Temat: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Wędrówka tym szlakiem rozpoczyna się na szczycie Wielkiego Rogacza w Beskidzie Sądeckim i kolejno przemierza Pieniny, Gorce, Beskid Wyspowy, Pogórze Rożnowskie i Ciężkowickie – kończy się w samym centrum Tarnowa  smile

Liczy 184 km + dojście do Wielkiego Rogacza w zależności od wybranej trasy – w sumie około 200 km  big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-ciydWw99gO8/Tk6O2KJ8Q9I/AAAAAAAALfM/5CYCzoYuvY0/PICT0063.JPG

O szczegółowym przebiegu trasy można przeczytać TUTAJ

Przygotowania czyli trudna sztuka wyboru  wink  big_smile

Największy ambaras jak zwykle z plecakiem czyli co zabrać, aby być przygotowanym na prawie   wink   wszelką okoliczność, a zbytnio się nie utachać   lol

Gdzieś w necie przeczytałam, że waga plecaka nie powinna przekraczać10% wagi ciała.
Hmmm... w takim razie mój plecak nie powinien być cięższy niż jakieś 7 kg   hmm  realne?  hmm

Ponieważ na trasie miałam schroniska, studenckie bazy namiotowe, bacówki odpuściłam palnik i naczynia, ale i tak po zapakowaniu okazało się, że te najpotrzebniejsze rzeczy + zapas jedzenia (w tym żelazna porcja) + woda ważą razem 15kg  mad
Częściej na trasie czułam ramiona niż nogi *

A jakie jest Wasze doświadczenie  w tym względzie? 
Czego i ile pakujecie na kilkudniowy wypad?
No i ile ważą Wasze plecaki?   wink  big_smile

W sumie moja wędrówka trwała 11 dni, z czego 2 dni przytrzymały mnie ulewy w schronisku i na kwaterze   sad

Żeby serial w odcinkach nie trwał jednak zbyt długo  wink   – będę pisała o wędrówce kolejnymi  pasmami   big_smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2011-08-19 17:54:03)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

2

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

jolanta napisał/a:

[...]Żeby serial w odcinkach nie trwał jednak zbyt długo  wink   – będę pisała o wędrówce kolejnymi  pasmami   big_smile

To ja już czekam na pierwsze pasemko big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

3

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

no to zaczyna się powieść 2

P,S, Link na wikipedię ci nie działa

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

4

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

jolanta napisał/a:

A jakie jest Wasze doświadczenie  w tym względzie? 
Czego i ile pakujecie na kilkudniowy wypad?
No i ile ważą Wasze plecaki?


Z mojego doświadczenia wynika, że zejście poniżej 14-15 kg raczej nie wchodzi w rachubę, a te 10 % wagi ciała to są chyba jakieś bajki dla dzieci wink, bo w takim razie ile miałbym ważyć, żeby zabrane przeze mnie rzeczy były 10%? 140-150 kg? Przy takiej masie chyba nie byłbym w stanie pokonać nawet 1/10 tej trasy hehe. I od razu zaznaczam, że podana waga jest bez namiotu. Tyle na plecach miałem np. w Wlk. Fatrze. Z namiotem byłoby jeszcze kilka kg więcej.
A w ogóle to zapowiada się jakaś mordercza relacja. 200 km przez góry? hmmm... To już jest jakaś turystyczna waga ciężka.

Ostatnio edytowany przez piotr (2011-08-19 20:57:02)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

5

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

nigdy nie ważyłem plecaka, zawsze pakuję co trzeba i ew. odchudzam o najmniej potrzebne graty, jeżeli wydaje mi się, że jest za ciężko
niemniej zgadzam się z Piotrem, 10% to ewidentnie jakiś absurd...  big_smile

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Jeśli chodzi o mój plecak to mam maksymalnie najmniej, ze względu na mój dziki chaszczing big_smile
Jolu niezła trasa smile

7

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Plecak na taką wyprawę musiał ważyć te 15 kg. Czasami się zabiera rzeczy, z których się nie korzysta, ale często bywa to zależne od warunków. Jak są dobre to się nie korzysta, a jak się pogorsza? To później może czegoś braknąć. I to są chyba największe dylematy przy pakowaniu smile

8

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

lowell79 napisał/a:

Plecak na taką wyprawę musiał ważyć te 15 kg. (...)

Jak ubywało jedzenia to potem już nieco mniej  wink

Tak czy siak, ciężar plecaka przemawia za tym, coby jednak w gupie chodzić bo wtedy część niezbędnych rzeczy można rozdzielić po ludziach np. maszynkę, namiot...  hmm

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

9

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Etap I - Beskid Sądecki – odświeżam kondycję i łapię klimacik  smile

Trasa – Młodów – Kordowiec – Niemcowa – Wielki Rogacz – Przełęcz Obidza (nocleg) –Przełęcz Rozdziela

Przy dobrej pogodzie piękne widoki na Pasmo Jaworzyny, Beskid Niski, a potem Pasmo Radziejowej, Pieniny.

https://lh3.googleusercontent.com/-bfj05mhvsSQ/Tvd5h-zkTHI/AAAAAAAAADI/-GTsE8Yh1WA/s800/PICT0031.JPG

W czasie wędrówki powinny nam cały czas towarzyszyć Tatry – o ile ich ktoś  wink  nie schowa  wink  tak jak przydarzyło się to mnie  sad -  fotka z maja br.

Wystartowałam przy dość dobrej pogodzie, ale potem zrobiło się niestety deszczowo i na tym etapie widoki były tylko na najbliższy plan.

5.35 – wyjazd autobusem pośpiesznym z Bielska- Białej do Krakowa,
8.15 – pośpieszny z Krakowa do Krynicy Górskiej,

Wysiadam między Rytrem a Piwniczną na przystanku w miejscowości Młodów, ponieważ chcę osobiście poczuć magię dwu miejsc, o których słyszałam, czytałam – mam na myśli chatkę Kordowiec i chatkę na stokach Trześniowego Gronia zwaną też chatką pod Niemcową  smile

W razie opadów planuję w którejś z nich nocleg, a pół dnia wędrówki ma też odświeżyć moją kondycję i pozwolić „się rozdeptać”   big_smile

Beskid Sądecki znam niewiele i jestem go bardzo ciekawa.

Pierwsze piękne widoki

https://lh4.googleusercontent.com/-MLgwf83h9RI/TlADwAWfAoI/AAAAAAAAA-o/3WEvqdh_9jQ/s640/drugie%252520podej%2525C5%25259Bcie%252520widok%252520na%252520Rytro.JPG

na Rytro 

https://lh5.googleusercontent.com/-j8mvYQgEUVw/TlACuAmYaCI/AAAAAAAAA-o/_RuBB0haPiU/s640/PICT0045.JPG

w kierunku Piwnicznej

Docieram na Kordowiec  smile   piję zaparzoną mi przez Gospodarza kawę i chłonę widoki z polany przed chatą  big_smile

Nazwa chatki KORDOWIEC  przekieruje Was na jej stronkę  smile  Odwiedźcie ją koniecznie, a sami przekonacie się, że jest to miejsce wyjątkowe  big_smile

Szczególnie warta odwiedzenia jest ta niezwykła GALERIA *

Następny zachwyt na stokach Trześniowego Gronia w chatce pod Niemcową  big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-qXzSPpuDLAo/TlADO5JglmI/AAAAAAAAA-o/zhKdTE6ypD8/s640/PICT0055.JPG 

https://lh3.googleusercontent.com/-ZMg6nzfBsFw/TlADUsHUSXI/AAAAAAAAA-o/WZs_3y8MuYo/s640/PICT0057.JPG

NIEMCOWA

W chatce nie ma prądu, ale klimacik jest na pewno  big_smile

Po osiągnięciu szczytu Wielkiego Rogacza z pogodą było już tylko gorzej… hmm

https://lh5.googleusercontent.com/-WZukNRjqhig/TlADc5XdHsI/AAAAAAAAA-o/fsbveRVIxas/s640/PICT0066.JPG 

zamiast widoków tylko takie misterne koroneczki

https://lh6.googleusercontent.com/-QDWBTxXHtVs/TlAE21jeYEI/AAAAAAAAA-o/UgPS4--mLTM/s640/PICT0091.JPG

Ta część wędrówki nie była zbyt wymagająca kondycyjnie, żal tylko, że nie udało się zobaczyć tego wszystkiego co zobaczyć tam można było...  hmm

I jeszcze słów kilka o spotkaniu, którego nie było…  wink

W Młodowie przy sklepie miejscowa klientela racząc się trunkami i widząc mnie z plecakiem zagaduje:
- A pani to pewnie na Kordowiec…
Potwierdzam i dodaję, że nawet dalej bo dzisiaj, aż do Obidzy.
- To będzie pani przechodziła koło chałupy Babki Ludwiki Nowakowej, weźmie jej pani kilo cukru?
Pewnie miałam zdziwioną minę, bo panowie szybko dojaśniają.
- Babka się z cukru ucieszy…ona ma 90 lat i nieczęsto tu zagląda.

Kupuję kg cukru i ruszam w drogę.
Kiedy docieram do chałupy, nikogo jednak nie zastaję…
Zostawiam cukier pod drzwiami domostwa i zbieram się dalej.

Z przeciwnej strony nadchodzi jednak tubylec, więc zagaduję czy nie wie co z Babcią Ludwiką.
- A co ma być? Poszła z rana za te dwa wiersycki – tu ręką wskazuje oddalone miejsce - do sąsiadki na godki, wróci pewnie wieczorem – słyszę odpowiedź…

Życzyłabym sobie takiej 90-letniej kondycji co pozwala chodzić na godki za te dwa wiersycki   wink  big_smile

Więcej fotek po kliku  smile

https://lh5.googleusercontent.com/-97Hjr2CcPwg/TlAFgoQqbQI/AAAAAAAAA-o/xQhl8IfQlKg/s640/PICT0102.JPG]

Na Przełęczy Rozdziela

Ostatnio edytowany przez jolanta (2012-01-02 19:27:23)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

10

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Piękny ten Beskid Sądecki smile W tych górach to jeszcze nie byłem neutral

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2011-08-23 05:03:26)

11

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

piotr napisał/a:
jolanta napisał/a:

A jakie jest Wasze doświadczenie  w tym względzie? 
Czego i ile pakujecie na kilkudniowy wypad?
No i ile ważą Wasze plecaki?


Z mojego doświadczenia wynika, że zejście poniżej 14-15 kg raczej nie wchodzi w rachubę, a te 10 % wagi ciała to są chyba jakieś bajki dla dzieci wink, bo w takim razie ile miałbym ważyć, żeby zabrane przeze mnie rzeczy były 10%? 140-150 kg? Przy takiej masie chyba nie byłbym w stanie pokonać nawet 1/10 tej trasy hehe. I od razu zaznaczam, że podana waga jest bez namiotu. Tyle na plecach miałem np. w Wlk. Fatrze. Z namiotem byłoby jeszcze kilka kg więcej.
A w ogóle to zapowiada się jakaś mordercza relacja. 200 km przez góry? hmmm... To już jest jakaś turystyczna waga ciężka.

No tak, to ja bym musiała nie przekraczać 5kg. Ale przy obładowanym plecaku nawet łatwa trasa potrafi dać w kość, więc to może wcale nie taki głupi pomysł żeby przed wędrówką go zważyć. Dobrze jest znać swoje możliwości wink Ja żałuję ,że nie wiem ile ważył mój plecak tydzień temu jak szliśmy do chatki Pod Potrójną. Chociaż trasa nie była ani długa ani trudna, to jak do tej pory dla mnie najgorsza tongue Trasa z Malinki na Czantorię to przy tym był pikuś  wink

Joluś, gratulacje!

Ostatnio edytowany przez Hanuś (2011-08-23 07:04:58)

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

12

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Ach pojawiło się tyle wspomnień: pierwsza beskidzka hardkorowa wycieczka zimowa w okolicach Hali Łabowskiej. Który to mógł być roku... 1997? Chyba tak. Było naprawdę ciężko: mgła, padający śnieg, zaspy... nie doszliśmy wtedy do schroniska, a szkoda, bo to bardzo sympatyczne miejsce. Byłem wtedy w okresie międzyświątecznym na krótkim wypoczynku w Rytrze. A Bacówka na Obidzy to miejsce niesłychanie klimatyczne i piękne widokowo. Nocowałem w niej robiąc Pasmo Radziejowej też już dobrych kilka lat temu.

Ostatnio edytowany przez piotr (2011-08-23 07:21:38)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

13

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Ja Beskid Sądecki, a dokładnie właśnie urokliwe Rytro odwiedziłam raz, kilka lat temu,wiosną i byłam zachwycona tymi terenami smile. Spędziłam tam ciekawie cały weekend. Rytro warto odwiedzić z kilku powodów: przepięknych widoków, rzadko spotykanych chronionych gatunków roślin i zwierząt oraz ruin średniowiecznego zamku, które pięknie wznoszą się nad Popradem na Górze Zamkowej – Zamczysku ( 463 m. n.p. m.). W Rytrze do Popradu wpada Wielka Roztoka zwana również Roztoczanką. Właśnie z tej doliny pochodził słynny jelonek Rogaś, ze znanej pewnie wszystkim lekturki szkolnej wink big_smile. W Dolinie Roztoczanki utworzono Popradzki Park Krajobrazowy. Spacerując doliną  trafiać tu można niemalże cały czas na ciekawe i rzadkie gatunki flory i fauny. Dolina ta jest również ostatnią doliną Beskidu Sądeckiego, którą ominęły regulacje koryt i dzięki temu zachowały się tutaj obszary podmokłych łąk i bagnisk z bogatym światem roślin i zwierząt. A co najważniejsze, powietrze jest tu czyste, nieskażone, a miejscami wręcz dziewicze, czego dowodem jest m.in. duża ilość pasiek w okolicy. Nieskażone powietrze sprzyja bowiem rozwojowi pszczelarstwa.

     Jolu miło było sobie przy oglądaniu Twojego albumu powspominać swoją wycieczkę smile. Przez ten wielki most na Popradzie przechodziłam, żeby dostać się na Górę Zamkową. Zresztą ładnie widać na Twoim  zdjęciu (4 w albumie) ruiny zameczku smile. I co ciekawe, pamiętam, że w tym czasie jak je odwiedzałam chodziły słuchy, że zamierza się go odbudować i z tego co widzę coś się chyba w tym kierunku robi, ponieważ zdecydowanie więcej murów stoi teraz na wzgórzu, niż wtedy big_smile. Pomysł świetny, bo zamek ma swoją ciekawą historię i pięknie się wkomponował w krajobraz. smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

14

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Wow! GratulacjeJolu. smile Byłem tam ale w latach 90 - tych. Mieszkałem przez trzy tygodnie w Żegiestowie i robiłem wycieczki w okolice wykorzystując transport publiczny wink

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

15

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Obiecałam już sobie, że Rytro muszę koniecznie nawiedzić  wink i dokładniej spenetrować Beskid Sądecki bo go tylko w czasie tej wędrówki liznęłam  hmm

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

16

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Etap II – Pieniny – błotne SPA   big_smile

Trasa – Przełęcz Rozdziela – Wysoka – Durbaszka – Szafranówka – schronisko Orlica (nocleg i dzień przerwy w wędrówce z powodu ulewy) – Sokolica – Trzy Korony – Macelak – Przełęcz Osice – Majerz – Czorsztyn (nocleg i kolejny dzień przerwy z powodu ulewnego deszczu)

Pogoda w tych dniach mieszała chyba najbardziej  hmm 
Piękne łąki zrobiły się błotnymi bajorami, mokre, śliskie, wapienne skały nie ułatwiały wędrówki po szlaku  sad

Błotne, strome podejście na Smrekową wymagała nie lada wysiłku by utrzymać się na nogach i nie zjechać w dół, zejście z Wysokiej czy Szafranówki po mokrych skałach wymagało kontrolowanego poślizgu.
W kolejnych dniach kolana wyraźnie okazały swoje niezadowolenie kiedy wspinałam się na Sokolicę i schodziłam z Trzech Koron.

Z zejściem po mokrych skałach jakoś poszło, ale na łąkach pod Wysoką nieostrożne stąpnięcie na gałąź spowodowało, że wylądowałam w kałuży jak na krzesełku.
Błotne SPA zaliczone i to za darmo  wink

Na szczęście w schronisku pod Durbaszką mogłam się przebrać  i wysuszyć.
Także w schronisku Orlica, kiedy dotarłam tam wieczorem, obsługa napaliła w kominku bym mogła wysuszyć ciuchy, a przede wszystkim buty.
W obu tych miejscach wrzątek za darmo  smile
Z powodu ulewnych deszcze dwa dni przytrzymało mnie w schronisku i na kwaterze  mad

Co by było gdyby...  hmm  no oczywiście byłyby Taterki, byłyby piękne widoki z Sokolicy, Trzech Koron, dalekie plany z prześlicznych łąk i może w końcu trafiłby się niepylak apollo…  wink

Coś tam było jednak widać, ale nie to czego oczekiwałam…  hmm

https://lh3.googleusercontent.com/-k-lcoG0faRs/TlPh9DXP4AI/AAAAAAAABII/OZDdYdMpjyY/s640/prze%2525C5%252582%2525C4%252599cz%252520Rozdziela.JPG

Przełęcz Rozdziela

https://lh5.googleusercontent.com/-FrEJ34EpVhY/TlPhNhsjeVI/AAAAAAAABII/9eB72JTTGC0/s640/PICT0124.JPG

z Wysokiej

https://lh3.googleusercontent.com/-xMlygGv5nyI/TlPhhCw3sKI/AAAAAAAABII/TSOtsXTFdIM/s512/PICT0132.JPG

Szlachtowa

Trochę marnych fotek z tego etapu wędrówki po kliku  wink

https://lh5.googleusercontent.com/-6k-3S2OG3tw/TlPkpS8kWBI/AAAAAAAABII/yh_ZO53Ui9o/s512/PICT0174.JPG

Instrukcja podnoszenia się z kałuży z barrrrrdzo ciężkim plecakiem  wink

Siedzisz w tej kałuży jak na krzesełku, a plecak ewidentnie nie pozwala się podnieść do przodu bo jest ciężki jak fiks…

Ochylasz się więc do tyłu  tak, że w tej kałuży już prawie leżysz.

Odwracasz się na bok, a potem przodem do kałuży – teraz sprytnie na kolana i łokcie i już plecakowy garb pozwala wstać  big_smile

Błotne SPA w najlepszym wydaniu  wink   lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

17

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Dopiero dzisiaj mogłem ponadrabiać zaległości i mogę rzec "Pięknie" W Beskidzie Sądeckim byłem jakieś 5 lat temu na dłuższym weekendzie i miałem wtedy 4 pory roku Jolcia i tak masz ładne zdjątka więc oby tak dalej wink

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

18

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Niebieskim szlakiem przez Małe Pieniny szedłem kilka lat temu, lecz przeciwnym kierunku i to pod jesień. Naprawdę pięknie wtedy wyglądają te okolice smile Jolu współczuje pogody jaką wtedy trafiłaś, ale fotki to super wyszły smile Na Trzech Koronach i Sokolicy jeszcze nie byłem, ale w najbliższych okolicach. Pamiętam z tąd wielotysięczną armię języcznika zwyczajnego niedaleko ruin zamku pienińskiego. Może Jolu go spotkałaś hmm Niebieskim szlakiem przez Macelak też szedłem smile

19

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

No to nam się historia rozwija!!! Brawo Jolu!!!

20

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Etap III – Gorce – wyżej niż te 1211 m n.p.m już nie będzie  wink

Trasa – Czorsztyn – Przełęcz Snoza – Lubań – Ochotnica Dolna – Działek – Kamienica (nocleg)

Kiedy pogoda zdecydowała się w końcu, że od tej pory nie będzie podać to oczywiście przesadziła w druga stronę i rozpoczęły się upały…wilgoć z wielu poprzednich dni plus wysoka temperatura - istne tropiki   big_smile

Z Czorsztyna docieram na Przełęcz Snoza i ze zdziwieniem czytam o tym, iż na górze Wdżar występują anomalia magnetyczne po powrocie do domu wygooglowałam, że polegają one na tym, iż  igła kompasu gubi kierunek kręcąc się na wszystkie strony   hmm

no proszę o bacówce wiedziałam, o Organach Hasiora też, a tu jeszcze taka nowinka  wink

Dłuższy postój robię sobie na szczycie Lubania w bazie namiotowej SKPG Kraków. Bazowy oferuje darmowy wrzątek, ale trzeba przynieść wody z źródełka oddalonego nieco od szczytowej polany  smile

Lubań nie ma szczęścia do schronisk. Pierwszy schron turystyczny wybudowano w latach 30-tych, został spalony w czasie wojny, drugi natomiast powstał w latach 70-tych i również spłonął.

https://lh3.googleusercontent.com/-axrBK_mYoTg/TlUThkJfhcI/AAAAAAAABNI/kgkmSDXcSyk/s640/PICT0222.JPG

Gościnna baza studencka pełni więc funkcje schroniska w okresie letnich wakacji. Trochę mi żal, że nie będę w niej nocować, ale jest dopiero 13, więc maszeruję dalej i podziwiam piękne widoki  smile

https://lh6.googleusercontent.com/-DfiG5EOxhHI/TlUULaSzCdI/AAAAAAAABNI/SiqDkn-6XOY/s640/z%252520Lubania.JPG

z Lubania w kierunku południowym - Taterek niestety niet   sad

https://lh5.googleusercontent.com/-0tHitF3U9Eg/TlUUPXXC6mI/AAAAAAAABNI/MaHFumsSPZU/s640/z%252520Lubania%252520do%252520Oc%2525202.JPG

na Gorce

https://lh3.googleusercontent.com/-0hXc0khsjJs/TlUUNgujayI/AAAAAAAABNI/xTyYB8XZ1OI/s640/zej%2525C5%25259Bcie%252520z%252520Lubania%252520do%252520Och.JPG

na Beskid Wyspowy

Wieczorem docieram do Kamienicy i tak kończy się stosunkowo krótki etap gorczański. Lubań był najwyższym punktem na tej wielodniowej trasie   wink   wyżej już nie będzie   wink

Po kliku fotki z wędrówki w tym dniu   big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-Yo6PhXWFkak/TlUUR9SlohI/AAAAAAAABNI/BSQUEh1aP-U/s640/przed%252520Kamienic%2525C4%252585%2525202.JPG

Typowo polskie zwierzaki     wink

Po obejściu Wdżaru – nim rozpocznę wspinanie się na Lubań (szlak prowadzi bokiem) – na przełączce - natrafiam na hodowlę typowo polskich zwierząt   wink  big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-rEB99RjNgCs/TleddJSqspI/AAAAAAAALgQ/AM6q5MdHixo/stru%2525C5%25259B.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-JLQPEuaEkHk/TledhtRcDYI/AAAAAAAALgU/sNT13rOIXTc/stru%2525C5%25259B%2525201.JPG

-  ...ale o co chodzi?  hmm

- nie, nie...wszystko ok, skąd niby miałoby się tutaj wziąść np. stado owiec  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

21

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Na górze Wdżar byłem kilka razy. Znajdują się tutaj unikatowe w skali Polski skały andezytowe z unikatową paprocią rozrzutką brunatną występującą tylko tutaj w Polsce na jedynym stanowisku. Rośnie tam też znana nam już zanokcica północna smile Na górze Wdżar znajduje się sporo atrakcji: kamieniołom do wspinaczki, ośrodek narciarski oraz wózkowa zjeżdżalnia grawitacyjna, ale hodowle strusi afrykańskich to tutaj jeszcze nie widziałem hmm
Jolu kolejny ciekawy etap wędrówki smile

22

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Dariusz Tlałka napisał/a:

Niebieskim szlakiem przez Małe Pieniny szedłem kilka lat temu, (...) Pamiętam z tąd wielotysięczną armię języcznika zwyczajnego niedaleko ruin zamku pienińskiego. Może Jolu go spotkałaś hmm (...)

Darku - języcznik jest bardzo charaktrystyczną rośliną, niestety ja go przy zamku pienińskim nie spotkałam... albo inaczej, ja go nie szukałam ...  hmm

Przed wyjściem na ten szlak "obczytałam się" co do różnych, wartych obejrzenia rzeczy  smile

I to jest też chyba taki dylemat w czasie wędrówki... co tak naprawdę szukać, oglądać i ile na to można z zaplanowanej wędrówki poświęcić czasu...  hmm  wszak gdzieś trzeba jednak dojść, zaplanowaną trasę przejść  wink   big_smile

O tych skałach andezytowych też czytałam, przechodziłam obok kamieniołomu, ale na dokładną penetrację trzeba by poświęcić zapewne godzinkę, dwie, a tu droga woła...   big_smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2011-08-26 16:37:02)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

23

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Oglądając Twój albumik Jolu przypomniałam sobie, że dawno temu, to było jeszcze w liceum big_smile byłam z klasą w kamieniołomie andezytów „Snozka” na Górze Wdżar. Pamiętam też te hasiorowskie organy big_smile. Kamieniołom ciekawy smile. Czytałam, że to teraz teren prywatny, wtedy nie był.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

24

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

kris_61 napisał/a:

Sama okolica dość ciekawa, ale i widoki na zalew Czorsztyński dość ciekawe. Na dodatek moja fotka smile Pod Warunkiem, że Jola się nie obrazi smile

http://i3.fmix.pl/fmi2553/ef7e268c001ffad849a5356e

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

25

Odp: Szlak niebieski Wielki Rogacz – Tarnów

Lubań oczywiście znam. Kiedyś z Tomkiem przeszliśmy cały czerwony szlak Krościenko - Lubań-Turbacz i muszę powiedzieć, że jest to tak długa trasa, że nogi z tyłka wyłażą. Zajeło nam to wprawdzie tylko jeden dzień, ale maszerowaliśmy o ile pamiętam bite 8 godzin (bez postojów). Nawet planowałem jakąś relacyję wrzucić, ale nie kleiło mi się opowiadanie, a zdjęcia też były średnie, więc porzuciłem tę zabawę...

Ostatnio edytowany przez piotr (2011-08-26 18:00:32)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa