Piotrze, miałem na myśli "sprawowanie się" w sensie usterkowości i awaryjności.
Osiągi jakie daje 75 KM z silnika 1.2 benzyna są łatwe do wyobrażenia, ale że ja spokojny kierowca jestem, to nie narzekam. Wyposażenie również nie jest niespodzianką (skoro kupiłem auto bez klimy, to nie oczekiwałem, że będzie chłodzić w upalne dni). Ale awarie, typu: nawiew, sprzęgło, potencjometr pedału gazu, sonda lambda, łożyska, przeguby, hamulce tylne, kluczyk(pilot), jakaś uszczelka od skrzyni biegów, jakaś inna w silniku, przegnicie kabla z masą... i to chyba tyle. Wiem, że na 11 lat to i tak wcale nie jakoś dużo. W sumie auto nigdy nie stanęło i nie dmówiło jazdy, zawsze jakoś do mechanika się udawało doturlać. Ale od 4 lat mam Hyundaia i30 i jak na razie w zasadzie zero awarii. Cliówka w tym wielu miała już parę napraw za sobą.
Ostatnio edytowany przez sprocket73 (2013-02-13 19:13:09)