziewicę odpowiadają tylko Enty rodem z Tolkiena ![]()

Wreszcie widzę dobrze znajomą tabliczkę
Schron nienaruszony, krzyż stoi (dobrze broniliśmy)
Wypijam piwko i w dół.

W Targanicach spotykam kotkę. Nie wiem dlaczego przypatruje mi się podejrzliwie ![]()

Było jak zawsze pomimo pogody "pod zdechłym azorem" piknie!!! Zdjęcia jak ogarnę ![]()
Jan Himilsbach
