Etap I - Beskid Sądecki – odświeżam kondycję i łapię klimacik
Trasa – Młodów – Kordowiec – Niemcowa – Wielki Rogacz – Przełęcz Obidza (nocleg) –Przełęcz Rozdziela
Przy dobrej pogodzie piękne widoki na Pasmo Jaworzyny, Beskid Niski, a potem Pasmo Radziejowej, Pieniny.
W czasie wędrówki powinny nam cały czas towarzyszyć Tatry – o ile ich ktoś
nie schowa
tak jak przydarzyło się to mnie
- fotka z maja br.
Wystartowałam przy dość dobrej pogodzie, ale potem zrobiło się niestety deszczowo i na tym etapie widoki były tylko na najbliższy plan.
5.35 – wyjazd autobusem pośpiesznym z Bielska- Białej do Krakowa,
8.15 – pośpieszny z Krakowa do Krynicy Górskiej,
Wysiadam między Rytrem a Piwniczną na przystanku w miejscowości Młodów, ponieważ chcę osobiście poczuć magię dwu miejsc, o których słyszałam, czytałam – mam na myśli chatkę Kordowiec i chatkę na stokach Trześniowego Gronia zwaną też chatką pod Niemcową
W razie opadów planuję w którejś z nich nocleg, a pół dnia wędrówki ma też odświeżyć moją kondycję i pozwolić „się rozdeptać”
Beskid Sądecki znam niewiele i jestem go bardzo ciekawa.
Pierwsze piękne widoki
na Rytro

w kierunku Piwnicznej
Docieram na Kordowiec
piję zaparzoną mi przez Gospodarza kawę i chłonę widoki z polany przed chatą
Nazwa chatki KORDOWIEC przekieruje Was na jej stronkę
Odwiedźcie ją koniecznie, a sami przekonacie się, że jest to miejsce wyjątkowe 
Szczególnie warta odwiedzenia jest ta niezwykła GALERIA *
Następny zachwyt na stokach Trześniowego Gronia w chatce pod Niemcową

NIEMCOWA
W chatce nie ma prądu, ale klimacik jest na pewno 
Po osiągnięciu szczytu Wielkiego Rogacza z pogodą było już tylko gorzej…
zamiast widoków tylko takie misterne koroneczki

Ta część wędrówki nie była zbyt wymagająca kondycyjnie, żal tylko, że nie udało się zobaczyć tego wszystkiego co zobaczyć tam można było...
I jeszcze słów kilka o spotkaniu, którego nie było…
W Młodowie przy sklepie miejscowa klientela racząc się trunkami i widząc mnie z plecakiem zagaduje:
- A pani to pewnie na Kordowiec…
Potwierdzam i dodaję, że nawet dalej bo dzisiaj, aż do Obidzy.
- To będzie pani przechodziła koło chałupy Babki Ludwiki Nowakowej, weźmie jej pani kilo cukru?
Pewnie miałam zdziwioną minę, bo panowie szybko dojaśniają.
- Babka się z cukru ucieszy…ona ma 90 lat i nieczęsto tu zagląda.
Kupuję kg cukru i ruszam w drogę.
Kiedy docieram do chałupy, nikogo jednak nie zastaję…
Zostawiam cukier pod drzwiami domostwa i zbieram się dalej.
Z przeciwnej strony nadchodzi jednak tubylec, więc zagaduję czy nie wie co z Babcią Ludwiką.
- A co ma być? Poszła z rana za te dwa wiersycki – tu ręką wskazuje oddalone miejsce - do sąsiadki na godki, wróci pewnie wieczorem – słyszę odpowiedź…
Życzyłabym sobie takiej 90-letniej kondycji co pozwala chodzić na godki za te dwa wiersycki

Więcej fotek po kliku
![https://lh5.googleusercontent.com/-97Hjr2CcPwg/TlAFgoQqbQI/AAAAAAAAA-o/xQhl8IfQlKg/s640/PICT0102.JPG]](https://lh5.googleusercontent.com/-97Hjr2CcPwg/TlAFgoQqbQI/AAAAAAAAA-o/xQhl8IfQlKg/s640/PICT0102.JPG])
Na Przełęczy Rozdziela
Ostatnio edytowany przez jolanta (2012-01-02 19:27:23)
Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) 