Temat: Jarząbczy Wierch
W zeszły weekend sobota nie była dla nas zbyt łaskawa, za to w niedzielę było już zacnie! Druga próba zdobycia Jarząbczego! Zapraszam do przeczytania relacji!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
W zeszły weekend sobota nie była dla nas zbyt łaskawa, za to w niedzielę było już zacnie! Druga próba zdobycia Jarząbczego! Zapraszam do przeczytania relacji!
Może ktoś pokusi się aby opisać zdjęcie powyżej?
Zapewne chodzi o zdjęcie nr 2? Od lewej na drugim planie Rohacz Ostry, za nim Płaczliwy, w środku Wołowiec, poniżej Rakoń, na pierwszym planie grań Łopaty, a właściwie Czerwony Wierch. Trochę za łatwa ta zagadka ![]()
Gratuluję świstaka
. Jednak te letnie burze są denerwujące. Z moich obserwacji wygląda, że najlepszy pogodowo na wędrówki po Zachodnich jest Wrzesień, czasem też Październik. Wprawdzie dzień krótszy, ale nie ma przykrych niespodzianek...
Ostatnio edytowany przez piotr (2011-06-11 19:14:36)
Fajniście na tym Jarząbczym Wierchu:D Mi od dłuższego czasu chodzi po głowie obejście granią całej Chochołowskiej z noclegiem gdzieś pod chmurką
Super fotki i relacja ![]()
Świstak przefajny
, a urdzik karpacki piękny
, że nie wspomnę o reszcie rewelacyjnych widoczków
.
Oj na tego świstaka czekałam
Piękne fotki, udana wyprawa - jak się już w końcu wybiorę to chyba skorzystam z doświadczenia Piotra - bardzo bojam się burzy ![]()
No jak tak sobie trochę marudzę na Pana Przewodnika
ale Wasza stronka Piotrze jest dla mnie cennym źródłem wiadomości o tym czego tak naprawdę nie znam, a co bardzo poznać bym chciała ![]()
Ostatnio edytowany przez jolanta (2011-06-11 21:47:07)
Ładnie. Ja dziś niestety musiałem obejść się smakiem i z przyczyn ode mnie nie zależnych zawrócić z Wołowca. Ale jak to mówią - Jarząbczy nie zając - nie ucieknie ...
![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.020 sekund, wykonano 12 zapytań ]