26

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

ale dziewczyna ciupie

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

27

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

09.07.2010 8:22

"Pozdrawiam wszystkich z Mszany Dolnej:-) teraz ruszam oglądnąć miasto a potem.... Luboń:-)"

28

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

09.07.2010 15:35

" I tak się dokonało to co dokonać się miało :-) serdecznie Was pozdrawiam i dziękuję za Wasze dobre myśli, które doprowadziły mnie do celu :-)"

29

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Jola jesteś wielka ! smile Gratulacje !!!, uściski, buziaki big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

30

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Do mnie ta radosna wiadomość doszła osiem minut później, niestety byłem w pracy i nie mogłem się nią podzielić na forum, co niniejszym czynię:

09.07.2010 15:43
"Luboń zdobyty, wędrówka dobiegła końca smile Pietruś pozdrowiony, ale ściskać nie ściskałam, bo jakiś taki był wylękniony smile Pozdrawiam smile"

Cóż powiedzieć. Gratulacje Jolu!!! Pewnie gdyby nie moje przejściowe problemy zatrudnieniowo-finansowe, cieszyłbym się tam na górze razem z Tobą, a tak, to po prostu wypiję dziś Twoje zdrowie i wymasuje skopane du..ko lol Teraz pozostanie mi czekać na świetną zapewne lekturę Twojej relacji z przecierania ścieżek następcom. A tych bez wątpienia nie zabraknie, przynajmniej na tym forum. Już wiem o czym będę marzył przez najbliższych kilka miesięcy wink Jeszcze raz gratulacje twarda bestyjo wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

31

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Od nas również gratulacje !! Z niecierpliwością czekamy na relację, w końcu my też musimy przejść ten szlak !!

32

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Odemnie też gratulacje !!!

33

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Kon gratulejszyn.

Góroczub.

34

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

gratulazione

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

35

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

祝賀 - po chińsku, përgëzime - po albańsku, 축하 해요 - po koreańsku, pongezi - w języku suahili i na koniec po turecku - tebrikler wink

W innych językach zapraszam na Google Translate tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

36

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Ah Darku wydaje mi się, że wystarczy napisać, Jolanta jesteś prze ........ wink

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

37

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Moi Drodzy!!! smile  Tęskniłam już za Wami!!! smile
Powróciłam z łazęgi, która pięknie się nazywała Mały Szlak Beskidzki.
Wiedziałam, że wspieracie mnie dobrymi myślami, ale wpisy na forum pokazały, że te myśli były również troskliwe i bardzo, bardzo życzliwe…
Nic więc dziwnego, że wyprawa się powiodła, burze mnie omijały, ulewy nie dały się we znaki, a nawet nocleg się znajdował kiedy wydawało się, że będą krzoki  big_smile
Dlaczego poszłam?
Byłam już bardzo zmęczona pracą zawodową i remontem w domu, potrzebowałam wytchnienia.
Dlaczego sama?
Miała również do załatwienia pewne sprawy sama ze sobą wink a jak wiadomo najlepsze rozwiązania przychodzą w ciszy.
Nikomu, niczego nie chciałam udowadniać…a już kopać po tyłkach czy to w przenośni czy realnie – to już w ogóle hmm
Samemu nie wędruje się źle, ale w grupie z pewnością jest przyjemniej smile Wspólny biwak, śmiechy przed snem, chichy po przebudzeniu… Znacie te sprawy big_smile
To wszystko zapewne jeszcze przed nami wink

Myślę, że gdyby pogoda nie przeszkodziła to pewnie tamten planowany termin by doszedł do skutku.
Cóż to jednak za wędrowanie w nieustannym deszczu? Zniszczenia na szlakach, częste osuwiska, pokazały, że na tamten moment odłożenie wyprawy było dobrym posunięciem.

Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję smile smile smile

W tygodniu postaram się jakoś uporządkować wspomnienia, fotki i wrzucić na forum big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

38

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

jolanta,Swietnie że się odpręzyłaś,Skąd to uczucie znam?ale cieszę się że sie udało.Superowo.

Góroczub.

39

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

gratulacje i...

...i trochę zazdrość, że się przełamałaś, że poszłaś i że Ci się udało wink

najważniejsze, że plan zrealizowany w 100%

40

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Jola, jesteś WIELKA!!! Dla mnie to jeszcze jedno potwierdzenie przysłowia: "chcieć, to móc". Darkheush - nie wiedziałem, że znasz chiński i koreański. A w jakich dialektach jesteś najlepszy? wink

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-07-12 07:41:40)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Ogromniaste gratulacje Jolu !!! Jesteś wielka !!!!

duszą w górach zbłądziłam, bo chciałam....

42

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

o tak,  jest jest ! smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

43

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Nie mogłam się zebrać i rozpocząć pisanie relacji z wędrówki sad

Spróbuję po kawałku, tak jak radził pewien forumowicz big_smile

No to zaczynamy wink

Mały Szlak Beskidzki - Dzień pierwszy, sobota,

Jest godzina 14. Gorąco leje się z nieba. Autko zawozi mnie do dzielnicy mojego miasta - Bielska-Białej, która nazywa się Straconka. Tu przy kościele rozpoczyna się Mały Szlak Beskidzki. 137 km, ładnych kilka dni drogi. smile Wyruszam sama, nie boję się samotnej wędrówki, ale czy fizycznie dam radę? hmm

Ten pierwszy dzień przeznaczony jest na rozchodzenie się. Co chwilkę reguluję paski przy plecaku bo jakoś nie chcą się do pleców ułożyć. Spowalnia to trochę tempa, tak jak i podziwianie widoczków, robienie fotek. Prawdziwa uczta dla oczu ma jednak miejsce na polanie przy schronisku oraz z platformy widokowej obok krzyża.

http://lh5.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TD93HZsUdJI/AAAAAAAADSk/c6f_KnwEilY/s640/PICT0013.JPG

Widok z Gaików na pasmo Magurki Wilkowickiej i Czupel

http://lh6.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TD93MkngelI/AAAAAAAADSk/Dta-GTLPGVk/s640/PICT0015.JPG

Widok z polany przy schronisku na Hrobaczej Łące na Żar i Jezioro Międzybrodzkie

Około 17.30 jestem na Hrobaczej (Chrobaczej) Łące, gdzie zamierzam nocować. Schronisko jest puste, będę jedynym nocującym turystą. ( nocleg 15 zł, kibelek na zewnątrz, mycie przy źródełku hmm - szkoda źródełka).
Kiedy gospodarz po raz czwarty pyta czy na pewno będę potrzebowała oświetlenia (musi uruchamiać prądnicę) stwierdzam, że poradzę sobie z latarką.  mad

Wzmacniam się kawką (1 zł. wrzątek!), a ponieważ do nocy daleko, postanawiam wybrać się do kamieniołomu w Kozach, o którym pisali nasi forumowicze. Lokalnym szlakiem spacerowym ostro w dół, a z powrotem ostro w górę. Warto było. Zaliczyłam koncert kumaków (jeden przestraszony zrobił nawet kołyskę, dobrze, że się w postach Neny obczytałam wink ), kilka zajęcy i sarny. smile

http://lh3.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TD93bpjBZ_I/AAAAAAAADSk/HZ-0aZnn1lg/s640/PICT0023.JPG

Kamieniołom w Kozach

http://lh5.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TD93WO7tzxI/AAAAAAAADSk/pkT1YZB2L_M/s640/PICT0020.JPG

Kumaczek nieboraczek smile

Jeszcze rzut oka z platformy widokowej w kierunku północnym

http://lh6.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TD93hG0exPI/AAAAAAAADSk/nZtWE9g6Q70/s640/PICT0027.JPG


W schronisku jestem przed 22 i zasypiam myśląc o tym czy dobudzę jutro rano gospodarza schroniska, który ucztuje ze znajmymi wink

Więcej fotek z pierwszego dnia po kliknięciu big_smile Jeżeli na fotkach rozpoznajecie góry i górki to zapraszam do komentowania : Co gdzie widać? smile

http://lh6.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TD93EucUpNI/AAAAAAAADSk/8bfPUdSDn1M/s640/PICT0012.JPG

Ostatnio edytowany przez jolanta (2010-10-11 19:25:51)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

44

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Zapowiada się fascynująca lektura Jolu!Z zaciekawieniem będę czekał do następnego "dnia"!

45

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Świetnie! A gdzie na zdjęciach nasza bohaterka? wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

46

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

no to teraz będziemy się mogli wczuć w tą wyprawę No bomba

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

47

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

piotr napisał/a:

Świetnie! A gdzie na zdjęciach nasza bohaterka? wink

Piotrze wiesz jak to jest z fotografem, nigdy go nie ma na zdjęciach big_smile

Celowo nie używałam samowyzwalacza bo pożyczona Minolta jest starszego typu i zżera straszenie dużo energii, dystanse długie i w czasie drogi nie zawsze wystarczały dwa komplety akumulatorków nim dotarłam do cywilizacji. Np. na wspomnianej Hrobaczej to nawet nie było gdzie wetknąć ładowarki bo gospodarz oszczędzał na prądzie wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

48

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

Jola pisz dalej pisz , bo nie mogę się doczekać kolejnych części i fotek ! smile
Zdjęcie kołyski kumaka rewelacyjne! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

49

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

No to się zaczęło big_smile

jolanta napisał/a:

Wzmacniam się kawką (1 zł. wrzątek!)

No popatrz, a ja w lutym miałem darmowy.

nocleg 15 zł, kibelek na zewnątrz, mycie przy źródełku

Czyli bez zmian wink

(...)i zasypiam myśląc o tym czy dobudzę jutro rano gospodarza schroniska, który ucztuje ze znajmymi smile

Może trafiłaś nawet na tych samych, z którymi ja imprezowałem na Hrobaczej w lutym wink

Fajny pierwszy, krótki, rozruchowy dzień. Pogoda to Ci dopisała. Tak a propos - u kogo zamawiałaś??? big_smile Czekam na kontynuację tym bardziej, że niedługo "wejdziesz" na bardziej znane mi tereny, potem jakiś czas będzie dla mnie terra incognita, a na końcu bardzo dobrze znane mi i lubiane przez wielu forumowiczów, charakterystyczne miejsce z antenką. Ciekawie będzie poczytać jak ktoś to widział wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

50

Odp: Relacje Joli z trasy MSB

darkheush napisał/a:

Pogoda to Ci dopisała. Tak a propos - u kogo zamawiałaś??? big_smile

No nie zamawiałam, nawet datków jeszcze nie było wink

Dzień drugi, niedziela,

Mimo, że budzę się rankiem o 7 - nie prędko wychodzę na szlak. Śniadanie zjedzone, plecak spakowany, a wody na kawę jak nie tak nie ma ( ech te uzależnienia wink ). Jest dopiero o 9 za wiadomą złotówkę mad
Ruszam w dalszą drogę. Obok schroniska nieśmiało wkładam rękę do dziupli może zbójniki  schowały tam jakiś skarb.

http://lh6.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDNw2SyTFI/AAAAAAAADXY/f2yZ5BqvYCo/s640/PICT0031.JPG

Nie schowały sad

Tuż za platformą widokową biała naparstnica smile

http://lh5.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDN2T6vHzI/AAAAAAAADXY/nXQcHOjIm-w/s640/PICT0033.JPG

Nena, to możliwe? Są takie?

Dalsza droga prowadzi przez Bujakowski Groń, Zasolnicę z pięknym bukowym lasem. Niestety po wyjściu z lasu czerwony szlak się gubi (brak oznakowania) i kolejne oznaczenia spotykam dopiero przy Zaporze w Porąbce.

Mykam na drugą stronę, aby zaatakować Żar. A tu panowie policjanci nie wpuszczają nikogo do osiedla Łazek z powodu czynnego osuwiska. Zamiast więc za zaporą w prawo, skręcam w lewo by jakoś to obejść przez Małą Puszczę.

Pierwsze odstępstwo od MSB

Mój cel Żar

http://lh4.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDOEDJTqQI/AAAAAAAADXY/rAODvEwkG8M/s640/PICT0038.JPG

Długi, nudny asfalting, mozolnie w górę, aż trafiam na polna ścieżkę, która doprowadza mnie do czerwonego szlaku, ale już za Łazkiem. Uf, jak gorąco, wizualizuję podwójne espresso na Żarze i …dalej w górę. Obchodząc Łazek straciłam około półtorej godziny.

Na górze jak to na górze, morze stonki.
Cieszę oczy pięknymi widokami smile i...

http://lh3.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDOQfPxsOI/AAAAAAAADXY/aFcnMiOTKf8/s640/PICT0044.JPG

… popsute są wszystkie urządzenia wydające kawę. Jednak miła panienka zalewa moja własną kawkę do mojego własnego kubeczka i nie bierze za to ani złotówki smile
Po odpoczynku na Żarze wyruszam w kierunku Przełęczy Kocierskiej. I tak kolejno:

w drodze na Kiczerę

http://lh3.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDOZQhdxZI/AAAAAAAADXY/Zu2V4zGFtS4/s640/PICT0046.JPG

Cisowe Grapy z resztkami murów po starym schronie kamiennym.

http://lh4.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDOlS3O7BI/AAAAAAAADXY/zc75jmtDBkk/s640/PICT0052.JPG

I wiele pięknych widoczków, jak choćby ten.

http://lh4.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDOt1BInkI/AAAAAAAADXY/xiI6jjxIhVU/s640/PICT0055.JPG

Chyba z gorąca aparat zaczyna fiksować i bez przerwy wyświetla error, często muszę go resetować, no i czas umyka mad
Na  Przełęczy Kocierskiej jestem dopiero o 17.30. Bardzo, bardzo zmęczona…
Życie ratują mi ogromne lody waniliowe z sosem czekoladowym, adwokatem i oczywiście kawa. big_smile
Poprzedniego dnia Włóczykijka z Bacą i Ufokiem po pracy przy resztkach schronu na Jawornicy, odwiedzili chatkę na Potrójnej, zapowiadając moje przybycie. Dzwonię więc do gospodarza Rafała, że będę, tylko nie wiadomo o której hmm
Zmęczona, idę dosyć wolno. W końcu w lesie jest już tak ciemno, że nie widać znaków na drzewach. Na Potrójną docieram około 21.30. Do chatki pod Potrójną chyba bym nie dotarła hmm
Sympatyczni gospodarze Ania i Rafał czekają już z noclegiem smile Chwilę rozmawiamy, a potem zasypiam nawet nie wiem kiedy. ( nocleg 15 zł. kibelek w środku, ciepła woda do mycia, wrzątek bez ograniczeń big_smile )

Więcej fotek z drugiego dnia po kliknięciu  Jeżeli na fotkach rozpoznajecie góry i górki to zapraszam do komentowania : Co gdzie widać?

http://lh3.ggpht.com/_AUiIwSjvNoQ/TEDOhB4unVI/AAAAAAAADXY/M-Qri9dNZHg/s640/PICT0050.JPG

Ostatnio edytowany przez jolanta (2010-10-12 11:58:35)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile