Temat: Jura, okolice Mnikowa

Kolejny weekend z tylko małym spacerkiem - wszystko przez tą niepewną pogodę.
Mników jest dosć blisko Krakowa, więc zapuszczamy się tu dość rzadko.
Ponieważ słońce miało być tylko z rana, to zaczęliśmy od rundki po otwartych przestrzeniach.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f1.jpg

Robi się lato. Rośnie zboże. Kwitną chabry.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f2.jpg

I dzikie róże.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f3.jpg

A Strzępek po pierwszym biegu chłodzi się w błocie, jak zwykle ma w zwyczaju.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f4.jpg

Przechodzimy Wąwozem Półrzeczki.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f5.jpg

Do Doliny Mnikówki.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f6.jpg

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f7.jpg

Gdzie główną atrakcją jest taki oto fresk, podobno stary, z połowy XIX wieku.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f8.jpg

Kleszczy jakby więcej niż w latach poprzednich.

http://sprocket_1973.republika.pl/wyciecz/mnikow/f9.jpg

A prognozy znów się nie sprawdziły, do samego wieczora było słonecznie smile

2

Odp: Jura, okolice Mnikowa

Byłem tam w maju, faktycznie jedna z piękniejszych mniej znanych dolinek, choć niestety krótka. Nieopodal znajduje się rezerwat "Zimny Dół" i labirynt przypominający błędne skały  smile

3

Odp: Jura, okolice Mnikowa

sprocket73 napisał/a:

A Strzępek po pierwszym biegu chłodzi się w błocie, jak zwykle ma w zwyczaju.

Kąpiele błotne chyba dobre dla reumatyków wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

4

Odp: Jura, okolice Mnikowa

Strzępek wpasował się fajniście kolorek futerka w kałużę wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

5

Odp: Jura, okolice Mnikowa

No takiego zagęszczenia kleszczy to jeszcze nie widziałem, no chyba że w sklepie z narzędziami  wink

Jura jeszcze na mnie czeka .... i może w tym roku się jeszcze doczeka  smile  po takiej super rekomendacji.  cool

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

6

Odp: Jura, okolice Mnikowa

Jura jak zwykle - piękna ! smile

marekk500 napisał/a:

No takiego zagęszczenia kleszczy to jeszcze nie widziałem, no chyba że w sklepie z narzędziami  wink

rany, na kim tyle usiadło ? big_smile czy może je zbierałeś ... ? big_smile

A ten cmentarzyk pod freskiem ?

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: Jura, okolice Mnikowa

Znam tą dolinę bo byłem tak kiedyś parę razy. Na szczęście obyło się wtedy bez kleszczowej inwazji big_smile Ładne makro chabru i pieskowi dobrze zrobiła ta błotna kąpiel. W pobliżu właśnie znajduje się Zimny Dół i faktycznie jest tam zimno. Poza skalnym labiryntem znajdują się też tam potężne bluszcze wspinające się po skałach o pniach jak u drzewa smile

8

Odp: Jura, okolice Mnikowa

Nena - to nie cmentarzyk, tylko stacje drogi krzyżowej. Kleszczy tyle miał powbijanych, tzn. tyle znalazłem po wycieczce. Potem codziennie znajdowałem jeszcze po kilka, coraz większe... jak to kleszcze.

Darku - znam Zimny Dół. Te największe bluszcze niestety ktoś przepiłował u podstawy, prawdopodobnie wspinacze chcieli, aby były nowe ściany do wspinania sad

9

Odp: Jura, okolice Mnikowa

sprocket73 napisał/a:

Nena - to nie cmentarzyk, tylko stacje drogi krzyżowej. Kleszczy tyle miał powbijanych, tzn. tyle znalazłem po wycieczce. Potem codziennie znajdowałem jeszcze po kilka, coraz większe... jak to kleszcze.

Aha smile, a na zdjęciu wygląda jak cmentarzyk smile. Biedna psina, dobrze, że mu je wszystkie powyciągałeś.

sprocket73 napisał/a:

Te największe bluszcze niestety ktoś przepiłował u podstawy, prawdopodobnie wspinacze chcieli, aby były nowe ściany do wspinania sad

No pewnie, po co miałyby róść, co to kogo obchodzi, że są pod ochroną.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

10

Odp: Jura, okolice Mnikowa

Do bluszczy nic nie mam, ale ten rezerwat strasznie zarośnięty był, pełno krzakó, ciężko się było w tych gąszczach przedzierać i niestety wiele skałek nie było widać a tam przecież prowadzi ścieżka dydaktyczna.. mogliby troche dbać o nią a nie tylko poprowadzić i potem już zapominać

Ostatnio edytowany przez Macieks (2013-06-21 22:21:44)