Temat: Na storczykowej polanie czyli saga łąkowa w odcinkach
Mój ostatni listopadowy spacer na łąkę, wbrew wcześniejszym obawom, że nic już o tej porze na niej nie zastanę, okazał się ciekawą wycieczką. Wniosek z tego – w przyrodzie zawsze coś ciekawego się dzieje, trzeba mieć tylko oczy szeroko otwarte
.
Wykorzystując ostatnie ciepłe promyki jesiennego słońca wybrałam się na podsumowanie „łąkowej sagi”
. Kolorowych dywanów z liści już nie można było o tej porze podziwiać, niemniej jednak modrzewie zdobiły jeszcze żółte igły, a brak liści na drzewach pozwolił zobaczyć łąkę w całej okazałości.
foto: nena
Już na samym początku spaceru, wchodząc do lasu, moją uwagę przykuły grzyby
. Wprawdzie niejadalne, ale bardzo liczne, kolorowe i o przedziwnych kształtach. Były to drobnołuszczaki jelenie (Pluteus atricapillus), a na pniach buka dorodne owocniki hubiaka pospolitego (Fomes fomentarius) oraz wrośniaki (Trametes): różnobarwny (Trametes versicolor) ,szorstki (Trametes hirsuta) i garbaty (Trametes gibbosa).
Grzyby rosnące na drzewach zwie się potocznie „hubami”. Większość z nich ma twarde, korkowate bądź skorupiaste owocniki. „Huby” to grzyby pasożytnicze bądź saprofityczne. Niekiedy granica pomiędzy nimi się zaciera i mogą być również tzw. pasożytami fakultatywnymi tzn. za życia drzewa są jego pasożytami, a po jego obumarciu stają się saprofitami np. hubiak pospolity.
drobnołuszczak jeleni (Pluteus atricapillus)
foto: nena
hubiak pospolity (Fomes fomentarius)
foto: nena
wrośniak różnobarwny (Trametes versicolor)
foto: nena
wrośniak szorstki (Trametes hirsuta)
foto: nena
wrośniak garbaty (Trametes gibbosa)
foto: nena
Na obumarłych gałęziach znalazłam owocniki drewniaka szkarłatnego (Hypoxylon fragiforme), grzyba należącego do gromady workowców, a na ściętych pniakach twardziaka muszlowego (Panus conchatus) .
drewniak szkarłatny (Hypoxylon fragiforme)
foto: nena
Grzyby saprofityczne żywią się martwymi szczątkami roślinnymi np. liśćmi, igłami szyszkami, gałęziami lub zwierzęcymi, rozkładając je na wyjściowe składniki nieorganiczne, które powracają do obiegu pierwiastków w przyrodzie. Dzięki nim tworzy się próchnica. Gdyby w lesie nie było takich grzybów, stałby się on składowiskiem odpadów organicznych, których nie miałby kto "utylizować". Usuwając martwą materię organiczną przygotowują miejsce dla innych organizmów.
Ponieważ listopad zeszłego roku nie żałował nam ciepłych dni, niektóre rośliny chciały przechytrzyć nadchodzącą zimę
. Na wierzbie iwie pojawiły się bazie
.
foto: nena
Jak na łąkę przystało nie zabrakło również kwiatów. Gdzieniegdzie kwitły na fioletowo ostatnie chabry łąkowe (Centaurea jacea L.) i żółte jaskry, a na leszczynie zieleniły się już pięknie kotki .
chaber łąkowy (Centaurea jacea L.)
foto: nena
leszczyna pospolita (Corylus avellana L.) - kwiaty męskie
foto: nena
Spacerując natknęłam się na świeże ślady wizyty dzików. Mam nadzieję, że nie zżarły wszystkich bulw storczyków ...
.
Ciepło jesiennego słońca powodowało, że postanowiłam zobaczyć jeszcze co nowego nad strumykiem - http://picasaweb.google.com/kalicja09/W … 1032010R#. Część wodnej kaskady zniknęła gdzieś pod grubą pierzyną z liści, ale w niektórych miejscach można było zmoczyć buty i poślizgnąć się na mokrych kamieniach
. Sprawdziłam stanowiska widłaka wrońca. Nie uległy dewastacji ani przemieszczeniu
. Podrzeń żebrowiec układał się już do zimowego snu, a miejscami spod liści wystawały jeszcze duże płaty zielonego mchu.
Wracając podziwiałam błękitne niebo z wschodzącym księżycem. Raz po raz pojawiały się na nim dziwne stalowe ptaki, po których zostawały białe esy floresy
.
Wracając skrajem lasu, zerkałam jeszcze na oświetlone promieniami zachodzącego słońca szczyty Gronia JP II, Leskowca i Klimaski
.
foto: nena
Przy zejściu do domu pożegnała mnie ze swojej norki słodka ruda myszka leśna
.
foto: nena
Więcej zdjęć z ostatniego 4 odcinka „łąkowej sagi" jak i z wcześniejszych odcinków 1-3 zostawiłam poniżej ![]()
odcinek 1
odcinek 2
odcinek 3
odcinek 4 - ostatni