1

Temat: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Bieszczady. GOPR uratował licealistów z Wrocławia

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ … -Wroclawia

Ostatnio edytowany przez Hanuś (2013-02-05 08:31:32)

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

2

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Ktoś kiedyś napisał o "kapuścianych górkach"??? We wrześniu mieliśmy okazję poznać, jak te "kapuściane górki" potrafią być groźne. Tym razem obyło się bez strat w ludziach...

http://pogoda.wp.pl/kat,1034985,title,A … aid=11001b

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

3

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

darkheush napisał/a:

Ktoś kiedyś napisał o "kapuścianych górkach"??? We wrześniu mieliśmy okazję poznać, jak te "kapuściane górki" potrafią być groźne. Tym razem obyło się bez strat w ludziach...

Ludziom się chyba wydaje, że zimą góry są takie same jak latem. Jak sami wiecie, nic bardziej mylnego. Poza tym do zimowego biwakowania trzeba być naprawdę dobrze przygotowanym, przede wszystkim sprzętowo (odradzam takie zabawy bez puchowego śpiwora o komforcie co najmniej -10 st C), ale też w kwestii zachowania. Z drugiej strony każda porażka, która nie kończy się śmiercią lub kalectwem jest też sporą nauczką. A co sobie posiedzą w hotelu to ich zysk tongue

P.S. Skomasowałem temat Hanusi i Darkheusha, bo nie warto pisać o tym samym w dwóch różnych tematach. Nawiasem dziennikarze jak zwykle się nie popisali: w jednej relacji organizatorem wyprawy był Bogdan Tomaszyk, w drugiej Bogdan Tymoszyk. Według jednej "Nikt nie jest odmrożony", według drugiej "U jednej z osób stwierdzono odmrożenie". I jak tu wierzyć mediom, skądinąd podobno poważnym (Polskie Radio i WP.Pl)?

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

4

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Niestety, ponownie sprawdza się powiedzenie, że prawdę należy wypośrodkować.

Nie wszystko co podają media jak i organizator wyjazdu jest zgodne z prawdą.
Z obiektywną ocena trzeba będzie zaczekać.

5

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

O, dziękuję Piotrek :* Nie zauważyłam tego tematu smile

Moje foto-wspomnienia: https://picasaweb.google.com/109211129593888338479

"Jakże ja mam o tym opowiadać, skoro to jest moje? Jest to moje bogactwo, to, czego mi nikt nie odbierze." Jerzy Kukuczka

6

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

No można powiedzieć, że mieli prawdziwą szkołę przetrwania. A tak poważnie to chyba jednak organizator jest nie do końca poważny (i przygotowany). Pomijam już fakt, że zapomniał zgłosić imprezę do Kuratorium.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

7

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Dla mnie nieodpowiedzialność i totalna głupota nie tylko samego organizatora co i tych opiekunów, którzy jak widać rozsądkiem nie grzeszyli … hmm Bogu dziękować, że skończyło się tak jak się skończyło … Bieszczady zimą na obóz pod namiotem pod gołym niebem dla dzieci to porojony pomysł , jak dla mnie . Mam tu na myśli spanie gdzieś wysoko w górach w kompletnej dziczy, bo obóz w dolinie na sankach czy nartach to czemu nie. Impreza ta podobno była zorganizowana na dziko, tak że już to daje podstawę do napiętnowania tak nieodpowiedzialnego postępowania.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Wiesz neno teraz ludzie szukają mocnych wrażeń, doznań granicznych i stąd pewnie popularność różnych "szkół przetrwania". Z drugiej strony zgadzam się, że takie zabawy powinny być dla osób pełnoletnich (grupa była w wieku od 16 do 20 lat, więc część osób na pewno nie powinna się znaleźć na tej wyprawie), gdzie organizator wymaga podpisania przez nich stosownych papierów, że są świadomi zagrożeń jakie mogą na nich czekać i ryzyka jakie podejmują (ja w każdym razie takie coś podpisywałem przed kursem skałkowym). Nie zmienia to faktu, że swój pierwszy biwak zimowy wspominam źle. Było bardzo zimno, a ja miałem kiepski śpiwór i w zasadzie nie zmrużyłem nawet oka. Żeby pokonać zimno robiłem różne "eskimoski" i przysiady, jednak nie przyszło mi do głowy, żeby z tego powodu wzywać GOPR. W najgorszym razie zakładałem, że przejdę do Schroniska na Hali Miziowej, które było dość blisko. Przeżyłem i było to dla mnie pouczające doświadczenie.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

9

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

ale to nie była "zielona szkoła" dla maluchów... Każdy z uczestników był świadomy na co się zapisał. Biwakowanie było w planie turnusu. Sprzęt zawiódł(namioty) i chyba młodzieńcom psychika siadła...
Jakby byli w miejscu gdzie nie ma GOPR'u - Ukraina , Rumunia...to może nikt by nie pomyślał o wzywaniu pomocy? A tak to wezwali i poszli się grzać do hotelu...trochę wstyd jak na szkołę przetrwania sad

10

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

TNT'omek - niestety mam wrażenie, że łatwa dostępność pomocy za sprawą komórek zwalnia wiele osób od główkowania, jak sobie poradzić. Trudno mi oceniać pod tym kątem akurat tę wyprawę, zresztą młodzież niepełnoletnia moim zdaniem nie powinna uczestniczyć w takich imprezach, ale coś było na rzeczy w przypadku pamiętnej akcji ratunkowej na Babiej Górze.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

11

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Słowa "survival/szkoła przetrwania" od pewnego czasu są bardzo modne i chwytliwe. Z tego powodu wiele firm ma w swojej nazwie, programie właśnie te słowa. Ale tak naprawdę, to te firmy mają bardzo mało wspólnego z survivalem lub nic nie mają z nim wspólnego.
Kadra tej firmy to niestety młodzi ludzie, głównie po kursach wspinaczkowych. A to jest tylko mały wycinek wiedzy survivalowej.

Niestety, kiedy zaczął się dla nich prawdziwy survival, to wówczas wezwali GOPR.
Nie mylmy więc turystyki górskiej, czy tez kwalifikowanej z survivalem.

12

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

TNT'omek napisał/a:

A tak to wezwali i poszli się grzać do hotelu...trochę wstyd jak na szkołę przetrwania sad

Też tak myślę.

13

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

piotr napisał/a:

Wiesz neno teraz ludzie szukają mocnych wrażeń, doznań granicznych i stąd pewnie popularność różnych "szkół przetrwania".

Wrażenia wrażeniami piotrze, ale odrobinę oleju przy organizowaniu tego typu imprez chyba trzeba w głowie mieć !

TNT'omek napisał/a:

Każdy z uczestników był świadomy na co się zapisał. Biwakowanie było w planie turnusu. Sprzęt zawiódł(namioty) i chyba młodzieńcom psychika siadła...

Nie do końca jestem przekonana, że byli świadomi, to przecież były dzieci ! Plan planem, ale sytuacja (pogoda, warunki w górach) wymagały w tym przypadku moim zdaniem zmiany planów. Przecież tak się postępuje w takich wypadkach. Biwak wysoko w górach spokojnie można było zastąpić czymś innym. TNT'omek czy Ty byś chciał, żeby Twoje dziecko pojechało na biwak z takimi opiekunami, bo ja nie.
Nam się tu dobrze dyskutuje, bo nic na szczęście groźnego się nie stało, nie dotyczyło to osobiście ani nas, ani naszych dzieci, ale wczujcie się teraz w sytuację rodziców tych dzieciaków – myśleli, że oddają swoje pociechy odpowiedzialnym ludziom. Może jestem bardziej wyczulona na tego typu sprawy z racji zawodu, ale wydaje mi się, że właśnie tego od nas, powierzając nam swoje dzieci – oczekują.

TNT'omek napisał/a:

Jakby byli w miejscu gdzie nie ma GOPR'u - Ukraina , Rumunia...to może nikt by nie pomyślał o wzywaniu pomocy? A tak to wezwali i poszli się grzać do hotelu...trochę wstyd jak na szkołę przetrwania sad

Ludzie, którzy znają się na prawdziwym survivalu w życiu nie wyprowadziliby moim zdaniem dziaciaków bez doświadczenia w takie góry i to w zimie. Mieli szczęście, że wezwali w porę pomoc. Osobiście nie widzę tu żadnego powodu do wstydu …

Staszek napisał/a:

Kadra tej firmy to niestety młodzi ludzie, głównie po kursach wspinaczkowych. A to jest tylko mały wycinek wiedzy survivalowej.

Gdzieś przeczytałam, że jeden z opiekunów miał 22 lata.

O chociażby tu : http://polskalokalna.pl/wiadomosci/podk … 90141,3328

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

14

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

wiek 16-20 lat to z jednej strony dzieci a z drugiej nie. Problem w tym, że organizatorzy (bodajże w wieku 22 lat) byli jak widać niedoświadczeni / nieodpowiedzialni. GOPR itp. niestety jak wspominał Piotr jest wielkim ułatwieniem co zwalnia pewnych ludzi od myślenia jak i organizacji. Dzisiaj telefon ratunkowy oraz polskie bezpieczne przepisy o wzywaniu pomocy nic za nią nie płacąc wzmacniają opcje do takich wyjazdów. Szkoła przetrwania jakoś im nie wyszła, chyba że był jakiś wewnętrzny regulamin o tym aby nie posiadać pewnych ułatwień. Są przecież dzisiaj różne dodatki, akcesoria jakie prze grupie 10-12 osób można mieć, dzieląc się nimi w transporcie w plecakach. Dało by się do tego inaczej podejść a nie SG i inne grupy zaangażowane (co nie zmienia faktu, że jak jest źle to czasami trzeba wzywać pomoc bo po to jest).

15

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

wawri napisał/a:

wiek 16-20 lat to z jednej strony dzieci a z drugiej nie.

Co do wieku do do końca nie wiadomo z mediów ile te dzieci, czy młodzież miała lat, ale z tego co widzę, większość newsów podaje, że były to osoby niepełnoletnie.

wawri napisał/a:

[...]co nie zmienia faktu, że jak jest źle to czasami trzeba wzywać pomoc bo po to jest[...].

Dokładnie.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

16

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Zacznijmy od tego, że opiekunów nie było z nimi.
A tutaj jest link do innego forum na którym podane są linki do relacji organizatorów, GOPRowców i uczestników:
http://www.goldenline.pl/forum/1231600/ … 7#53127364

17

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Staszku, gdzie te linki? Twój link prowadzi do środka jakiejś dyskusji (może bardziej pyskówki? hmm), ale wypowiedzi uczestników tego zajścia nigdzie nie widzę, a nie mam ochoty czytać wypowiedzi kanapowych wujków-dobra-rada  roll

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

18

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Niestety nie ma tutaj cytowanych wypowiedzi.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, … ;_ticrsn=3

http://sas.org.pl/web/aktualnosci

http://www.tvp.pl/publicystyka/programy … ch/9982419

http://pogoda.wp.pl/kat,1342,title,Akcj … omosc.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ … BoxWiadTxt

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, … ;_ticrsn=3

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ … -Wroclawia

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/podk … 90141,3328

http://kontakt24.tvn.pl/temat,ratownicy … goryId=496


Przepraszam, że nie sprawdziłem czy linki działają. Teraz powklejałem niektóre linki nawet po dwa razy.   wink
Widzę, że działają.

Ostatnio edytowany przez Staszek (2013-02-06 12:06:43)

19

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Ja tylko nie wiem jak organizatorem czegoś takiego może być 22 latek ??? Tak młoda osoba nie powinna móc brać odpowiedzialności za życie innych bo często w głowie jest pstro.

"Nie uda się odnieść w życiu sukces, jeśli człowiek nie zaangażuje się w to całym sercem.To samo dotyczy sztuki przetrwania- ci którym udaje się wyjść z opresji, zawsze dają z siebie wszystko.Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz przegrywasz."Bear Grylls

Zapraszam do galerii : http://picasaweb.google.com/109029069602413014760

20

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

No ale przecież organizatorzy napisali, że mimo swoich 22 lat miał ... dziesięcioletnie doświadczenie w górach.  smile

21

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Staszku, większość podanych przez Ciebie linków nie działa. Jeden jest już dostępny powyżej. A oświadczenie szkoły, która nie ma sobie nic do zarzucenia jakoś mnie nie przekonuje hmm
Jest dostępne tutaj, jeśli ktoś chce się zapoznać:
http://sas.org.pl/web/aktualnosci
Nawiasem szkoła uważa, nie wiem na jakiej podstawie, że nie musiała zgłaszać imprezy do Kuratorium:

- nie jest prawdą, że był to „dziki” obóz, nie zarejestrowany w kuratorium oświaty; była to wyprawa zimowa, mająca charakter kilkudniowego biwaku wędrownego - nazywana „wyprawą partnerską”. Uczestnicy wspólnie z kadrą planowali jej przebieg i program. O wszystkim byli poinformowani rodzice uczestników i wyrazili zgodę na taką formę wyjazdu. (...) Forma wędrownej wyprawy biwakowej nie podlega naszym zdaniem zgłoszeniu i dlatego nie dokonywaliśmy takiej formalności

(wytłuszczenie moje)

Przyznaje też, że opiekunowie nie byli obecni na biwaku:

- rano, wobec  skrajnie trudnych warunków pogodowych, zawiadomili znajdujących się nieopodal opiekunów (...) opiekunowie wyruszyli w ich kierunku

Ciekawe co znaczy w praktyce "nieopodal"? smile

Na marginesie, czy już nie jest błędem rozbijanie się:

w rejonie szczytu Bukowego Berda

Ja bym wybrał raczej jakieś zaciszne zagłębienie terenu, a nie grań jednego z wyższych szczytów Bieszczad, gdzie są wręcz idealne warunki do powstawania huraganowych wiatrów.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

22

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

- Forma wędrownej wyprawy biwakowej nie podlega naszym zdaniem zgłoszeniu i dlatego nie dokonywaliśmy takiej formalności.

Czyli, jeśli sobie wycieczkę klasową nazwę „wędrowna wyprawa” albo jak mi się tam jeszcze spodoba i wybiorę się z dzieciakami nie wiem np. na Babią i jeśli uznam (bo to moje zdanie), że nie muszę tego nikomu zgłaszać, to mogę tak zrobić, tak ? – Dla mnie to szczyt ignorancji!

Poniżej zostawiam jeszcze rozmowy z naczelnikiem i pracownikiem Bieszczadzkiego GOPR-u, które mówią same za siebie i każdy z nas może ocenić sytuację na podstawie tego co chociażby usłyszy na tych filmach, zobaczy lub przeczyta.

http://kontakt24.tvn.pl/temat,policja-p … goryId=496

http://wiadomosci.wp.tv/i,Ratownik-GOPR … l#m1178091

Mnie nie interesuje oficjalne stanowisko jakiejś Fundacji Hobbit (jednej z miliona takich). Czekam raczej na rzetelne wyjaśnienie sprawy i oficjalne stanowisko prokuratury.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

23

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

a dzisiaj jak pisze Piotr van der Coghen:

Dziś po 17:00 zapraszam do TVN24. Razem z himalaistką Kingą Baranowską porozmawiamy o bezpieczeństwie górach i granicach koniecznego ryzyka...
Czy będzie poruszony temat ostatnich wydarzeń w Bieszczadach? Hmm... Niech zgadnę...
Pozdrawiam wszystkich. Piotr van der Coghen.

24

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

Mirku proszę nie dublować linków podawanych wcześniej. Neno dzięki za materiały. Myślę, że wiele wyjaśniają.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

25

Odp: Akcja ratunkowa w Bieszczadach

A to już było? Ups nie zauwarzyłem.

Góroczub.