26

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

jolanta napisał/a:
kamykus napisał/a:

(...)
Te butelki składane mają w markecie Jula (CH Sarni Stok). 480ml to o ile dobrze pamiętam 4zł. Od dawna używam i dają radę, nie przeciekają i są dość wytrzymałe. (...)

Dzięki za info smile

Ja też przy okazji obejrzę te flaszki. wink

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

27

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

kamykus napisał/a:

jolanta, niespodziewane spotkania na szlaku to nasza specjalność wink dawaj znać na bieżąco (wg możliwości), gdzie wędrujesz - wszystko może się zdarzyć.

Opłaty za roaming internetu są spore, mogę się lekko zdziwić jak dostanę nową fakturę  big_smile  Dla tego jeśli tylko złapię Polskiego operatora to na pewno będę informował smile Myślę że z zasięgiem Play nie powinno być większego problemu.

Kamykus masz rację z tymi opłatami . Proponował bym Ci korzystanie z darmowego internetu Aero2 . Sam posiadam jako alternatywę ( gdy szwankuje główny net , lub podczas wyjazdów )  i jestem bardzo zadowolony  smile . Tym bardziej , że faktycznie jest całkowicie darmowy i bez żądnych limitów . Jedyny minus to ograniczenie prędkości do 0,5 MB/s , ale do przeglądania stron w zupełności to wystarczy . Także do przesyłania fotek jak najbardziej się nada  smile . Na mapie zasięgu widać , że Aero2 na pewno obejmuje Beskid Mały i pozostałą część trasy . Jakby coś to pytaj - u nas w pracy robię ze specjalistę w tym temacie  wink .Każdy już ma i korzysta w biurze z netu bez żadnych blokad stron  tongue .

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

28

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Plecak spakowany, pies już czeka pod drzwiami i macha ogonem, startuję o 6:00.
Maurycy będę dzwonił.
Mały Pikuś, zostawiłem swój numer na PW. Jak się zdecydujesz na kawałek drogi czy też nockę to pisz sms, oddzwonię.

Do zobaczenia smile

Outdoor & Trip - Fb
PS: Napełniam jednorazowe kartusze turystyczne smile

29

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Relacja online smile

"warunki sa strasznie ciezkie. Bez rakiet praktycznie nie da sie isc. Mometami metrowe zaspy. Zamiec ale dosc cieplo, ok -4. Jest pierwsza a ja mam 3km do Hali Boraczej. Masakra"

https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1461863_285701991554972_1453684263_n.jpg

30

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

15:20

"Jak ja nie mam sily po 9km nawet po glebokim sniegu, to chyba jest ciezko. Dotarlem dopiero do schroniska na boraczej. Przestałem juz liczyc gleby w sniegu po jajca, to juz nawet zabawne sie stalo :-d . Ostatnie 200 metrow przeszedlem w pol godziny. Gleby, snieg po klate, doslownie. Pies sie zbuntowal i nie chcial isc, fajnie sople na jej siersci wygladaja. Jest ciekawie. W schronisku dostalem darmowa goraca czekolade i batona. Mily gest, cyba ze az tak zle wygladam . 7 godzin marszu za mna. Nie ma szans na 25 dziennie. Trase na Boracza zawsze pokonywalem w 2h Zaspy w miejscach w ktorych nie ma drzew sa po prostu jebane. Uff, nie chce mi sie stad ruszac. Nic mi sie nie chce Fota sie nie chce wrzucic. Co chwila zrywa polaczenie"

31

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Pierwszy dzień , a już takie trudności . Oj coś widzę , że do samego końca będzie tak ciężko  roll .
Fajny pomysł z tą relacja on-line  smile .
Lajtowo czytać sobie to wszystko siedząc w ciepełku  smile

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

32

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

lowell79 to nie wesoło. Być może to nie jest jeszcze ostateczny atak zimy, ale skoro tyle śniegu to pewnie mała szansa żeby się dało jeszcze po górach pochodzić w  miarę dobrych warunkach.

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

33

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

kris_61 napisał/a:

lowell79 to nie wesoło. Być może to nie jest jeszcze ostateczny atak zimy, ale skoro tyle śniegu to pewnie mała szansa żeby się dało jeszcze po górach pochodzić w  miarę dobrych warunkach.

Zobaczymy co w kolejnych relacjach będzie pisał Kamykus smile

34

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

A czy Kamykus zabrał ze sobą rakiety lub skitury bo jakoś mi to umknęło? Chyba nie, sądząc z opisu. W każdym razie to by znacznie ułatwiło marsz w takich warunkach. A relacja mocno dramatyczna wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

35

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

piotr napisał/a:

A czy Kamykus zabrał ze sobą rakiety lub skitury bo jakoś mi to umknęło? Chyba nie, sądząc z opisu. W każdym razie to by znacznie ułatwiło marsz w takich warunkach. A relacja mocno dramatyczna wink

Chyba nie, wnioskując z opisu.

36

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Swoją drogą nasuwa się refleksja - jak w ciągu kilku dni dramatycznie potrafią się zmienić warunki w górach. Jeszcze kilka dni temu szliśmy po BM w deszczu i nie było ani grama śniegu  hmm

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

37

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

14:20 29 listopada

"Trzeba przyznać, warunki mnie zaskoczyły na maksa. Mówili o 15 centymetrach śniegu a tymczasem jest go miejscami metr. Bez rakiet pokonuję 1km w ciągu godziny, noga za nogą, przestało sypać. Wczoraj zrobiłem od schroniska na Boraczej jakieś 6km, razem 15km w czasie 12h szybciej po prostu nie da się iść, w nocy rozbiłem tarp na szlaku, nie właziłem specjalnie w las bo nie miałem na to siły. Dziś ruszyliśmy dalej, niezniszczalna aza jednak nie daje rady po takim śniegu, mając rakiety zawsze szła za mną po przetartym szlaku, teraz zapada się tak jak ja. Pomału ale idziemy, zobaczymy jak będzie dalej i co będzie z psem. PS: Pozdrawiam użytkowników forum - beskidmaly.pl Kończę pisać bo mi palce zamarzną, -7 "

https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/936013_285899331535238_1801004089_n.jpg

38

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Kamykus w tych warunkach proponuje skrócić trasę . Przynajmniej o Słowację . Pogoda ma się poprawić dopiero od wtorku w przyszłym tygodniu .

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

39

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Komykus[quote [... napisał/a:

Pies sie zbuntowal i nie chcial isc [...]
[...]Dziś ruszyliśmy dalej, niezniszczalna aza jednak nie daje rady po takim śniegu, mając rakiety zawsze szła za mną po przetartym szlaku, teraz zapada się tak jak ja. Pomału ale idziemy, zobaczymy jak będzie dalej i co będzie z psem.

Pomyśl też o niej Kamykusie - to dla niej raz wielki stres, dwa wielka męczarnia i próbuje Ci to nawet pokazać.

Ostatnio edytowany przez nena (2013-11-29 17:04:58)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

40

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Kolejne doniesienia

"Ucieszyłem się że jestem na jakiejś ścieżce, bo dziś jestem już na Słowacji i ciężko tutaj z leśnymi ścieżkami trafiłem na dwie ale nie w moim kierunku. Próbowałem nagrać coś kreatywnego, nie wyszło big_smile Właśnie odpoczywam, psiak usnął w sekundę. Czytałem komentarze - Robiłem rakiety z gałązek świerkowych już wczoraj, może dały by radę przy mniejszym śniegu, ale przy tak sporym zupełnie nic nie dawały i tylko jeszcze bardziej zwalniałem. Dzięki za wsparcie, to naprawdę dużo robi!"

41

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Kamykus, rakiety śnieżne z iglaków dają radę, tylko trzeba je robić z gałęzi, a nie gałązek i wstawić poprzeczki. Musi ich też być odpowiednia ilość. Im miększy śnieg, tym więcej i dłuższe gałęzie.

Fot. P. Drozd i D. Hajduk

http://1.bp.blogspot.com/-tQagsGBMwls/T3rTmUL7C0I/AAAAAAAABiI/qSS0ks9GzDk/s1600/Drozd1.jpg

http://3.bp.blogspot.com/-dDS_bIPkeh8/T3rTSS7RwdI/AAAAAAAABh8/PGji5y60ADQ/s1600/Hajduk1.JPG

Ostatnio edytowany przez Staszek (2013-11-29 20:46:35)

42

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

O  kurcze!  Obóz przetrwania. Gratuluje pomysłowości. smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

43

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Ciąg dalszy relacji:

"Idziemy, idziemy! Dziś miałem docierać już do wsi Witów, tymczasem jestem dopiero przy Namestovie. Dziś jest ciepło około 0 stopni, w nocy było -8, co co ciekawe ani razu podczas tego wypadu nie było mi zimno. Idzie się wolno, cały czas sypie dość mocno, choć od godziny jest spokój. Wczoraj nocka oczywiście tez pod tarpem, miałem nadzieję że trafię na jakąś chatkę, ale niestety żadnej nie widziałem.
Opóźnienie nie pozwoli na wykonanie 200km, cały czas myślę czy nie wrócić. Z dna na dzień coraz wolniej idę bo brakuje już sił, każdy krok wiąże się z podnoszeniem nogi na wysokość tyłka, to trochę wykańcza. Psiaka obserwuję, częste postoje żeby go nie katować. Wczoraj był ciężki dzień. 80% trasy na przełaj, lasy zakrzaczone że momentami nie szło wepchnąć palca. Na górskie hale wiatr nawiewa mnóstwo śniegu, wczoraj przez jedną się czołgałem, dosłownie. Krok i wpadałem po szyję więc to było bez sensu, na szczęście tylko jeden taki moment. Dziś na pewno kolejna nocka w lesie, sypie i wieje ale to akurat najmniej mi przeszkadza, jutro chyba wracamy do cywilizacji - najbliżej Chyżne, może coś stąd pojedzie. Jest fajnie, z upadków ryjem śnieg człowiek po jakimś czasie zaczyna się śmiać, taki stały element marszu Kończę bo mnie opłaty za roaming zjedzą Jeszcze raz dzięki za wsparcie."

https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1476537_286090474849457_1585183278_n.jpg

44

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Wow.  smile
Relacja  "on-line" super! Nie przypuszczałbym że będzie tyle śniegu.
Masz samozaparcie Kamykusie ! Wytrwałości życzę!

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

45

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Nie martwcie się o Kamykusa - ja myślę, że i on i pies dadzą radę, a trasę pewnie będzie musiał skrócić. Długie dystanse udają się raczej latem, a zimą tylko przy naprawdę dobrych warunkach śniegowych i przedeptanych szlakach.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

46

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

Ja, to powiem szczerze, najbardziej martwię się o tego biednego psiaka sad , kamykus to wiem, że sobie poradzi.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

47

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

"Dziś idziemy w stronę cywilizacji, 4 dzień męczącego marszu a ja nie jestem nawet w połowie zamierzonego celu. Do tego pogoda która skutecznie demotywuje od 4 dni z niewielkimi przerwami sypie i wieje jak widać na poniższym filmiku. Może gdyby pokazało się słoneczko i przestało wiać, zachciało by się iść dalej ale na to się nie zanosi. Siły jeszcze są, pies trzyma się nieźle, ale chęci trochę odeszły. Liczyłem dziś na ładną pogodę,niestety."

Kamykus z facebooka

48

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

"87km, tyle udało się pokonać w 4 dni, koniec. Trzeba mieć szacunek do gór i wiedzieć kiedy się wycofać. Coraz gorzej i wolniej się szło, spory śnieg, ciężki plecak i duży dystans wysysa z człowieka resztki energii. Warunki choć lekko się poprawiły dziś w południe, równie szybko się pogorszyły, znów sypie i strasznie wieje. Właściwie to od pierwszego dnia z małymi przerwami szedłem w śnieżycy. Dotarłem właśnie do Korbielowa, stąd już z górki. Dzięki za wszystkie komentarze ze wsparciem, oraz SMSy, które najbardziej motywowały do drogi. Szczególnie pozdrawiam ekipę beskidmaly.pl To był świetny test dla sprzętu, przygotowania, cel nie został osiągnięty, ale człowiek wraca z nowymi doświadczeniami, podreptał po nieznanych rejonach, wymęczył się. Nawet przez myśl mi nie przeszło żeby żałować tego wypadu, mimo że małe kryzysy się zdarzały "

49

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

kamykus napisał/a:

to był świetny test dla sprzętu, przygotowania, cel nie został osiągnięty, ale człowiek wraca z nowymi doświadczeniami

Doskonałe podsumowanie. Nawet nieosiągnięty cel to ważne doświadczenie, zwłaszcza gdy wyprawa miała miejsce w trudnych warunkach.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

50

Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem

kamyskusie dokładnie, „trzeba wiedzieć kiedy się wycofać” – góry stać będą i zawsze można powtórzyć przygodę smile. Z warunkami bywa, jak widać, różnie i nieraz trzeba odpuścić. Tymczasem gratuluję Ci tego dystansu, który udało Ci się pokonać, Tobie i Azie smile, bo jej też się należą ogromne brawa i zasłużony odpoczynek smile. Powiem szczerze, że bałam się o nią.

Ostatnio edytowany przez nena (2013-12-01 21:56:16)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/