No to jeszcze mamy wersję Staszka
, który mieszka chyba najbliżej tych miejsc.
Od zawsze istniała też nazwa Trzonka. Mówiło się i nadal się mówi: pojść na odpust na Trzonce, mieszkać na Trzonce, zbierać siano na Trzonce. W tej od zawsze przyjętej wymowie Trzonka kojarzy się z osiedlem, ponieważ wiadomo, że kapliczka nie jest na żadnym szczycie, ani też wszyscy mieszkający tam ludzie nie mieszkają na szczycie. Ale być może nazwa osiedla wzięła się od szczytu.
U A. Siemionowa Trzonka się pojawia i pisze on niej tak:
cyt. TRZONKA – 729 m n.p.m., mało wybitny szczycik w płd.-wsch. zboczach masywu Bukowskiego Gronia, na mapach Kummersberga błędnie nazywany Szronką, na mapie austriackiej z końca XIX w. i na wszystkich mapach polskich i w przewodnikach zupełnie błędnie Bukowskim Groniem. Komisja Nazewnictwa zatwierdziła poprawną nazwę, powszechnie używaną przez ludność. Taką też nazwę nosi przysiółek na tej górze, należący do Porąbki.
Z powyższego opisu wynikałoby, że jest jednak szczyt oraz przysiółek o tej samej nazwie, czyli tak jak piszesz Staszku.
Muszę przyznać, że wczoraj mnie to zaczęło zastanawiać, czemu jest Złota Góra na niektórych szlakowskazach i tabliczce ze szczytem.
U Siemionowa jest Złota Górka, a nie Złota Góra. Na mapach austriackich pozostawiono błędną nazwę Zlata Gora i tak potem błąd ten powielano. Nazwa tego wzniesienia wiąże się podobno z założycielami Andrychowa. Siemionow opisuje to na str. 428.
cytuję fragment: A przecież pod Andrychowem leży też Złota Górka, i co jest szczególnie interesujące, na mapach austriackich zwana z czeska Zlata Gora. Według tradycji założycielami Andrychowa byli wychodźcy z Czech lub Moraw. Podówczas już od dawna Jesioniki były zamieszkiwane i istniały obydwa Jindřichovy i na pewno nazwy Leskowiec, a również Złote Góry, w których już we wczesnym średniowieczu kopano złoto. Wychodźcy z tych właśnie okolic, może mieszkańcy tego większego Andrychowa morawskiego, mogli się przenieść do podnóża Beskidu Małego i przez sentyment do rodzinnych stron nadać nazwę wsi Jindrzichów, którą założyli i z czasem dwu pobliskim szczytom: Leskowcowi i Złotej Górce. Zdrobnienie w nazwie tego ostatniego szczytu utrzymuje się od wieków i może też świadczy o tym, że ci wychodźcy podkreślili w ten sposób, że szczyt 759 m jest niższy niż szczyt w ich Złotych Górach, choć różnica ta jest niewielka.[...]"
Hmm … całkiem interesująca historia... .