Potwierdzam, jesień w Beskidzie "Pięknym" jest faktycznie piękna ![]()
Poniżej dowód, szlak tzw. "serduszkowy" na Leskowiec. Pogoniliśmy w końcu chłopaków w nieco wyższe partie, a co, niech się uczą ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez Djinn
Potwierdzam, jesień w Beskidzie "Pięknym" jest faktycznie piękna ![]()
Poniżej dowód, szlak tzw. "serduszkowy" na Leskowiec. Pogoniliśmy w końcu chłopaków w nieco wyższe partie, a co, niech się uczą ![]()
Djinn napisał/a:Przypomnienie dla tych, co tu jeszcze zaglądają
To były czasy ...
Dzięki Djinn i fajnie, żeś wrócił !
Chciałbym wrócić tak jak to dawniej było, ale muszę poczekać, żeby moje Bolki podrosły. Póki co to zwiedzamy niziny ![]()
Przypomnienie dla tych, co tu jeszcze zaglądają ![]()
4
7
11
Nie obiecujemy, że się pojawimy, ale kto wie .....
Tak dla zaspokojenia własnej ciekawości, odwiedziłem wczoraj leśniczówkę i harcerzy, którzy akurat są na etapie jej remontu.
Kilka zdjęć po kliku w link:
https://picasaweb.google.com/1128628563 … dy045PxWA#
Generalnie wewnątrz panuje chaos, ale opiekujący się leśniczówką harcerze mają skończyć remont przedpokoju do kilku dni, więc będzie wtedy wysprzątane i uporządkowane (razem z meblami itp).
Pod leśniczówkę można podjechać samochodem!
Aha, na górze mieszka starsza pani. Ktoś o tym wiedział ? ![]()
Pozdrawiam
Xaga, przejrzę sobie to dam Ci znać.
Piotrze, ja zawsze coś kombinuję ![]()
Witam,
mamy pewien chytry plan i potrzebujemy Waszej pomocy. Otóż szukamy wszelakich zdjęć mlecza i tzw. dmuchawców. Jakby ktoś znalazł u siebie w archiwach takowe fotki, wdzięczny byłby za podesłanie na email djinn(at)interia.pl
Finalnie fotka użyta byłaby do celów prywatnych i tylko za zgodą właściciela oczywiście ![]()
Z góry dzięki
M&M
Witajcie na forum ![]()
ps. kolejny Krakus ![]()
1. Lowell 4 szt.
2. Jardo 4 szt.
3. Akall 2 szt.
4. Mirek 1 szt.
5. Teksanski 2 szt.
6. Darkheush 2 szt.
7. Jola 2 szt.
8. Marekk500 2 szt.
9. Djinn 2 szt.
To jest takie obłożenie chatki, że musimy martwić się o podłogę? Wszak to weekend wyborczy ![]()
Jeśli dziwnym trafem zostaniemy w Kraku, przywitamy Was na mecie zimną zupką chmielową ![]()
2,3 - Djinn + Lisica (choć prawdopodobnie dopiero w sobotę wieczorem)
Dodając do zapowiedzi Angiego, nie chciałbym tu robić jakiejś konkurencji do zlotu, który jest w chwili obecnej mocno dyskutowany. Po prostu mamy ochotę na nieco odpoczynku w górach .... przy piwku i gitarze (może i taką się uda załatwić) ![]()
A my z chęcią byśmy się pojawili, ale obiecywać nie będę, a to z 3 powodów:
1. Planowane Bieszczady w październiku
2. Wspomniane już w innym temacie luźne spotkanie u Ani i Rafała
3. Ciężko mi powiedzieć, co mi wyskoczy za miesiąc, a wyskoczyć może naprawdę sporo ....
Co do obecności, to nie ma przymusu, dziś nie będzie nas, jutro innych, takie życie. Jakby popatrzeć na statystykę poprzednich zlotów, to i tak jestem w szok, że aż tyle nas było ![]()
Miejsce: na Chrobaczej byliśmy przelotem, więc nie wiem jak tam jest jesienią. Oby nas pogoda nie zniechęciła
W sumie i w listopadzie trafiała nam się super pogoda ;p
ps. stęskniłem się za niektórymi "mordami", już nie pamiętam jak wyglądacie ![]()
Żeby nie zakładać nowego tematu, podepnę się tutaj ![]()
Kto ma ochotę dołączyć do zwiedzania Tatr Zachodnich jutro z rana ? Trasa przez Trzydniowiański na Wołowiec i w dół do schroniska na Chochołowskiej. Start z Siwej Polany w Kirach ok 7 rano (jak korki pozwolą
)





Coś ode mnie - relacja napisana w 10min, docelowo do wrzucenia na stronę www, ale chyba będzie tu pasować ![]()
Decyzja była szybka, i słusznie ! Piątkowym wieczorem dostajemy telefon od Piotra z zapytaniem, czy nie dołączymy się do niego i "Babci" Joli do wycieczki w Słowackie Tatry - cel: Koprowy Wierch (2363 mnpm). Z racji tego, że tam nas jeszcze nie było, a pogoda zapowiadała się optymistycznie, przyjęliśmy zaproszenie z nieukrywaną radością.
Jedynym problemem było to, że był już piątek wieczór i nie bardzo było jak zorganizować sobie zaplecze na 2-dniową wyprawę do południowych sąsiadów. Na całe szczęście, Pani w kantorze postanowiła zamknąć podwoje dokładnie o 21, dzięki czemu minutę wcześniej zakupiłem u niej odpowiednią walutę. Markety otwarte do późnych godzin wieczornych również uratowały nam nieco skórę.
Tak czy inaczej, spakowaliśmy się dopiero ok 4:30 rano, po czym tuż po godzinie 5 siedzieliśmy już u Piotra w aucie. No w sumie ja siedziałem, bo Lisica drzemała z tyłu w pozycji zbliżonej do embrionalnej
W ten sposób dotarliśmy do Bukowiny Tatrzańskiej, gdzie po krótkim wyczekiwaniu zabraliśmy do siebie Jolę. Pełni dobrego humoru ruszyliśmy w dalszą drogę.
Po dotarciu na miejsce (droga do schroniska Popradzkie Pleso) okazało się, że aby wjechać pod schronisko, trzeba mieć jakiś glejt, który otrzymywało się przy rezerwacji miejsc w schronisku. Glejtu nie posiadaliśmy (rezerwacji również, ale to później), więc cofnęliśmy się autem do głównej szosy i tam też je zostawiliśmy. Przed nami raptem 5,5 km asfaltingu ...
Jak się idzie taką trasę asfaltem z dużym plecakiem, nie będę się uzewnętrzniał ...... po prostu nie jest to coś, co Tygryski lubią najbardziej .... tym bardziej, że pogoda wcale nie rozpieszczała i gruba warstwa chmur nad naszymi głowami wcale nie chciała się rozwiać w chol..rę !!
Niestety, nie był to koniec nieprzyjemności
Okazało się, że brak wcześniejszej rezerwacji miejsc w schronisku był sporym błędem, gdyż najwyraźniej w danym dniu odbywał się jakiś festyn przy schronisku i wszystkie miejsca były pozajmowane. Pani nawet nie była chętna do udostępnienia tzw. "gleby" czy też "stryszku" .... Niezrażeni ruszyliśmy dalej, tzn. z powrotem do samochodu.
Decyzja padła, żeby poszukać (niezbyt trafne słowo na południe od Tatr
) noclegu w Strbskim Plesie, jakieś 5km dalej. Niestety, okazało się, że o godz. 21 albo wszytko pozamykane, albo dawno już pełne. Na szczęście, po dłuższych poszukiwaniach trafiliśmy na miłego właściciela pensjonatu, który postanowił udostępnić nam całkiem miły i wygodny "pokój dzienny', za całe 5 EUR
. Zimne piwo i ciepły prysznic dały jeden rezultat, padliśmy jak kawki ![]()
Rano pogoda okazała się rewelacyjna, w przeciwieństwie do kolana Joli
. Plany wejścia na Krywań legły w gruzach, ale żeby nie tracić pięknego dnia postanowiliśmy pozwiedzać okolicę. Spacer wokół Szczyrbskiego Jeziora (doprawiony pyszną kawą i ciastkiem) zakończyliśmy daleko w tatrzańskich dolinach, dokładnie pod wodospadem Skok.
Jak się na miejscu okazało, ów wodospad to niezłe cacko
Z taką wysokością spadu i taką okolicą plasuje się u mnie na czołowym miejscu wśród górskich wodospadów. Nacieszyliśmy oczy (i uszy) jego pięknem, pojedliśmy słodyczy i ruszyliśmy w drogę powrotną. Dziwnym trafem, mit o pustych szlakach na Słowacji chyba nie dotyczy tej ścieżki - ludzi jak mrówków ...... ehhh
Reasumując, powrót do kraju urozmaiciliśmy sobie zakupami oraz pysznym jedzonkiem w "Burym Misiu". Najedzeni i szczęśliwi, każdy ruszył w swoją stronę planując, kiedy to wleźć na ten Krywań .....
ps. foto wrzucę jak ogarnę szwankujący sprzęt, może jeszcze dzisiaj ![]()
Dziękuję Joli i Piotrowi za wspaniały weekend. Mam nadzieję, że powtórzymy taką akcję w najbliższym czasie ![]()
Niestety, ale na następny weekend na 99% będziemy moczyć nogi w polskim morzu i zwiedzać okoliczne zamczyska. Szkoda z drugiej strony, bo jakoś ciężko nam z tym namiotowaniem wychodzi ![]()
Wg Kashmira też widać, ale wizualizacja jedno, rzeczywistość drugie. Myślę, że drzewa mocno ograniczają widoki. Teoretycznie z Jawornicy, spod "krzyża" też można Tatry oglądać ![]()
Trzeba po prostu w środku zimy wygrać się grupowo w plener i sprawdzić jak to wygląda "naocznie" ![]()
A jak z widocznością z Potrójnej na Pilsko? Z tego co pamiętam, to chyba widać tam las .....
Wg tego:
widać nawet Chopoka
, nie wspominając o widokach na zachód ...
Może wyznaczymy sobie jakiś cel na DO z Małego, co ??
Właśnie rozgryzam program, ale brakuje mi tych nazw szczytów. Bez tego lipa ![]()
Żeby był jeszcze fajny efekt że są wyświetlane nazwy szczytów to trzeba znaleźć opisy szczytów
SRTM.ndb file
Hmmmm, może jakaś pomoc ? Gdzie to można znaleźć ?
W międzyczasie, szukając dobrego "źródełka" bazy wszystkich nalewek, zaopatrzyłem się w conieco szkła ![]()
To małe po prawej to "Nalewka Szefa" zakupiona na próbę w sklepie z nalewkami .... rewelacja !!


Od lewej: Mandarynkówka, Malinówka, Pomarańczówka i Miodulka.

Podpinam się do powyższego!
Poprosimy tutorial !!
ps. Może kiedyś, w zimie zrobimy sobie próbę "złapania" Pradziada z Leskowca?
Forum Beskidu Małego » Posty przez Djinn
[ Wygenerowano w 0.040 sekund, wykonano 7 zapytań ]