1,701

(45 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Trudna trasa i bardzo piękna relacja. Congratulations!

1,702

(12 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

teksanski napisał/a:

Jakim biegu ?:]

Taki jeden w Brzeszczach koło Oświęcimia wink
http://www.brzeszcze.pl/kalendarium-wyd … -2011,5362
Zapraszamy. Sorki za off-topic.

1,703

(12 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Ja z kolei niestety nie dotarłem na Gibasy. Przyczyn było wiele - w sobotę za sprawą korków, dojechałem późno do Praciaków, jak doszedłem pod Potrójną pogoda zaczeła się gwałtownie psuć, a jeszcze Lowell mnie zapewniał, że pojawi się w naszej Chatce... Ale co się odwlecze to nie uciecze do zobaczenia adminie na sobotnim biegu wink

1,704

(12 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

A ja wam dziękuję za przemiły wieczór, a w szczególności za poratowanie żywnościowe. W Chatce pod Potrójną zawsze dzieje się coś ciekawego - magiczne miejsce, do którego zawsze miło się wraca.

Tereny dobrze mi znane, bo położone blisko Wadowic. Przełęcz Panczakiewicza, nie Pancakiewicza. Ostatnio jak tam byłem to zrobiłem sobie wycieczkę biegową na tę przełęcz. Ostatni odcinek w lesie jest dość morderczy. Widzę, że kalendarz zaplanowany do 2021 roku wink

1,706

(45 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Bardzo lubię szlak z Brzezin, bo tam prawie nikt nie chodzi, a jako że jest banalnie prosty to pozwala jeszcze zaoszczędzić siły na poważniejsze cele górskie. Z reguły nie ma też problemu z zaparkowaniem samochodu i odpada nużacy asfalting do Kuznic, które ze względu na kolejkowo-fastfoodowe klimaty nie mają już dla mnie żadnego uroku. Jak dla mnie same plusy.

1,707

(45 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Granaty też już miałem okazję zaliczyć. Jeszcze bardziej emocjonujące jest zakończenie tej wycieczki zejściem do Gąsienicowej (a ściślej Koziej Dolinki) Żlebem Kulczyńskiego o czym napisałem w tym wątku:
http://www.wierchy.org/Galerie/Tatry/20 … index.html

1,708

(155 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Djinn w takim razie będę się jeszcze z wami kontaktował. Lowell zachęcił mnie do startu w biegu w Brzeszczach w przyszłą sobotę, więc będę celował na 27-28 sierpnia lub 3-4 września. Czy któryś z tych terminów by wam pasował?

1,709

(155 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Widzę po liczbie osób odwiedzających, że wszyscy jeszcze w rozjazdach. Będę wracał do tematu, bo może jeszcze zbierze się jakaś ekipa na tę imprezę. A jak nie to zabiorę swoją mikrodwójeczkę, która dobrze się sprawowała na moim ostatnim wyjeździe i pojadę sam. Dzięki za zaproszenie lowell, ale ja nie znam kompletnie tej muzyki, śpiewać już chyba też nie potrafię, a biwakowanie na łące pod miastem to nie jest szczyt moich marzeń  wink

1,710

(61 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Mnie, niestety, prawdopodobnie nie będzie.

1,711

(155 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Koledzy, może powrócimy do idei namiotowania na Ćwilinie? Ten weekend dla mnie nie wchodzi w rachubę, jako że muszę trochę odpocząć i się ogarnąć po alpejskich wędrówkach, ale co powiecie na następujące terminy: 20-21 i 27-28 sierpnia oraz 3-4 września. Proszę pisać ile osób jest chętnych i na jaki termin.

1,712

(9 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Mam mozillę i adblocka, więc chyba dlatego nie widzę żadnych reklam wink Jak dla mnie może tak być.

1,713

(45 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

No Marcin, brawo. Czekam na relację  wink

1,714

(35 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Piękna sprawa. Ile to może być kilometrów? Jedyne pocieszenie, że drogi w Zachodniej Europie są dobre, a w GB niemal perfekcyjne. Kultura jazdy w GB stoi też na bardzo wysokim poziomie. W każdym razie dłuuuga trasa... Chyba nie wypada życzyć połamania resorów?  tongue

1,715

(10 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

lowell79 napisał/a:

A co do Giewontu to jestem zdania, że raz w życiu można się tam wybrać smile Nie więcej smile

Święte słowa wink Mówiąc krótko: trzeba zaliczyć.

Fajnie tak po robocie od razu w góry. Dla mnie niestety za daleko.
P.S. Zdjęcie 59 mnie rozwala. Po prostu skaut na wycieczce. Gdyby nie pozostałe Darkheush to bym pomyślał, że byłeś na bezalkoholowej imprezie i piłeś tylko Fantę smile

1,717

(10 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

nena napisał/a:

no wiesz piotr - każdy ma swój Everest ! big_smile

Z zimowej wyprawy na Everest w 1980 roku:
17 lutego 1980 o godz. 14.25 uczestnicy wyprawy usłyszeli w radiotelefonach głos Leszka Cichego: "Zgadnijcie, gdzie jesteśmy?", a po chwili: "Gdyby to nie był Everest, nigdy byśmy tu nie weszli".  tongue

(http://users.uj.edu.pl/~pustelny/himala … prosil.htm)

1,718

(10 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Zdjęcia jak zwykle pierwsza klasa, ale te tłumy deprymujące  hmm Ostatni raz na Giewoncie byłem już dobrych kilka lat temu i z pobytu na wierzchołku zapamiętałem tłum ludzi na skałach pokrzykujących do telefonów komórkowych do swoich rodzin, że właśnie zdobyli Giewont... masakra hehe

Zdjęcia fajne. Pogoda często do bani. Z dwojga złego wolę już śnieg (o ile nie jest za mocny). Ja też chętnie wybiorę się na MSB zimą. O terminie już wstępnie rozmawiałem z jedną znaną wszystkim osobą wink

1,720

(21 odpowiedzi, napisanych Karpaty (czeskie, słowackie, ukraińskie ect.))

Jardo fajny ten Czeski Raj. Chyba Czesi pozazdrościli Słowakom ichniejszego raju smile. A w ostatniej galeryjce widzę znajome widoczki z Pragi w tym nieśmietelne hiciory typu Plac Wacława, Most Karola itd. Szkoda, że Praga zrobiła się teraz taka droga i "zadeptana" przez turystów. Słyszałem, że pobierają już nawet pieniądze za wstęp do Złotej Uliczki sad Mimo wszystko z trójcy reprezentacyjnych stolic C.K. monarchii (Praga, Budapest, Wien) zawsze do Pragi miałem największy sentyment.

1,721

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Zważywszy na Twoje tempo poruszania się po górach czarownico, nie tylko rudziki muszą za Tobą skakać heh

1,722

(124 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Żeby to było tylko raz jardo... Nie daleko szukając dzisiaj rano tj. 15 lipca też były problemy.

1,723

(124 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

11 lipca to nic. Wczoraj to dopiero była śmierć kliniczna naszej strony wink. Czy dlatego, że 13?  wink

1,724

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Na tym wykresie jest chyba błąd. Co to jest "Iwinica"? Może Świnica?

Myśmy zrobili sobie rundkę: )(Kocierska-Kocierz-Łysina (gdzie Czarownica i Marcinoss zobaczyli skały na Zamczysku)-Gibasy, gdzie zastaliśmy grupę Ufoka ostro remontującą kapliczkę tongue:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/10000/3000/13243/thumb/p164coddc3nn51kiv1n5k1jku10ti1.JPG
i chodującą we flakonie pet-unje  lol
Na Gibasach opuścił nas Marcinoss, który zmierzał najkrótszą trasą na nocną szychtę. Potem po dłuuugim oczekiwaniu zjawiła się drużyna A dowodzona przez Djinna. Chwila gadki-szmatki i ruszamy chaszczami zwanymi tutaj "szlakiem kibelkowym" (o czym nie widzieliśmy, bo robiliśmy go pierwszy raz) do Chatki pod Potrójną. Potem doszliśmy na Potrójną, gdzie Ania poczęstowała nas herbatką z cytryną na źródlanej wodzie, a skończyliśmy na )(Kocierskiej, gdzie był chleb ze smalcem, gorąca czekolada i micha pierogów. Potem nastąpiło pożegnanie i Czarownica udała się do swojej chatki w Wielkiej Puszczy, zaś ja samochodem via Andrychów i Wadowice do Krakowa. Dziękuję wszystkim a szczególnie Czarownicy za kolejny miły dzień spędzony w górach.
P.S. Jedyny żal, że w taki piękny weekend nie doszło do skutku nasze namiotowanie.