(...) i w chwilę byłem w Szczawnicy, gdzie mój masterplan nabierał kształtów. Tym razem były to kształty kotleta schabowego z ziemniaczkami i zestawem surówek. Tutaj polecam jadłodajnię... Hm... Ona się chyba "pod sierkierami" nazywa(...)
"Pod siekierkami" ul. zdrojowa cośtam, zaraz po prawej stronie od skrzyżowania, natomiast po lewej była kiedyś taka knajpa z dziewczyną o dużych atutach
. się wchodziło po schodkach na pięterko...
(...) Jednak knajpa ma swój klimat. Gdy otworzyłem drzwi rozmowy zamilkły i wszyscy popatrzyli na mnie. Podchodzę na baru, przychodzi chwiejnym krokiem barman:
-co dla pana?
-yyy... Zjadłbym coś!
-a co?
-jakieś pierogi?
-są.
-a z czym?
Tutaj barman odchodzi i krzyczy do kuchni: "Krysiaaaaa! Z czym mamy pierogi?", pani Krysia odkrzykuje: "z mięsem... Z kapustą i grzybaaaaami... Z owocami...!"
-to z owocami!
-co?
-pierogi z owocami proszę. I piwo.
-jakie?
-lane.
I wszystko wróciło do normy (...)
luuubię te swojskie klimaty ![]()
