Temat: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

W radiu usłyszałem informacje o pojawieniu się niedźwiedzi brunatnych na szlakach turystycznych prowadzących na Skrzyczne i Baranią Górę. Pracownicy leśni natknęli się na ich ślady w rejonie Malinowskiej Skały, w miejscu chętnie odwiedzanych przez wycieczki. Według podejrzeń, chodzi tu o niedźwiedzicę z młodym niedźwiadkiem, które przywędrowały z Beskidu Żywieckiego big_smile

2

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Staszek na Gibasach też straszył niedźwiadkiem ale nie wypytywałem o szczegóły... wink

3

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

To był Yogi i Bubu big_smile

4

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

A nie przypadkiem Ufok w swoim przebraniu ? tongue   http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/10000/4000/14369/thumb/p168bd2s5v1jfmc2q1phv1n0r17vq1.JPG

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Faktycznie niedźwiedź. Takie wielkie czarne coś na śniegu wink

6

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Ale ma uszy klapnięte Chyba mu zimno było

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

7

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

baca napisał/a:

Ale ma uszy klapnięte Chyba mu zimno było

wink

8

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

lol  nareszcie robi się normalnie wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

9

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

baca napisał/a:

Ale ma uszy klapnięte Chyba mu zimno było

big_smile  big_smile  big_smile  Bo to Miś Uszatek był....  big_smile  big_smile  big_smile  wink

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

10

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Za młody jestem by mi cokolwiek oklapło. tongue

11

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

W dzisiejszej Kronice Beskidzkiej ukazała się wzmianka o niedźwiadku (tym razem nie o  Ufoku ).  lol
Nie mam skanera więc szybko Wam ją napiszę tutaj bo jest w miarę krótka.

" W rejonie Malinowskiej Skały,w masywie Skrzycznego .leśnicy natknęli się na ślady niedźwiedzia. Przez Malinowską Skałę przebiega kilka popularnych szlaków turystycznych prowadzących na Skrzyczne i Baranią Górę. Na ślady niedźwiedzia natknęli się leśnicy z nadleśnictwa Wisła.-"Niedźwiedź odrapał część buka z kory.Przypuszczamy,że mógł przywędrować z okolic Baraniej Góry. Ślady jego wędrówek widziano na Hali Braniej  od strony nadleśnictwa Węgierska Górka. Poprzednie ślady niedźwiedzia w tym rejonie odnotowaliśmy 10 lat temu. Ale pomimo tych nowych śladów nie ma powodów do paniki. Na razie można stweirdzić ,że był to jednorazowy przypadek pojawienia sie niedźwiedzia w tym rejoniue,bo innych jego śladów nie zauważyliśmy-mówi Andrzej Kudełka,z-ca nadleśniczego w Nadleśnictwie Wisła>"

Ostatnio edytowany przez Nowa76 (2011-09-01 17:53:12)

12

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Właśnie dlatego zrezygnowaliśmy z wycieczki na Baranią i poszliśmy na Halę Bogracz, niestety tuż przed końcem trochę zbłądziliśmy i jak się okazało zeszliśmy ze szlaku, po drodze spotkaliśmy jakieś dziwne ślady, wyglądały na ogromną łapę ale nie traktowaliśmy ich poważnie smile gdzie Niedźwiedzie tak blisko domostw. I nagle droga się skończyła więć wróciliśmy się w stronę szlaku. Nagle po naszej prawej stronie w krzakach uslyszeliśy niskie i głośne sapanie i mruczenie.. stanelismy jak wryci patrząc się i przyglądając gdyż w pewnym sensie baliśmy się isc dalej. Moja dziewczyna sie mnie spytala to te ślady byly niedzwiedzia, na co ja " nie gdzie tak tu niedzwiedź" i nagle w tym miejscu runęło kilkunastometrowe drzewo, zaczelismy uciekac ale nie biegnąc i słyszeliśmy ze coś za nami idzie i mruczy głośno. Ze strachu nawet się nie oglądaliśmy, a odłosy łamanych gałęzi było słychać jeszcze przez kilkadziesiąt metrów. Spojrzeliśy jeszcze raz wracają na te ślady - i było widać pazury .. masakra a tutaj miejsce gdzie się na niego natkeliśmy.

http://img856.imageshack.us/img856/861/29514144.png
By hanter1

http://img856.imageshack.us/img856/861/29514144.th.png

13

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

wojtek napisał/a:

Nagle po naszej prawej stronie w krzakach uslyszeliśy niskie i głośne sapanie i mruczenie.. stanelismy jak wryci patrząc się i przyglądając gdyż w pewnym sensie baliśmy się isc dalej. Moja dziewczyna sie mnie spytala to te ślady byly niedzwiedzia, na co ja " nie gdzie tak tu niedzwiedź" i nagle w tym miejscu runęło kilkunastometrowe drzewo, zaczelismy uciekac ale nie biegnąc i słyszeliśmy ze coś za nami idzie i mruczy głośno.[ ...]

pozostaje mieć nadzieję wojtku, że to może był lekko zawiany drwal big_smile, niemniej jednak nie zazdroszczę tego strachu ... smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

14

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Ma ktoś informację kiedy ostatni raz był widziany niedzwiedz w BM ???

Bardzo ciekawa stronka na ten temat.Piszą tam że czasem zaglądają niedzwiadki właśnie w BM .

http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-nu … ticle,2131

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

15

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Pogłoski o niedzwiedziu w rejonie Beskidu Małego pojawiają się co roku wiekszość pogłosek opiera się na mało wiarygodnych opowieściach o widocznych śladach (brak fotek) . Przeważnie są to ostrzeżenia wydawane przez słuzby leśne które obserwują kierunki przemieszczania się niedzwiedzia i sa to w wiekszości przypuszczalne miejsca gdzie moze się znajdować niedżwiedż w ciągu doby potrafi pokonać ok 60 do 70 km . A ostatnie udokumentowane wiadomości myśle ze są z 2007r          . I wklejam artykuł z gazety Krakowskiej                                                                                                                                         .Niedźwiedź uwięził myśliwych na ambonie

Gazeta Krakowska | Czwartek, 13 września 2007
 
Chwile grozy przeżył myśliwy, który wraz z kolegą wybrał się na polowanie w pobliżu Wadowic. Niewiele brakowało, by dwaj mężczyźni spędzili całą noc w drewnianej budce w lesie. Wszystko za sprawą niedźwiedzia, który wieczorem pojawił się pod myśliwską amboną w podwadowickiej Jaszczurowej. Do tej pory misie nigdy się nie pojawiały w tych lasach – pisze "Gazeta Krakowska".

Samotnik pod amboną w Jaszczurowej pojawiał się już od kilku dni. Jego ślady wytropił Andrzej Styrna, strażnik łowiecki koła Cietrzew. Na naszym zaoranym poletku pod amboną widać było jak na dłoni ślady misia, który według mnie waży około 300 kilogramów. To ogromna sztuka - mówi Andrzej Styrna.

Niezależnie od potężnego misia na poletko przychodzi również niedźwiedzica z młodymi. Niedźwiedzie wyjadają tam kukurydzę, którą myśliwi dokarmiają zwierzynę. Strażnik powiadomił o misiach prezesa koła, Adama Mreńcę.







Ten w historię o niedźwiedziu Bruno, bo tak nazwał go strażnik, oraz niedźwiedzicy nie mógł uwierzyć. Aż do środy. Wtedy to razem ze swoim kolegą Stanisławem Rudzkim poszedł do ambony w Jaszczurowej. O 19.30 zauważyli, że na poletko "coś" weszło. W pierwszej chwili myśleli, że to dzik. Zwierzę podeszło na odległość 10 metrów, zatrzymało się przed amboną i spojrzało prosto w jej okienko. Już nie miałem wątpliwości, że to niedźwiedź - opowiada Mreńca. Bezszelestnie też zniknął, po to tylko, by za kilka minut pojawić się ponownie.

Niedźwiedź był bardzo niespokojny. Pojawiał się i znikał jak duch, a za każdym razem coraz bardziej zbliżał się do naszej ambony - relacjonuje pan Adam.

Bruno ponad trzy godziny niepokoił myśliwych. Za każdym razem, kiedy wydawało się, że już sobie poszedł, pojawiał się znów. Wyraźnie chciał się pozbyć intruzów, a przynajmniej porządnie ich przestraszyć. Podchodził pod samą ambonę i ryczał. Warczał jak wściekły pies, nie wiedziałem co robić, niedźwiedzie są przecież u nas pod ochroną - opowiada Mreńca.

Oficjalne wydanie internetowe www.gazetakrakowska.pl

Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie                             K.SOSNOWSKI

16

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Niesamowite  i fascynujące !

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

17

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Niewiarygodna historia.
Prawdziwy myśliwy najpierw strzela, a potem patrzy co leży pod amboną... czy dzik, czy żubr, czy kobieta... w tym wypadku byłby to niedźwiedź.

18

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Chwile grozy przeżył myśliwy, który wraz z kolegą wybrał się na polowanie w pobliżu Wadowic. Niewiele brakowało, by dwaj mężczyźni spędzili całą noc w drewnianej budce w lesie. Wszystko za sprawą niedźwiedzia, który wieczorem pojawił się pod myśliwską amboną w podwadowickiej Jaszczurowej.

Można powiedzieć, że bardzo dobrze. Nie pałam żadną sympatią do ludzi, którzy dla własnej przyjemności (bo przecież nie dla przeżycia) strzelają do dzikiej zwierzyny. Jeśli już ktoś potrzebuje "wyżycia się" w ten sposób to może to robić na strzelnicy lub pograć z innymi w paintballa... Krótko mówiąc strzelajcie do zwierząt, ale tylko... migawką aparatu fotograficznego wink

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-03-09 07:27:50)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

19

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

piotr napisał/a:

Jeśli już ktoś potrzebuje "wyżycia się" w ten sposób to może...

...częściej strzelaliby do siebie nawzajem ?  wink

20

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

sprocket73 napisał/a:

...częściej strzelaliby do siebie nawzajem ?  wink

No właśnie po to wymyślono paintball wink

P.S. Na marginesie - widział kto "Zabawy z bronią" (Bowling for Columbine)?

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-03-09 09:03:35)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

21

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Zawsze mnie bawiło jak się słyszy jaką myśliwi robią dobrą robotę bo zimą dokarmiają biedne zwierzątka.
No ok dokarmiają to fakt ale po co to robią ?
No jak po co ? aby mogły przeżyć zimę biedne zwierzątka .
No tak wszystko się zgadza.
Tylko że w tym dokarmianiu chodzi tylko o to aby jak najwięcej zwierząt przeżyło bo w innym wypadku zostały by zmniejszone limity łowieckie !!!
Kiedyś nikt zwierząt nie dokarmiał i jakoś sobie świetnie radziły.
No a teraz idąc ich tokiem myślenia to sarenka nie przeżyje jeśli jej sianka nie dadzą a potem się tym szczycą jakie mają dobre serce smile
Zimą jej dadzą jeść a latem zabiją !
Dziwi mnie że w XXI wieku w cywilizowanym państwie jest legalne zabijanie zwierząt dla "sportu"

Ostatnio edytowany przez teksanski (2012-03-09 11:31:29)

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

22

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Pytałem o Zabawy z bronią, bo w USA jest potężne lobby ludzi, którzy uważają, i jest to chyba pewien rodzaj religii, że mają święte prawo używania broni palnej nie tylko wobec zwierząt ale i ludzi. Ta specyficznie rozumiana "samoobrona" sprowadza się do tego, że p. Marcin Gortat, skądinąd niezły koszykarz, ma w domu całą kolekcję giwer i pistoletów, które właściwie użyte mogłyby zgładzić nie tylko duże stado saren ale nawet spory oddział wojska. No cóż taka "filozofia życia"  sad
Jeśli chodzi o naszych myśliwych to słyszałem też inne zabawne "wytłumaczenia", że np. muszą strzelać do drapieżników, żeby chronić biedne sarenki, które one by zjadły. Większość przyrodników wybucha śmiechem kiedy słyszy takie "argumenty".

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-03-09 11:47:36)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

23

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Niestety tak się często składa, że myśliwy jest bogaty i wpływowy. Na polowaniach spotyka i bawi się "śmietanka" - politycy, prawnicy, lekarze, prezesi. Na Słowacji myśliwi mają większość w parlamencie i dlatego nie jest dla nich problemem tworzenie prawa pozwalającego na masowy odstrzał np. niedźwiedzi. A u nas? Np. prezydent jest myśliwym.
Ciężko tknąć to lobby. Ale może z czasem, zmeni się podejście społeczeństwa do tematu. Im większa ogólna niechęć tym mniej będzie myśliwych.
Zabijanie zwierząt dla przyjemności = PODŁOŚĆ.

24

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

Miło spotkać na tym forum ludzi wrażliwych nie tylko na piękno krajobrazu ale także na cierpienie zwierząt. Nigdy nie polowałem z czym innym w ręku jak cyfrówką. Zabijanie zwierząt jest ponurym zajęciem i po prostu nie rozumiem jak można to polubić do tego stopnia by stało się hobby. Jednak jak to bywa w życiu i tutaj nie wszystko jest czarno białe. Zastrzelenie sarenki a zastrzelenie chorego cierpiącego katusze np. wściekłego lisa to chyba jednak nie to samo. Chodząc po lasach spotkałem mysliwego , który niezależnie od wszystkiego też nie poluje nigdy na sarny. Tak przynajmniej mi mówił. Mieszkam blisko lasku i często zdarza mi się ,że musze zakopywać padłe sarny. Z niepokojem obserwuję te samotne odłączone od stad. Chodzą koło domu a potem znajduję je martwe. Przeważnie są to zwierzęta ranne podczas spotkań z motoryzacją . Sam musiałem uciekac na bok ze szlaku przez Madahorę dwa razy przed qadem a kilka razy przed  watahą wyjących maszyn krosowych. Szybka i "czysta" śmierć z rąk mysliwego nie jest według mnie czymś najgorszym co  może spotkać zwierzynę. Nie wiem też jak to jest w BM z problemem kłusownictwa. Ja nie spotkałem żadnych pułapek ani wnyków. Może to dlatego ,że ludzie jednak są lepsi niż się nam niekiedy wydaje. Pozdrawiam smile

Ostatnio edytowany przez stary (2012-03-09 12:25:12)

25

Odp: Niedźwiedzie w rejonie Skrzycznego i Baraniej Góry

ja także jestem na to bardzo wyczulony i uważam, że istnieje propaganda myśliwska dotycząca słuszności odstrzałów zwierząt typu sarny. Kiedyś zwierzęta się same regulowały a dzisiaj farmazony, że myśliwi pomagają. Myszą właśnie karmić aby mieć w co strzelać. W pewnym sensie mogę zrozumieć jakiś ilościowy planowy odstrzał zwierzyny typu jenot co sztucznie weszła w lasy i np. zagraża zającom jednak to co się dzieje u nas a tym bardziej na Słowacji jest straszne - biedne zwierzęta. gdy jest ranna sarna to jest nawet problem z pomocą dla niej bo nie wiadomo gdzie dzwonić. Niby schronisko powinno się tym zająć ale często to są jaja i przyjeżdżają z zastrzykiem dobicia.

a co do niedźwiedzia to w necie można poczytać jeszcze o tym jak jakiś misiek Wilkowice parę lat temu nawiedził i rozwalał ule. Też gdzieś można znaleźć o zabiciu ostatniego niedźwiedzia gdzieś w Międzybrodziu Bialskim.

Ostatnio edytowany przez wawri (2012-03-09 14:01:43)